Czy potrafimy zarządzać pieniędzmi? Część 2

To kontynuacja tłumaczenia artykułu rozpoczętego w poprzednim wpisie.

 

Tylko dla przypomnienia: tekst źródłowy, na tłumaczenie którego otrzymałem oficjalne pozwolenie, zatytułowany jest „77 Reasons You’re Awful at Managing Money”, a jego autor to Morgan Housel. Całość w oryginale można znaleźć pod adresem:

http://www.fool.com/investing/general/2014/02/10/77-reasons-youre-awful-at-managing-money.aspx

Ponownie miłej lektury

–kat—

***************************

„77 powodów tego, że jesteś kiepski w zarządzaniu pieniędzmi”

autor: Morgan Housel

tłumaczenie: moje

część 2

39. Nie szanujesz idei, według której “robienie niczego” to dwa najpotężniejsze słowa w inwestowaniu.

40. Zakupiłeś inwestycje od gościa noszącego mokasyny bez skarpet, niebieską koszulę z białym kołnierzykiem, albo szelki. To rzadko kończy się dobrze.

41. Czujesz się nadzwyczaj bystry po 30% wzroście rynku w ostatnim roku, bez zdawania sobie sprawy, że nie miałeś z tym nic wspólnego.

42. Otaczasz się transmisją z rynku na żywo w TV przez 18 godzin dziennie, w grze, która wymaga dekad niemal nic nie robienia oprócz czekania.

43. Wynajmujesz lekarza aby zadbał o twoje zdrowie, księgowego do zrobienia twoich podatków, prawnika do zadbania o twoje problemy prawne, hydraulika by naprawił twoją instalację, przedsiębiorcę budowlanego do zbudowania ci domu, trenera aby pomógł ci ćwiczyć, dentystę do naprawy zębów i pilota do latania podczas podróży. Nawet nie rozważysz zrobienia tego inaczej. A potem, bez żadnego doświadczenia, chcąc nie chcąc przystępujesz do inwestowania, w całości samodzielnie.

44. Efekt myślenia wstecznego ogłupia cię w kierunku myślenia, że widziałeś, iż ostatni kryzys nadchodzi. Co gorsza, to ogłupia cię ponownie do myślenia, że będziesz w stanie przewidzieć kolejny.

45. Myślisz, że finansowe newsy są publikowane ponieważ niosą użyteczną informację, którą potrzebujesz wiedzieć. Tak naprawdę one są publikowane tylko dlatego, że ich publikator wie, że ty je przeczytasz.

46. Zapominasz, że najcenniejsze, pojedyncze aktywo jakim dysponujesz jako inwestor to czas. Dwudziestolatek posiada aktywo, o którym Warren Buffett nie mógłby marzyć.

47. Nie zdajesz sobie sprawy, że facet udzielający porady w TV nie zna cię, twoich warunków, twoich celów, twojej tolerancji ryzyka. Tak naprawdę on ma cię także w nosie. Po prostu on chce być widziany w TV.

48. Posiadasz plan finansowy i nie zdajesz sobie sprawy, że życie ani nie wie o nim, ani o niego nie dba. Jakkolwiek twój plan ma się dzisiaj, realność z pewnością będzie wyglądać daleko inaczej jutro.

49. Zaczynasz odkładać trochę pieniędzy. Wspaniale! Lepiej niż nic, ale widzę wiele osób dumnych ze swoich oszczędności podczas gdy w rzeczywistości to nieskończenie mały procent tego co potrzeba by przejść na emeryturę. Jak mówi przysłowie: „Zaoszczędź troszkę pieniędzy co miesiąc, a pod koniec roku będziesz zadziwiony jak mało nadal masz”. Jeśli myślisz, że oszczędzanie 30% lub więcej z twoich dochodów jest szaleństwem, zrób kalkulacje. To może być blisko tego co będziesz potrzebować aby przejść na szczęśliwą emeryturę.

50. Myślisz, że to niemożliwe aby żyć za mniej niż 35.000 dolarów rocznie, bez zdawania sobie sprawy, że dosłownie 99% świata robi to, nawet jeśli uwzględnić siłę nabywczą.

51. Twoja definicja stylu życia klasy średniej to dom o powierzchni 3000 stóp kwadratowych, więcej łazienek niż członków rodziny, 3 samochody SUV, prywatne uczelnie, coroczne podróże na Hawaje i Vail, woda Evian i lekcje jogi. (Tak na poważnie, po prostu porozciągaj się w swoim pokoju dziennym).

52. Nie możesz stwierdzić roli jaką pełni szczęście podczas dokonywania okazjonalnych inwestycji zakończonych sukcesem. (To samo jest prawdziwe wobec podziwianych inwestorów, którzy zrobili jedno, duże obstawienie jakie okazało się być poprawne).

53. Cierpisz na błąd niewzruszonego przekonania. To tendencja do akceptowania lub odrzucenia argumentu opartego na tym jak dobrze pasuje on do twoich uprzednio zdefiniowanych przekonań, a nie na obiektywnych faktach dotyczących sytuacji. Wskazywanie, że inflacja była niska przez ostatnie 5 lat, spotyka się z podejrzliwością tych, którzy wierzą, że akcje Rezerwy Federalnej muszą spowodować hiperinflację.

54. Myślisz, że auto hybrydowe jest lepszą transakcją finansową ponieważ ma niższe, kilometrowe zużycie paliwa, chociaż kosztuje 10.000 dolarów więcej niż porównywalny model z silnikiem na benzynę. Prawdopodobnie będziesz musiał jeździć nim przez dekadę zanim przeróbka hybrydowa się zwróci, ale w rzeczywistości sprzedasz je do tego czasu.

55. Nienawidzisz finansów, myślisz, że są zagmatwane i nie chcesz nic z tym zrobić. Aczkolwiek bardzo kochasz pieniądze. Nie widzisz w tym ironii.

56. Myślisz, że rynek akcyjny jest zbyt ryzykowny gdyż jest zmienny, nie zdając sobie sprawy, że największym ryzykiem, z którym się mierzysz, nie jest zmienność; to nierosnące wystarczająco aktywa przez następne kilka dekad.

57. Nigdy nie byłeś w biednym kraju, co obrabowuje cię ze zdawania sobie sprawy z tego, że świat nie dba o to jak uprawniony się czujesz, co uważasz za „uczciwe” albo jak wygląda prawdziwa nędza.

58. Uważasz, że wywalanie pieniędzy na frywolne rzeczy imponuje ludziom, kiedy tak naprawdę to powoduje, że wyglądasz na niebezpiecznego, nadętego, wariata. (To jest w szczególności powszechne pomiędzy młodymi ludźmi, którzy po raz pierwszy dochodzą do pieniędzy).

59. Nie jesteś w stanie zdać sobie sprawy, że 10% zysku przez 20 lat generuje więcej pieniędzy niż 20% zysku przez 10 lat. Czas może być ważniejszym czynnikiem niż zysk podczas dochodzenia do majątku – i to jest jedyna rzecz nad którą masz kontrolę.

60. Nie masz szacunku do gór dowodów pokazujących, że kiedy tylko podstawowe potrzeby są spełnione, ilość szczęścia dostarczanego przez każdego dodatkowego dolara maleje szybko. To powoduje, że zużywasz większość z twojego życia na pogoń za „kwotą”, która jak ci się wydaje uczyni cię szczęśliwą, choć prawdopodobnie tak się nie stanie.

61. Myślisz, że płacenie 2% rocznie twojemu doradcy finansowemu i innym zarządzającym pieniędzmi wygląda rozsądnie, bez zdawania sobie sprawy, że to prawdopodobnie zje aż do jednej trzeciej lub więcej twoich długoterminowych zysków.

62. Myślisz o giełdzie raczej jako o cyferkach podążających w górę i w dół  niż jako o udziale kapitałowym w realnym biznesie z realnymi aktywami.

63. Uważasz, że wynajmowanie domu jest wyrzucaniem pieniędzy podczas gdy dla wielu to jedna z najmądrzejszych decyzji finansowych jakie robią.

64. Twoje decyzje finansowe są kierowane przez to co się dzieje w gospodarce, podczas gdy naprawdę obie te sprawy mają niewielką korelację.

65. Planując emeryturę nie zdajesz sobie sprawy , że twoja oczekiwana długość życia może sięgać 90 lat lub więcej. Przechodząc na emeryturę w wieku 65 lat możesz spędzić więcej niż jedną trzecią twojego życia utrzymując się ze swoich inwestycji.

66. Nie jesteś w stanie dobrze się bawić idąc na wędrówkę, przejażdżkę rowerem, pływanie, czytając książki lub cokolwiek innego co jest darmowe (lub tanie). Posiadanie taniego hobby jest ogromnym, choć ukrytym aktywem w twoim osobistym bilansie.

67. Pracujesz tak ciężko próbując zarobić pieniądze, że nie masz czasu pomyśleć lub zaplanować swoich finansów. To jest ekwiwalentem spędzania tak dużo czasu na kupowaniu wyposażenia do ćwiczeń, że potem nie masz czasu na same ćwiczenia.

68. Parafrazując Carla Richardsa, ignorujesz historię opierając swoje działania na twoich bardzo ubogich doświadczeniach.

69. Martwisz się o rzeczy, nad którymi nie masz kontroli i rzeczami, które są bez znaczenia dla twoich finansów.

70. Poszedłeś na uczelnie w wieku 18 lat nie dlatego że byłeś gotowy ale dlatego, że wszyscy inni byli. To najprawdopodobniej jedna z najbardziej kosztownych rzeczy jaką kiedykolwiek zrobisz, ale ty totalnie poddałeś się naciskowi otoczenia.

71. Wydaje ci się , że nie zmienianie twojej opinii o rynkach, gospodarce i twoich inwestycjach jest w pewien sposób nobilitujące, podczas gdy tak naprawdę oznacza to zamykanie twojej głowy na rzeczywistość, w której rzeczy ciągle się zmieniają.

72. Ignorujesz to, że starsi Amerykanie, którzy wszystko już widzieli, postrzegają pieniądze w sposób niemal przeciwny niż to jak większość młodych Amerykanów je postrzega. To powrót do nie uczenia się na przykładzie innych.

73. Czujesz się niekomfortowo z pomysłem, że największą historią następnej dekady jest niemal na pewno coś o czym nikt dziś nie mówi, a te wielkie rzeczy o których wszyscy dziś mówią są prawdopodobnie mało znaczące.

74. Nie doceniasz jak szybko firma może przejść od stanu „blue chipa” do bankructwa.

75. Nie zdajesz sobie sprawy, że kiedy mówisz, iż chcesz być milionerem to prawdopodobnie masz na myśli, że chcesz wydać miliony dolarów, co jest dokładnie przeciwieństwem bycia milionerem.

76. Jesteś nieświadomy, że modele biznesowe znakomitej większości firm finansowych polegają na eksploatacji strachów, emocji i braku inteligencji ich klientów.

77. Przytakiwałeś podczas tych wszystkich 77 punktów, bez zdawania sobie sprawy, że mówię o tobie. Mnie to również dotyczy.

[Głosów:60    Średnia:3.9/5]

10 Komentarzy

  1. _dorota

    Jeszcze lepsze od części 1., ale mała uwaga językowa do pkt.39. Tam powinno być “nie robienie niczego”: urokiem polskiej gramatyki są podwójne zaprzeczenia.

    PS. Zupełnie marginalna uwaga: lekcji jogi to bym akurat broniła 😉 Są takie inwestycje w siebie, które zwracają się tysiąckrotnie. W ogóle zachęcam do myślenia o zdrowszym trybie życia jako niezbędnej inwestycji.

  2. sim (Post autora)

    @dora
    Masz rację co do gramatyki i wiedziałem nawet, że ktoś zwróci na to uwagę (choć obstawiałem inny nick ;-)). Kombinowałem wiele wersji, które składają się z 2 wyrazów i o mało nie poszła wersja “bycie pasywnym”, ale doszedłem do wniosku, że potraktuję to z takim samym dystansem i ironią jak autor i celowo wstawię właśnie taką wersję jak “robienie niczego”. Wszyscy mamy świadomość, ze nie wszystko przekłada się na polski 1:1, ale nie chcę zatargów z autorem. A już mam 🙁 Nie wstawiłem bowiem wszystkich linków w tekst jak w oryginale i teraz muszę zrobić małą edycję…

  3. Bolko

    Czytając te punkty z punktu naszła mnie smutna refleksja:
    “Ludzie tak dużo chcą a tak mało potrzebują”- moja babcia –
    jak bardzo otoczenie w którym moja babcia żyła się zmieniło.

    Zastanawiam się czy jako ‘leming’ mam szans w starciu z “młynem historii”.

  4. pit65

    @dorota

    To nic nie robienie wcale nie oznacza nic nie robienia.
    NIc nie robić masz wtedy jak juz coś zrobiłaś i poddać się upływowi czasu 🙂
    To tylko druga strona medalu czyli przeciwieństwo tzw. “szybkiej rączki” i w tym kontekście trzeba na to zdanie patrzeć.

    Uważaj z tą inwestycja w joge , bo nie przynosi procentów tak jak wpis blogowy o innym hinduskim zwyczajowym inwestowaniu “w krowy”.
    JAk się znów dwóch uczonych “badaczy pisma” umówi i popełnią naukowy elaborat pt. inwestowanie w joge świadectwem niskiej kultury ekonomicznej to otrzymasz nadworny “mocher” od jaśnie królującej nam ekonomi procentowej bez refleksji 😉

    PS.Przydałby się Less do tych zawiłości lingwistycznych coby się nad nimi popastwić odrobinkę choć generalnie trafne te sufizmaty inwestycyjne.

  5. GZalewski

    “robienie niczego” to również w tym wypadku chodzi o czekanie. A nie ciągłe miąchanie, zeby coś sie dzialo na rachunku.
    Więc najlepsza byłaby po prostu “cierpliwość”

  6. _dorota

    @ pit
    “przeciwieństwo tzw. „szybkiej rączki””
    Tak, kolejny raz ktoś zwraca uwagę na niebezpieczeństwo inwestycyjnego ADHD. Stara zasada “rączki pod tyłek”.

    “naukowy elaborat pt. inwestowanie w joge świadectwem niskiej kultury ekonomicznej”
    Czytając to zdałam sobie sprawę, że joga stała się (w USA przynajmniej) osobnym przemysłem z wielomiliardowymi obrotami. Szkolenia, wczasy, akcesoria, kasety, książki, stroje, czasopisma. Przechodzi podobną drogę jak wcześniej bieganie. Może to i nieźle, ale nie trzeba dać się zwariować (i pewnie to autor miał na myśli).

    @ Bolko
    Trafna uwaga z tą babcią. Zasady zarządzania pieniędzmi są uniwersalne, tylko obłędny konsumeryzm je wykrzywia.

    @ All
    Brak Lessa, to fakt.

  7. pit65

    @GZ

    Off-topicowo.

    Uczmy sie od inwestora Putina 🙂

    MA Krym , 11mld$ transferu z UE via Ukraina jako spłata długów, no i może jeszcze na Nobla sie załapie.
    Za friko.Potęga cierpliwości.

    A rozgrzane głowy zaściankowe zainwestowały sobie w golców czyli sympatyków Bandery jako przyszłych przyjaznych sąsiadów.
    Pewnie kowboje zza oceanu maczali forse w burdzie w Kijowie , ale głównym mąciwodą w oczach co by nie było najsilniejszego naszego sąsiada zostałą Polska.

    Jak to przed IIWŚ było:
    “Przyjaciele za daleko, Bóg za wysoko , a sąsiedzi tacy jakeśmy sobie ich sami wychowali na własne se osobiste życzenie.”

  8. lesserwisser

    @ All

    “Brak Lessa, to fakt.”

    @ pit65

    “PS.Przydałby się Less do tych zawiłości lingwistycznych coby się nad nimi popastwić odrobinkę choć generalnie trafne te sufizmaty inwestycyjne.”

    A mnie Was było brak, ale jezdem, i czuję się wywołany do tablicy.

    Już jestem (po dwóch tygodniach urlopu w górach) i mam naładowane akumulatory więc chętnie bym się wyżył na czym lub kimś, do pastwienia się włącznie. 🙂

    Zacznę więc od sympatycznego kolegi Pita – sOfizmaty nie sufizmaty!

    A teraz do tłumaczenia:

    39. You don’t respect the idea that “do nothing” are two of the most powerful words in investing.

    Tłumaczenie dokonane jest niezbyt poprawnie, nie tylko w sensie językowym ale i poglądowym, gdyż nie oddaje, jak należy, istoty zwrotu “do nothing”, w kontekście inwestowania.

    Na stronę językową zwróciła słusznie uwagę Dorcia “nie robienie niczego”, a na kontekst inwestycyjny “sim” – “bycie pasywnym” oraz
    pit”To nic nie robienie wcale nie oznacza nic nie robienia.” no i Gzalewski “chodzi o czekanie …po prostu cierpliwość.”

    Przy hedgingu, przy analizowaniu pozycji, mówi się o tzw ryzyku powstrzymaniu się z działaniem (czyli zabezpieczeniem pozycji” – the risk of doing nothing.

    Tu w kontekście inwestycji mamy do czynienia z czymś przeciwnym – nadmierną aktywnością, inwestycyjnym ADHD (to jest świetne określenie pani koleżanko :)), gorącą głową, szybką rączką, brakiem opanowania, niecierpliwością etc.

    Chodzi tu też o wyszukiwanie dobrych okazji inwestycyjnych (opportunity spotting) i wejścia/wyjścia we właściwym czasie, co oczywiście wymaga stałej obserwacji i analizy rynku, a więc nie jest “nic nie robieniem”, tylko czymś na podobieństwo tzw gry bez piłki, przy obecności na boisku (np. umiejetności właściwego ustawiania się).

    Proponuje więc takie tłumaczenie:

    39. Zapominanie/nie uwzględnianie/nie przestrzeganie/ o “unikaniu nadaktywności”, stanowiącej najbardziej skuteczną zasadę w inwestowaniu.

    Lub coś w podobie.

    PS

    powerful – o leku/środku/metodzie – najsilniej działający, najbardziej skuteczny.

  9. pit65

    @Less

    Miło powitać.

    Co do tych sufizmatów to ja jednak wole by pochodziło od pierwowzoru czyli sufi .
    Sofizmaty jakoś tak brzmią mi jakby je wygłaszała jakaś Zośka , a nie prawdziwy sufi i nie mam nic przeciwko temu sympatycznemu imieniu.

  10. lesserwisser

    Pit, jak lubisz sufi to chyba i tańczących derwiszy, ale nie zapominaj że będzie tańczył z wilkami z Wall Street! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *