Co sądzicie o tym skupie akcji?

Oskarżanie zarządów o działanie na szkodę spółek to popularny element dyskusji na polskich forach giełdowych. Z reguły oskarżenia dotyczą nabywania aktywów znacznie powyżej ich rynkowej wartości – zwłaszcza jeśli aktywa spółka nabywa od podmiotów powiązanych z głównym akcjonariuszem lub osobami zasiadającymi we władzach spółki. Przykładem takiej sytuacji mogą być pytania drobnych akcjonariuszy Petrolinvestu kierowane do Zarządu spółki.

Na blogu często opisuję ‘kontrowersyjne’ zachowania spółek, co sprawia, że problem odpowiedzialności zarządu regularnie jest dyskutowany. Staram się wtedy zwracać uwagę na dwie kwestie:

  • władze spółki nie mogą ponosić odpowiedzialności karnej czy cywilnej  za błędne decyzje biznesowe ponieważ podejmowanie błędnych decyzji biznesowych wpisane jest w charakter działalności gospodarczej
  • udowodnienie władzom spółki, że świadomie działały na jej szkodę jest niezwykle trudne

W piątek jedna z notowanych na WGPW spółek, Europejski Fundusz Hipoteczny S.A. (EFH), opublikowała komunikat, w którym poinformowała, że Zarząd spółki skierował zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzednie Zarządy spółek zależnych od EFH.

Otóż, pomiędzy 13 czerwca 2012 a 12 lipca 2012 trzy spółki zależne od EFH (EFH-P1 sp. z o.o., EFH-P2 sp. z o.o. i EFH-P3 sp. z o.o.) w ramach skupu akcji własnych uchwalonego we wrześniu 2011 kupiły 20,16 mln akcji spółki EFH po średniej cenie 1 zł.

Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby:

  • cena, którą płacono za akcje (1zł) nie była około trzykrotnie wyższa od ceny akcji EFH na rynku giełdowym (0,31 do 0,36 zł) oraz około trzykrotnie wyższa od ceny, po której na rynku regulowanym EFH skupowało swoje akcje (0,32 do 0,40 zł)
  • całego pakietu akcji nie kupiono od jednego podmiotu: Aidan The One Ltd. z siedzibą na Cyprze Grigari Afxeniatu 20, Agios Dometios, Nicosia
  • we wszystkich transakcjach sprzedaży akcji EFH przez spółkę Aidan The One Ltd. spółkom zależnym EFH (EFH-P1 sp. z o.o., EFH-P2 sp. z o.o. i EFH-P3 sp. z o.o.) pełnomocnikiem spółki Aidan nie był Pan Riad Bekkar pełniący w tamtym czasie funkcję Prezesa Zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A.

Doprawdy, osoba nie znająca ‘zwyczajów’ polskiego życia gospodarczego mogłoby powiedzieć, że doszło do bezczelnego wyprowadzenia pieniędzy z grupy kapitałowej EFH do cypryjskiej spółki, której pełnomocnikiem był prezes EFH.

Tym bardziej, że niedługo po tym jak spółki zależne EFH kupowały od Aidan akcje EFH po 1 zł za akcję, sprzedawały je spółce EFH w cenie około trzykrotnie niższej od ceny zakupu (0,32 do 0,39 zł).

Poniżej znajduje się pełne zestawienie transakcji dokonywanych przez EFH i spółki zależne EFH w ramach skupu akcji własnych. Wyróżniłem transakcje zawierane po cenach odbiegających od cen rynkowych:

Za EFH

Proszę zwrócić uwagę na ciekawy zbieg okoliczności: dwie największe transakcje (na 7 i 7,2 mln akcji) zawarto w dniach 11 i 12 lipca. Tymczasem, 12 lipca Pan Riad Bekkar zrezygnował ze stanowiska prezesa EFH.

Co ciekawe, w ostatnim komunikacie obecny zarząd EFH informuje inwestorów, że złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzednie zarządy spółek zależnych od EFH: EFH-P1 sp. z o.o., EFH-P2 sp. z o.o. i EFH-P3 sp. z o.o. Osoby znające zwyczaje polskiego życia gospodarczego nie będą chyba specjalnie zdziwione jeśli napiszę, że prezesem zarządów wszystkich tych trzech spółek była w interesującym nas czasie pewna 26-letnia kobieta. Osoby znające zwyczaje polskiego życia gospodarczego zapewne domyślają się, że była Pani prezes zapewne nie dysponuje majątkiem wystarczającym do naprawienia szkody (szacowanej na 15 mln złotych).

Tym co mnie fascynuje jest fakt, że obecny zarząd EFH nie złożył zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Pana Riada Bekkara. Pan Riad Bekkar – prezes EFH i Pan Riad Bekkar – pełnomocnik spółki Aidan to jedna i ta sama osoba. Nie sądzę by Pan Raid Bekkar – prezes EFH był w stanie przekonać sąd, że nie wiedział co robił Pan Riad Bekkar – pełnomocnik Aidan.

A zatem wiele wskazuje na to, że Pan Riad Bekkar, prezes EFH, wiedział, że prezes spółek zależnych od EFH zawiera z pewną cypryjską spółką niekorzystne dla grupy kapitałowej transakcje. Obecny zarząd EFH szacuje, że niosą one ze sobą ryzyko straty Grupy Kapitałowej EFH w wysokości ok. 15 milionów złotych. Czy zachowanie prezesa EFH nie wygląda na klasyczny przykład niedopełnienia obowiązków?

Oczywiście, fakt, że obecny zarząd EFH nie złożył zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Pana Riada Bekkara może wynikać z faktu, że Pan Bekkar jest znanym inwestorem, kojarzonym z kilkoma giełdowymi spółkami. W 2010 roku Puls Biznesu zatytułował artykuł poświęcony biznesowym dokonaniom Pana Bekkara: Consigliere czuje pieniądze.

Osobną kwestię stanowi charakter wszystkich powiązań Pana Bekkara ze spółką Aidan. Parkiet napisałNa forach internetowych pojawiają się jednak sugestie, że jest jej właścicielem. O tym, że Bekkar jest powiązany ze spółką z Cypru, może świadczyć to, że pojawia się ona w akcjonariatach firm, w których władzach zasiada. Tak było w wypadku Arterii, której wiceprezesem był w latach 2004–2009, oraz notowanej na NewConnect spółki Dr Kendy, której jest prezesem, a której 52,47 proc. akcji należy do Aidana.

Moim zdaniem, warto uważnie obserwować rozwój sytuacji związanej ze spółka EFH ponieważ postawa wymiaru sprawiedliwości de facto wyznaczy granice ochrony prawnej inwestorów w polskim systemie prawnym.

Każdy inwestor giełdowy musi liczyć się z ryzykiem tego, że zarząd spółki, w którą inwestuje, może próbować wyprowadzać pieniądze ze spółki lub w inny sposób działać na szkodę akcjonariuszy. Tego ryzyka nie da się uniknąć. Tym co odróżnia jedne rynki od drugich jest poziom ochrony prawnej – to jak szybko i jak skutecznie inwestorzy mogą dochodzić swoich praw.

Opisane transakcje zawierano od 13 czerwca do 12 lipca 2012 roku. 28 września obecny Zarząd EFH złożył zawiadomienie do prokuratury. Czy Waszym zdaniem sprawa zakończy się skierowaniem aktu oskarżenia? Czy Waszym zdaniem zapadnie w tej sprawie wyrok skazujący? Czy stanie się to przed 2014 rokiem? Ile czasu dajecie młynom sprawiedliwości?

Obecny zarząd EFH poinformował także, że wykorzysta wszelkie przewidziane prawem możliwości dochodzenia naprawienia szkód na drodze cywilnej. Czy spodziewacie się jakichkolwiek sukcesów w tej kwestii?

22 Komentarzy

  1. exnergy

    Jakiś mądry człowiek napisał kiedyś na jednym z polskich forów o tradingu, że nie „inwestuje” (czyt. spekuluje) już w akcje, bo to za duże ryzyko takich przekrętów, a statystyka lepiej działa na bardziej płynnych instrumentach więc, woli kontrakty na W20 bo przynajmniej widać co się dzieje. Pewnie już obecnie siedzi na EURUSD, bo to jeszcze lepsza płynność…

  2. Lucky

    Ja czesto mowie, ze eurusd to mniejsze ryzyko niz polskie akcje wlasnie ze wzgledu na takie przekrety oraz nawyk zawieszania notowan bez uprzedzenia.
    Jaki kraj, taka gielda.

  3. astanczak

    > eurusd to mniejsze ryzyko niz polskie akcje wlasnie ze wzgledu na takie przekrety

    Pytanie, jak jest z ryzykiem instytucji. W przypadku GPW ryzyko związane jest ze spółkami a nie rynkiem – czytaj GPW nagle nie zniknie z akcjami, jakie się kupiło, bo w sumie operuje tylko zapisami na kontach.

    W przypadku brokerów walutowych ryzyko przesuwa się na rynek, jako taki – czy dokładniej – market makera. Oczywiście biura maklerskie również niosą ryzyka, ale jednak jest różnica nadzoru nad biurem maklerskim operującym w ramach lokalnego porządku prawnego a podmiotem operującym w oparciu o prawo powiedzmy RPA.

  4. exnergy

    Jakie jest ryzyko, że upadnie polski mały MM, a jakie, że np. taka Oanda?

    1. trystero (Post autora)

      @ exnergy

      W pełni rozumiem tę postawę. Spotkałem się z podobnymi historiami przejścia z rynku akcyjnego na FW20 czy FX.

      Być może jest dobra strona takiego exodusu inwestorów – dyskonto, z którym będą notowane spółki (właśnie ze względu na ryzyko przekrętów). Jeśli ktoś będzie w stanie wyodrębnić spółki zagrożone przekrętem i ich unikać to może skorzystać na tym dyskoncie.

      Nie mogę też sobie odmówić takiej uwagi: jest mnóstwo inwestorów i komentatorów, którzy uważają, że rynki walutowe są ustawione przez banki centralne. Są inwestorzy, którzy uważają, że rynek złota jest w całości manipulowany. Tak więc być może ta ucieczka jest z deszczu pod rynnę 🙂

  5. astanczak

    @ exnergy

    Jakie jest ryzyko?

    Nie umiem oszacować.

  6. Tomasz Hachoł

    To wynika z asymetrii informacyjnej. Pan Riad Bekkar już wie (a Trystero jeszcze nie), że uchylono np 585 ksh ( i w związku z tym np artykuł, do którego Pan linkuje, jest nieaktualny). „Bo co komu do tego, że ktoś działa na szkodę spółki, od tego powinny być sądy cywilne, a nie karne”. Efekty widać 🙂

    1. trystero (Post autora)

      @ Tomasz Hachoł

      Uchylono czy znowelizowano? Bo mnie się wydaje, że znowelizowano (osłabiono) ale nie uchylono.

      Dzięki za uwagę. Spróbuje zwiększyć swoją wiedzę o ramach prawnych życia gospodarczego.

  7. exnergy

    Płynność mości Panie, płynność…

  8. Tomasz Hachoł

    @ trystero

    24 maja 2011 do projektu nowelizacji ukazała się opinia prawna Biura Analiz Sejmowych, autorstwa Pana dra Andrzeja Sakowicza o tezie „Zasadne jest rozszerzenie katalogu podmiotów, które mogą ponosić odpowiedzialność karną na podstawie przepisu art. 585 k.s.h. o wszystkie osoby faktycznie prowadzące sprawy spółki handlowej.”
    Jednakże w czasie vacatio legis uchwalono jeszcze jedną nowelizację i w efekcie 585 ksh uchylono. Od 13 lipca 2011 w zasadzie został tylko 296kk.
    Zresztą skąd przekonanie, że to szwindel? Może po prostu to wykonanie dawno temu zawartej umowy, zawieranej w innych warunkach gospodarczych i to po prostu efekt błędnej kalkulacji biznesowej? 😉

  9. exnergy

    W sytuacji gdy można szybko uciec ze złej pozycji na pochodnych, a na akcjach np nie da się bez sprzedaży z dużą zmianą kursu, to wiadomo – płynnosc jest wazna. Oczywiście zdarzyć się może, że i na pochodnych będzie taki ruch, że nie nawet stopy nie pomogą.

    1. trystero (Post autora)

      @ exnergy

      Problem z płynnością doskonale widać na NewConnect. Miałbym nawet dla wszystkich zagadkę: zgadnijcie jaka jest mediana średniej wartości dziennego obrotu (z ostatniego roku) dla 420 spółek z NewConnect?

  10. exnergy

    Tak narzekamy, że za chwilę zamkną ten blog bo już smutniej nie może być 😉

  11. Johnny Bravo

    @trystero

    zaszaleję z medianą i strzelam, że 1k pln 😉

    1. trystero (Post autora)

      @ Johny Bravo

      Zauważyłeś konkurs! Mediana to 4,4. Średnie dzienne obroty poniżej 1k ma 62 spółki na 420

  12. Johnny Bravo

    @trystero
    dobrze, że podałeś medianę 🙂 prosta średnia daje wynik 14k na spółkę, zawyżony mocno przez ZWG (którego ciągle nie mogę odżałować, bo kupowałem po 1,4 by sprzedać po 1,7 a teraz jest po około 5…). po pominięciu ZWG (obrót ponad 1 mln dziennie) średnia spada do 11,6k, a gdy pominąć spółki z obrotami powyżej 100k dziennie to obroty spadają do zaledwie 8,7k… średnia dla głównego rynku za 2012 rok (do dziś) to 1,7 mln (2,3 w 2011)

    1. trystero (Post autora)

      @ Johny Bravo

      Tak, prosta średnia nie oddaje dobrze faktu, że NC stał się swoistym cmentarzyskiem dla nieudanych biznesów 🙂

  13. kajet

    Czy ta 26-letnia kobieta nie boi się więzienia? A Pan Inwestor? Przecież to jest ewidentne działanie na szkodę spółki (art. 296 kk), jeśli nie oszustwo (art. 286 kk). Pan Inwestor z kolei świadomie pomagał w popełnieniu czynu z art. 296 kk lub 286 kk, co jest karane tak jak sam czyn. Dodatkowo jest ileś jeszcze osób, które można by posądzić o pomocnictwo – księgowych na przykład. A przynajmniej ścisnąć za jajka, żeby o wszystkim opowiedziały i żeby wyroki skazujące zapadły przed 2016 rokiem.

    1. trystero (Post autora)

      @ kajet

      Moja robocza hipoteza jest taka, że ta 26 letnia kobieta nie specjalnie orientowała się w tym co robi.

  14. Lucky

    @kajet
    Mysle, ze sie nie boi: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12593474,Sad__corka_musi_zaplacic_za_dlugi_zmarlej_matki.html

  15. lesserwisser

    Moja robocza hipoteza jest taka, że może ta 26 letnia kobieta specjalnie nie orientowała się w tym co robi.

  16. Tomasz Hachoł

    @ kajet
    z góry przepraszam za żargon, ale nie chciałbym się zbytnio rozpisywać.

    Analizując czysto hipotetycznie.

    Przy oszustwie sprawca musiałby drugą stronę wprowadzić w błąd lub jej błąd wykorzystać (należy to do znamion strony przedmiotowej). Wykluczone jest więc zastosowanie 286kk, bo nikt tu raczej nikogo w błąd nie wprowadzał.

    I skłaniałbym się tu ku współsprawstwie ekstraneusa (choć oczywiście ciężko wyrokować nie znając całego stanu faktycznego), a nie odpowiedzialności pełnomocnika. Biorąc jako podstawę odpowiedzialności 296 kk. Czyli odpowiedzialność Prezesa – intraneusa i stąd, pomimo braku wypełnienia znamion podmiotu, Inwestora jako współsprawcy – ekstraneusa.

    I tu ciekawostka, na tej podstawie (296 kk) nie ponosi odpowiedzialności pełnomocnik (ustawa stanowi: „Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami…”, a pełnomocnictwo to nie umowa, tylko jednostronna czynność prawna). Gdyby tylko zamiast prezesa działał pełnomocnik… klops, ktoś nie odrobił lekcji (jeśli nie ma sprawcy przestępstwa z 296, to nie ma też współsprawcy).

    Co nie zmienia faktu, że transakcje opisywane tutaj przez trystero mogły być po prostu zwykłymi transakcjami, będącymi konsekwencjami wcześniej podjętych zobowiązań.

    Nikt się chyba nie podejmie oceny szans postępowania tak cywilnego, jak i karnego, nie znając dokumentów i argumentacji obu stron (a wskazywanie jakichkolwiek terminów to już abstrakcja). Znając jednak zasady ogólne, można pokusić się o stwierdzenie, że będzie ciężko cokolwiek udowodnić, bo:
    – przestępstwa gospodarcze co do zasady są przestępstwami umyślnymi, a trudno jest udowodnić, że to nie lekkomyślność/niedbalstwo a umyślność wywołała czyn sprawcy,
    – model odpowiedzialności odszkodowawczej ma widoczny problem z odszkodowaniem za szkody, które nie mają realnego, namacalnego charakteru; sformułowanie „ciężar dowodu” nabiera tu dodatkowego znaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.