Dziennik transakcji wersja 2.0, (vol. 4)

Zgodnie z zapowiedzią ten wpis poświęcę prezentacji mojej autorskiej wersji dziennika transakcyjnego, którą nie bez przyczyny nazwałem „wersją 2.0”.

Powód tej „dwójkowej” numeracji ma uzasadnienie z kilku poniższych powodów:

1. Zrywa w znacznej części z tradycją, która liczy sobie dziesiątki lat. W erze przedcyfrowej utrzymywanie spisu transakcji było czymś koniecznym dla kontroli własnego portfela. Przy okazji okraszano go ręcznymi dopiskami, zresztą i on sam był w wersji papierowej. Dziś zestaw wszystkich transakcji można wyciągnąć z internetu jednym guzikiem z dowolnego miejsca na świecie, czasem jeszcze do tego dostać od brokera kilka prostych statystyk.

2. Mój dziennik idzie dalej – na dobrą sprawę nie potrzebuje zestawienia transakcji, może co najwyżej tych najważniejszych, przełomowych, najbardziej edukacyjnych, najlepszych w sensie materiału analitycznego. Wiele naszych transakcji się pod pewnymi względami powtarza, wiele nie wnosi nic nowego do wiedzy i poznania, szkoda obciążać nimi historii i tracić czas na spisywanie i wertowanie

3. Najważniejszy jego cel wynika z nazwy – zamiast ewidencjonować, zbierać, tworzyć grube tomy, których potem przejrzeć efektywnie nie sposób, skupia się na celach, akcji, dynamice i ogranicza do motywacyjnej ZADANIOWOŚCI.

Gdyby pokusić się o jedno zdanie definicji to wyglądałaby tak:

Dziennik zadaniowy to zbiór osobistych zapisków dotyczących szeroko pojętego inwestowania, a nie tylko samych transakcji, który zamiast statycznego ewidencjonowania i opisywania stawia na dynamiczne wnioskowanie i określanie konkretnych zadań do realizacji, wraz z kontrolą ich wykonania.

Jak w szczegółach wygląda taki dziennik zadaniowy?

Jego stworzenie i prowadzenie składa się z 3 wzajemnie przenikających się etapów. Spróbuję je w krótki, ale wyczerpujący sposób opisać na podstawie tego, co sam wypracowałem przez ponad 2 dekady działania w tym biznesie.

Zamiast spisywania transakcji i ich opisywania przechodzimy od razu do analizy wartości, które z nich wynikają. Jeśli nie wniosły nic nowego, czego jeszcze o sobie, rynku, własnej strategii nie wiedzieliśmy, nie tracimy czasu na ich rozpamiętywanie, tę energię skupiamy w innym miejscu.

Etap 1. Analiza

Polega na zidentyfikowaniu i zapisaniu:

a/ błędów, nowych lub starych, z którymi nie potrafiliśmy sobie jeszcze poradzić, a wychodzą w transakcjach; można dodać do tego realną ocenę jakości naszego procesu decyzyjnego, przede wszystkim tego intuicyjnego oraz oceny na tym tle siebie, swoich zachowań, myśli, emocji,

//tu uwaga: realna ocena jakości podjętych decyzji polega na rzetelnym połączeniu wyników transakcji z przesłankami ich podjęcia; często bywa bowiem tak, że ponieśliśmy stratę pomimo prawidłowo przeprowadzonego procesu analizy i podjęcia decyzji, albo odwrotnie – pojawił się zysk z powodów zupełnie innych niż zakładaliśmy; chodzi o to, by ocenić jakość własnego procesu decyzyjnego w jak najbardziej rzetelny sposób, to pomaga określić własne umiejętności//

b/ nowych zjawisk na rynku, czy w otoczeniu albo we własnym zachowaniu, z którymi się wcześniej nie zetknęliśmy, a mają znaczenie dla naszej skuteczności, rozumienia, umiejętności,

c/ uwag i wniosków wobec stosowanej strategii, metody inwestycyjnej, metody analitycznej oraz używanego sposobu zarządzania ryzykiem i kapitałem,

d/ pomysłów na kolejne transakcje i informacje z nimi związane,

e/ nabytej wiedzy z wszelkich źródeł zewnętrznych – z książek, internetu, szkoleń, grup dyskusyjnych, mediów, innych analiz, rekomendacji itd

f/ pomysłów na nowe strategie, metody inwestowania, systemy transakcyjne, które chcielibyśmy poznać, przetestować, wdrożyć

Listę można dowolnie rozszerzać, dzielę się jedynie swoją. Jak widać wybiega ona poza same transakcje, jest syntezą wszystkich informacji, które nabywamy.

Etap 2. Zadania

Zasadnicza część dziennika. W drugim etapie próbujemy natychmiast wysnuwać pierwsze wnioski oraz stawiamy sobie i zapisujemy do powstałych wyżej kolejnych analiz zadania do wykonania i cele do zrealizowania, które w każdej chwili możemy uzupełniać czy zmieniać:

Ad a/

Proponujemy sobie i zapisujemy wszelkie środki zaradcze, które planujemy podjąć dla eliminacji błędów w kolejnych transakcjach i decyzjach z nimi związanych (tylko konkretne działania, z których się potem rzetelnie rozliczamy w dzienniku!) albo robimy plan, gdzie i jak szukać porad w tym kierunku.

Ponieważ podejmowanie, a szczególnie realizacja decyzji nieuchronnie wiąże się z zarządzaniem własnymi emocjami, przekonaniami i myślami, a więc poznawaniem siebie, oceniamy swoje w tym postępy i zapisujemy docelowe wizje siebie w każdej z domen wiążących się z psychologią inwestowania. W razie potrzeby spisujemy zauważone braki, słabe strony i stawiamy sobie pisemne zadania jak z nimi sobie poradzić (ewentualnie gdzie szukać pomocy)

Ad b/

Próbujemy napotkane nowe zjawiska zdiagnozować, określić ich ważność dla realizacji własnych inwestycji oraz określić sposób ich przystosowania na własny użytek, a jeśli są z tym kłopoty rozpisujemy plan dojścia do ich bliższego poznania (lektury, adresy do poszukiwań, słowa kluczowe) oraz spisujemy kolejne wnioski wysnuwane w trakcie realizacji tego zadania.

Ad c/

Robimy plan, zapisujemy pomysły albo od razu przystępujemy do testowania i sprawdzania usprawnień czy poprawek własnych strategii, metod inwestycyjnych lub sposobów zarządzania ryzykiem i kapitałem. Zapisujemy wnioski, zalecenia, nowe reguły.

Ad d/

Rozpisujemy nowe pomysły na kolejne transakcje na konkretne działania – kiedy wejść do gry, za ile, w jaki sposób, jak ustawić stop początkowy; pomijamy jeśli proces decyzyjny ma charakter automatyczny.

Ad e/

Jeśli zdobywamy nową wiedzę ze źródeł zewnętrznych i uznajemy ją za niezbędną do przysposobienia, rozpisujemy sobie zadania i cele jej użycia w konkretnych działaniach – czy to w analizach, czy w transakcjach, czy w zarządzaniu sobą itd.

Ad f/

Pomysły na nowe strategie, metody inwestycyjne ubieramy w szczegółowy plan ich testowania, sprawdzania, poszukiwania porad i podpowiedzi, tworzymy kolejne reguły i je cyzelujemy.

Można do tego wszystkiego używać kolorów, drzew decyzyjnych, map myśli, wykresów, wszystkich trików, które pomogą nam efektywnie prowadzić te notatki, a przede wszystkich REALIZOWAĆ zapisane tam cele i zadania.

Etap 3. Kontrola

Po osiągnięciu każdego z tych małych celów i zadań wykreślamy je z dziennika jako wynik uznania, że osiągnięte w ten sposób nowe umiejętności czy wiedza stają się częścią nas, a nie jedynie cyfrowym czy papierowym zapisem. W każdym momencie wracamy do niewykreślonych, czyli niezrealizowanych zadań i celów, można je wówczas uzupełniać, aktualizować, redefiniować. Progres polega na tym, by w dzienniku tych niewykreślonych stale ubywało, najlepiej proporcjonalnie do naszych możliwości, czasu, predyspozycji.

Na przyszłość można w jednym miejscu zapisać sobie najważniejsze wnioski, uwagi, czy szczegóły powstałe po wykonaniu zadań (np. zasady nowej strategii, którą się udało w ten sposób poprawić, albo zaleceń pomagających unikać danego błędu). W ten sposób zadania zamieniają się z czasem w nasze nowe reguły, przykazania, przekonania, filozofię. Ja z tych końcowych materiałów czerpię materiał na blog, ale mój dziennik zadaniowy nadal żyje, choć skreśliłem w nim przez lata setki celów i wykonanych zadań.

***

Jak widać więc transakcje przestają być w dzienniku zadaniowym fetyszem, osią zapisków. Stają się jedynie weryfikatorem realizowanych zadań, jedną z inspiracji, pomocą, wskazówką, narzędziem realizacji celów, a nie celem samym w sobie. Zresztą z każdym rokiem stare transakcje coraz bardziej jawią się jako ubogie, może naiwne, pełne błędów, szczególnie te pierwsze robione. Nie warto się na nich kotwiczyć, wiedzę z nich już dawno przerobiliśmy w tego rodzaju dzienniku 2.0.

Dziennik zadaniowy ma żyć w czasie rzeczywistym, a nie stać się jedynie archiwum, które pokrywa kurz.

W ostatniej części pokażę zalety prowadzenia takiego dziennika i jego przewagę w eliminacji błędów, o których wspominałem w poprzednich częściach. To będzie próba przekonania nieprzekonanych do takiej formy pracy.

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.