Najważniejsze wydarzenie roku

Nasz blogowy rozkład jazdy powoduje, iż kolejny raz zajmę uwagę naszych czytelników dopiero 17 grudnia. Dzień wcześniej zderzymy się wszyscy z chyba najważniejszym wydarzeniem kończącego się roku, które będzie kształtowało nastroje w kolejnych kilku miesiącach.  Witajcie w świecie drożejącego kredytu.

Zacznijmy od przypomnienia, iż Fed nie podnosił ceny kredytu od 2008 roku, a polityka zerowych stóp procentowych (ZIRP) trwa już siedem lat. Jak pokazuje wykres poniżej (za wikipedią) rynek nie operował w swojej historii w takim położeniu, więc wszyscy poruszamy się właściwie we mgle. Nie ma danych historycznych, które pozwoliłyby zbudować jakiś model zachowania się rynków po podniesieniu stóp procentowych i trzech programach QE. Różni autorzy próbują budować szczątkowe tezy na wątpliwej jakości fundamentach, ale nigdzie nie można znaleźć odważnego, który powie zmienna A wywoła reakcję B.

Fed_Funds_Rates

Zamieszanie jest jeszcze większe, bo faza koniec polityki ZIRP w USA będzie miała miejsce w świecie, w którym inne banki centralne prowadzą politykę ujemnych stóp procentowych (NIRP). To kolejny precedens w historii globalnej gospodarki, która operuje w dekadzie może nie wyczerpania modeli, ale zdecydowanie zwątpienia w ich możliwości prognostyczne. Nie ma chyba dziś odważnego, który powie jakie będą reakcje rynków walutowych, akcyjnych i wreszcie długu, na to, co wydarzy się w przyszłą środę w USA.

W powyższych zdaniach kryje się oczywiście założenie, iż Fed podniesie w przyszłym tygodniu stopy procentowe i przetnie okres odkładania decyzji na kolejne sześć tygodni. Nie ma chyba wątpliwości, iż to brak podwyżki byłby większym zaskoczeniem, niż sama podwyżka. Na dziś klimat na rynkach jest taki, iż podwyżka stóp procentowych w USA jest niemal pewna, a kluczem do interpretacji samej decyzji będzie sygnał pokazujący ścieżkę normalizacyjną polityki monetarnej. Niestety, na tym polu jest równie dużo wątpliwości, jak i w przypadku pytania o konsekwencje zmiany stóp procentowych.

Nie można mieć wątpliwości, iż podwyżka stóp nie zmieni znacząco dostępności kredytu. Już teraz można bowiem założyć, iż rok 2016 będzie rokiem historycznie niskich stóp procentowych w USA, a powrót do średniej zajmie sporo czasu. Tu warto przypomnieć opinię Bena Bernanke, który powiedział, iż nie spodziewa się normalnych stóp procentowych za swojego życia. Nic nie wiemy, o jakieś chorobie byłego szefa Fed, więc statystycznie można oczekiwać, iż pożyje jeszcze ze dwie dekady. Jeśli jego prognoza okaże się prawdziwa, to coś, co uznajemy za odejście od średniej czy anomalię stało się nowym standardem.

W świetle powyższego nie dawajcie wiary nikomu, kto jest przekonany o tym, jak będzie wyglądał świat po 16 grudnia. Osobiście skłaniam się do tezy, iż pierwsza podwyżka stóp procentowych jest jednak w cenach, ale na rynku jest taka masa pieniądza powiązanego z tanim kredytem, iż zwyczajnie nie możemy przewidzieć procesów, które zostaną uruchomione przez Rezerwę Federalną. Naprawdę każdy, jakoś zakłada się teraz z rzeczywistością, której nikt wcześniej nie znał i nie widział. Poruszamy się we mgle wątpliwości i szumie opinii, które są oparte w dużej mierze na jakiejś jednej przesłance – moją jest idea braku zaskoczenia, ale dużych pieniędzy na to nie postawię.

Czytającym po angielsku polecam specyficzny FAQ, którzy przygotował serwis Financial Times.

[Głosów:6    Średnia:3.8/5]

4 Komentarzy

  1. Deo Gratias

    E tam, nie widział. W 1914r. i w 1939r. widzieli i znali, to teraz nie mają widzieć i znać? Nihil novi.

    1. Adam Stańczak (Post autora)

      Wszyscy wiemy, że w Polsce przybywa weteranów różnych wojen, mimo tego, że żadnej wojny w Polsce nie było od 1945 roku, ale osobiście nie znam żadnego inwestora, który byłby na rynku w 1914 roku. Gdyby w 1914 miał 20 lat, to dziś miałby ponad 120 lat. W przypadku 1939 roku również nie jest lekko – 20-latek wówczas dziś ma 76 lat. Pewnie jakaś garstka takich okazów gdzieś się zachowała, ale czy to oni będą kształtowali reakcje rynku?

      1. Zbigniew

        ” W przypadku 1939 roku również nie jest lekko – 20-latek wówczas dziś ma 76 lat” 96 🙂

  2. Adam Stańczak (Post autora)

    Racja – 6:20 rano w niedzielę, przed pierwszą kawą, to nie jest najlepszy czas na argumentacje – ale usunięcie tego błędu jeszcze bardziej wzmacnia tezę, że na rynku nie ma ludzi, którzy na coś podobnego są przygotowani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *