Gwiazda GameStop straciła sporo blasku. Dziś akcjami spółki handluje się na poziomie około 50 USD choć na przełomie stycznia i lutego handlowano nimi w widełkach 200 do 400 USD z rekordem na poziomie (483 USD). Za to trwa w najlepsze rajd na spółkach z sektora marihuany. Akcje jednego z najbardziej znanych przedstawicieli sektora, Tilray, wzrosły od początku lutego z 18 USD do 55 USD.

Nie można też nie wspomnieć o kryptowalucie Dogecoin, której kurs (w dolarach) od 27 stycznia wzrósł ponad 9-krotnie, a która wśród swoich fanów ma między innymi Elona Muska. Nie jest to mała rzecz bo prezes Tesli i najbogatszy człowiek na świecie stał się osobą z najbardziej cenotwórczymi opiniami na rynkach finansowych.

Za Yahoo Finance

Także na GPW nie brakuje w 2021 roku spektakularnych rajdów. O jednym z nich, na akcjach Serinus Energy, wspominałem w poniedziałek. Ekstremalnie rozgrzana jest sytuacja wśród małych i mikro-spółek na NewConnect – praktycznie co sesję kilka spółek „wybucha” z 40%-50% wzrostem (bo na tyle na jednej sesji pozwala system statycznych widełek). Innymi słowy, inwestorzy są praktycznie otoczeni w 2021 roku okazjami do bardzo szybkich zysków.

Josh Brown napisał interesujące zdanie: Przy wysokim, kilkuprocentowym wzroście gospodarczym, zerowych stopach procentowych oraz milionach ludzi przeklejonych do telefonów komórkowych i spekulujących na jakiś niszowych aktywach finansowych występują ogromne szanse, że któreś z tych niszowych aktywów zaliczą spektakularne wzrosty i wzbudzą w Tobie uczucie żalu, że nie wziąłeś udziału w tych wzrostach. Jakie rozwiązanie proponuje Brown? Kup trochę na wszelki wypadek. Nawet jeśli cała idea wydaje się głupia.

Moim zdaniem do trzech kwestii poruszonych przez Browna (post-pandemiczny boom gospodarczy, zerowe stopy procentowe i pieniądze uganiające się za dochodem oraz masowy i entuzjastyczny udział inwestorów indywidualnych na rynkach, zwłaszcza akcyjnym i kryptowalutowym) należy dodać kilka innych czynników.

Grywalizacja inwestowania i memifikacja analizy inwestycyjnej. Pewna część inwestorów traktuje spekulację na rynkach jako rodzaj gry kompletnie oderwanej od otoczenia biznesowego spółek. Memy stały się szybkim i silnie oddziałującym środkiem przenoszenia idei inwestycyjnych. Spektakularne rajdy na niszowych aktywach mogą być wynikiem najzwyklejszej internetowej mody (spółki albo kryptowaluty podążą drogą memu z rozkojarzonym chłopakiem)

Rosnąca rola mediów społecznościowych. Indywidualni inwestorzy koordynują swoje działania co zwiększa potencjalny zasięg ruchu. Nie ma co się oszukiwać, w wielu przypadkach ta „koordynacja” to naganianie w stylu klasycznych akcji pompuj i rzuć. W 2021 niezwykle sprytnie przekształconych w akcje „pompuj i trzymaj” (jeśli nie wiesz o co chodzi w tej grze).

Coraz większe zaangażowanie celebrytów. Mam na myśli zarówno inwestycyjnych celebrytów. Tych z nowej fali i mediów społecznościowych (nie tych z CNBC) jak i tradycyjnych celebrytów (piosenkarzy, aktorów, etc), wśród których pojawiła się moda na publiczne przyłączanie się do internetowych manii spekulacyjnych.

Krótko mówiąc: należy się spodziewać kontynuacji zjawiska rajdów na niszowych aktywach, zarówno w skali globalnej jak i w Polsce. Moim zdaniem wspomniane rajdy będą stanowiły spore wyzwanie dla inwestorów. Po pierwsze będą gigantyczną dystrakcją. Tak jak zwykli ludzie spędzają czas na śledzeniu perypetii bohaterów dziesiątek reality shows tak inwestorzy czytać będą o rajdach na śmieciowych spółkach wywołanych akcją w mediach społecznościowych lub wystąpieniem jakiegoś celebryty. Po drugie rajdy będą u części inwestorów budzić uczucie frustracji i żalu.

Myślę, że strach przed staniem z boku czyli FOMO (strach przed pozostaniem na peronie) będzie jednym z najważniejszych motywów inwestycyjnych 2021 roku. Wypracowanie sposobów na zarządzanie tym uczuciem będzie miało ważne znaczenie zarówno dla wyników inwestycyjnych jak i ogólnego samopoczucia emocjonalnego inwestorów. Żal generowany przez pominięcie jakiegoś atrakcyjnego rajdu jest bardzo toksycznym uczuciem. Może obniżać zadowolenie z życia i skłaniać do wprowadzenia nieprzemyślanych, impulsywnych zmian w podejściu inwestycyjnym.

Może skłonić inwestorów do wejścia na nowe, nieznane im rynki. Zastanawiam się na przykład jaki procent inwestorów w Polsce, którzy otworzyli w styczniu rachunek z dostępem do rynków zagranicznych zrobiło swoją pierwszą transakcję na którejś ze spółek memowych.

Myślę, że sytuacja zwykłych inwestorów i hiper-aktywnych inwestorów (z tendencją do ciągłego śledzenia notowań) trochę się różni. Dla tej drugiej grupy spekulacyjne rajdy, nawet w totalnym oderwaniu od sytuacji biznesowej spółki, stwarzają atrakcyjne okazje inwestycyjne bo duży zasięg ruchu (silny trend) stwarza możliwości do zyskownych transakcji. Opanowanie tych sytuacji może być kluczem do dobrych wyników inwestycyjnych w 2021 roku tak jak w 2020 roku wiele korzyści przyniosło szybkie ogarnięcie sytuacji w segmencie spółek covidowych.

Jak powinni zachować się zwykli inwestorzy? Myślę, że to w dużym stopniu zależy od tego jak bardzo są odporni na opowieści niezbyt rozgarniętego sąsiada/kolegi/współpracownika o tym, że podwoił swoje pieniądze na inwestycji w spółce polecanej na jakiejś facebookowej grupie o giełdzie. Jeśli są odporni to cały problem rajdów na niszowych aktywach i FOMO nie powinien dać im się we znaki. Jeśli zdają sobie sprawę, że po którejś tego typu opowieści zainwestują sporą kwotę w spółkę, wokół której zrobiło się dużo szumu to powinni się przygotować na tę ewentualność. Pomysłem, który jako pierwszy przychodzi do głowy jest rozdzielenia portfela na część inwestycyjną (zdecydowana większość aktywów, dotychczas stosowane podejście inwestycyjne) i spekulacyjną (5%-10% aktywów). Idea części spekulacyjnej polega z jednej strony na daniu inwestorowi szansy na uczestniczeniu w tych ekscytujących rzeczach,, które dzieją się na rynku a drugiej strony na ograniczeniu potencjalnych strat do poziomu, który nie zagraża stabilności finansowej. Nie jest to na pewno idealne rozwiązanie ale wydaje się taką formą zarządzania ryzykiem FOMO, która ogranicza błędy o katastrofalnych konsekwencjach.

2 Komentarzy

  1. Shitcoin hodler

    Macie jakiś plan na świętowanie 100 MILIONÓW procent na Bitcoin?

    Jeśli nie, to zawsze możecie już zacząć się przygotowywać pod świętowanie 1 MILIARD procent.

    Wiem wiem, ale Jugosławia 1994, Zimbabwe 2008 i Węgry 1946 jednak się wydarzyły, a wydawało się iż to niemożliwe.

    1. Artur

      Post wręcz idealnie wpisujący się w treść artykułu.

Pozostaw odpowiedź Shitcoin hodler Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.