Wiele serwisów podaje w codziennych doniesieniach z giełdy roczne minimum i maksimum kursowe dla akcji. Jak duże znaczenie praktyczne może to mieć dla inwestorów?
Temat ten liznąłem już wcześniej przy okazji strategii monitorowania rocznego maksimum wycen dla funduszy inwestycyjnych. Tym razem sięgniemy do źródła pomysłu i jego wszechstronnego testu czyli „The 52-week high and momentum investing”, którego autorami są dwaj akademicy T. George i Chuan-Yang Hwang.
// Dla porządku tłumaczenie tytułu: „52. tygodniowe maksimum i inwestowanie metodą impetu”//
Poziom akurat 52. tygodniowego ekstremum z racji tego, że jest tak powszechnie obserwowane, przybiera ważne znaczenie jako punkt odniesienia i psychologiczna granica, a przy tym jest proste do wyznaczenia. Zaznaczmy przy tym, że chodzi o kalendarzowe 52 tygodnie, jako że licząc ilością sesji za ten okresy mamy ich jedynie ok. 250.
Zasady inwestycyjne testowanej strategii, opartej na owym szczególnym poziomie, wyglądały następująco w przywołanej pracy:
1. Ostatniego dnia miesiąca dla każdej akcji wyszukujemy cenę maksymalną (maksimum sesji a nie zamknięcie), która została osiągnięta w okresie ostatnich 12 miesięcy i oznaczmy ją jako maxH
2. Cenę zamknięcia ostatniego dnia miesiąca dla każdej akcji (oznaczmy jako C) dzielimy przez maxH z punktu 1, wyznaczając wskaźnik 52week czyli „bliskości od maksimum”:
52week = C/maxH
Jeśli np. kurs akcji XY zamknął się na ostatniej sesji stycznia na poziomie 5,60 PLN a maksimum z poprzednich 12 miesięcy wyniosło 6,05 PLN to wskaźnik „bliskości od maksimum” wyniesie:
52week = 5,60 / 6,05 = 0,93
Ten wskaźnik pokazuje jak blisko ostatnia cena miesiąca jest od najwyższej ceny w ostatnim roku
3. Wszystkie akcje szeregujemy w ranking od najwyższej wartości 52week do najniższej. Jeśli 52week wyniesie ok. 1 to oznacza, że ostatnia cena miesiąca jest jednocześnie niemal równa najwyższej cenie w ostatnim roku.
4. Wybieramy spółki z czoła rankingu i kupujemy je pierwszego dnia nowego miesiąca. W testach panowie wybierali portfel aż 30% spółek z czołówki rankingu, kupując każdą z akcji za jednakową kwotę.
//Dla celów porównawczych liczono potem różnicę zmian cen w stosunku do zmian 30% najgorszych akcji z listy//
5. Zmianę czyli zysk lub stratę liczono dla okresu kolejnych 6 miesięcy inwestycji w wybrany portfel liderów o najwyższym wskaźniku 52week jak wyżej.
6. Procedurę liczenia wskaźnika powtarzano co miesiąc, układając w ten sposób kolejny portfel, a każdy wygasał po 6. miesiącach.
Okres testu obejmował lata 1963-2001 i obejmował wszystkie akcje dostępne na giełdzie w USA w tym okresie.
Wynik:
Średnia miesięczna stopa zwrotu wyniosła 1,51%.
Dla porównania portfele 30% najgorszych spółek przynosiły o 0,45% miesięcznie mniej czyli 1,06%.
Wniosek:
Spółki, których cena znajduje się najbliższej 52. tygodniowego maksimum kursowego, zachowują się w krótkich okresach wyraźnie lepiej niż spółki, których inwestorzy nie docenili ostatnio na tyle by swoimi zakupami doprowadzić ich kursy w pobliże rocznego maksimum. Ta anomalia pozwala do pewnego stopnia układać potencjalnie najbardziej efektywne portfele na przyszłość.
Wyniki testów przyjmują jednak nieoczekiwane wartości jeśli z obliczeń zostaje wyjęty miesiąc styczeń każdego roku. Autorzy pracy policzyli bowiem jak znany „efekt stycznia” wypada w kontekście rocznego maksimum cenowego.
Oto bowiem jeśli inwestycję opartą na wskaźniku 52week dokonujemy wyłącznie w styczniu każdego roku, na zasadach jak wyżej, to zwroty wyglądają następująco:
Dla portfela 30% najlepszych akcji w rankingu stopa zwrotu miesięczna wyniosła 3,84%, ale za to stopa zwrotu dla najgorszych spółek owego rankingu aż… 12,11% ! Niedoceniane przez ostatni rok akcje wyraźnie dominują w styczniowych rajdach.
A kiedy wyłączymy styczeń z obliczeń rankingowych to stopy zwrotu wyglądają tak oto:
Średnia miesięczna stopa zwrotu dla 30% najlepszych spółek w rankingu wyniosła 1,3%.
Dla porównania portfele 30% najgorszych spółek przynosiły o 1,23% miesięcznie mniej czyli tylko … 0,07% miesięcznie.
Kilka innych ciekawostek związanych z efektem rocznego maksimum w kolejnym wpisie.
-Kat—-

