Ponieważ kształty na wykresach sprzyjają omawianiu klasycznych formacji, zwróćmy raz jeszcze uwagę na to co dzieje się na indeksie WIG, a co sygnalizowałem we wpisie ubiegłotygodniowym. W ubiegły poniedziałek pokazałem wykres indeksu z potencjalnie możliwym wybiciem. Ponieważ analiza techniczna jest próbą szacowania prawdopodobieństw, w dodatku subiektywną, w tym samym momencie dwóch obserwatorów może mieć zupełnie odmienne spojrzenie na przyszłe zdarzenia. Coś co dla jednego daje szansę na kontynuację trendu wzrostowego, dla innego może być formacją wierzchołkową.

Staram się zawsze przekonywać, że dopóki obaj mają własną strategię wyjścia, każdy z nich ma racje. Gdy pisałem wcześniejszy tekst na wykresie dopiero zarysowała się konsolidacja, formacja korekcyjna. Kilka godzin po jego publikacji, gdy rynek się otworzył można było powiedzieć, że realizuje się wyjątkowo pozytywny wariant. Sesja rozpoczęła się luką, zaś w ciągu dnia wzrost był kontynuowany i ostatecznie WIG zanotował poziom najwyższy od listopada 2007 roku. Zdaje się, że to wydarzenie właściwie przeszło bez echa. Do pokonania szczytu hossy 2007 zostało zaledwie 13 procent wzrostu indeksu. Gdyby tempo dotychczasowego trendu miało być utrzymane, będzie to kwestią zaledwie kilku tygodni.

Wartość luki jest tym większa im większe są obroty przy jej powstaniu. W tym konkretnym wypadku były co prawda wyższe niż podczas kilku poprzednich sesji, ale nie jakoś imponujące. Gwałtowny wzrost wolumenu pojawił się kolejnego dnia, choć wówczas nie wydarzyło się nic specjalnie ciekawego.

Jack Schwager w Analizie technicznej rynków terminowych zwraca uwagę, że luka startu (z taką moim zdaniem mamy do czynienia), która w ciągu kolejnych dni nie zostanie zapełniona jest jednym z najsilniejszych sygnałów. W tym wypadku kontynuacji dotychczasowego rynku byka.

Krótko mówiąc – czekamy na najbliższe sesje. Czy ten sygnał zostanie „odwołany”, czy też można uznać, że nic nie zmieniło się w technicznym obrazie rynku.

A już na marginesie – trend na WIGu jest niemal jak z podręcznika do analizy technicznej. Wyjątkowo elegancki.

 

[Głosów:9    Średnia:3.3/5]

4 Komentarzy

  1. GZalewski

    Można uznać, że wczoraj luka została zamknięta. Więc chwilowo marzenia o gwałtownym wzroście można odłożyć na półkę

  2. Robert

    Witam, Panie Grzegorzu mam pytanie dotyczące kontraktów FW20 ( działa Pan na tym rynku chyba od samego początku ), sorry za off topa.

    Pykam od kilku lat na indeksach poprzez CFD, chcę przejść na FW20, posiadam 2 systemy długo terminowy i krótko terminowy. Mam w planach otworzyć dla każdego systemu osobne konto tak żeby nie musieć cały czas rebalansować pozycji na jednym koncie.
    Moje pytanie:

    Czy na GPW / w polskich BM istnieje taka możliwość , aby grać na dwóch rachunkach pochodnych, jak sprawa rozliczenia KDPW, depozytów ( przykładowo dlugoterminowo mam 5x Long, a w krotkoterminowo 2x = netto 3 long, mogłbym tak rebalansować ale dochcodzi tu dodatkowo sprawa SL, odnowiania longów po zamknięciu shortów , dlatego chcę te 2 systemy puścić na 2 rachunkach).

    Pozdrawiam i dziękuje za sugestie.

    1. Grzegorz Zalewski (Post autora)

      Przepraszam, że dopiero teraz, ale dopiero zobaczyłem:

      http://bossa.pl/oferta/gielda/pytania/kontrakty-intraday/#artid44400pos2

      z tym, że nie bilansują się depozyty i niestety system 1 to intra, a 2 – dowolny inny

  3. pit

    Możesz na rachunku pochodnych jest subkonto intraday o ile krótkoterminowo u Ciebie znaczy intraday, ale nie będziesz miał netto 3 zabezpieczenia przy przeciwstawnych o ile dobrze rozumiem Twoje pytanie .

    @GZ
    Dzieki Robertowi wróciłem pod ten wpis i
    Zdaje się że jakiś chochlik wycina komentarze 🙂
    Musze sprawdzić rachunek czy aby się nie dobiera do mojego depo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *