Młyny sprawiedliwości mielą powoli

Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała wczoraj o utrzymaniu w mocy wcześniejszej decyzji o nałożeniu na dwóch managerów Petrolinvestu kar pieniężnych na rozpowszechnianie nierzetelnych informacji, które mogły wprowadzać w błąd inwestorów.

Jest to już trzecia kara nałożona na prezesa Petrolinvestu – Bertranda Le Guerna i druga kara nałożona na byłego członka zarządu spółki –  Marka Pietruszewskiego. Tym razem jest to odpowiednio 180 000 i 160 000. Kara dotyczy rozpowszechniania nierzetelnych informacji w raporcie bieżącym spółki z października 2011 roku.

Wcześniej, KNF ukarała Le Guerna za manipulację akcjami spółki poprzez rozpowszechnianie nierzetelnych informacji w wywiadzie prasowym udzielonym w styczniu 2011 roku (150 000 złotych) oraz Le Guerna i Pietruszewskiego (180 000 i 160 000) za rozpowszechnianie nierzetelnych informacji w raporcie bieżącym spółki z sierpnia 2011 roku.

Co ciekawe, wszystkie trzy kary dotyczą informacji na ten sam temat – wiadomości o postępie prac na obszarze Shyrak. Najnowsza kara dotyczy komunikatu bieżącego Petrolinvestu z października 2011. Komunikat zawierał 50-stronicowy raport sporządzony przez niezależnego eksperta McDaniels & Associates Consultans dotyczący zasobów perspektywicznych na obszarze kontraktu OTG w Kazachstanue oraz kilka zdań komentarza spółki. Ostatnie z tych zdań okazało się bardzo kosztowne dla członków zarządu Petrolinvestu, którzy podpisali sie pod raportem.

Pechowe zdanie brzmi tak: Zarząd Spółki podkreśla, że przedstawiony przez audytora raport potwierdza publikowane przez Spółkę wnioski geologiczno-złożowe potwierdzające odkrycie złoża węglowodorów w ramach struktury Shyrak. Komisja Nadzoru Finansowego uznała powyższe zdanie za nierzetelną informację ponieważ zdaniem KNF z raportu niezależnego eksperta nie można wyciągnąć wniosku, że odkryto złoże. KNF uważa, że inwestorzy mogli pod wpływem wspomnianych wyżej pozytywnych informacji podejmować decyzje o zakupie akcji Petrolinvestu.

Moim zdaniem KNF ma rację – zarówno w ujęciu generalnym jak i formalnym. Myślę, że przeciętny inwestor zrozumiał ostatnie zdanie raportu bieżącego jako potwierdzenie, że na obszarze objętym koncesją spółki zależnej Petrolinvestu odkryto złoża węglowodorów, które spółka będzie eksploatować. Przeciętny inwestor z komunikatu spółki wyciągnął zapewne wniosek, że “Petrolinvest ma ropę”. Ten wniosek był nieuprawniony bo raport niezależnego eksperta dotyczył zasobów perspektywicznych – czyli węglowodorów potencjalnie wydobywalnych w przyszłości z nieodkrytych jeszcze złóż (po ich zagospodarowaniu).

Powyższa definicja zasobów perspektywicznych sugeruje także, że KNF ma też rację w ujęciu formalnym. KNF posługuje się jako argumentem definicją złoża ze strony internetowej Petrolinvestu. Wnioski są podobne – raport niezależnego eksperta nie był podstawą do ogłoszenia, że odkryto złoża.

Poniższy wykres pokazuje jak rynek zareagował na komunikat z 12 października 2011 roku. Komunikat ogłoszono po sesji – stąd spora luka na otwarciu. Oczywiście nie sposób ocenić na ile jest to reakcja rynku na szacunki zasobów perspektywicznych a na ile reakcja na “informację, że Petrolinvest ma złoża ropy”:

potrolinvest w 2011

Chciałbym zwrócić uwagę na trzy sprawy. Po pierwsze mamy koniec marca 2016 roku. Kontrowersyjny komunikat pochodzi z października 2011 roku. Pierwotna decyzja KNF, którą teraz utrzymano w mocy pochodzi z maja 2015 roku. To jest naprawdę bardzo długi okres na analizę rzetelności komunikatu bieżącego spółki giełdowej.

Po drugie, wysokość kar może szokować część inwestorów. Moim zdaniem warto spojrzeć na kary w kontekście rocznych zarobków ukaranych managerów. W 2011 roku zarobili odpowiednio 0,97 mln i 0,5 mln złotych. W 2013 roku Bertrand Le Guern zarobił 1,7 mln a Marek Pietruszewski 0,4 mln (za pół roku pracy). W tym kontekście wysokość kar nie wydaje się szokująca.

Po trzecie, część czytelników może odnieść wrażenie, że KNF “szuka dziury w całym, dzieli włos na czworo” skoro cała kara oparta jest o definicję terminu złoże. Warto więc zauważyć, że duża część inwestorów uważa, że zarząd Petrolinvestu w hurraoptymistycznym tonie informował o perspektywach spółki zależnej w Kazachstanie. Mam wrażenie, że KNF serią kar dla managerów Petrolinvestu wychodzi na przeciw oczekiwaniom inwestorów, którzy oczekują konsekwencji dla managerów spółki, która tak wiele obiecywała inwestorom a tak niewiele im dostarczyła. Moje wątpliwości dotyczą jedynie tego jaka część rozgoryczenia inwestorów jest wynikiem efektu pewności wstecznej. Poszukiwanie złóż i eksploatacja złóż ropy naftowej to przecież ryzykowne przedsięwzięcie wymagające wysokich kompetencji w wielu dziedzinach.

[Głosów:5    Średnia:4.2/5]

3 Komentarzy

  1. GZalewski

    Mam teraz problem ze źródłem. Ale od samego początku w przypadku Petrolinvestu problemem była definicja “złoża”. W jednym z pierwszych tekstów przy okazji debiutu, analitycy cytowani przez Parkiet przerzucali się określeniami P3i P4. Z ich wypowiedzi wyglądało na to, że zupełnie nie mają pojęcia o co chodzi. Szybkie przeszukanie stron amerykańskiego SECu wystarczało, by odnalezc, ze informacje o tych zasobach są g.. warte.
    W dużym skrócie chodziło o zasoby, “które być może gdzieś tam są”.
    Petrolinvest na tej powszechnej niewiedzy jechał dość długo.
    Świadczy to nie najlepiej i o KNF i o edukacji naszego ccalego rynku.

    1. trystero (Post autora)

      @ GZalewski

      Wiesz, to nie przypadek, że są rynki akcyjne (kanadyjski, angielski), które specjalizują się w spółkach eksploracyjnych. Tradycyjne sposoby wyceny są w tym przypadku mało przydatne.

      1. Grzegorz Zalewski

        ale nie trzeba było szukać, stawiając sobie pytanie o co chodzi z tymi wszystkimi P
        http://static.cdn-seekingalpha.com/uploads/2009/11/18/135406-125853896654008-Alan-von-Altendorf.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *