Wahałem się czy warto dalej ciągnąć ten temat, czy napisać niewielką polemikę z tekstem Grzegorza, ale to właśnie Grzegorz zasugerował, żebym się nie krępował 🙂

 

Chodzi o krótki felietonik tutaj w Gazecie było nie było Prawnej oraz wpis na naszych blogach .

Otóż KNF nie mógł wygrać żadnego meczu z Amber Gold. Przede wszystkim dlatego, że to nie jest mecz między nimi. KNF może co najwyżej wystąpić w roli arbitra.

Medialnie i PiaRowo każdy kto startuje do konfrontacji z KNF albo jakimkolwiek innym urzędem czy instytucją państwową ma wygraną zapewnioną z góry. A to dlatego, że w mediach wszelakiego rodzaju może powiedzieć i napisać co mu się żywnie podoba, największą nawet głupotę i bzdeta, dowolnie interpretować, zaczepiać, wykpiwać, głośno pytać, ośmieszać, itp, itd. To jest tzw. cena demokracji.

Instytucja nie może odpowiedzieć niczym podobnym z tego repertuaru, poza sądzeniem się o ewentualne oszczerstwa oraz pomówienia lub oficjalnymi odpowiedziami. I to nie zawsze gdyż trudno sobie wyobrazić, że KNF czy inna instytucja odpowiada każdemu na każde wezwanie, wyzwanie, tekst, polemikę czy cokolwiek powstałego w mediach tradycyjnych lub internecie, musiano by zatrudnić do tego setki urzędników. Instytucje nie są od tego, od tego jest procedura demokratyczna oraz sądy rozstrzygające. Nawet w USA gdzie działa akt o dostępie do informacji instytucje nie chodzą po mediach odpowiadając na wszystkie zaczepki, zarzuty, prowokacje itd.

Nietrudno zresztą się domyślić, że jeśli na taką nierówną medialnie konfrontację idzie firma to chodzi przede wszystkim o darmową reklamę i promocję.

KNF nie mógł też wygrać w rozgrywce prawnej. Stosunki Ambera z klientami opierają się o umowy cywilnoprawne, w których nie ma działań bankowych czy okołogiełdowych. Czy zgodzimy się na taki nadzór, który będzie chciał bez sądu i z dowolnego powodu sprawdzać każdą z milionów zawieranych między obywatelami i firmami umów cywilnoprawnych? To byłaby ingerencja w swobody obywatelskie i wolny obrót gospodarczy, coś na kształt traumatycznej sprawy Optimusa z początków istnienia wolnego rynku. Gdybyśmy na to pozwolili to znaczyłoby, że demokracja szwankuje i puka nam do drzwi totalitaryzm. Od  większości skutków wynikających z umów cywilnoprawnych nie jest KNF, ale szereg innych urzędów i instytucji. Choćby sąd.

A co słychać w sądzie? Sąd potwierdził, że skarga KNF o podejrzeniu przestępstwa jest bez pokrycia a Amber dysponuje złotem na pokrycie depozytów. Tak przynajmniej twierdzi w swoich medialnych wystąpieniach Amber. Do tej pory nie słychać by ktoś pofatygował się by to sprawdzić u źródła czyli w stosownym sądzie. Nie wiemy co sąd tak naprawdę zobaczył, jak uzasadnia swoje decyzje, nie wiemy za co ukarał KNF i wielu innych rzeczy nie objętych klauzulą tajności. Można mieć żal przede wszystkim do dziennikarzy, szczególnie tych, którzy prawem zajmują się na co dzień. A już puszczenie jednostronnych tekstów o tym, że generujące straty setki milionów złotych linie OTL nie obawiają się upadku swojego właściciela przyprawia o śmiech z zażenowania. Nikt z dziennikarzy nie pofatygował się sprawdzić z czego żyje OTL, nie docieka dlaczego gwarancje Amberowi daje jego własna powiązana spółka, dlaczego Amber nie publikuje sprawozdań choć zdaje się obliguje go to tego prawo itp. itd.

To może zadam pytanie tym, którzy zarzucają nadzorowi opieszałość i nie podejmowanie działań – czego jeszcze nie zrobił w tej sprawie KNF w ramach swoich praw i obowiązków ? No może jeszcze ewentualnie pójść i grzecznie poprosić Ambera o pokazanie źródeł zysków, którymi obdarza klientów. Albo co powinny zrobić inne instytucje i urzędy ? Poza CBŚ i ABW, które na 100% już w tej sprawie siedzą, ale nie latają po mediach z rewelacjami dopóki sprawa nie zostanie zakończona operacyjnie.

Z lektur wpisów klientów na forach nie wynika by oni mieli jakieś pretensje czy zarzuty (o ile nie piszą ich osoby podstawione) więc może na siłę chcemy ich unieszczęśliwić ? Dostają wypłaty w terminie, znają treść umów, są zadowoleni z zysków więc każą się wszystkim krytykom odp… znaczy się odkolegować. W każdej chwili mogą zresztą zagłosować nogami. A że za wcześniejsze zerwanie „lokaty” Amber nie płaci, to już ryzyko wliczone w ten biznes. Każdy z nich ma dostęp do pełnej treści umowy, sądząc po ilościach gotówki i prowizjach to majętni klienci i każdy miał dość czasu a i środków by skonsultować treść umowy z prawnikiem.

W jakie cuda wierzą klienci i co zobaczył (albo nie zobaczył) sąd, że nie kwestionuje się możliwości regularnego zyskiwania po 13 czy 16 % rocznie + prowizje ? Matematyka wskazuje, że nie jest możliwe uzyskanie takich przychodów z prostej aprecjacji cen kruszców szlachetnych, których pokrycie w 100% ma Amber. Nowy rodzaj alchemii, która pomnaża złoto w taki sposób, że nie podpada to pod nadzorowany zwykle obrót bankowy, giełdowy czy pozagiełdowy (OTC)? Sam jestem ciekaw. Ja pewnie zlewarował bym wartość posiadanego w taki sposób złota a potem użył kolejnych instrumentów pochodnych by zarabiać te marne 16% dla klientów i jeszcze by starczyło na otwarcie linii lotniczej 🙂

Po wielu wcześniejszych aferach KNF musi zrobić wszystko co może i do czego jest zobligowany prawem, tak by nie zostać oskarżonym o brak nadzoru. Są pod takim ostrzałem, że trudno nawet wyobrazić sobie, że ich prawnicy nie wykorzystali każdej możliwości, choćby ze względów ambicjonalnych po przegranych sprawach w sądzie. Ale może klienci wcale nie chcą by Amber został w 120% prześwietlony i nadzorowany. To przecież wymarzona sytuacja na perfekcyjny hedge: kupuję lokatę w Amberze a jak to runie to idę do sądu oskarżyć państwo o odszkodowanie.

Albo nawet double hedge: Amber prowokuje i ma teraz w ręku cały stos dokumentów świadczących o tym jak są nękani, w razie więc jakiejkolwiek wpadki można przecież powiedzieć światu, że strata to wynik prześladowań ze strony urzędów!

—Kat—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

62 Komentarzy

  1. gzalewski

    OT
    jak juz jestesmy przy hossie na złoto:
    http://wadowice24.pl/wydarzenia/wieci-z-regionu/4789-policja-udaremnia-zlote-zniwa

  2. GZalewski

    no to nam sie puzzle zaczynają układać:
    “Problemy z odzyskaniem należności od OLT mają też inne lotniska, choć ich przedstawiciele nie chcą o tym mówić oficjalnie. Za to OLT gra w otwarte karty. – To prawda, że nie płacimy, ale nie można generalizować, że wszystkim. Przynajmniej części płacimy – przyznaje w rozmowie z DGP Jarosław Frankowski, szef linii należącej do firmy Amber Gold. Przyznaje, że sytuacja firmy jest coraz trudniejsza, a kluczowe dla dalszego istnienia będą sierpień i wrzesień.”

    http://serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/635527,olt_zalega_z_oplatami_dla_lotnisk_zostaja_tylko_airbusy.html

  3. GZalewski

    po bandzie:
    http://www.ambergold.com.pl/pl/nowosci/aktualnosci/twoja_lokata_w_zloto_amber_gold

  4. GZalewski

    http://www.youtube.com/watch?v=Mglo-B-pKZY

  5. Adam_S

    OTL zawiesza loty.
    Poczatek lancuszka czy tylko jedno ogniwo?

  6. astanczak

    > Poczatek lancuszka czy tylko jedno ogniwo?

    Endgame.

  7. blackswan

    > Endgame.

    Kto wygrał?

  8. astanczak

    > Kto wygrał?

    Dobre pytanie.

  9. gzalewski

    http://ambergold.parabanki.info/viewtopic.php?f=4&t=6

  10. julka

    Byłam ciekawa wypowiedzi. Blog dla klientów, a Wy siadacie jeden na drugiego. Mój wpis pewnie nie przejdzie. Jak zwykle miałam rację;) I to pozwala mi spać spokojnie, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *