Zarządzanie pozycją cz. 11

Kolejny model jest podobny w procedurze obliczeń do poprzedniego czyli „Procentowego ryzyka”, ale jakże różny w interpretacji.

 

6. Model procentowej zmienności (Percent volatility).

Kolejne kroki określenia wielkości pozycji wyglądają w punktach następująco:

1/ Określamy ile procent z posiadanego kapitału poświęcimy maksymalnie na dopasowanie pozycji do zmienności rynku w KAŻDEJ pojedynczej transakcji. Do przykładowych obliczeń użyjemy ponownie 2% (oznaczmy to symbolem %P)

2/ Wyliczamy kwotę wynikającą z założenia przyjętego w pkt. 1. Jeśli dysponujemy kapitałem 50 000 PLN (zaznaczmy go jako E) wówczas 2% z tej kwoty daje nam 1 000 PLN.

3/ Tym razem zamiast jednostkowego ryzyka w formie stopa obronnego w transakcji użyjemy ZMIENNOŚCI danego rynku (oznaczmy jako V). Zwykle przyjmuje się wskaźnik ATR (Average True Range) z określonej ilości okresów, choć nie ma przeszkód by miarą było odchylenie standardowe, wariancja czy dowolne inne.

Obliczamy więc dla przykładu ATR z 10 sesji. Np. kupujemy akcje firmy X, której wskaźnik zmienności z 10 ostatnich dni wynosi 2 PLN. Daje nam to V=2 PLN potencjalnej zmienności na każdej akcji.

4/ Wyliczamy ile sztuk akcji możemy kupić z zadanym poziomem zmienności.

Skoro całościowo jesteśmy gotowi zaangażować w dopasowanie pozycji 1 000 PLN (co wyszło w pkt. 2) to dzielimy tę kwotę na jednostkową zmienność V=2 PLN (z pkt. 3) co daje nam:

1000 PLN/ 2 PLN= 500 szt. akcji X

 Ta nominalna kwota dopasowania i w ślad za nią ilość sztuk akcji będzie zmieniać się w każdej transakcji zależnie stanu kapitału (E) pomimo tego, że zawsze podstawą obliczeń jest równe 2%.

I jeszcze wzór usprawniający wyliczenie wielkości pozycji (WP) w sztukach w każdej kolejnej transakcji:

                                                   WP= (%P x E)/V

WP=(2% x 50 000)/2= 500 sztuk.

Podobnie liczymy dla rynku derywatów:

Np. jeśli aktualna 10. dniowa zmienność kontraktów FW20 (tych w starej wersji gdzie za punkt zmiany zyskujemy lub tracimy 10 PLN) wynosi 20 pkt wówczas:

WP = (2% x 50 000)/200 = 5 kontraktów

Analiza tego modelu wskazuje, że tak jak poprzednio w przypadku metody „Ryzyka procentowego” mamy ścisłą interakcję między zmiennością a wielkością pozycji, które zmieniają się odwrotnie proporcjonalnie wobec siebie. Mamy asymetrię na spadkach. Mamy również do wyboru przynajmniej 3 wersje ustalania aktualnej wielkości kapitału.

Jest jednak coś czego nie mamy. Otóż w tym modelu wielkość pozycji nie jest powiązana z naszym stopem obronnym, jest niezależna od niego, nieco poza wzajemną, bezpośrednią kontrolą. W zamian za to ściśle wiąże się ze zmianami zakresu ruchów rynku czy jak kto woli jego gwałtowności. Takie podejście ujednolicające ryzyko w transakcji pozwala znaleźć wspólny mianownik dla wszystkich rynków znajdujących się w naszych portfelach, bez względu na szerokość stopów, zmienności czy dowolnych inny parametrów. To daje możliwości łatwej kontroli całości działań zarządzania pozycjami. Akcje i derywaty możemy łączyć wówczas bez problemu w równe pod względem ryzyka jednostki, dające się jednolicie zarządzać. Ten model dopasowania pozycji do zmienności bardziej służy traderom intuicyjnym, którzy ryzyka pozycji nie traktują nazbyt rygorystycznie, dopasowując je do aktualnej sytuacji na rynku. Dostają jednak narzędzie pomagające ujednolicić portfel zależnie od różnorakiej zmienności rynków.

Mały dopisek wyjaśniający:

W tym modelu wyliczona zmienność jednostkowa (jak owe 2 PLN w przykładzie wyżej) może jednocześnie służyć jako stop-loss dla pozycji. Ale nie musi, to raczej specyficzny przypadek. Nie jest bowiem tutaj wymagane by stop pokrywał się ze zmiennością jednostkową, która nie określa tym razem ryzyka tylko stanowi pewien mianownik, do którego można w łatwy sposób sprowadzić zmienność wielu rynków. W omawianym przypadku stop może np. wynieść 3 PLN czy dowolną inną wielkość ustaloną przez inwestora. Dlatego właśnie ryzyko i wielkość pozycji są tutaj traktowane niezależnie.

***

Wróćmy na chwilę do (anty)martyngałowych procesów zachodzących podczas spadków kapitału w obu  tych odmianach taktyki, gdzie osią zarządzania jest stały procent kapitału wystawiony na stratę (dlatego nazwa „Fixed fractional” Ralpha Vince’a). Podczas obsunięć (drawdowns) możemy zwiększać wielkość procentowej kwoty potencjalnej straty by pomóc strategii wyjść z dołka (zamiast utrzymywania jej na stałym poziomie). Ponieważ w historii bloga temat ów padał dwukrotnie więc jedynie odeślę do materiałów, które pomogą klarownie zrozumieć ten koncept:

https://blogi.bossa.pl/2010/10/29/wielkosc-pozycji-a-statystyczna-przewaga-systemu/

https://blogi.bossa.pl/2012/01/24/martyngal-%E2%80%93-wersja-%E2%80%9Esoft%E2%80%9D/

I na koniec zwrócę uwagę na pomysł powiązania zmienności ze stopem w jednym modelu. Ten koncept znany jest z klasycznej strategii „Żółwi”, wymyślonej przez panów Dennisa i Eckhardta. W rzeczy samej to model „Procentowego ryzyka” a nie „Procentowej zmienności” . A to dlatego, że mamy w nim powiązanie ze stopem broniącym, tyle że wyrażonym w formie zmienności opartej na ATR.

Przypomnę, że wzór na wielkość zakładu wyglądał tak:

WP= (%P x E)/R

Ryzyko (R) definiowane w systemie Żółwi było za każdym razem w oparciu o dwukrotną zmienność z poprzednich 20 sesji czyli 2xATR(20). Jeśli więc np. na kontrakcie na FW20 zmienność 20 dniowa wynosiła 15 punktów a kupujemy kontrakt po kursie 2200 to stop-loss ustawiony zostałby po kursie:

2200 – (2x 15) = 2170

Szerokość tego stopa w złotych wynosi:

2 x 15 pkt x 10 PLN = 300 PLN

Mając do dyspozycji 50 000 PLN i wystawiając na ryzyko 2% kapitału otrzymujemy wielkość pozycji:

WP= (2% x 50 000 PLN)/ 300 PLN = 3,3 kontraktów.

Zaokrąglamy w dół do 3 kontraktów.

Stop oparty o zmienność odzwierciedla nastrój na rynku, ale nie musi być optymalnym rozwiązaniem dla strategii. Jeśli ustalimy jaki procent kapitału jesteśmy gotowi wystawić na stratę w każdej transakcji to w zasadzie możemy do zarządzania pozycją podpiąć dowolny rodzaj stopa lub nawet kilka z nich jednocześnie. Ważne by z góry wiedzieć ile stracimy w negatywnym rozwoju sytuacji.

—kat—-

[Głosów:4    Średnia:5/5]

2 Komentarzy

  1. JL

    @Kathay
    “Niemniej jednak całkowite ryzyko w transakcji pozostaje jednakowe w obu wspomnianych modelach ponieważ wyznaczmy je w odniesieniu do całości kapitału, w związku z czym bez względu na metodę i tak tracimy zawsze te 2% czy inną zdefiniowaną z góry wielkość.”

    Jesli mamy 50 000 PLN i ryzykujemy 2%, to ryzykujemy 1000 PLN. Przy zmiennosci 2 PLN kupujemy 500 akcji. Aby strata wiec nie przekroczyla 1000 PLN, to stop loss NIE MOZE BYC SZERSZY od 2 PLN. Pisze o tym, bo stoi to w sprzecznosci z ponizszym:

    “Otóż w tym modelu wielkość pozycji nie jest powiązana z naszym stopem obronnym, jest niezależna od niego, nieco poza wzajemną, bezpośrednią kontrolą.”

    Zatem jesli stosujemy stop inny niz zmiennosc, wobec ktorej dobieramy wielkosc pozycji, to maksymalna strata moze przekraczac % wynikajacy z tego modelu MM.

    Pytanie, czy ja cos zle zrozumialem z tekstu, czy tez wkradl sie blad do tekstu.

  2. kathay (Post autora)

    @JL
    Słuszna uwaga, muszę to doprecyzować. Stop bowiem nie musi mieć wielkości wynikającą z tych przeliczeń gdyż to szczególny przypadek w tym modelu. Dziękuję za czujność! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *