Podsumowanie I kwartału 2013

Gdy przygotowywałem podsumowanie zachowania rynków finansowych w I kwartale 2013 moją uwagę zwróciły dwa szczegóły.

Media finansowe w Polsce komentują „słabą” postawę warszawskiej giełdy i skupiają się na ujemnej, wynoszącej -8,2% stopie zwrotu WIG20. Także indeks szerokiego rynku zakończył IQ 2013 „pod kreską” – stracił 4,9%.

Warto więc zauważyć, że przeciętna zmiana ceny akcji spółek z WGPW wyniosła w tym okresie 4,2%, a 55% spółek zanotowało pozytywną stopę zwrotu. I kwartał 2013 roku był więc okresem zdecydowanej przewagi małych spółek na WGPW – indeks WIG Plus skupiający najmniejsze spółki zyskał 9%.

Poniższa tabela pokazuje 20 spółek o najwyższej i najniższej stopie zwrotu w IQ 2013:

Poniższa tabela pokazuje stopy zwrotów najważniejszych indeksów:

Drugą kwestią, która zwróciła moją uwagę była relatywna słabość polskich indeksów (przede wszystkim indeksu blue chipów – WIG20) na tle rynków akcyjnych w innych państwach. Z rynków dostępnych w bazie Stooq tylko brazylijska Bovespa okazała się słabsza od WIG20.

To może być interesujące przypomnienie faktu, że notowania giełdowe nie odzwierciedlają sytuacji gospodarczej w sposób, w jaki wielu ludzi to sobie wyobraża a między aktualną sytuacją gospodarczą a aktualnymi notowaniami giełdowymi może zachodzić istotna rozbieżność.

Z bazy Stooq wybrałem też zachowanie najważniejszych surowców i najważniejszych walut (w stosunku do dolara).

Zdaje sobie sprawę, że wielu czytelników może nie podzielać mojej opinii, jednak moim zdaniem w zestawianiu zmian cen najważniejszych aktywów finansowych w IQ 2013 nie widać kryzysowej, niejednokrotnie ocierającej się o panikę, atmosfery, która opanowała media i blogosferę w drugiej połowie marca.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 Komentarzy

  1. trystero (Post autora)

    Wszystkim czytelnikom życzę spokojnych Świąt, odpoczynku od rynków finansowych i dużo zabawy przy lepieniu śnieżnych zajączków 🙂

  2. lukny

    Co z tym URSUSEM bedzie odrabial spadki czy pojdzie juz na dno do 1 pln i beda go holowac??

  3. kajet

    “Zdaje sobie sprawę, że wielu czytelników może nie podzielać mojej opinii, jednak moim zdaniem w zestawianiu zmian cen najważniejszych aktywów finansowych w IQ 2013 nie widać kryzysowej, niejednokrotnie ocierającej się o panikę, atmosfery, która opanowała media i blogosferę w drugiej połowie marca.”

    Raczej trudno kwestionować tę opinię, bo liczby są liczbami.

    Moim zdaniem media pozostawały pod wpływem wydarzeń na Cyprze. Normalne, histeryczne zachowanie.

    Z punktu widzenia racjonalnego inwestora istotne jest to, że MFW i EBC do spółki z egzekutywą największych krajów strefy euro coraz bardziej komfortowo czują się w roli gubernatorów bankrutujących państw i że zdaniem tych rosnących w siłę instytucji nie istnieje coś takiego jak ubezpieczenie depozytów. Stawia to pod znakiem zapytania: (i) istnienie głównego mechanizmu zabezpieczającego Europę przed runem na banki (ii) stan kompetencji i psychiki osób pociągających za sznurki w MFW, EBC i innych ważnych instytucjach. Wydaje się, że szefowie organizacji międzynarodowych oraz władze poszczególnych państw przesadziły z działaniami propagandowymi:

    1. W imię stabilizacji systemu finansowego i odbudowy zaufania przekonywano nas, że wszystko jest OK i że bankrutujące państwa/banki wychodzą na prostą.
    2. Następnie zdarzył się Cypr.
    3. I wielkie zdziwienie, że się zdarzył, plus propozycje bandyckiego podatku od depozytów (tj. propozycje ominięcia procedur upadłościowych), w tym depozytów gwarantowanych, wywołały oburzenie.

    Ludzie mogli już dawno wycofać wkłady z cypryjskich banków (tym bardziej, że te największe oblały nawet stress-free testy przeprowadzone przez EBA), ale wierzyli w stabilność systemu bankowego.

    Media są głupie i tego nie rozumieją, ale przez przypadek mają rację, wieszcząc kryzys.

    ‘Nuff said.

  4. kajet

    Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że gwarancje depozytów ostatecznie uszanowano (a przynajmniej takie są deklaracje). Smród jednak pozostał. Stabilność systemu rezerwy cząstkowej opiera się na dość kruchej podstawie, jaką jest wiara, że inni deponenci nie będą nagle wycofywać swoich wkładów. Ta podstawa otrzymała w ostatnich tygodniach potężnego kopa.

  5. _dorota

    “plus propozycje bandyckiego podatku od depozytów (…), w tym depozytów gwarantowanych”

    Wygląda jednak na to, że Trojka wyznaczyła tylko sumę konieczną do zebrania przez rząd Cypru. Reszta była w dyspozycji władz cypryjskich, które sabotowały tak długo, jak się dało, projekt porozumienia.

    Zaskakujące było szczególnie to, że władze Cypru godzą się pogrążyć małych deponentów. Ich główną troską jest bowiem status Cypru jako centrum offshore. I ten aspekt sytuacji trzeba podkreślić.

    A raj podatkowy i tak poszedł do piachu (ponoć wielce nadobnego).

  6. Ponek

    Jestem pod wrażeniem stopki artykułu:
    http://forsal.pl/artykuly/693993,scenariusz_cypryjski_jest_mozliwy_w_polsce.html

    Czy dziennikarz może manipulować zwykłymi ciułaczami tej ziemi, pisząc wytłuszczonym drukiem o sektorze bankowym?
    Piszę w tym dziale jako hit I kwartału 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *