Mądrości partnera Warrena Buffeta

„Zapomnij to co wiesz o kupowaniu przyzwoitych biznesów za doskonałe ceny. Kupuj doskonałe biznesy za przyzwoite ceny” – to tylko jeden z wielu cytatów Charlie Mungera partnera biznesowego Warrena Buffeta i współtwórcy jego sukcesu. Więcej jego wypowiedzi znajdziemy w wydanej właśnie w USA książce „The Tao of Charlie Munger” Davida Clarka.

Jak wynika z publikacji (jej polski tytuł to „Tao Charlie Mungera”) Warren Buffet tak określił rolę jaką Charlie Munger odegrał w jego sukcesie. „To Charlie stworzył obecną architekturę Berkshire Hathaway. Jego plan był prosty: zapomnij to co wiesz o kupowaniu przyzwoitych biznesów za doskonałe ceny. Kupuj doskonałe biznesy za przyzwoite ceny. W efekcie Berkshire został zbudowany według tego planu. Moja rola była tylko rolą jako wykonuje główny wykonawca na budowie a szefowie pozostałych filii Berkshire byli podwykonawcami”.

Porównanie do architekta nie jest przypadkowe, ponieważ jedną z pasji Mungera jest projektowanie budynków. Buffet mówił również: „Charlie skierował mnie na drogę kupowania nie tylko okazji, której to drogi wcześniej się trzymałem a którą wskazał mi Ben Graham. Trzeba było potężnej siły, by zmienić moje podejście. Na tym polega potęga umysłu Charliego”.

Jednak Charlie Munger to dość nietypowa postać jak na współtwórce sukcesu jednej z najważniejszych firm inwestycyjnych w historii. Z wykształcenia jest prawnikiem a w czasie II wojny światowej szkolono go na metereologa. Nie skończył studiów ekonomicznych ani żadnych kursów związanych ekonomią, marketingiem czy finansami. Urodził się 1 stycznia 1924 r. w Omaha w stanie Nebraska. Jego ojciec był poważanym prawnikiem w mieście.

Sam Munger chodził do tej samej szkoły podstawowej i średniej co Warren Buffet, choć nie do tej samej klasy (Munger jest siedem lat starszy od Buffeta). Jedną z pierwszych prac Mungera była robota dla dziadka Buffeta w należącym do niego sklepie spożywczym. Jako siedemnastolatek zapisał się na studia matematyczne na University of Michigan. Niedługo później USA przystąpiły do II wojny światowej a młody Munger rzucił uczelnię i wstąpił do US Army Air Corps.

W czasie służby w armii przyszły inwestor nauczył się grać w pokera, co jak twierdził, miało duży wpływ na jego zrozumienie ryzyka. Po wojnie Munge studiował prawo na Harvard Law School a następnie pracował jako prawnik. Latem 1959 r. wrócił do Omaha by zająć się spadkiem po ojcu. Tam spotkał się na lunch z dwoma przyjaciółmi w Omaha Club. Przyprowadzili oni ze sobą kolegę, który prowadził fundusz inwestycyjny, w który oni zainwestowali pieniądze. Tym znajomym był Warren Buffet.

Mężczyźni od razu przypadki sobie do gustu. Buffet zaczął rozmowę od wychwalania geniuszu Benjamina Grahama i okazało się, że Munger dobrze wiedział kim on jest. Rozmowa była tak angażująca, iż koledzy wyszli zostawiając Buffeta i Mungera tylko w swoim towarzystwie. Zainspirowany przykładem Buffeta Munger także założył spółkę, której celem było inwestowania pieniędzy. Z tym że założył ją w Kalifornii, gdzie wówczas mieszkał.

Od tego momentu mężczyźni rozmawiali ze sobą regularnie kilka razy w tygodniu przez telefon. W 1962 r. Munger zarejestrował firmę a trzy lata później całkowicie porzucił pracę jako prawnik by w pełni skoncentrować się na inwestowaniu. Kalifornijczyk miał jednak inny styl inwestycyjny, niż Buffet. Lubił mocno się zadłużać i starał się zarabiać na arbitrażu.

W 1968 r. Buffet z Mungerem oraz Davidem Gottesmanem zrobili pierwszy wspólny interes. Założyli spółke Diversified Retailing Company, która następnie przejęła za 12 mln USD dom towarowy z Baltimore Hochschild Kohn (połowa kwoty na przejęcie pożyczono z banku). Jednak Munger radził sobie bardzo dobrze jeszcze zanim połączył siły z Buffetem. Od 1961 r. do 1969 r. średnia roczna stopa zwrotu z jego inwestycji wyniosła 37,1 proc. Bessa z lat 1973-1974 mocno obniżyła te wyniki. Kiedy jednak w 1975 r. zamykał fundusz mógł się pochwalić roczną stopą zwrotu 24,3 proc.

Co jednak ciekawe w ostatnich latach działalności funduszu w jedną firmę (chodzi o Blue Chip Stamp) zainwestował 61 proc. wszystkich środków. Charlie Munger nigdy nie był więc wielkim fanem dywersyfikacji. W 1979 r. Kalifornijczyk wszedł do zarządu Berkshire Hathaway a w 1983 r. Blue Stamp Chip połączyło z flagową firmą Buffeta. Jeszcze w 1984 r. cena akcji Berkshire Hathaway wynosiła 1272 USD, obecnie 210 000 USD. Zysk netto wzrósł w tym okresie ze 148 mln USD do 24 mld USD.

Dziś 93-letni Charlie Munger ciągle jest wiceprezesem Berkshire Hathaway a jego prywatny majątek oceniany jest na 2 mld USD. Jednak biografia Mungera zajmuje tylko niewielką część książki. Jej gros to cytaty z wypowiedzi kalifornijskiego inwestora wraz z komentarzem. Nie porażają one błyskotliwością, ale niektóre faktycznie dają do myślenia.

Oto jeden z nich:”Znam jednego gościa. To bardzo inteligentny i sprawny inwestor. Zapytałem go: Jakie stopy zwrotu podajesz swoim instytucjonalnym inwestorom, że osiągniesz dla nich? Odpowiedział: 20 proc. Nie mogłem w to uwierzyć, ponieważ on wiedział że to niemożliwe. Ale odpowiedział: Charlie, gdybym podał im niższy procent nie daliby mi żadnych pieniędzy do inwestowania!”.

Munger uważa, że biznes zarządzania aktywami polegający na tym, że menadżer dostaje procent od pieniędzy klientów to szaleństwo. Powiedział kiedyś:”Każdy chce być zarządzającym, zebrać jak najwięcej pieniędzy, handlować jak wariat i pobierać sobie procent od obrotu”. Autor książki tłumaczy w komentarzu, że zarządzający nie mają żadnej motywacji by konserwatywnie zarządzać pieniędzmi klientów. Jeżeli dużo ryzykują i im się poszczęści to dużo zarobią. Jeżeli będą mieli pecha to po prostu zamknął fundusz i otworzą kolejny.

Kiedy na przykład słynny trader obligacji John Meriwether doprowadził w 1998 r. do upadku fundusz Long-Term Capital Managment to już rok później otworzył kolejny JWM Partners, który prowadził przez osiem lat gromadząc 3 mld USD aktywów. Kryzys finansowy z lat 2007-2009 sprawił, że aktywa funduszu spadły o 44 proc. i znowu był zmuszony zamknąć interes. Jednak już w 2010 r. założył kolejny wehikuł inwestycyjny JM Advisors.

Z książki dowiemy się także, że Charlie Munger uważa Alana Greenspana za idiotę i że jednym z błędów jaki popełnił było nie zapisanie zakazu konkurencji gdy w 1983 r. kupowali sieć sklepów meblowych Nebraska Furniture Mart od 89-letniej właścicielki (bo gdy miała 95 lat założyła konkurencyjny sklep, zaczęła odbierać swojemu staremu klientów i Munger musiał po raz drugi wykupywać jej akcje).

„The Tao of Charlie Munger” ma 256 stron, ale tak naprawdę tekstu do czytania jest około połowy tego (resztę stanowią bowiem przypisy). Za 15 USD, bo tyle kosztuje wersja książki na Kindla, sto kilkadziesiąt stron cytatów z komentarzem wydaje się być mało atrakcyjną ofertą. Po przeczytaniu tej książki nie miałem też wrażenia bym się wiele dowiedział o Mungerze. Choć trzeba przyznać, że publikacja zachęciła mnie do poszukania bardziej wnikliwej pozycji na jego temat. Podsumowując: „The Tao of Charlie Munger” to książka, którą bez większego żalu można sobie darować.

[Głosów:5    Średnia:4.4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *