Wykres dnia: super-oszczędzający i ich nawyki finansowe

Na Blogach Bossy skupiamy się na inwestycyjnej części zarządzania finansami osobistymi. Nie ignorujemy jednak części oszczędnościowej – to od tego etapu zależy przecież wielkość środków, które można ulokować w przynoszących dochody aktywach.

Wielokrotnie podkreślaliśmy znaczenie części oszczędnościowej. Robiliśmy to w kontekście “świata niskich stóp zwrotu” czyli okresu na rynkach finansowych z niższymi stopami zwrotu niż te obserwowane w danych historycznych z ostatniego wieku. Wielu komentatorów wyraża obawy, że z taką sytuacją inwestorzy będą mieć do czynienia w najbliższych dekadach. Na część oszczędnościową zwracaliśmy także uwagę w kontekście rzeczy, na którymi inwestor ma kontrolę. Dla części inwestorów zwiększenie stopy oszczędności będzie dużo łatwiejszą drogą do osiągnięcia celów finansowych niż nawet poprawienie rezultatów inwestycyjnych.

W marcu opublikowano wyniki interesującego sondażu zleconego przez amerykańskiego brokera TD Ameritrade. Sceptycznie podchodzę do sondaży w dziedzinie zachowań inwestycyjnych i finansowych, zwłaszcza sondaży internetowych ale myślę, że można wyniki takich badań potraktować jako zachętę, inspirację do głębszych przemyśleń.

Sondaż objął zamożnych Amerykanów powyżej 45 roku życia – z ponad 250 000 tys. dolarów aktywów inwestycyjnych. Połowo badanych była na drodze do uzyskania lub osiągnęła status niezależności finansowej: możliwości utrzymywania się z dochodów generowanych przez aktywa inwestycyjne. Jedna piąta badanych została zidentyfikowana jako super-oszczędzający: osoby, które oszczędzają przynajmniej 20% swoich dochodów. Celem badania było poznanie zwyczajów finansowych i inwestycyjnych tej właśnie grupy. Przedstawię dwa interesujące wykresy z wynikami sondażu.

Zacznijmy od strony wydatkowej. Ponad dwudziestoprocentowa stopa oszczędności to poziom bardzo odległy dla wielu nawet dobrze zarabiających ludzi. W jaki sposób super-oszczędzający osiągają tak wysoką stopę oszczędności? Czy dzięki unikaniu wydawania pieniędzy na kawę latte w kawiarniach i rezygnowaniu z tostów z awokado na śniadanie? Wyniki sondażu wskazują, że największą różnicą w wydatkach pomiędzy zwykłymi ludźmi a super-oszczędzającymi są koszty mieszkania.

Za TD Ameritrade

Myślę, że powyższe wyniki nie powinny być dużym zaskoczeniem. Wydatki na mieszkanie (koszty wynajmu albo koszty kredytu hipotecznego) to z reguły największa część budżetu domowego. Istotne oszczędności najłatwiej jest generować w takich właśnie dużych kategoriach wydatkowych. Moje intuicyjne nastawienie do zarządzania wydatkami w przypadku rodziny z klasy z średniej zakłada, że największy potencjał oszczędnościowy tkwi w wydatkach mieszkaniowych i transportowych (czytaj: samochodowych).

Problem mediów biznesowych a częściowo segmentu porad finansowych polega na tym, że artykuły krytykujące młodych ludzi za rozrzutne wydatki na kawę mają bardzo dobrą klikalność. Być może łatwiej jest też zachęcać do rezygnacji z kawy poza domem niż do odwleczenia na kilka lat decyzji o przenosinach do większego mieszkania lub kupnie drugiego (albo pierwszego) samochodu. To jednak te dwie decyzje będą w stanie istotnie zmienić stopę oszczędności a nie wyszukiwanie i ścinanie niewielkich lecz może frywolnych wydatków.

Myślę, że jest to systemowy problemem mediów biznesowych i segmentu porad finansowych: proste, skuteczne ale nudne rozwiązania często ustępują miejsce błyskotliwym, świetnie brzmiącym poradom o wątpliwej efektywności.

Za TD Ameritrade

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden rezultat sondażu badającego nawyki super-oszczędzających: zaczynają inwestowanie dużo wcześniej niż inni ludzie. Z sondażu wynika, że 54% super-oszczędzających zaczyna inwestycje na rynkach finansowych przed osiągnięciem trzydziestki. To wynik lepszy o 15 punktów procentowych od zwykłych ludzi. Budowanie niezależności finansowej jest długoterminowym przedsięwzięciem z horyzontem czasowym liczonym w dekadach. Pięć czy dziesięć lat przewagi czasowej może wygenerować bardzo dużą różnicę w kapitale końcowym a przy korzystnym ułożeniu cykli koniunkturalnych umożliwić nawet wcześniejszą emeryturę.

8 Komentarzy

  1. Paweł

    Brawo, oby więcej takich artykułów. Ale wynurza się stąd smutna prawda, że nie każdy może być super oszczędzającym, np mieszkając na wsi, gdzie bez samochodu nie da się żyć albo gdy wyprowadził się do miasta i siłą rzeczy musi płacić za wynajem lub za raty kredytu hipotecznego.

    1. Mic

      Ale nigdzie nie było powiedziane, że nie można mieć samochodu, czy nie płacić za wynajem, żeby być superoszczedzajacym.
      Pytanie ile samochodów, jakie mi szukanie itd.
      Ma to daleko większe znaczenie niż jedno latte mniej.

  2. Deo Gratias

    Klasa średnia, mieszkanie na kredyt, 2 autka, oszczędności miesięczne 30-40% (czasem 50%, rzadko zdarza się nawet 60%) dochodów netto z etatu.

    0 kawusi w SB, tostów z awokado czy innego modnego jedzonka na mieście.

    Ale nie zacząłem inwestowania przed 30 🙁

    1. trystero (Post autora)

      @ Deo Gratias

      Chciałem pokazać gdzie najłatwiej znaleźć możliwości zwiększenia stopy oszczędności: w największych kategoriach. Natomiast całość powinna się moim zdaniem opierać na tym by znajdować je tam gdzie nie psuje to komfortu życia. A to zależy już od preferencji. Są ludzie, którzy będą bardzo rozczarowani gdy nie będą mogli zaliczyć każdej nowej etnicznej restauracji w mieście (bo to im sprawia dużą przyjemność) ale obędą się bez samochodu i są ludzie, którzy w ogóle nie potrzebują jeść poza domem a samochodów traktują jako coś podstawowego. Moim zdaniem bezkompromisowe oszczędzanie, które zabiera radość z życia może mieć duże negatywne konsekwencje i nigdy bym nie polecał takiej postawy.

    2. jerzy

      Rata kredytu 1500 zł, koszt dwóch aut na miesiąc 1100 zł (kupno używanego auta raz na 7 lat, naprawy i eksploatacja), opłaty na mieszkanie i media 800 zł, jedzenie na dwie osoby to minimum 1000. Wychodzi 4400, Nie wspominając już nawet o wydatkach na dzieci i innych (wakacje, rozrywki, zdrowie, ubrania, elektronika), trudno mówić więc o Tobie jako o klasie średniej, albo mamy inne wyobrażenie na temat klasy średniej, skoro jeszcze 40% odkładasz.

      1. Deo Gratias

        Kredyt nadpłacony dawno temu, rata obecnie śmieszna (już tu pisałem, że wytrzymam kurs 50 PLN za 1 CHF). Mógłbym go spłacić, ale po co jeśli korpo obligacje dają mi 8 – 12% rocznie (z ryzykiem straty kapitału 100% oczywiście)? Samochody z salonu przecież za gotówkę, kupno na raty niezbyt się opłaca. Mieszkanie z mediami oraz jedzenie parę stów więcej.

        Jestem biedną klasą średnią (no max to middle middle class) niestety, choćbym nie wiem jak zaklinał rzeczywistość. Muszę lepiej machać łopatą na fx, crypto i akcjach, bo może coś polepszy się w moim życiu.

        Oby tylko złodzieje nie okradli mnie jeszcze bardziej z IKE i IKZE. Prawie 9k pójdzie na prowizję za przekształcenie OFE 🙁

  3. ktos

    @jerzy
    Z ciekawosci – uwazasz ze to powyzej czy ponizej klasy sredniej?

    1. Jerzy

      @ktos
      W Polsce dochody rzędu 10 000 i więcej miesięcznie to raczej powyżej klasy średniej (średnia pensja na dwie rękę około 3650 zł), zakładam że tyle trzeba zarabiać by przy podobnych wydatkach pozwolić sobie na 40% oszczędności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.