Etyka, ład korporacyjny, dobre zwyczaje, ochrona akcjonariuszy mniejszościowych. Ot takie okrągłe słówka, które nieźle brzmią na konferencjach i przekazach medialnych. Mamy właśnie prawdziwe combo interesujących zdarzeń.

Podczas Walnego Zgromadzenia Elektrimu przegłosowany zostaje punkt o wykreśleniu z porządku obrad wszystkich projektów, zgłoszonych przez akcjonariuszy mniejszościowych. Następnie zaś przewodniczący walnego reprezentant Zygmunta Solorza, zaproponował uchwałę o obciążeniu kosztami walnego zgromadzenia – szacowanymi przez prezesa Wojciecha Piskorza na około 20 tys. zł – akcjonariuszy, na żądanie których zwołano walne.

To jest dobry krok. Można na przykład zrobić Walne jako imprezy biletowane.  Z przedsprzedażą (tańszy wstęp), biletami VIP (możliwość głosowania) i Super-Mega-Platynowym uczestnictwem (fotka z Zarządem)

Druga informacja nie mniej ciekawa, oto ktoś w Ministerstwie Finansów wpada na pomysł utworzenia Funduszu Edukacji Finansowej oraz utworzenie systemu rekompensat dla osób fizycznych, które nabyły obligacje, których emisja lub zbywanie odbyło się z naruszeniem przepisów prawa.

Ja nie jestem prawnikiem, ot wydaje mi się, że jakieś podstawy logiki mam (to był dość mocno wymagany przedmiot podczas studiów filozoficznych). Ale czy nie jest tak, że jeśli coś odbyło się z naruszeniem przepisów prawa, to jednak odpowiednie regulacje istnieją?

Pomijam już kreatywność sprzedawców, którzy w zanadrzu będą mieli prawdziwego jokera: w razie wszczęcia postępowania upadłościowego lub układowego emitenta tych obligacji będzie mogła uzyskać rekompensatę w maksymalnej wysokości 100 tys. zł, ale nie więcej niż 25 proc. straty.

Przed oczami mam te wszystkie zapewnienia o gwarantowanych obligacjach, zysku bez ryzyka i paru innych sloganach.

A ja czuję się niesprawiedliwie potraktowany, bo chciałbym taki fundusz dla moich nieudanych inwestycji w akcje. Bo namówił mnie do nich kolega, który nie miał uprawnień doradczych, czyli odbyło się to z naruszeniem prawa.

Trzeci news – opisuje go właśnie w szczegółach Trystero. Oto prowadząca IPO spółka Etno Cafe oferowała wpływowym w sieci osobom (powinienem napisać influencerom, żeby było modnie) pakiet akcji za udział w kampanii marketingowej oferty publicznej.

Za czasów internetu, którego już nikt nie pamięta, emaile, grupy usenetowe to już prehistoria, wysyłało się maile, które miały napędzić chętnych do kupowania akcji. Dziś mamy piękną akcję – na instagramach, facebookach, snapchatach influencerzy, vlogerzy, blogerzy, i inni -rzy, będą namawiać nas na akcje spółek. Obok kremów, książek, ciuchów i całego tego „musisz to mieć”. Cóż za kreatywność, oryginalność, przekora!

Cóż za wspaniałe perspektywy. Zaufanie do rynku rośnie wykładniczo.

[Photo by Nathan Dumlao on Unsplash]

5 Komentarzy

  1. dzemeuksis

    Grubo. Zachęcanie do inwestycji na rynku kapitałowym, wersja polska AD2018.

  2. podtworca

    Dodajmy, że te wszystkie patologie wynikają z braku egzekwowania prawa w Polsce. W USA klienci piramidy Madoffa odzyskali 60% kapitału! A co proponuje Państwo Polskie, żeby przeciwdziałać kolejnym AmberGoldom, SKOKom Wołomin, Getbackom? Szkolenia…

  3. _dorota

    Ale właściwie o co ten krzyk? Taką mamy rzeczywistość, że zwykłe kampanie reklamowe już nie sprzedają, więc przyszła pora na influencerów. A skoro można w ten sposób zachwalać szmatki i kosmetyki, to czemu nie akcje (czy inne instrumenty finansowe)? Signum temporis, po prostu.

    W zasadzie można by postulować wymóg ustawowy, że każda wzmianka o instrumencie finansowym ma z mocy prawa być uzupełniona o disclaimer pod tekstem. No i byłby to wymóg nieegzekwowalny.

    Czujnym cza być, nic więcej się nie poradzi.

    1. GZalewski

      Od razu tam krzyk. Raczej takie sobie kiwanie głową z uznaniem

  4. Deo Gratias

    Gdyby nie określony poziom kultury wymagany na tym forum, to bym w dwóch słowach napisał co myślę o panu, który zrobił coś takiego.

Skomentuj _dorota Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.