Wielkość pozycji a statystyczna przewaga systemu

W odpowiedzi na prośby o więcej materiałów na temat zarządzania pozycjami, dziś gościnny wpis specjalisty od systemów transakcyjnych – mojego serdecznego kolegi Tomka Kamińskiego.

Bywalcy forumowej loży na dawnym portalu futures.pl z pewnością pamiętają nick TK, pod którym Tomek regularnie i niezwykle fachowo dzielił się swoją wiedzą na temat systemów czy tradingu w ogóle. Przy okazji organizował konkurs systemów a także przez długi okres prezentował przebiegi współtworzonej strategii mechanicznej, wyłapującej trendy na futures towarowych.

Przez lata różniły nas czasami szczegóły w podejściu do systematycznego tradingu ale co do pryncypiów zawsze nasze ścieżki się zbiegały 🙂 Z tym większą przyjemnością zamieszczam poniżej jego studium na temat taktyki wyboru wielkości zaangażowania podczas obsunięć kapitału.

Z przyjemnością donoszę również, że Tomek prowadzi od niedawna blog poświęcony swojej strategii transakcyjnej, desygnowanej do handlu mechanicznego na walutowym Forexie: http://tktrading.blogspot.com/

Przyjemnej, a przede wszystkim owocnej lektury!

_________________________________

WIELKOŚĆ POZYCJI A STATYSTYCZNA PRZEWAGA SYSTEMU

Przeczytałem ostatnio wpis autora tego blogu na temat zarządzania wielkością pozycji (Mity spekulacji 8). Temat rzeka, ja jednak chciałbym zwrócić uwagę na jeden istotny aspekt.

Kathay słusznie zwrócił uwagę na fakt, iż w przypadku strategii, w których wielkość pozycji jest zależna od aktualnej wartości kapitału, wraz z jego spadkiem (podczas obsunięć) maleje także wielkość pozycji. Dzieje się tak faktycznie w przypadku jednej z najbardziej rozpowszechnionych strategii zarządzania wielkością pozycji, jaką jest…

Strategia stałego procentowego ryzyka z uwzględnieniem aktualnej zmienności

Wzór na wielkość pozycji w tej strategii wygląda następująco:

wielkość pozycji = (aktualny kapitał * procentowe ryzyko na transakcję) / ( (poziom otwarcia pozycji – poziom stopa) * wartość jednego punktu),

gdzie poziom stopa zwykle wyznaczany jest na podstawie aktualnej zmienności, często wyrażanej jako wielokrotność wskaźnika Average True Range (ATR). Wielkość pozycji jest tym większa, (1) im większy jest kapitał, (2) im większe ryzyko na transakcję, oraz (3) im mniejsza zmienność.

Przykład

System wygenerował sygnał kupna na rynku EUR/USD. Aktualny kapitał wynosi 20 tys. USD, ATR = 80 pipsów, ryzykujemy 4% w transakcji, a minimalną wielkością transakcji jest minilot, czyli 10 tys. jednostek. Poziom stop loss znajduje się w odległości 2xATR (czyli w tym przykładzie 160 pipsów) od poziomu otwarcia pozycji. Ile minilotów powinniśmy kupić?

wielk. pozycji = ($20000 * 4%) / (0,0160 * $10000) = $800 / $160 = 5

W tym przypadku wielkość pozycji wynosi 5 minilotów.

A teraz rozważmy identyczny przykład, ale przy założeniu większej zmienności, np. ATR = 100 pipsów. Stop loss automatycznie musimy postawić dalej, w odległości 200 pipsów od wejścia. Ile minilotów możemy kupić w tym przypadku?

wielk. pozycji = ($20000 * 4%) / (0,0200 * $10000) = $800 / $200 = 4

W tym przypadku wielkość pozycji jest mniejsza i wynosi 4 miniloty. Ponieważ wzrosła zmienność (ATR podniósł się z 80 do 100 pipsów), wielkość pozycji automatycznie uległa zmniejszeniu (spadła z 5 do 4 minilotów).

Metoda ta jest bardzo logiczna i uwzględnia wiele czynników (wielkość kapitału, ryzyko i aktualną zmienność cen). Jest stosowana nie tylko przez prywatnych inwestorów, ale również przez fundusze CTA i hedgingowe. Jest tak dobra, że bardzo trudno ją poprawić.

A jednak…

Oczko czyli blackjack czyli 21

Zwolennicy porównywania inwestowania na giełdzie do gier hazardowych powinni przyjrzeć się bliżej popularnej grze karcianej „oczko”, dziś znanej bardziej pod nazwą „blackjack”. Jak wiadomo, jest to jedna z nielicznych gier, w których gracz może uzyskać przewagę nad kasynem. Kluczem do sukcesu jest tzw. liczenie kart, a więc monitorowanie kart schodzących z talii i dostosowywanie wielkości zakładu do aktualnej sytuacji. Co to oznacza? Otóż w blackjacku prawdopodobieństwo wygrania pojedynczego rozdania zmienia się z rozdania na rozdanie. W zależności od tego, które karty już zeszły, szansa na wygraną może być wyższa lub niższa. A to oznacza, że końcowy sukces zależy od dostosowania wielkości zakładu (procentowego ryzyka) do aktualnej teoretycznej przewagi gracza. Innymi słowy, ryzyko procentowe jest zmienne (a nie stałe, jak w przedstawionym powyżej wzorze na wielkość pozycji w systemach giełdowych).

Z przeniesieniem tego na giełdę czy forex jest zasadniczy problem. Rynki finansowe, w przeciwieństwie do blackjacka, nie są stacjonarne, nie mają stałych reguł. Jak określić prawdopodobieństwo wygranej w najbliższej transakcji? Czy faktycznie system może mieć w niektórych sytuacjach większą przewagę statystyczną niż w innych (analogicznie do blackjacka)? Kiedy tak się dzieje?

Podobne pytania stawiałem sobie kilka lat temu. Podobne pytania zadałem poznanemu w sieci weteranowi amerykańskich parkietów. Odpowiedź, jaką uzyskałem, z jednej strony potwierdzała zaskakujące wyniki moich testów, z drugiej była bardzo trudna do zastosowania od strony psychologicznej i wymagała 100% zaufania do własnego systemu. Otóż…

Proste systemy mają większą przewagę podczas obsunięć.

Obsunięcia a wielkość pozycji i ryzyko procentowe

Z przedstawionego powyżej wzoru na wielkość pozycji wg strategii stałego ryzyka wynika, że zależy ona m.in. od wielkości kapitału. Oznacza to, że podczas jego obsunięć nominalna wielkość pozycji będzie maleć, choć ryzyko procentowe transakcji pozostanie stałe. Okazuje się jednak, że to procentowe ryzyko stałe być nie musi, ale może również być funkcją głębokości obsunięcia. Pierwsze chyba znane zastosowanie tej koncepcji miało miejsce w słynnym Turtle System autorstwa Richarda Dennisa i Williama Eckhardta, o czym mógł się przekonać każdy, kto wnikliwie przestudiował jego reguły (np. strony 92-93 w książce The Complete TurtleTrader). Żółwie inwestowały dość agresywnie, a dodatkowo piramidowały otwarte pozycje. Aby ograniczyć ryzyko bankructwa Eckhardt polecił im podczas obsunięć ograniczać wielkość pozycji nie tylko względem niższego kapitału, ale również przez obniżenie procentowego ryzyka. Wprowadził zasadę, że dla każdych 10% obsunięcia, ryzyko procentowe transakcji zmniejszało się o 20%. Czyli jeśli dla obsunięcia 0% ryzyko wynosiło 2%, to dla DD=10% spadało do 1,6% (=2 * 80%), a przy DD=20% wynosiło 1,28% (=1,6 * 80%). Efekt został osiągnięty, ponieważ obsunięcia uległy spłaszczeniu. Wraz z postępującym obsunięciem wielkość pozycji kurczyła się już nie liniowo, ale geometrycznie, ponieważ we wzorze na wielkość pozycji spadała już nie jedna wartość (kapitał), ale dwie (kapitał i ryzyko procentowe). Metoda ta jest więc takim antymartyngałem do potęgi.

Oczywiście nie ma nic za darmo. O ile metoda Eckhardta faktycznie dość skutecznie chroni przed bankructwem, o tyle w przypadku przedłużających się i mimo wszystko zwiększających obsunięć coraz trudniej jest z nich wyjść. Kiedy w końcu pojawiają się trendy, system gra znacznie mniejszymi pozycjami i mniejszym ryzykiem, co sprawia, że czas między kolejnymi szczytami kapitału ulega znacznemu wydłużeniu, o ile nie przechodzi w nieskończoność…

Wróćmy jednak do naszej hipotezy o tym, że dobre systemy mają największą przewagę podczas obsunięć. Naturalnym sposobem wykorzystania takiej prawidłowości byłoby wyznaczanie wielkości pozycji w sposób odwrotny do strategii Żółwii. (O ile Eckhardt za priorytet stawiał sobie uniknięcie bankructwa, o tyle prywatni traderzy grający o wysokie stopy zwrotu przejmują się nie tyle głębokością obsunięć, ale tym, aby w końcu się z nich wydostać.) A to oznacza, że warto sprawdzić strategię zwiększania ryzyka procentowego podczas obsunięć.

Przykład:

Poniżej przedstawiam prosty system podążania za trendem na rynku EUR/USD w latach 2001-2010 z zastosowaniem trzech różnych algorytmów na wielkość pozycji: Standard (stałe ryzyko procentowe), Eckhardt (ryzyko procentowe spada o 20% dla każdych 10% obsunięcia), Anti-Eckhardt (ryzyko procentowe rośnie wraz z obsunięciem według mojego autorskiego pomysłu). Aby móc jakoś porównać te systemy, sprowadziłem je do wspólnego mianownika – dobrałem takie wartości ryzyka, aby dla każdej strategii otrzymać identyczne maksymalne obsunięcie. Następnie porównałem różne inne wskaźniki zysku i obsunięć.

Wyniki są następujące:

MM_stats

A oto krzywe kapitału na wykresie logarytmicznym i obsunięcia dla każdej strategii zarządzania wielkością pozycji:

MM_equity

DD_Standard

DD_Eckhardt

DD_Anti-Eckhardt

Co widać na wykresach? Warto pamiętać, że jest to we wszystkich trzech przypadkach ten sam system, z tymi samymi transakcjami i takim samym maksymalnym obsunięciem. Różni się tylko wielkościami pozycji. Otóż jeśli przyjrzeć się obsunięciom, widać wyraźnie, że w strategii Eckhardt są one najbardziej wyrównane, ale i najdłuższe. Z kolei w Anti-Eckhardt obsunięcia są dynamiczne, ale też trwają najkrócej. Na korzyść tej strategii przemawiają także pozostałe wskaźniki – najwyższy zysk, najlepszy stosunek zysku do ryzyka, najgładsza krzywa kapitału liczona wskaźnikiem Sharpe’a.

Powyższy przykład pokazuje dobrze potencjalne możliwości. W drugim przykładzie pokażę, jak zmieniają się wyniki, kiedy początkowe ryzyko (przy zerowym obsunięciu) jest takie samo, a strategia Anti-Eckhardt jest lustrzanym odbiciem strategii Eckhardt (a więc tam, gdzie strategia Eckhardt obniża ryzyko, metoda Anti-Eckhardt zwiększa je o taką samą wartość).

Przykład 2

Ten sam system, co powyżej i te same strategie zarządzania wielkością pozycji. Jednak tym razem wyjściowe procentowe ryzyko na transakcję jest we wszystkich trzech przypadkach jednakowe. Podczas obsunięć ryzyko: (1) w strategii Standard z definicji nie zmienia się; (2) w strategii Eckhardt spada o 20% dla każdych 10% obsunięcia; (3) w strategii Anti-Eckhardt rośnie o 20% dla każdych 10% obsunięcia.

MM_stats2MM_equity2

Jak widać, również w tym przypadku strategia Anti-Eckhardt ma najwyższe wskaźniki MAR i Sharpe oraz najkrótszy czas obsunięć.

Ale uwaga: zwiększanie ryzyka procentowego podczas obsunięć nie jest łatwe. System musi mieć bezwzględnie oczywistą statystyczną przewagę (edge). Tempo zwiększania ryzyka (o jaki współczynnik i co jaki próg obsunięcia) należy dobrać niezwykle starannie. Nie da się go też raczej zwiększać bez końca (żeby czasem przy obsunięciu 90% system nie kazał nam ryzykować 1000% w jednej transakcji). Dlatego też wykorzystanie tej zależności (prawdziwej dla wielu, choć nie dla wszystkich, systemów) jest trudne, niebezpieczne i wymaga bardzo drobiazgowej weryfikacji. Ale prawidłowa implementacja tego odkrycia może znacznie poprawić wskaźniki zysk/ryzyko niejednego systemu.

Wnioski

Żadne obsunięcie nie jest straszne, o ile jesteśmy w stanie je przetrwać. Odzyskanie od rynku „pożyczonych” mu chwilowo pieniędzy często wymaga agresywnego wykorzystania swojej przewagi w chwili pozornie największej słabości.

Tomasz Kamiński

http://tktrading.blogspot.com/

———————————————–

Bardzo dziękuję Tomek!

Dopowiem jedynie dlaczego w niektórych miejscach krzywe kapitału mają płaskie przebiegi – jak wyjaśnił TK to miejsca gdzie system pozostaje poza rynkiem w związku z niepożądaną zmiennością. Mam nadzieję, że Tomek kiedyś da się namówić na rozwinięcie tego zagadnienia 🙂

P.S. Mój blog jest otwarty dla wszystkich chętnych, którzy chcieliby podzielić się swoimi obserwacjami, strategiami, inspiracjami itd.

—*Kat*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

40 Komentarzy

  1. sds

    Polecam zwolennikom usystematyzowanego tradingu nowe wcielenie Wealth Laba, którego legalni użytkownicy (nie demo) od wersji 5.6 mają możliwość przetestowania nie tylko zaprezentowanego modelu Position Sizing na swoich koncepcjach ale i
    # Control Drawdown
    # D-VaR position sizing
    # Drawdown/Runup
    # Extraordinary opportunities
    # Fixed Ratio
    # Graded equity percentage
    # Increasing risk % with growing equity
    # Kelly criterion
    # Larry Williams method
    # Limit monthly drawdown
    # Losing streaks
    # Market’s Money
    # Percent volatility
    # Percent Winners Pos.Sizing (% Equity)
    # Portfolio Heat
    # Position Options (many helpful and time-saving options)
    # Position sizing with the Trend
    # Priority adjustment
    # Pyramiding
    # Random (in demo version)
    # ROR as Benchmark
    # Spread Equity Equally
    # Timid/Bold Equity
    # Trade Outcome
    # Trading the Equity Curve
    # Win Increases
    # Winning streaks
    # Withdrawal

    Osobiście trzymam kciuki za TK Trading, w moim osobistym odczuciu setup “Otwarcie pozycji: przełamanie istotnego wsparcia lub oporu” to jest coś daje solidny edge takiemu podejściu tradingowemu w stosunku do sztywnych, matematycznie uśrednionych reguł.

    Janek

  2. Adam_S

    Jak zastosowac powyzszy wzor do futursow?
    np. kapital – 20000, poziom ryzyka 4%, stop loss 20 pkt.
    czy to bedzie:
    Wlk = (20000*4%)/(20*10) = 4?

  3. Trader

    Ciekawie kiedyś było na futures.pl.. 😉 TK pamiętam, że był jednym z nielicznych (bo ja do nich na pewno nie należałem ), którzy chyba nigdy nie dali się sprowokować do kłótni i jeśli było to konieczne to odpowiadał w sposób zrównoważony na różne, często emocjonalne wpisy. Z tego wnioskowałem, że z takim opanowanym charakterem powinien sobie dobrze radzić w tradingu. Miałem jeszcze do niedawna jakieś jego kody systemów w ELA.
    Co do powyższego wpisu to osobiście uważam coś takiego jak system, o którym można powiedzieć, że “musi mieć bezwzględnie oczywistą statystyczną przewagę (edge)” po prostu nie istnieje w realu. Może w teorii, lub na danych historycznych. A z tego wynikają proste konsekwencje, że strategia Anti-Eckhardt to szybsza droga do bankructwa.
    Natomiast CTA Eckhardt Trading Company od 20 lat radzi sobie całkiem nieźle.

  4. Darkh

    http://img94.imageshack.us/i/wielkoscpozycji.png/

    cztery, cztery 😉

  5. Gonzo

    Wszystko sie zgadza, ale TK zauwazyl nic innego tylko pewna oczywistosc:
    Jesli rozmawiamy o systemie, ktory ciagle dziala (i.e. szczyt equity mamy stosunkowo niedawno) to oplaca sie zwiekszac pozycje podczas obsuniec. Tak jak podczas trendu wzrostowego oplaca sie dokupowac podczas korekt a nie podczas nowych szczytow.

  6. Trader

    to się go zapytaj, czy działa mu jeszcze chociaż z jeden system z czasów aktywności na futures.pl lub wspomniana “strategia mechaniczna wyłapująca trendy na futures towarowych”.

  7. TK

    @Trader

    Na FW20 nadal gram systemami z dawnych czasów futures.pl, lecz nie stosuję już parametrów “stałych, na wieki wieków amen”, ale okresowo je modyfikuję. Słowo klucz – niestacjonarność.

    Strategia Globalna na niezmienionych parametrach – rok 2008 mocno na plus, lata 2009 i 2010 nieznacznie na plus (a rok 2009 pokonał wielu dotychczas niepokonanych trend followers – vide AHL). Niestety wówczas tamten system nie uwzględniał ewolucji rynków i w tym zakresie moje podejście od tamtego czasu się zmieniło.

  8. Lucek

    Czy można kiedyś, zamiast wielu kolorowych krzywych pokazujących kapitał ( obowiązkowo w układzie Jelenia Góra – Suwałki) zobaczyć zwykły wykres cenowy z generowanymi sygnałami?

  9. TK

    Na wykresy rzadko spoglądam i nic na nich nie rysuję. A wyglądają tak: http://tiny.pl/hw7h7

  10. Trader

    W takim razie życzę dalszych sukcesów w tradingu na forexie i FW20.
    🙂

  11. Pink Floyd

    @TK, Kat
    Dziekuje serdecznie za profesjonalna kontynuacje bardzo ciekawej tematyki 🙂

    @TK
    1/ Czy istnieje oprogramowanie, z ktorego najchetniej korzystasz do budowy i weryfikacji systemow mechanicznych (no i oczywiscie do samego eskperymentowania z MM)?

    2/ Odnosnie cookresowej reoptymalizacji parametrow: czy realizowana jest ona rowniez w sposob mechaniczny, na przyklad poprzez Walk Forward Analysis?

    Raz jeszcze dziekuje obu Tomkom za super ciekawe wpisy 🙂

  12. Lucek

    @TK;
    czy te białe trójkąciki, to bary, na których zajmowane są pozycje?

  13. Alicja

    Lucek, te bary to chyba moment wychodzenia z pozycji.

  14. Lucek

    Alicjo, na jakiej podstawie tak uważasz? Wierzchołki trójkącików pokazują chyba kierunek zajmowanej pozycji. Ale jak TK napisał, rzadko spogląda na wykres i nic na nich nie rysuje, więc może to jakiś marker bez znaczenia?

  15. Alicja

    Tak, masz rację – jest nawet podane w tabelce na dole. Mnie te wejścia wydawały się trochę spóźnione. Tam są kilkutygodniowe trendy. Ale ja się nie znam, pewnie tak ma być 😀

  16. ZP

    Podobną opinię wyraził Michael Covel w swojej książce “Trend Following”, gdzie proponuje, żeby kupować trendowe fundusze hedgingowe wtedy, kiedy mają istotne obsuwy, jeśli wierzymy, że ich strategia jest faktycznie skuteczna w horyzoncie wieloletnim.

  17. lesserwisser

    Ciekaw, bo mnie również te momenty wejść wydawały się tak spóźnione, że nie przyjąłem iż są tradingowe wejścia w rynek. Myślałem, że strzałki mogą pomocniczo wskazywać punkty, w których zaczynają rosnąć lub spadać jakieś wskaźniki, różne CAGRy MARy, DDRy etc.

    Dowodzi to wyraźnie, że należy jednak patrzeć na wykresy, bo dobry wykres/rysunek/fotos(ik) nie jest zły. Poza tym czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, więc trade what you see ….

    A aż tak opoźnione sygnały wskazania (delayed setups), mogą sugerować, że co jest nie hallo z ustawieniem systemu.

    Jest takie powiedzenie, że jeden dobry obrazek/rysunek/foto(sik) wart jest tyle co 10 liczb i 100 słów. I czasem jest to więcej niż prawda, a kto nie wierzy, to widocznie nie słyszał o tak zwanym kwaretecie Ascombego.

    Jeśli zaś nie, to można sobie poszerzyć horyzonty, czytając poniższy link, i to najlepiej kilka razy jeśli za pierwszym nie uwierzy własnym oczom:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Anscombe%27s_quartet

  18. exnergy

    lesserwisser – chłopie ty się tu marnujesz – a praca czeka:

    http://www.pracuj.pl/praca/wykladowca-ekspert-mazowieckie,oferta,1835094

  19. mirek

    Ten link powyżej ilustruje “wartość poznawczą” korelacji stóp zwrotu.

  20. exnergy

    Tylu specjalistów i ludzi wyjątkowo bystrych, a jednak nikt nie zauważył w treści pewnej rozbieżności:
    Najpierw TK napisał: “Proste systemy mają większą przewagę podczas obsunięć.”
    A potem, luźno cytując, napisał “Wróćmy jednak do naszej hipotezy o tym, że dobre systemy mają największą przewagę podczas obsunięć. ”

    Może i nieświadomie Pan TK napisał bardzo dobre słowa – proste systemy to dobre systemy… Tak? 😉

    Oczywiście piszę z życzliwością – z troską o poprawność artykułu. Żeby ktoś sobie nie wymyślał, że ja tu jakikolwiek emocjonalny tryb włączam ;).

    Kolejna rzecz – a dlaczego nie stosuje Pan K-ratio tutaj? Z tego co swego czasu czytałem – Sharpe ma pewną słabość polegającą na tym, że nie uwzględnia autokorelacji zwrotów , a przecież często tak jest, że jak już mamy straty to mają one kolejne swoje następczynie w postaci tzw. złej passy i odwrotnie dla zysków. Krzywe equity wtedy wyglądają chyba troszkę inaczej, choć Sharpe wychodzi tak samo? (Am I right?)

  21. exnergy

    “Ten link powyżej ilustruje “wartość poznawczą” korelacji stóp zwrotu.”
    W wiki wyraznie napisali, że chodzi o proste miary.

  22. lesserwisser

    Sharpe ma wiele słabości, w niektórych przypadkach błądzi, w innych zafałszowuje a w jeszcze innych dosłownie wariuje, jakby ogłupiały. Nie należy więc zbytnio na nim polegać, a zawsze ostrożnie podchodzić.

    Niespójność odnośnie przewagi różnych systemów przy obsunięciach została zauważona, ale to drobnostka, a może tylko przejęzyczenie. Ważniejsze jest by zwrócić uwagę na pewne niebezpieczeństwa i związane z zastosowaniem drawdown przy testowaniu systemów i jako miary ryzyka.

    Będą jeszcze pytania i uwagi do artykułu TK, szczególnie odnośnie potencjalnego ryzyka wyczyszczenia kapitału w czasie dużych spadków, przy tak ryzykownej strategii.

    Myślę że będzie ciekawie, ale na razie leże w gorączce, słaby i zapluty, a muszę być wkrótce na chodzie.

  23. Pink Floyd

    K-Ratio tez budzi kontrowersje. Na przyklad Howard Bandy w ksiazce “Quantitative Trading Systems” uwaza, ze jest to wg. niego swietny wskaznik, a dla odmiany Tomasz Janeczko juz ma nieco inne zdanie 🙂 Idealnego wskaznika nie ma i nie bedzie.

  24. exnergy

    Jak juz pisać to konkretnie. To jakie zarzuty ma T. Janeczko?

  25. Pink Floyd

    Dodam, ze jest tutaj pewien “konflikt”, gdyz Pan Janeczko wielokrotnie poleca lekture “Quantitative Trading Systems” pana Howarda Bandy’iego, gdzie z kolei K-Ratio jest w grupie “najlepszych” wskaznikow (przynajmniej tych wbudowanych w AB).

  26. Pink Floyd

    @exnergy
    Znalazlem nieco bardziej rozbudowana wypowiedz Pana Janeczko nt. K-Ratio:

    “How about the system that has a bit more complex position-sizing strategy (that is not simply investing constant amount or re-investing all profits)? The system that for example uses fixed amount in certain periods and re-investing in others ?

    In such case neither way is good.

    This simple question clearly shows the main weakness of K-ratio – it is not general-purpose metric. “linear” version works for non-compounding, while “log” version works for re-investing. There is no hint from Mr. Kestner what to do in more complex money management schemes.

    That’s why I am very reluctant to use K-ratio at all. It is in AB just because people asked for it, but I don’t value this metric. I may give an option to calculate if from log(equity) just leave this topic, but I am not convinved by “K-ratio evangelists” :-)”

    http://finance.groups.yahoo.com/group/amibroker/message/64794

  27. Pink Floyd

    @exnergy
    A tu jeszcze link do dysputy nt. K-Ratio w wykonaniu m.in. T. Janeczko: http://finance.groups.yahoo.com/group/amibroker/messages/64408?threaded=1&m=e&var=1&tidx=1 (sam prosiles o kokrety 😉 )

  28. lesserwisser

    Właśnie zauważyłem, że z ostatniego wpisu wypadł mi bardzo istotny fragment tekstu, z kluczową ilustracją tego co napisałem o wskaźniku Sharpe.

    Tekst powinien pójść w takiej oto formie:

    “Sharpe ma wiele słabości, w niektórych przypadkach błądzi, w innych zafałszowuje a w jeszcze innych dosłownie wariuje, jakby ogłupiały. Nie należy więc zbytnio na nim polegać, a zawsze ostrożnie podchodzić.

    Żeby nie być gołosłownym pokażę, wręcz fantastyczną, ilustrację tego zjawiska, którą zresztą opisano jako “Obraz mówi więcej niż 1000 słów”, i jak przypuszczam większość zgodzi się, że nie ma w tym wcale przesady.

    http://www.tradingblox.com/forum/viewtopic.php?t=5698,

    Zwróćcie uwagę na konwulsje i wygibusy jakie, w pewnym momencie, zaczyna wywijać krzywa ilustrująca wartości wskaźnika Sharpe’a.

    Jest chyba oczywiste, że nawet szczegółowa analiza samych suchych wyników tabelowych raczej nie pokaże nam tego zjawiska w jego pełnej krasie. Obraz to zawsze jest obraz.

    Obrazek ma jeszcze tę zaletę, że pokazuje jednocześnie symulację przebiegu CAGR, MAR, maxDD oraz Sharpe, czyli wszystkich tych elementów oceny “dobroci” strategi, które występują w analizie kolegi TK.

    Można opracować inne, dużo lepsze miary niż wskaźnik Sharpe’a, co zresztą już dawno uczyniłem, na własne potrzeby, na miarę moich skromnych możliwości.

    …. (a dalej już jak leci)

  29. pit65

    @lesserwisser

    1. Te wygibusy w pewnym sensie sa juz wtedy nieistotne bo system jest juz wyczyszczony 🙂
    2. Bardziej istotne jest to ,że szukając optimal f i posługując sie Sharpem osiągniemy maksimum i ……wyzerujemy sobie depo.
    3.Zreszta o ile dobrze odczytuje wykres to poszukiwanie najbardziej optymalnego wskaźnikowego optimal F wiąże sie pokaźnym DD, a więc bardziej oddaje zasadę /proporcje/ im większe ryzyko tym większy zysk aniżeli prowadzi inwestora do optymalnej stawki praktycznej.

    Right

  30. lesserwisser

    @pit65

    “Te wygibusy w pewnym sensie są już wtedy nieistotne bo system jest juz wyczyszczony :-)”

    Oj mogą, mogą i się to zdarza, szczególnie gdy się chce zbyt ostro pogrywać, dlatego też zalecane jest ostrożne gospodarowanie posiadanym kapitałem. Celem jest jego ochrona, by jak najdłużej się przy grze utrzymać i wykorzystać swoją ewentualną przewagę i/lub szczęście.

    Nie chodzi tu wcale o to by jak najwięcej ugrać za wszelką cenę bo wtedy bardzo łatwo umoczyć po całości. Jak już niefart zacznie czyścić kapitał to zazwyczaj do cna.

    Ale co ciekawe jest na tym wykresie to to, że po przekroczeniu pewnego punktu, nazwijmy go krytycznym, wskaźnik Sharpe’a zaczyna się niespodziewanie zachowywać w sposób quasi-chaotyczny, wykonuje nagłe zwroty o dużej amplitudzie, i ma takie paroksyzmy jak przy rzucawce.

    Na takim nieopanowanym koleżce nie można więc za bardzo polegać.

    Jest to zresztą takie małe przygotowanie do szerszego komentarza do propozycji strategii tradingowej TK, pod tytułem “Za co ojciec sprawił lanie synowi”, do którego zamierzam przysiąść wieczorem.

  31. exnergy

    Dlatego TK napisał niechcący, że dobre są PROSTE systemy. Pewnie także przy position sizing. Jak wiemy MM nie zastąpi dobrego podejścia, dobrej strategii.

  32. Pink Floyd

    @exnergy
    Ale IMO korzystniej uproscic maksymalnie system (ktory oczywiscie ma edge’a) na rzecz lepszego skupienia nad kwestiami MM. A z MM u poczatkujacych adeptow systemow transakcyjnych jest tak, ze skupia sie glownie nad systemem, gdyz MM wydaje sie byc ta “prostsza” rzecza do rozwiazania 😉

  33. pit65

    @Pink Floyd

    Myślę ,żeby docenic prostotę i dostrzec cos takiego jak MM trzeba przejśc drogę komplikowania wszystkego 😉
    Taka jest kolejnośc IMO .

  34. Pink Floyd

    @pit65
    Zgoda. Troche podobnie jak to, ze na poczatku wiekszosc adeptow tradingu przedklada strategie otwarcia pozycji nad jej zamknieciem 🙂 Niektorzy na przyklad tez przechodza/przechodzili droge braku optymalizacji/curve-fittingu/braku optymalizacji az w koncu WFA 😉

  35. exnergy

    Wszystko pięknie, ale takich MM, które pozostają w zgodzie z psychiką tradera, to jest tyle, ile tych długoterminowo przeżywających…

  36. Adam_S

    w zarzadzaniu pozycja trzeba zrobic tez ograniczenie od gory, bo jeden z systemow historycznych okazal sie tak dobry ze wielkosc pozycji wyszla mi po pewnym czasie ponad 30000. a przy takich pozycjach niemozliwe jest kupno kontraktu po teoretycznej cenie 🙂

    ciekawi mnie jaka jest max wielkosc pozycji ktora nie zachwieje rynkiem i pozwoli na efektywne jej otwieranie / zamykanie…
    50? 100 kontraktow? a moze tylko 10? mowie tu o analizach na wykresie 30 minutowym

  37. Pink Floyd

    @Adam_S
    Ze swojego doswiadczenia moge powiedziec, ze kilkadziesiat kontraktow na FW20 realizuje sie w znakomitej wiekszosci przypadkow gdy zlecenie ma wykonac sie dokladnie w punkcie aktywacji.

    Ale zdarzyc sie moze, ze i 5 kontraktow nie “wskoczy” w wyjatkowo naglych ruchach. Wiec to generalnie tez kwestia nad ktora warto sie pochylic, jak efektywnie wykorzystac strategie w praktyce. Bo w teorii wszystko pieknie smiga 🙂

  38. Corvin

    właśnie w jakiej ramce czasowej było wyznaczane ATR? 1 godzina? dzienna? a do Autorów blogów brakuje miejsca gdzie można by było wrzucać propozycję na blog dyskusje, pozdr

  39. Adam_S

    Pink Floyd:
    No tak zakladalem ze standardowo to max 50 pozycji mozna przyjac. choc teoretyczne wyniki z 1 transakcji przy 30000 pozycjach robily wrazenie 🙂
    a wzrost nastapil w okresie 2006-2010 z kapitalem poczatkowym 5000 zl…

  40. lesserwisser

    Corvin

    Jak Eckhardt, to chyba średnia ATR z okresów 20 dniowych, nawet niekoniecznie wykładnicza. Albo coś “w podobie”, ale nie godzina.

    A anty-E, to diabeł wie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *