Mistrzowie funduszy hedge – Kevin Daly

Jack Schwager znalazł zarządzającego niewielkim, niemal prywatnym funduszem managera, który w latach 1999-2011 osiągnął imponującą całkowitą stopę zwrotu na poziomie 872% (514% po uwzględnieniu opłat i prowizji).

Kilka faktów związanych z omawianym funduszem powinno zainteresować inwestorów indywidualnych. Fundusz Five Corners ma obecnie zaledwie 50 mln USD aktywów. Co więcej, Daly zaczynał zarządzać funduszem z zaledwie 3 mln USD aktywów w 1999 roku. Daly samodzielnie zarządza funduszem z domowego biura. Około 1/3 aktywów stanowią prywatne środki zarządzającego.

Five Corners przypomina typowy “długi” fundusz akcyjny – co najwyżej 10% aktywów inwestowana jest w krótkie pozycje. Tym co różni go od podobnych funduszy jest brak obaw managera przed “siedzeniem na gotówce” przez dłuższy okres. Ze względu na swoją niewielką wielkość Daly zachowuje relatywnie dużą ekspozycje na małe i średnie spółki.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że to co robi Daly bardziej przypomina to co robi wielu dużych inwestorów indywidualnych (z zachowaniem proporcji oczywiście), niż to co robią zarządzający wielkich funduszy hedge z aktywami na poziomie kilkunastu czy kilkudziesięciu miliardów dolarów.

Wspomniałem już o stopę zwrotu funduszu Five Corners (20,8% rocznie brutto) ale jeszcze większe wrażenie może zrobić inny wskaźnik: maksymalne obsunięcie na poziomie 10,3% – dla funduszu akcyjnego w okresie dwóch silnych rynków niedźwiedzia.

Jakie interesujące wskazówki może znaleźć indywidualny inwestor w wywiadzie, którego Daly udzielił Schwagerowi i który stał się treścią 13 rozdziału Hedge Fund Market Wizards? Dwa najważniejsze wnioski zostały zasygnalizowane już w opisie działalności Five Corners.

Pierwszym z nich jest “umiejętność siedzenia na gotówce”, która wchodzi w zakres innej umiejętności: “siedzenia z rękami pod tyłkiem”. Daly wyjawił Schwagerowi, że praktycznie przez trzy lata, od końca I kwartału 2000 roku do początku 2003 roku (z krótką przerwą na jesieni 2000 roku gdy Daly wszedł na rynek i zanotował najgorszy miesiąc w karierze: -6%) do 90% aktywów Five Corners stanowiła gotówka. Także w czasie ostatniego rynku niedźwiedzia Daly zredukował ekspozycję funduszu na akcje do 30%-40%.

Niemal trzy lata z 90% aktywów w gotówce dla funduszu de facto akcyjnego to bardzo długi okres. Daly wyjaśnia, że zdecydował się na taki krok bo “nie lubi tracić pieniędzy”. Jack Schwager sugeruje, że indywidualni inwestorzy mogą z zachowania Daly’ego wyciągnąć cenną lekcją: są takie okresy na rynku, w których poszczególni inwestorzy (w zależności od swojej strategii inwestycyjnej), nie znajdują atrakcyjnych inwestycji. Cenną umiejętnością, choć z reguły ignorowaną, jest zdolność do rozpoznania takich okresów i dostosowania się do nich.

Myślę, że obecna sytuacja na rynku, który jest pod dużym wpływem geopolitycznego zamieszania na Ukrainie może być dobrą ilustracją tej zasady. Tego typu warunki rynkowe, znacznie podwyższona zmienność, mogą być wodą na młyn wielu strategii inwestycyjnych i wielu inwestorów może świetnie czuć się w takich warunkach. Myślę jednak, że istnieje grupa inwestorów, którzy postąpią rozsądnie jeśli przeczekają tego typu warunki rynkowe.

Inwestowanie polega na umiejętności wyodrębnienia i wykorzystania okazji inwestycyjnych i powinno obejmować zdolność do dostrzeżenia, że takich okazji nie ma oraz zdolność do powstrzymania się od wyszukiwania takich okazji “na siłę”.

Druga lekcja, którą inwestorzy indywidualni mogą zapamiętać z wywiadu dotyczy możliwości, które oferuje niewielka wielkość aktywów. W wywiadzie Daly stwierdza, że nie ma preferencji co do wielkości rynkowej spółek, w które inwestuje. Inwestuje w wartość i nie ma dla niego znaczenia czy spółka, którą uważa nie niedowartościowaną jest blue chipem czy mikro spółką. Jego inwestycyjne uniwersum obejmuje 10 000 spółek.

Myślę, że ta liczba jest dużo większa od możliwości zarządzających dużymi funduszami. Inwestorzy indywidualni, tak jak Daly, mogą wykorzystać fakt, że niewielka wielkość ich portfela sprawia, że ich oczekiwania co do płynności inwestycji są dużo mniejsze niż dużych inwestorów instytucjonalnych Dostępne są dla nich inwestycje w spółki, których płynność wyklucza je z możliwości inwestycyjnych dużych inwestorów.

[Głosów:21    Średnia:4.8/5]

4 Komentarzy

  1. romek

    ‘Inwestowanie polega na umiejętności wyodrębnienia i wykorzystania okazji inwestycyjnych i powinno obejmować zdolność do dostrzeżenia, że takich okazji nie ma oraz zdolność do powstrzymania się od wyszukiwania takich okazji „na siłę”.’

    równie dobrze można by powiedzieć że inwestowanie polega na kasowaniu zysków i niedopuszzczaniu do strat, albo na pozwalaniu zyskom rosnąć i szybkim ucinaniu strat, itd., itd.,itd…

    1. trystero (Post autora)

      @ romek

      Nie aspirowałem tym zdaniem do przekazania tajemnicy inwestowania. Chciałem podkreślić, że umiejętność znajdowania okazji na rynku i umiejętność unikania rzeczy, które okazjami nie są to dwie strony tego samego medalu.

      Ja rozumiem, że to może brzmieć jak banał. Ufam jednak, że każdy z inwestorów, który siedział bezczynnie przed ekranem pół dnia (albo przez rok bezskutecznie szukał wartościowych spółek spełniających jego kryteria inwestycyjne) i zdecydował się na jakąś transakcję “bo coś trzeba robić” będzie wiedział o czym pisze.

  2. _dorota

    Czy on coś mówi na temat tego, jak “wyodrębnia okazje inwestycyjne”?

    1. trystero (Post autora)

      @ dorota

      Tak. Jest typowym value investor. Stosuje model Buffetta – spółka jako przejmowany biznes. Podaje wskaźniki, których używa.

      W sumie chętnie rozwinę jego proces inwestycyjny bo kilka ciekawostek tam zauważyłem. Między innymi, to kolejny bohater książki Schwagera, który podkreśla rolę konferencji po-wynikowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *