Jak się mają debiutanci z 2007 roku?

Zastanawiam się jakie wspomnienia wzbudza w polskich inwestorach rok 2007. Był to rok historycznego maksimum na WIG – 67 772 zanotowanego w lipcu oraz 81 debiutów giełdowych. W 2012 roku na GPW zadebiutowało 19 spółek.

Tylko w czerwcu i lipcu 2007 na warszawskim parkiecie pojawiły się J.W.Construction Holding z ceną emisyjną 77 złotych, Orco Property Group z ceną emisyjną 435 złotych i Petrolinvest z ceną emisyjną 227 złotych. Maksimum hossy na rynku kapitałowym, apogeum spekulacyjnego bąbla w segmencie małych i średnich spółek oraz szczyt koniunktury na rynku nieruchomości zbiegły się w czasie i udzieliły fascynującej lekcji inwestorom.

Zainspirowany dyskusją o przyczynach degrengolady na rynku NewConnect postanowiłem sprawdzić jak poradziły sobie spółki, które w 2007 roku debiutowały na głównym rynku warszawskiej giełdy. Uwzględniłem spółki wycofane z obrotu. Oparłem się na bazie Stooq uwzględniającej operacje na akcjach i dywidendy. (w przypadku spółek wycofanych z obrotu korzystałem z bazy Bossa). Badanie obejmuje okres od debiutu spółki na GPW do 9 maja 2013 (lub do dnia ostatniego notowania na GPW).

Jestem przekonany, że niewielu czytelników spodziewa się, że inwestorzy, którzy kupowali spółki w ofertach pierwotnych na szczycie koniunktury w 2007 roku i zdecydowali się zostać w nich długoterminowymi inwestorami zanotowali satysfakcjonujące stopy zwrotu. W końcu jeśli weźmiemy przeciętną wartość WIG w 2007 roku to okaże się, że 9 maja 2013 roku indeks znajduje się około 24% poniżej tego syntetycznego poziomu (34% od historycznego szczytu). Myślę jednak, że skala „rzezi” zaskoczy wielu z czytelników.

Z 81 spółek, które debiutowały na GPW w 2007 roku, pozytywne stopy zwrotu do 9 maja 2013 roku osiągnęło 8. Zwracam uwagę, że dane te uwzględniają operacje na akcjach (na przykład prawa poboru) i dywidendy. Aż 22 spółki (27%) straciło ponad 90% wartości. Poniższy wykres przedstawia  rozkład stóp zwrotu debiutantów z 2007 roku:

Przeciętna stopa zwrotu wynosi -41%, mediana stóp zwrotu -72%.

Zwycięzcami, ze stopami zwrotu powyżej 100%, okazały się tylko 3 spółki: Kernel (138%), City Interactive (141%) i Integer (1241%).

Historia debiutów na GPW z 2007 roku dobrze pokazuje, że strona podażowa, czyli właściciele przedsiębiorstw, reaguje na poziom cen na rynku pierwotnym, i chętnie sprzedaje przedsiębiorstwa przy atrakcyjnej wycenie, mierzonej na przykład wskaźnikami fundamentalnymi. Bardziej skomplikowane jest zachowanie strony popytowej na rynku pierwotnym – na co wskazują nadsubskrypcje ofert pierwotnych na szczycie koniunktury, także tych wycenianych przy bardzo wysokich wskaźnikach.

Nie wiem ilu czytelników pamięta rynek CeTO – regulowany, pozagiełdowy rynek wtórny. W 2007 roku, w zakresie rynku akcyjnego, był to rynek dla małych spółek o bardzo niskiej płynności notowań. Wraz z próbami przekształcenia CeTO w nowoczesny rynek papierów dłużnych wiele spółek podjęło decyzję o przejściu na GPW. Decyzję tę ułatwiała specjalna, uproszczona procedura (niższe bariery regulacyjne) przeniesienia notowań z CeTO na GPW.

Czynniki te sprawiły, że w 2007 roku na rynku CeTO panowała bezprecedensowa hossa, którą wielu inwestorów wiązało z obecnością grupy inwestorów „pompujących” kursy niepłynnych spółek przed przejściem na GPW. Sprawdziłem jak potoczyły się losy 10 spółek, które w 2007 roku przeniosły się z CeTO na GPW. Przeciętna stopa zwrotu to -80%. Mediana stóp zwrotu to -85%.

Moim zdaniem, historia spółek z CeTO to interesujący pretekst do dyskusji o inwestowaniu w tzw. spółki śmieciowe, zwłaszcza o zachowaniu tego typu aktywów na szczycie koniunktury.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *