Wycieczka przez ostatnią dekadę

19 maja nie jest jakimś specjalnym dniem jeśli chodzi o wydarzenia giełdowe, no może z wyjątkiem tego, że w 2000 roku wprowadzono notowania indeksu tamtych czasów, czyli TechWIG (Indeks Segmentu Innowacyjnych Technologii). Przez krótki czas notowane były nawet na ten indeks kontrakty terminowe. Jednak moda na spółki technologiczne minęła i o  indeksie mało kto pamięta.

19 maja miał miejsce zaledwie dwa tygodnie temu i właściwie był bardzo dobrą reprezentacją tego, co w ostatnich miesiącach dzieje się podczas sesji na giełdzie warszawskiej. Powiedzieć, że dzieje się niewiele będzie znaczącym nadużyciem. Marazm i stagnacja przejawiające się w niewielkiej zmienności i maleńkich obrotach trwają już tak długo, że chyba nie ma osób na rynku nie zmęczonych tą sytuacją.

19 maja 2014 dostałem już potwierdzoną informację o pewnej zmianie (jaka to zmiana, za chwilę), na którą wiele osób na rynku czekało od wielu lat. Postanowiłem więc z ciekawości zobaczyć jak wyglądał przebieg sesji 19 maja (lub jeśli tego dnia jej nie było, to kolejnego dnia) w ciągu ostatnich 10 latach. Chodzi o notowania kontraktów na WIG20.

W tym roku mamy do czynienia z rekordem. Rekordem jeśli chodzi o rozpiętość notowań w ciągu dnia oraz rekordem jeśli chodzi o liczbę transakcji. Mówimy o rekordach minimów.

Tabelka poniżej pokazuje te dane

liczba transakcji rozpiętość (pkt)

2005

5021

18

2006

10891

76

2007

11135

51

2008

9071

40

2009

17873

52

2010

23880

74

2011

11603

38

2012

14969

51

2013

6894

32

2014

3707

17

 

Średnia rozpiętość notowań 19 maja w ostatnich 10 latach wyniosła 44,9 punktów, cztery dni temu było to zaledwie 17 punktów. Nawet nie połowa średniej rozpiętości i zaledwie 22 proc. ruchu z 2006 roku. Podobnie niska zmienność podczas sesji miała miejsce dokładnie 10 lat temu, czyli w 2005 roku i być może jedyny pocieszeniem jest fakt, że w kolejnym roku mieliśmy bardzo mocny jej skok. Jeśli ktoś wierzy w analogie, może się tego trzymać jako nadziei na przyszłe 12 miesięcy.

Jeśli zmienność jest nieduża, nie powinno być zaskoczeniem, że liczba transakcji będzie również istotnie mniejsza. Z punktu widzenia day-tradera chodzi o liczbę „interesujących” momentów, które można wykorzystać do zajmowania pozycji. Trudno o interesujące momenty, jeśli w ciągu dwóch godzin indeks porusza się w zakresie kilku punktów.  Pod względem liczby transakcji obecny rok jest najgorszy w całej dekadzie. Średnio 3 707 transakcji to zaledwie 30 procent średniej wielkości z tego okresu.

Żeby zobrazować problemy związane z aktywnością spójrzmy na diagram notowań najbardziej aktywnej serii kontraktów w dniu 19 maja od 2005 roku do 2014. Na wykresie wszystkie serie kontraktów rozpoczynają się na poziomie 1000 punktów i nie jest uwzględniony czas, tylko kolejne tiki (transakcje). Dzięki temu łatwiej sobie wyobrazić, jak bardzo różnią się od siebie sesje w poszczególnych latach. Intensywnie czerwony kolor to 2014. Najmniejsza rozpiętość, najmniej transakcji, najmniej potencjalnych okazji.

intra_porownanie

(kliknij na obrazek, żeby powiększyć)

Wspomniałem na początku tekstu, że inspiracją do tego zestawienia była informacja o nadchodzących zmianach. O jednej zmianie czytelnicy blogi.bossa.pl na pewno już wiedzą. Od najbliższego wygasania kontraktów na WIG20 zmienia się mnożnik – przechodzimy z 10 zł na 20 zł. Dla części graczy to zmiana niekorzystna, dla innych interesująca, dla jeszcze innych oczekiwana.

Drugą zmianą jest wprowadzenie – wreszcie po wielu latach – możliwości handlu w ciągu dnia (czyli intra-day) z obniżonymi depozytami – szczegóły jak będzie to wyglądało w DM BOŚ już wkrótce będą oficjalnie opublikowane. Z jednej strony jest to ukłon w stronę tych, którzy narzekali na to, że wraz ze zwiększeniem mnożnika, zwiększyły się również depozyty, a z drugiej strony obie zmiany dają szansę na aktywizację tych wszystkich graczy, którzy przy obecnej zmienności nawet nie podejmują się prób działania na rynku. Po pierwsze przy nowym mnożniku istnieje realna szansa „zyskiwania” nawet przy ruchu o 1 pkt. Być może pojawi się dzięki temu rozwiązaniu swego rodzaju substytut animatorów ze strony indywidualnych graczy. Być może?

Te zmiany dają pewną szansę na aktywność przy tak słabym rynku z jakim mamy do czynienia obecnie. Choć oczywiście po raz kolejny podkreślę, że największym impulsem będzie ruch na giełdzie (najlepiej hossa).

 

 

[Głosów:4    Średnia:5/5]

4 Komentarzy

  1. matthew

    Prawda jest taka, że ceny akcji na rynkach rozwiniętych są napompowane do granic możliwości. Obecna hossa trwa ponad 5 lat. Z miesiąca na miesiąc rosną środki na rachunkach funduszy inwestycyjnych, gdy coraz więcej ludzi korzysta z pomocy w postaci kartek na żywność. Jak to możliwe, że trwa hossa, gdy coraz więcej ludzi żyje w gorszych warunkach? To tylko kwestia czasu, gdy bańka na rynku akcji pęknie. Co nas wtedy czeka? Całkowite odejście od USD? A może jeszcze większy dodruk waluty ze strony USA?
    Dla osób zainteresowanych obecną sytuacją na rynku akcji, polecam artykuł http://independenttrader.pl/227,rynek_akcji_na_antenie_ntv.html

  2. Jac-

    Jasne, że pęknie – z wieelkim hukiem !! ale lepiej nie kupuj jednostek funduszu Rybińskiego, żeby się przed tym zabezpieczyć 😉

    @ GZ
    Ciekawe, jak będzie to w szczegółach wyglądało – ten obniżony depozyt na intra. Jak rano otworzę pozycję, to skąd będzie wiadomo, czy zamknę na tej samej sesji, czy tego nie zrobię ? Będzie domyślnie połowa depo a po sesji ew. BM zablokuje brakującą resztę ?

  3. gzalewski (Post autora)

    @Jac-
    Prosze obserwowac strone ze szkoleniami – wkrotce powinien byc ogloszony termin webinaru poświęconego nowym depozytom

  4. GZalewski

    szczegóły depozytów intra:
    http://bossa.pl/oferta/gielda/rachunek-intraday/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *