Amber Gold: kto mówi prawdę?

Na stronach stooq.pl można przeczytać:

Prezes spółki Amber Gold powiedział TVP Info, że firma nie ma “technicznej możliwości wypłaty pieniędzy z depozytów swoich klientów”. Marcin Plichta dodał, że Amber Gold nie ma żadnego rachunku bankowego, z którego mogłaby wypłacać środki. Zapewnił jednocześnie, że spółka posiada wystarczające środki, żeby wypłacić wszystkim klientom ich pieniądze.

Na stronach Pulsu Biznesu można przeczytać:

Dziś publikujemy zapis dyskusji pracowników AG, jaka wczoraj miała miejsce w sieci intranetowej gdańskiej firmy:

„Szanowni Państwo,

w związku z pojawiającymi się pytaniami dotyczącymi wynagrodzeń za pracę za miesiąc lipiec 2012 r. uprzejmie informuje, iż przelewy wynagrodzeń  w dniu dzisiejszym zostały zrealizowane.

Pozdrawiam,

Alicja K.

Kierownik Działu Personalnego i Wynagrodzeń”

Tak więc wczoraj Amber Gold dysponował technicznymi możliwościami dokonania przelewów pensji swoich pracowników. Jednak dziś, Amber Gold nie posiada żadnego rachunku bankowego i nie ma technicznych możliwości wypłaty pieniędzy klientów.

Fascynujące.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

130 Komentarzy

  1. s_zadora

    Grzegorz nie sądzisz że analiza regulaminów w celu sprawdzenia jakie AG ma gwarancje i ile czasu na wypłatę środków klientom w sytuacji w której prawdopodobnie trwa transfer tych pieniędzy w jakieś bezpieczne miejsce to jest groteska? Właśnie dlatego uważam że urzędy poza publicznym ostrzeżeniem nie powinny nic robić w trosce o swój wizerunek. Bo po prostu nic więcej zrobić się nie da. Nie dotyczy to oczywiście służb specjalnych, bo tylko one są godnym przeciwnikiem takich innowatorów jak Plichta. I wbrew temu co piszą tu niektórzy ja będę kontent jeśli kiedyś w przyszłości dowiem się że AG udało się wykończyć (a może uratować część pieniędzy klientów) dzięki wspólnie opłacanej przez nas służbie pt. ABW.

  2. GZalewski

    @s_zadora
    http://uokik.gov.pl/rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php

    czemu uokik sie zajmuej tym dopiero teraz. Czy KNF nie powinien w ramach ostrzezen wspolpracowac z innymi urzędami? Moim zdaniem powinien, ale tak tak wiem, to nie należy do obowiazków bleblble.

    Ja jestem ciekaw, czy cokolwiek sie zmieni teraz. We wspoldzialaniu urzędów, organów itp. Jesli nie to zapraszam kolejną piramide. O prosze np ten “system”
    http://www.mmm-polska.pl/

    a przy okazji, po co skladac sprawozdania roczne, skoro grzywna to 1000 zł.

  3. Chlorofil

    @s_zadora

    Jeśli zgadzasz się na działania gangsterskie wobec AG, czyli pozasądowe “wykończenie AG przez ABW”, to zgadzasz się też wykończenie przez ABW swojej firmy (wykańczanie uczciwych firm już jest zresztą praktykowane przez US-y i służby), jeśli np. nie dasz łapówki albo aby policja pobiła Cię na komendzie, jeśli nie zechcesz przyjąć mandatu.

    Jeśli instytucje nie potrafią legalnie doprowadzić do postawienia zarzutów i skazania przez sąd twórców prawdopodobnej piramidy, to wolę żeby nic nie robiły niż abyśmy mieli niekontrolowane przez nikogo państwo wszechwładzy policyjnej, w którym wykończyć można każdego.

    A poza tym to Art. 286. kk “§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8” jest dosyć jasny, więc silenie się dowody, czy AG powinien mieć licencję bankową czy nie, jest w tym przypadku bezcelowe.

  4. mbielecki

    @ Chlorofil

    Do tej pory klienci AG dostawali swoje pieniądze z powrotem z kilkunastoprocentowymi odsetkami. Jak na tej podstawie wyobrażasz sobie oskarżenie AG o “niekorzystne rozporządzenie mieniem”? Dopóki nie było poszkodowanych, nie można było postawić AG zarzutu. Dlatego też KNF wnosił o oskarżenie AG o wykonywanie czynności bankowych bez licencji, bo z tego paragrafu mogli go ugryźć.

    Powiedz tylko, czemu wciąż uważasz, że ABW choćby kiwnęło palcem w sprawie AG. Jedynym na to “dowodem” była ta nieszczęsna, sfałszowana notatka służbowa. Naprawdę szczerze radzę nie wierzyć w to, co Plichta mówi.

    @ GZalewski

    Do MMM-u się nie dobiorą, bo jest to piramida jawna, czyli nie podpada pod oszustwo i jest w pełni legalna.

    UOKiK mnie rozbawił, faktycznie mają refleks szachisty w tej sprawie.

  5. Chlorofil

    @mbielecki

    Twoje pytanie dot. ABW zawiera założenie, które jest fałszywe. Przeczytaj wpis s_zadory, do którego się odnosiłem.

    A „niekorzystne rozporządzenie mieniem” nastąpiło choćby wówczas, jeśli za pieniądze z lokaty nie zostało zakupione złoto, jak przewiduje umowa. Oskarżenie o wykonywanie czynności bankowych jest karkołomne. Konstrukcja umów AG jest przemyślana pod tym kątem.

  6. mbielecki

    @ Chlorofil

    Nie widzę, jakie fałszywe założenie jest w moim komentarzu. Stwierdziłem jedynie, że nie ma żadnych dowodów na udział w tej sprawie ABW. S_zadora stwierdził jedynie, że ucieszyłby się, gdyby ABW rzeczywiście doprowadziła do upadku AG.

    Już któryś raz powtarzam, że przestępstwo oszustwa NIE jest ścigane z urzędu, innymi słowy, musi się zgłosić poszkodowany. Do tej pory nikt się nie zgłosił.

    Oskarżenie o wykonywanie czynności bankowych jest banalne, jeżeli się dysponuje jakimikolwiek danymi o finansach AG. Gdy suma udzielonych kredytów przewyższa kapitały własne spółki, to prowadzi ona czynności parabankowe – tyle chyba jest jasne?

    Oczywiście trzeba mieć te dane, chociażby w postaci sprawozdań finansowych, i tutaj należy mieć pretensje do KRS o niedopilnowanie sprawy w sytuacji, gdy środki przymusu wobec AG nie zostały wyczerpane. Podejrzewam jednak, że spółek nieskładających sprawozdań jest na tyle dużo, że rezygnuje się ze stosowania kar innych niż grzywna, którą się łatwo zasądza i egzekwuje.

  7. mbielecki

    Jeszcze w temacie legalnych piramid – prawdziwy majstersztyk. Nazywa się Just Been Paid i ma wbudowany mechanizm “resetu”. Na czym to polega?

    Otóż kupujemy “udział” za kwotę 10 dolców, który generuje 2% zysku dziennie (sic!). Udziałów można kupić prawie tak wiele, jak się chce – do 500 dziennie. Oczywiście, aby cyrk się kręcił, muszą wpływać nowe środki, więc system przewiduje różne bonusy dla naganiaczy. W momencie, kiedy kasa przestaje płynąć, system jest resetowany, czyli posiadacze najnowszych udziałów dostają figę z makiem. A potem cyrk kręci się od nowa.

    Piękny jest następujący cytat ze strony:
    “WELCOME TO JBP’S LEGALLY COMPLIANT & PATENTED SYSTEM. OUR WORLD RENOWNED LAW FIRM MAKES SURE WE ARE LEGALLY COMPLIANT UTILIZING OUR PATENTED SYSTEM.”

  8. s_zadora

    Chlorofil wszystko można obrócić w skrajność (albo poza temat) i udowodnić że to bezsens. Masz jakieś przykłady działań gangsterskich ABW wobec AG? Nawet zakładając absurdalny scenariusz prawdziwości notatki pokazanej przez Plichtę, to pomijając “operacyjny bełkot” który nie wiem na ile udało się odwzorować (nie wiem jak takie notatki rzeczywiście wyglądają) nie widzę tam działań gangsterskich. To odnośnie obracania w skrajność.
    Bicie przez Policję itd. – to z kolei rozmowa poza tematem, bo to nie służba specjalna.
    Wiem na co się zgadzam i uważam że odkrycie sposobu działania, struktury właścicielskiej, źródeł kapitału itp. korporacji pt. AG w trakcie ich działania to zadanie właśnie dla takiej służby – ja tak rozumiem ich czynności operacyjne – mają dostarczać informacji innym organom państwowym. Bo na fasadzie przecież wszystko jest zgodnie z prawem – może poza brakiem sprawozdań finansowych za co grozi jak już wiemy 1000 PLN grzywny.

    Grzegorz – co do czasu reakcji to pełna zgoda, przecież można to było całkiem spokojnie zrobić w ciągu ostatnich 2 lat. Ale jeśli Pani Tomkiel w tym momencie pozostałaby poza sprawą, byłoby dużo lepiej dla jej urzędu. Po prostu nikt by nie zwrócił uwagi że UOKiK też nawalił. Od ostatecznego zakończenia sprawy AG dzielą nas dosłownie dni, a urzędom niestety puszczają nerwy…

  9. Chlorofil

    @mbielecki:

    Pytanie “czemu wciąż uważasz, że ABW choćby kiwnęło palcem w sprawie AG” zawiera ukryte fałszywe że tak uważam i to “wciąż”. s_zadora napisał, że jest za tym aby kiwnęło, a ja że przeciwko.

    W kwestii oszustwa, nic nie stało na przeszkodzie, aby dziennikarz śledczy założył na 1000 PLN taką lokatę założył, wystąpił o informację, gdzie jest złoto a gdyby jej nie dostał, złożył takie zawiadomienie, jeśli jest to w interesie społecznym. Przed faktem karać oczywiście nie wolno i słusznie.

    Znajdziesz wiele spółek z różnych branż, zadłużonych na więcej niż ich kapitał własny. Twierdzenie, że na tej podstawie prowadzą działalność bankową jest oczywiście fałszywe.

  10. Chlorofil

    @s_zadora:

    Mi chodzi o to, że są tylko dwie możliwości:
    a) AG łamie prawo – i wtedy można to sądowo, przejrzyście udowodnić i odpowiednio skazać,
    b) AG działa w pełnie legalnie – to wtedy nikt się nie powinien czepiać o nic.

    Trzeciej drogi nie widzę.

    PS. Kara 1000 PLN jest za trzecie upomnienie. Za czwarte i kolejne jest już nie ograniczona. Pytanie ile ich do tej pory bylo?

  11. mbielecki

    @ Chlorofil

    Chyba jest różnica pomiędzy zobowiązaniami spółki, a aktywami, jakimi są kredyty, nie?

    Przeczytaj też może jakąkolwiek umowę z AG, to się dowiesz, że tam może w ogóle nie być żadnego złota. Umowa jest skonstruowana tak, że wpłacasz AG kasę i pewna ilość złota do ciebie “należy”, choć jego właścicielem jest nadal AG. Na tej zasadzie AG może mieć jeden kilogram złota i na tej podstawie obsłużyć nieskończoną ilość 100 000 złotowych “lokat”. AG z twoją kasą może zrobić co mu się tylko podoba. Na tym etapie jest to sprawa do UOKiKu, ale nie jest to oszustwo, bo umowa zezwala na prawie wszystko.

    OK, przyznaję się, że źle zrozumiałem twoje ostatnie komentarze dot. ABW. Tyle, że trudno jest dyskutować o tym, czy nam się podobają konkretne działania ABW, skoro nie wiemy, czy do nich w ogóle doszło i jakie dokładnie miałyby być te działania. To trochę jak dyskusja, czy nam się w niebie będzie nudziło grać przez wieczność na harfach.

  12. mbielecki

    @ trystero

    Ciekawa koncepcja, choć strasznie nieoptymalna ze względów podatkowych, bo de facto tracisz dwa razy – na odsetkach i na podatku.

    Ja myślę jednak, że AG na początku mógł spokojnie zarabiać w ten sposób, że kupował za wpłaty klientów np. certyfikaty RCGLDAOPEN. Jeżeli do tego działał z dźwignią, to był to przez pewien okres niezły biznes. Tak też zresztą zaczyna wiele piramidek – kupują na lewarze dynamicznie rosnące aktywo, jednocześnie zyskując rzesze klientów. Kiedy trend na bazówce się odwraca, schemat się przekształca w pełną piramidę spłacającą stare zobowiązania nowymi wpływami.

  13. Chlorofil

    @mbielecki

    Z tego co z kolei ja kojarzę, ilość “posiadanego” złota wynika z umowy (= iloraz wartości lokaty przez ceny sprzedaży grama w dn. podpisania), więc jeśli taka jest konstrukcja (nie chce mi się sprawdzać teraz), to można wyliczyć ile faktycznie złota AG zobowiązany jest w danym momencie mieć.

  14. mbielecki

    @ Chlorofil

    Konstrukcja umowy jest tak zrobiona, że AG nie musi mieć więcej złota, niż to odpowiada kontraktowi lokacyjnemu o najwyższej wartości, jaki zawarła z klientem.

    Czyli np. jak pan Ziutek założy lokatę za 50 000, pan Heniek za 40 000, a pan Franek za 100 000, to AG wystarczy, że ma złota o wartości 100 000, a nie 190 000. Wtedy każda lokata ma 100% pokrycia w złocie, co nie znaczy przecież, że suma lokat ma 100% pokrycie w złocie.

    AG tu działa dokładnie tak, jak banki z rachunkami a vista, do czego zresztą się otwarcie przyznaje – sam Plichta mówił, że na pokrycie 80 milionów złotych lokat ma 100 kg złota, czyli niecałe 20% całej kwoty.

  15. D.

    @ Trystero

    Chyba za bardzo kombinujecie z tym złotem – wydaje mi się że nie ma żadnego złota (może miało tak być dopóki byli domem składowym). Wg. mnie było tak.

    Plichta założył Multikasę i oszukał ludzi na grube pieniądze. Powinien był dostać niezły wyrok, ale znalazła się pewna grupa osób, która wyczuła interes i jak można wyciągnąć z ludzi grube pieniądze więc nie pozwoliła się zmarnować takiemu człowiekowi w więzieniu.

    Więc nie zamykali Plichty za kraty tylko zrobili z niego słupa i rozkręcili Multikasę na dużo większą skalę nazywając ją Amber Gold (Bursztynowe Złoto – śmieszne co nie:).

    Dodatkowo piramidy finansowe to oszustwo ale prowadzenie biznesu poniżej kosztów już nie jest. Nie jestem dokładnie pewien jak są skonstruowane umowy o “lokaty” w AG ale wydaje mi się, że sa zapiski w umowach, że to nie są “lokaty” tylko niskooprocentowane pożyczki dla ryzykownych firm (patrz OLT ). No a wypłacanie wysokich pensji zarządowi OLT nie jest przestępstwem. I w ten sposób mamy wyprane pieniądze. Wg. mnie nie ma żadnej piramidy ( najwyżej niegospodarność i prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia – ciekawe ile za to jest ??:) a w naszym kraju pewnie i za odpowiednie pieniądze są odpowiednio niskie kary )

    A Plichta albo jest geniuszem albo stoi za nim pewna grupa osób i trzeba tylko poczekać jak zostanie to rozegrane dalej ;).

  16. drauc

    Stara sprawa, ale warto o tym wspomnieć. Banki zareagowały z uwagi na problemy, jakie miały po upadku interbrok. Ciągnące się sprawy z BRE Bankiem – nie takie od czapy zresztą – podziałały pewnie motywująco.

  17. elania

    Ja uwazam że wszyscy poszkodowani powinni uderzyć w KNF aby wskazała -i dogadala sie z jakimś bankiem ktory umożliwil by wypłate AG naszych srodkow. Koty za ploty powinni mieć na uwadze nasze dobro-polakow poszkodowanych a nie toczyć wojnę miedzy sobą. Ale tych dwoch facetow nie chcą sie dogadać i pójść na kompromis. Nie wiem czy dobrze myśle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *