Wykres dnia: polityka a giełda

Bloomberg zapytał swoich 481 subskrybentów – inwestorów, analityków i traderów – o wydarzenie, które ma obecnie największy wpływ na globalne rynki finansowe.

Sondaż przeprowadziła na zlecenie firma Selzer & Co w dniach 14-15 stycznia.

Co obstawiliby nasi Czytelnicy? ISIS? Zamachy terrorystyczne? Wybory tu czy tam? Rosję?

Okazuje się, że 2 wydarzenia niepokoją odpytywanych równie mocno, co widać na poniższym wykresie, a opis pod nim:

 Bloomberg_poll

źródło: bloomberg.com

Mamy więc pierwsze miejsce ex aequo:

Światowy terroryzm oraz lokalny terroryzm na granicy Ukrainy i Rosji.

Cóż, co musiałoby się zdarzyć w takim razie skoro indeksy posuwają rączą w górę od tygodni chociaż ISIS, Paryż i wojna w Donbasie na zmianę zajmują pierwsze kolumny w mediach? Masowe zamachy? Wypowiedzenie wojny Rosji? Zdaje się, że inwestorzy przeceniają znaczenie tych faktów, albo po prostu rynek przyzwyczaił się do globalnego terroryzmu i zobojętniał na niego.

Miejsce kolejne to nieco zaskoczenie – hakerzy oraz duża podatność firm na cyfrowe rozboje. Być może dopiero co rozegrany cyber mecz Korea Płn – Sony zaważył na ów wybór.

10% w ogóle nie ma pojęcia jak światowa geopolityka może wpłynąć na indeksy. Moim zdaniem to zdrowe i nie obciążone błędami poznania podejście. Destrukcyjny wpływ wydarzeń politycznych na finansowe jest nieco przeceniany. Nawet najgorsze dramaty jakimi są wojny potrafią wpłynąć na eksplozję giełdowych euforii. Wszystko pomniejsze to tylko chwilowa zmienność.

Dalej mamy państwo islamskie. Jak wyżej w przypadku miejsca pierwszego.

Potem napięcie w rejonie Morza Południowochińskiego. Zdaje się, że kilku Japończyków i Chińczyków brało udział w badaniu, próbując zwrócić uwagę na mało istotny dziś problemik.

I kolejne są zmiany klimatyczne, Iran, konflikt Izrael-Palestyna oraz Ebola. Jak dla mnie to opanowanie tego ostatniego jest najlepszym newsem.

Jakichkolwiek wyborów parlamentarnych czy prezydenckich w ogóle nie bierze się na poważnie jako zagrożenie, ciekawe… A przecież w perspektywie była choćby Grecja czyli wyrzucone w błoto 300 miliardów pomocy i perspektywa złamania unijnej jedności. Niefrasobliwość Greków na tle powagi Unii wygląda komedio-dramatycznie. A giełdy udają, że Grexit mają już w cenach. Czeka nas doprawdy interesujący spektakl.

–kat—

[Głosów:36    Średnia:4.2/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *