Ludzie zapłacą za ten finansowy nihilizm

Zmienność i emocje na rynku kryptowalut cofnęły się z ekstremalnie wysokich poziomów z ubiegłego tygodnia i weekendu. Mogę więc poruszyć temat, którym planowałem się zająć tydzień temu.

Co do zasady nie przejmuję się timingiem blogowych wpisów i akceptuję możliwość, że blogowe teksty okażą się sygnałem kontrariańskim. Chciałem jednak uniknąć poruszania tematu związanego z kryptowalutami w trakcie gwałtownej korekty na tym rynku.

Inspiracją do zajęcia się tematem finansowego nihilizmu były spostrzeżenia Joego Weisenthala z Bloomberga i zachowanie biznesowego i inwestycyjnego celebryty Dave’a Portnoya. Jednak zagadnienie finansowego nihilizmu zdecydowanie wykracza poza rynek kryptowalutowy. Pewne natężenie tego zjawiska dostrzegam też w swoich własnych opiniach i spostrzeżeniach.

Już miesiąc temu Joe Weisenthal rozpoczął swoje rozważania o segmencie rynku kryptowalut złożonym ze śmieciowych krypto (shitcoins) i szwindlowych krypto (scamcoins) od pytania: jak byś zareagował gdyby ktoś zaproponował ci wejście w bardzo wczesnej fazie w projekt następnego Bernie Madoffa?

Teoretycznie wejście w bardzo wczesnej fazie w finansowe oszustwo organizowane przez zdolnego, utalentowanego oszusta (gwarantującego początkowy sukces szwindlu) jest interesującą propozycją inwestycyjną. Przy umiejętności w miarę wczesnego wycofania się oferuje wysokie stopy zwrotu. W przypadku utalentowanego oszusta przy relatywnie niewielkim ryzyku. Są oczywiście dwa problemy. Pierwszy to kwestie etyczne. Wielu ludzi uzna świadome zarabianie na oszustwie za moralnie naganne. Drugi to kwestie prawne: jak pokazuje przykład oryginalnego Bernie Madoffa w rozwiniętych państwach nawet wczesne wyjście z piramidy finansowej nie gwarantuje zainkasowania zysków ponieważ po ostatecznym upadku oszustwa mogą zostać zabrane „inwestorowi” i rozdzielone pomiędzy poszkodowanych w piramidzie finansowej.

Weisenthal zauważył, że ten drugi problem nie istnieje w przypadku śmieciowych krypto. Moim zdaniem śmieciowe krypto neutralizują też pierwszy problem – wątpliwości etyczne. Wielu uczestników tego rynku uważa, że tak długo jak czerpanie finansowych korzyści z oszustwa robione jest z przymrużeniem oka (co obejmuje także nieukrywanie, a nawet ostentacyjne ostrzeganie postronnych ludzi, że inwestycja może być oszustwem) jest etycznie akceptowalne.

W ogóle mam wrażenie, że coraz więcej uczestników rynku finansowego zachowuje się jak pewien rodzaj ludzi, którzy myślą, że dodanie frazy „żartowałem” kompletnie oczyszcza ich z negatywnych konsekwencji tego co zrobili lub powiedzieli. W takim podejściu do etyki finansowej nachalne naganianie na otwartą pozycję i korzystanie ze swoich zasięgów w mediach społecznościowych by namówić innych inwestorów na kupno (lub sprzedaż) akcji jest w porządku tak długo jak poprzedzi się to naganianie frazą: „uwaga, teraz będę naganiał”.

Weisenthal argumentował, że segment śmieciowych krypto jest idealnym ekosystemem na tworzenie piramid finansowych. Zwłaszcza po innowacji, jaką było powstanie zdecentralizowanych platform wymiany i handlu. Ta innowacja wyeliminowała tradycyjne giełdy kryptowalutowe jako potencjalnych „gatekeeperów” Nie byli to skrupulatni strażnicy i z reguły po prostu mieli swoją stawkę ale przynajmniej teoretycznie mogli powstrzymać najbardziej oszukańczo wyglądające projekty.

Tydzień temu na Bloombergu opublikowano artykuł dokładnie opisujący kuchnię tworzenia takich piramid finansowych w segmencie śmieciowych krypto. W dużym uproszczeniu wygląda on tak:

  • stwórz shitcoina z dużym potencjałem memowym
  • zapłać za notowania na przynajmniej jednej większej giełdzie
  • wydaj kilkaset tysięcy dolarów na opłacenie sieciowych (zwłaszcza tiktokowych) celebrytów by naganiali na twojego shitcoina
  • zatrudnij managera społeczności by koordynował tworzenie i rozpowszechnianie viralowych memów

Tydzień temu okazało się, że podejście Weisenthala (czy wziąłbyś udział w projekcie następnego Bernie Madoffa?) jest poważnie traktowane w społeczności inwestorów. Inwestycyjny celebryta Dave Portnoy wybrał sobie shitcoina, w którego się zaangażował i gdy ogłaszał tę decyzję przyznał, że wybrany shitcoin może być schematem Ponziego.

Za CoinMarketCap

Na Portnoya spadła krytyka bo wielu ludzi z doświadczeniem w sektorze kryptowalut uznało wybrane przez niego śmieciowe krypto za szwindlowe krypto. Szwindlowe krypto powstało i zostało zaprojektowane z myślą o zorganizowaniu oszustwa finansowego. Śmieciowe krypto może być użyte do takiego oszustwa ale nie zostało do niego stworzone. Różnica nie jest oczywiście wyraźna i zapewne często zależy od punktu siedzenia spierających się inwestorów.

W ramach swojej obrony Portnoy stwierdził, że nawet jeśli wybrany przez niego shitcoin jest schematem Ponziego to wejście w piramidę finansową na wczesnym etapie jest z jego punktu widzenia niezłym pomysłem. Następnie opowiedział historię o tym, że gdy był dzieckiem to jego mama świadomie przystępowała do piramid finansowych, (edytowane – T.) choć wszyscy wiedzieli jak działa piramida i że piramida będzie rosnąć wraz z przyciąganiem do niej nowych ludzi aż wejdzie fala ludzi, którzy zostaną kompletnie oszukani. Według Portnoya ludzie sami powinni podejmować decyzje czy chcą brać udział w takiej ryzykownej zabawie.

Jim Chanos podsumował to podejście inwestycyjne Potnoya słowami „oszustwo jako motyw inwestycyjny”. Moim zdaniem jest to dobra ilustracja nihilizmu finansowego czyli świadomego angażowania się w pomysły inwestycyjne, o których inwestorzy wiedzą, że nie mają realnych podstaw. Są oszustwami, piramidami finansowymi, zorganizowanymi akcjami typu pompuj i rzuć albo organicznymi (w znaczeniu pozbawionymi organizatora) maniami inwestycyjnymi. Nihilizm finansowy to także traktowanie takich zachowań przez dziennikarzy czy blogerów jako nowej rzeczywistości. Nowego podejścia do inwestowania.

Nie mam wątpliwości, że ten finansowy nihilizm będzie mieć setki tysięcy ofiar, z których część straci środki, których utrata będzie miała dla nich katastroficzne konsekwencje. Nie piszę tak dlatego bo uważam, że szwindlowy czy piramidowy segment krypto upadnie. Szczerze mówiąc nie jestem o tym przekonany.

Tryb nihilizmu finansowego: nie wiem jak duży jest globalny rynek na oszukańcze schematy szybkiego bogacenia się ale zakładam, że jest ogromny. Piramidy finansowe są nieodłącznym elementem życia gospodarczego. Były jednym z pierwszych „zdobyczy kapitalizmu”, który zawędrował do transformujących się gospodarek postsocjalistycznych w latach 90’. Nawet państwa dysponujące w miarę sprawnymi i zdeterminowanymi biurokracjami, jak Chiny, nie są w stanie sobie poradzić z piramidami finansowymi i innych schematami szybkiego bogacenia się. Szwindlowe krypto oferują nie tylko potężne przewagi konkurencyjne (wobec tradycyjnych piramid finansowych) dla oszustów (na czele z praktycznie globalnym rynkiem, który pozwala niektórym scamcoinom osiągać kapitalizację kilku czy kilkunastu miliardów dolarów) ale gigantycznie komplikują także działania regulacyjne i śledcze.

Jednak nawet jeśli cały segment przetrwa a nawet się rozwinie poszczególne „projekty” będą upadać bo taka jest natura programów szybkiego bogacenia się. W artykule Bloomberga odsłaniającym kuchnię takich programów wypowiada się ekspert rynku kryptowalut, który stwierdza, że za kilka lat większość z tych projektów nie będzie istnieć.

Dave Portnoy powiedział swoim fanom, że włożył w SafeMoon około 40 000 dolarów. Nie są to istotne pieniądze z punktu widzenia Portnoya i zapewne może sobie pozwolić na ich totalną stratę. Ostrzega swoich fanów by angażowali w tego rodzaju ryzykowne projekty tylko takie kwoty, których strata nie wyrządzi im finansowej krzywdy. Jest jednak jasne, że tysiące ludzi zignoruje te ostrzeżenia. Zapłacą za finansowy nihilizm, który przeniknął do środowiska inwestycyjnego i mediów biznesowych.

Nie jestem przekonany, że można uniknąć tego nihilizmu bo sprowadza się on do opisywania rzeczywistości taką jaką jest. „Od zawsze” pewne segmenty rynku finansowego przypominały kasyno, niektóre przypominały oszukańcze kasyno prowadzone przez skorumpowaną mafię. Dobrym przykładem mogą być „kotłownie” z lat 90’ naciągające dentystów i nauczycieli na śmieciowe akcje. Można się spierać czy w 2021 roku te segmenty zyskały tylko nowoczesną, sympatyczną twarz innowacji finansowych czy także zwiększyły swój zasięg i przeniknęły do mainstreamu.

8 Komentarzy

  1. GZalewski

    Gdy kilka lat temu odkryłem fora MLM i różnych piramid, w tym rodzące się wówczas krypto, wielu piszacych nie miało wątpliwości, ze wie w czym uczestniczy i że muszą w odpowiednim czasie uciec przed innymi (w tym współpiszącymi na forach). Pokusa jest zbyt wielka, żeby zastanawiać się nad etyką, zwłaszcza jeśli "nikomu przecież nie szkodzę"

  2. _dorota

    "opowiedział historię o tym, że gdy był dzieckiem to jego mama świadomie przystępowała do piramid finansowych"

    Ojej, jak wyrafinowana finansowo rodzina, w pewien sposób imponujące. Aha, Portnoy.

    1. trystero (Post autora)

      @ dorota

      Nie. Nie osądzamy tutaj ludzi po nazwisku.

      1. _dorota

        Celowe przystępowanie do piramid finansowych jest działaniem dosyć brawurowym (pierwszy raz spotykam się z czymś takim, szczególnie jeśli powtarzalne). Znamionuje duże doświadczenie w obracaniu pieniędzmi, doświadczenie które może występować tylko w pewnym środowisku.
        Jak widzisz, można to opowiedzieć bez cytowania nazwiska, ale na to samo wyjdzie.

        Również z tego powodu polecam książkę "Ludowa historia Polski"; porusza również ten wątek. Może czas wreszcie, żeby zacząć o tym rozmawiać publicznie?

        1. trystero (Post autora)

          @ dorota

          Ty dalej brniesz w etniczne stereotypy (choć przynajmniej próbujesz teraz użyć dog whistle'owych "środowiskowych"). Nie chcę takich rzeczy. Masz tego świadomość. To, że z jakimś dziwnym uporem wrzucasz je pod mój tekst traktuje jako ostentacyjne pokazywanie braku szacunku dla mojej pracy.

          1. _dorota

            Użycie kodu (jakim jest dog whistle) wynika z tego, że poprawność polityczna nie pozwala używać pewnych słów. Stąd nie można na dane tematy rozmawiać wprost.

            Miejsce jest zupełnie przypadkowe: zareagowałam na zdumiewający cytat. Czy ktoś z czytelników tego bloga miał/ma matkę, która "świadomie przystępowała do piramid finansowych"? Toż to powoduje wybuch śmiechu 🙂

            Oczywiście kończę temat, jeśli go sobie nie życzysz; nie miałam zamiaru okazywania braku szacunku dla Twojej pracy. Przy okazji muszę zdradzić, że moja babka (która była chłopką spod Zamościa) też przystępowała do piramid finansowych. Takie miała hobby, po prostu.

  3. Wojtek S.

    Niech sobie ludzie biorą udział w piramidach, Amberach i kredytach frankowych. Tylko niech potem nie wyciągają ręce po pieniądze podatników, żeby im te kredyty frankowe spłacili, bo banki ich oszukały, a oni nie wiedzieli itp. Ale niestety jak znam życie to potem wszyscy są winni tylko nie oni i ktoś im musi tę stratę zrekompensować. To jest obrzydliwe.

  4. ikti

    Piramidy są zakazane dlatego że działają, a nie dlatego że nie działają. Jest przyszłość dla scamcoinów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.