Czy to jest sygnał sprzedaży czy kupna?

Od wielu lat śledzę polski rynek akcyjny i czasami myślę sobie, że niewiele rzeczy może mnie zaskoczyć. Tymczasem…

Spółka DSS jest w centrum zainteresowania mediów, nie tylko biznesowych, od wielu miesięcy. Sąd ogłosił upadłość likwidacyjną spółki (choć wyrok nie jest prawomocny). Spółka nie reguluje należności wobec podwykonawców na budowanych przez siebie odcinku C autostrady A2. GPW na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego zawiesiła obrót akcjami DSS po nieopublikowaniu przez spółkę sprawozdania finansowego za IQ 2012 w wyznaczonym terminie. DSS stało się symbolem problemów z programem budowy autostrad.

Mimo to wielu inwestorów, w tym poważni inwestorzy instytucjonalni wierzy, że spółkę można uratować jeśli zawrze ona układ z wierzycielami i skupi się na rentownej działalności wydobywczej (spółka eksploatuje surowce budowlane). Co zobaczą inwestorzy, którzy w poszukiwaniu najświeższych informacji ze spółki, wejdą na oficjalną stronę DSS?

Zaproszenie do wspólnej modlitwy

Cytuję (poprawiłem kodowanie): W najbliższych tygodniach zapadną najważniejsze decyzje dotyczące naszej Firmy, związane z jej istnieniem i dalszą działalnością. W tym niezwykle trudnym dla nas wszystkich okresie chcemy wspólnie modlić się w intencji: “Przełamania kryzysu oraz uchronienia miejsc pracy w spółce Dolnośląskie Surowce Skalne S.A.”

Pragniemy zatem zaprosić wszystkich Pracowników i Współpracowników DSS S.A. wraz z rodzinami, a także naszych Przyjaciół, Akcjonariuszy i Wierzycieli, do wzięcia udziału w modlitwie, którą zaplanowaliśmy (…)

W jaki sposób zinterpretowalibyście tę informację?

Z jednej strony, odwoływanie się przez zarząd publicznej spółki do zjawisk nadprzyrodzonych, niematerialnych może być uznane za akt desperacji. Z drugiej strony, w religijnym społeczeństwie, za które są uznawani Polacy wspólna modlitwa może być narzędziem poprawy stanu emocjonalnego załogi DSS i współpracowników firmy – może być więc postrzegana jako niekonwencjonalne narzędzie motywacyjne (choć jego skuteczność jest przedmiotem naukowych kontrowersji). Takie działanie zarządu może być więc postrzegane jako wola walki o uratowanie firmy, tym bardziej, że jest to wspólna inicjatywa zarządu i największego związku zawodowego.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

16 Komentarzy

  1. mirek

    To nie jest ani sygnał do kupna ani sprzedaży. To nowy typ sygnału “M”, czyli módlmy się.

  2. lesserwisser

    A może oni się modlą o to, aby powstał ze zmarłych były prezes, i główny udziałowiec DSS, wizjoner Jan Łuczak (odszedł X 2011), który miał dalekosiężne plany (Mongolia, Afganistan) i “udane” przejęcia w branży, jak choćby KKSW, i wielce skuteczny był, co opisuje poniższy link.

    http://niezalezna.pl/27653-jak-pis-marcinkiewiczem-iv-rp-budowal

    A może modlą się o to, by prezesurę objął doradca DSS
    Kazio “Krzywousty” Marcinkiewicz, co zastał firmę drewnianą a opuścił roz…….

    Każda intencja jest dobra, bo jak trwoga to do Boga a jak bida to do Żyda (np GS-a).

  3. MICk

    Jaja sobie robią z inwestorów, bo inaczej się tego nie da określić.
    Jeżeli mają szukać pomocy u Stwórcy, to niech zastosują benedyktyńską zasadę módl się i pracuj. Sama modlitwa im nie pomoże. Do roboty!

  4. miśYogi

    gdyby tak mogli dorzucić punkt “modlitwa o deszcz” byłbym wdzięczny!

    a poważnie, gdybym miał akcje firmy gdzie zarząd zamiast pracować zdaje się na łaskę bądź niełaskę najwyższego czym prędzej pozbyłbym się ich i przez tydzień w lustro nie zerknął..

  5. lesserwisser

    Pracować to tam ma kto, tylko temu stadku w ciężkich czasach i terminach zabrakło samca alfa, tak przynajmniej utrzymują niektórzy.

  6. _dorota

    Przesadzacie z tą nagonką. Są narody, które to lubią i mogą robić w każdych okolicznościach*
    http://tebowing.com/

    *modlić się, oczywiście

  7. _dorota

    @ Less
    Ten artykuł z “Niezależnej” to istne kuriozum. Chciałeś pokazać miałkość ich dziennikarstwa, czy co?

  8. lesserwisser

    @ Dorota

    Kuriozum czy nawet kurwiozum, poziom jest jaki jest, ale nie jest to wcale stek bzdur. Powiem Ci jednak tak, coś chyba jest na rzeczy w kontekście wpisu, szczególnie jak się przypatrzy ostatniemu przejęciu kieleckich zakładów.

  9. Lucek

    Modlić w intencji spółki, to należało się dokładnie rok temu.
    Wiadomo, że zawsze gdy trwa trend boczny, trzeba to czynić, zamiast patrzeć bezmyślnie na wykres. 🙂
    http://charts.dacharts.net/2012-05-23/Lucek_DSS.png

  10. lesserwisser

    “Wiadomo, że zawsze gdy trwa trend boczny, trzeba to czynić, zamiast patrzeć bezmyślnie na wykres”.

    Ba, sama modlitwa może nie wystarczyć, warto też wyspowiadać się z grzechów i grzeszków i przejawić mocne postanowienie poprawy. A idąc za ciosem to nie zaszkodzi przyjąc komunię świetą by być w stanie łaski.

    Ponieważ jednak, jak mówią, łaska Pańska na pstrym koniu jeździ to nie zaszkodzi i Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, bo inaczej trend boczny może wyjść nam bokiem, żarty się skończą a zaczną się schody, które widać na Luckowym wykresie.

    A że nie modlili się wtedy wcale, lub nie robinli tego nazbyt żarliwie, to widać wyraźnie po stromiżmie zbocza dołu powyrobiskowego, po tych ich kruszywach (vide fotosik).

    Zaprawdę powiadam Wam, nie wszyscy dostąpią dobrodziejstw Krzywej Progresu! 🙂

  11. Wczasowicz

    Oni się będą modlić w takiej POlskiej życzliwości, żeby Rząd inne konkurencyjne firmy też wciągnął do budowy autostrad.

    Żeby nie tylko pracownikom DSS ale Wszystkim żyło się Lepiej :)))))

  12. Lucek

    “Żeby nie tylko pracownikom DSS ale Wszystkim żyło się Lepiej”

    Lepiej to sie już żyło, panie kolego.
    Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatnio!
    I “autostradę” się wybudowało, z Warszawy do Katowic.
    “Firma budująca” nie mogła upaść, a niechby się ktoś poskarżył, że nie dostał zapłaty. Wszak dla Polski to budowane było, więc
    liczył się czyn społeczny.
    I komu to przeszkadzało? 🙂
    Prezes zapewne zna odpowiedź, ale chwilowo się nie wypowie…

    1. trystero (Post autora)

      @ Lucek

      Poglądy szybko się zmieniają. Do niedawna, budowaliśmy najdroższe autostrady w Europie i marnowaliśmy mnóstwo pieniędzy publicznych. A teraz okazuje się, że rząd ‘wciągnął’ firmy budowlane w nierentowne kontrakty autostradowe (ktoś im kazał? ktoś pistolet przy głowie trzymał?), na których notują ujemne marże. A więc rząd dobrze zarządza publicznymi pieniędzmi i buduje autostrady poniżej kosztów (bo niby skąd ujemne marże?). To jest oczywiście powód do narzekań 🙂

  13. bla bla bla

    Dlaczego w tym wszystkim IDM macza palce :… może modlitwy zostaną wysłuchane 😀

  14. Aga

    “Spółka nie reguluje należności wobec podwykonawców”?
    To niech chociaż ureguluje zobowiązania wobec nich.

  15. Wczasowicz

    @Lucek
    “I komu to przeszkadzało? ”

    Pewnie tym co pożyczali pieniądze Gierkowi i nie mogli się doczekać spłaty. A też nie bez powodu kolejarze w Warszawie przyspawali do torów wagony z wieprzowiną, żeby nie mogły wyjechać do Związku Radzieckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *