Irlandzki bailout oczami uczestników

The Irish Independent ujawnił nagrania rozmów zarządzających, w tym CEO, Anglo Irish Bank z września 2008 roku – a więc w zenicie globalnego kryzysu finansowego i w okresie, w którym decydował się kształt programu ratowania irlandzkich banków.

Z jednej strony, fakty, które dzięki publikacji The Irish Independent ujrzały światło dzienne nie zaskoczą nikogo kto uważnie obserwował działania bankierów i władz w czasie kryzysu finansowego. Z drugiej strony, wyłaniający się z rozmów obraz kultury korporacyjnej Anglo i strategii managerów banku jest tak jasny, niemal karykaturalnie wyraźny, że może wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej.

Zastanawiam się czy bardzo ważne osoby, bogatsze o doświadczenia ostatniego kryzysu finansowego, nauczyły się już unikać obciążających ich stwierdzeń w czasie automatycznie nagrywanych rozmów telefonicznych albo w automatycznie archiwizowanych e-mailach czy po następnym tąpnięciu na rynkach Matt Taibbi znów będzie zaskarbiać sobie uznanie czytelników publikując fragmenty takich e-maili, jak te wysyłane przez  managerów Standard & Poor’s:

  • Panie, dopomóż nam w naszym cholernym oszustwie… to jest chyba najgłupsze miejsce, w którym kiedykolwiek pracowałem
  • Miejmy nadzieję, że będziemy zamożnymi emerytami gdy ten domek z kart zacznie się walić

Nagrania ujawnione przez The Irish Independent pokazują kulturę korporacyjną nieodbiegającą od tej wyłaniającej się z e-maili zarządzających w agencji ratingowej.

Najbardziej medialną częścią ujawnionej rozmowy, którą odbyli John Bowe – Dyrektor ds. Rynków Kapitałowych, który uczestniczył w negocjacjach z Bankiem Centralnym, i Peter Fitzgerald – Dyrektor Bankowości Detalicznej jest zapewne fragment, w którym Bowe zdradza metodę, która pozwoliła mu ustalić kwotę (7 mld euro), o którą Anglo zwrócił się do Banku Centralnego: Jakby ujął to Drumm (ówczesny CEO banku), wyciągnąłem ją z tyłka.

Anglo rzeczywiście otrzymał wtedy pożyczkę pomostową w wysokości 7 mld euro. Cały bailout Anglo kosztował Irlandię około 30 mld euro. Koszty ratowania całego sektora bankowego były dużo wyższe – Bloomberg szacuje je na 64 mld euro.

Irlandia ma około 4,5 mln mieszkańców i około 210 mld euro PKB. Zarządzający Anglo rozmawiali więc o pomocy, której kwota wynosiła około 1,5 tysiąca euro na każdego Irlandczyka. Bailout banku kosztował każdego Irlandczyka około 6,5 tysiąca euro.

W tym kontekście, nienajlepiej wygląda rozbawienie zarządzających Anglo gdy Bowe odpowiadając na pytanie o termin spłaty pożyczki mówi: To pożyczka pomostowa, do momentu, w którym możemy ją spłacić… to jest nigdy.

W rozmowie managerów Anglo znajdują się jednak dużo bardziej interesujące informacje. Bowe zdradza na przykład strategię negocjacyjną. W pewnym momencie Bowe mówi: Tak, ta liczba to 7 mld euro ale sytuacja jest taka, że tak naprawdę potrzebujemy więcej niż to. Ale strategia polega na tym by ich wciągnąć, by nakłonić ich do wypisania dużego czeku i wtedy będą musieli robić to dalej, bo muszą wspierać swoje pieniądze, rozumiesz?

Fitzgerald skomentował to stwierdzeniem: Tak, tak, tak, tak, tak. Teraz oni też ryzykują własną skórą i to jest najważniejsze.

Myślę, że Fitzgerald miał raczej na myśli efekt kosztów utopionych – to dużo lepiej oddaje motywy banku centralnego niż koncept skin in the game.

Bowe kontynuuje później opis strategii negocjacyjnej i podkreśla, że kluczowe było niedopuszczenie by ludzie z banku centralnego poznali rzeczywisty rozmiar strat, a więc i potrzeb finansowych Anglo, bo mogliby pomyśleć, że mają wybór, że koszty dla podatnika są zbyt duże. Ludzie w Anglo celowali w liczbę, która jest wystarczająco duża ale nie na tyle duża by zepsuć negocjacje na samym początku.

Gdy pracownicy banku centralnego zwrócili uwagę jak duża, relatywnie do aktywów Banku Centralnego jest kwota pożyczki, ludzie z Anglo posłużyli się chyba najbardziej popularną w sektorze bankowym strategią w czasie kryzysu finansowego: zaczęli rysować obraz Anglo jako instytucji zbyt dużej by upaść (too big to fail). Wspomnieli o depozytach ulokowanych w Anglo Irish Bank, niemal w całości lokalnych. Zwrócili uwagę, że problemy Anglo odetną inne irlandzkie banki od rynków dłużnych.

Nie sądzę by obraz ratowania sektora bankowego wyłaniający się z nagranych rozmów – cynicznych bankierów wciągających przedstawicieli banku centralnego w pułapkę – odpowiadał rzeczywistości. Myślę, że obydwie strony dysponowały ograniczonymi informacjami i skłonny jestem uwierzyć, że szybkość i skala deterioracji sytuacji płynnościowej zaskoczyła także sektor bankowy. Nie sądzę też by wszyscy bankierzy centralni musieli być wciągani, wmanewrowywani w gigantyczne programy ratunkowe, który narażały podatników na miliardowe straty. Myślę, że wiele banków centralnych świadomie podejmowało tę decyzję – a struktura bailoutu (co pokazuje różnica pomiędzy Irlandią i Islandią) wynikała z ich preferencji i możliwości.

Tym niemniej, ujawnione niedawno nagrania to fascynujący wgląd w zeitgeist sektora finansowego pod koniec pierwszej dekady XXI wieku.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 Komentarzy

  1. trendfollowerpl

    Nie poruszyłeś kilku wątków z zachowania tych osób (poruszanych w “popularnych mediach”). Zawsze zastanawiało mnie jak na wysokich stanowiskach (polityka/media/finanse i pewnie cała reszta) w rozmowach kuluarowych obniża się jakość języka/kultury…..
    Typowa odwrotnie proporcjonalna zależność? Mama nadzieję że nie.

    1. trystero (Post autora)

      @ trendfollowerpl

      Pierwsza myśl: to może być moje tłumaczenie 🙂

      Druga myśl: w Polsce jest takie dziwne przekonanie, że elita biznesowa, polityczna czy akademicka prezentuje wyższy poziom intelektualny, etyczny czy kulturowy niż przeciętni ludzie. Nie sądzę by to przekonanie miało mocne podstawy.

  2. zarafiq

    AIB to inny irlandzki bank (www.aib.ie), dlatego Anglo Irish Bank w skrócie funkcjonuje w Irlandii jako “Anglo”

    1. trystero (Post autora)

      @ zarafiq

      Dzięki, chciałem być sprytniejszy od samych Irlandczyków i znaleźć coś krótszego od Anglo.

      AIB to skrót od Allied Irish Bank, który był strategicznym inwestorem BZ WBK.

  3. Wojtek S.

    Wygląda na to, że tylko Islandczycy nie dali się wpakować w bailout banków. Wszyscy inni okazali się głupi i naiwni.

  4. Nana

    @Wojtek S:

    “Wygląda na to, że tylko Islandczycy nie dali się wpakować w bailout banków.”

    Noooooo 😛
    http://pracownia4.wordpress.com/2013/01/08/co-sie-faktycznie-dzieje-w-islandii/

  5. pawel-l

    Nasz sektor bankowy jest zdominowany przez kapitał zachodni co było powszechnie krytykowane. Może okaże się to korzystne i politycy będą dużo bardziej wstrzemięźliwi w ich ratowaniu.

  6. Jubal

    Drumm (David Drumm). I owszem, ja jestem w stanie uwierzyć, że ci kolesie kantowali z pełną świadomością, że idą na dno i ciągną za sobą kraj.

  7. _dorota

    Tak na marginesie tematu bailoutu: nabiera kształtu prawnego rozwiązanie “cypryjskie”, swoisty bail-in:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/unia-nie-bedzie-miala-jednego-likwidatora-bankow/

  8. mzpriv

    dopóki takie sprawy, jak ta z AIB nie będą rozwiązywane za pomocą starej, sprawdzonej metody o nazwie bankructwo, dopóty zawsze dymani będą tylko naiwni wierzący w TBTF… a banki będą bezkarnie robić ciągle to samo, wiedząc, że pomoc zawsze nadejdzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *