Zarządzanie pozycją cz. 5

Jeszcze przez chwilę pozostańmy w temacie 1 jednostki instrumentu w grze ponieważ zaproponuję analizę sytuacji od przeciwnej strony.

 

Czy może bowiem zdarzyć się sytuacja odwrotna a więc przewaga istniejąca w grze wieloma jednostkami zanika gdy ograniczamy się tylko do 1 jednostki? Lub inaczej – czy można uzyskać przewagę w grze dopiero wieloma sztukami tego samego lub różnych instrumentów podczas gdy nie sposób jej uzyskać posługując się 1 jednostką (np. 1 kontraktem)?

Jak najbardziej TAK! Szczególnie w strategiach/systemach opartych na zmienności w określaniu stopów (jednorazowego ryzyka). Podam cztery wybrane sytuacje, które nie wyczerpują zapewne całości obrazu, z pewnością Czytelnicy listę tę wydłużą :

1. Zaokrąglenia

Jeśli nasz model MM wypluwa nam u zarzewia danej transakcji, że powinniśmy użyć 0,5 kontraktu, to siłą rzeczy, mając do dyspozycji kapitał tylko na 1 kontrakt, opuszczamy wejście. Tymczasem mając do dyspozycji 10 kontraktów zagramy po prostu pięcioma sztukami w tej samej sytuacji (0,5 x 10 = 5). I podobnie gdy dostajemy sygnał na 0,7 kontraktu to kupujemy cały 1, a więc nieco zawyżamy ryzyko, podczas gdy dysponując 10. angażujemy dokładnie tyle ile wynika z algorytmu czyli 7 sztuk.

Pozornie takie zaokrąglenia wydają się błahostką, jednak tam gdzie przewaga jest niewielka, dziesiąte części sprowadzone do jedności lub zera mogą naprawdę zmienić istotnie wynik końcowy mimo użycia dokładnie tych samych zasad co pełnej wersji MM.

2. Skalowanie i piramidowanie

Znający wszystkie reguły działania systemu wybicia z progu cenowego, stosowanego przez osławiony Turtle Team, pamiętają zapewne, że pełną pozycję budowali oni na 4 raty, co ½ jednostki zmienności dodając kolejne kontrakty terminowe i zacieśniając za tym stopy obronne. To miało istotny wpływ na wynik całości. Przede wszystkim jeśli wybicie zasadnicze było fałszywe, pozycja nie zostawała powiększana. Wybicia zgodne z kierunkiem pozycji budowano natomiast na pełnym zaangażowaniu, którego z prostego, fizycznego powodu nie sposób powielić operując tylko 1 kontraktem.

Co więcej, dziś testując ten sam system zasadniczy – bez operacji dodatkowych z piramidowaniem i na 1 kontrakcie – nie uzyskamy pozytywnych wyników ponieważ rynek zmienił swoją dynamikę. Natomiast ze swoich własnych, realnych doświadczeń wiem, że stosując wielostopniową taktykę budowy pozycji można wprowadzić do tego rodzaju systemu przewagę.

3. Inwestowanie portfelowe

Ponownie odwołam się do reguł zespołu Żółwi. Jedną z nich było dzielenie zasobów portfela na wiele rynków jednocześnie, z uwzględnieniem korelacji między nimi i maksymalnego, dopuszczalnego limitu zaangażowania w każdy. Mamy ponownie sytuację nie do powielenia w przypadku tylko 1 kontraktu.

Rynki, które akurat w portfelu zyskiwały, pozwalały jednocześnie finansować straty na pozycjach umoczonych w stratach i przy okazji utrzymywać tempo przyrostu kapitału w grze. Grając 1 kontraktem zdajemy się na łaskę i kaprysy wybranego rynku, w który się zaangażujemy i okresowo przewagi użytej strategii gry możemy nie doświadczyć. Dywersyfikacja daje szansę wniesienia przewagi do całego portfela. Nie mówiąc o tym, że pozwala na szukanie jej w wielu dodatkowych metodach ustalania wielkości pozycji przez traktowanie portfela jako wielowymiarowej całości podczas zarządzania ryzykiem (tzw. „portfolio heat”).

4. Wymogi płynności i prowizji

To w zasadzie kryterium koniecznościowe. Choćby w przypadku akcji – kupowanie tylko 1 sztuki z wielu powodów jest skrajnie nieoptymalnym rozwiązaniem. Choć istnieją wyjątki – niewielu inwestorów na przykład stać na kupno 1 akcji w Buffettowym Berkshire Hathaway o kodzie BRK-A, kosztującej w momencie pisania ok. 168 tys USD.

Choć tutaj powodów zróżnicowania potencjalnej przewagi między kupowaniem wielu akcji (poza specyficznymi) a jedną istnieje wiele, odwołam się tylko do jednego: w przypadku progów prowizyjnych brokera może się zdarzyć, że opłaty w teście 1 jednostki pochłoną całą przewagę.

Jak wspominałem na wstępie to tylko próbka możliwych nierówności w osiąganiu przewagi w strategiach dla jednej i multi jednostek. Test tylko 1 jednostki wcale nie musi więc być reprezentatywny nawet w przypadku najprostszych metod zarządzania pozycją.

—kat— //w podróży

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 Komentarzy

  1. copy

    Przyznam, że po 5 wpisach, nie wiem, do czego zmierza autor. Czy testowanie na 1 kontrakcie ma sens, według autora, czy go nie ma? Jeśli ma, to kiedy, jeśli nie ma, to dlaczego? Na razie, z tych wpisów – za Chiny – nie można żadnych sensownych wniosków wyciągnąć.

  2. Jack

    proponuję zastosować jako 1 jednostkę 100 tys. zł = 10 kontraktów. (może być też 1000 akcji po 100 zł itp.)
    Startujemy 10 kontraktami i robimy testy oparte na porównaniu różnych modeli MM w grze na fw20.
    Jak na taki temat – to trochę mało konkretów…
    Jednak mimo tego, wpisy są dla mnie cenną inspiracją 😉 szczególnie komentarze.
    Teraz czytam nt. portfolio heat i dowiedziałem się wiele ważnych rzeczy.

  3. copy

    Zgadzam się, że komentarze – tym razem – są ciekawsze, w sensie – bardziej konkretne, od samych wpisów.

  4. pit65

    @copy

    The Handbook of Portfolio Mathematics: Formulas for Optimal Allocation & Leverage (Wiley Trading)

    pl.bookos.org/g/Ralph%20Vince

  5. copy

    Pit, racja, wracam do szkoły.

  6. lesserwisser

    @ pit65

    Pit wiesz jak długo dzban wodę nosi? DOPÓKI ucho się nie urwie!

    Urwisie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *