Skotan – może czas na produkcję skotów?

Ze strony internetowej spółki Skotan SA (kursywa moja).

SKOTAN S.A. spółka giełdowa z wieloletnią tradycją, w styczniu 2006 r. zmieniła profil działalności i rozpoczynając handel i produkcję w sektorze paliwowym. Średnioterminowym celem strategicznym spółki było uzyskanie i utrzymanie pozycji lidera w produkcji i sprzedaży biopaliw w Polsce. Na przestrzeni 2006 i 2007 r. przedmiotem obrotu spółki były również paliwa konwencjonalne, takie jak olej napędowy i benzyny silnikowe.

W ramach realizacji powyższych celów SKOTAN S.A. rozpoczął inwestycję budowy instalacji do produkcji biokomponentów jakimi są estry metylowe kwasów tłuszczowych (FAME). Pomimo pełnego zaangażowania w realizację projektu i celów wyznaczonych w 2006 r. z uwagi na niekorzystne dla producentów biopaliw  zmiany w przepisach akcyzowych w 2007 r. oraz przedłużający się okres braku środowiska prawnego dla rozwoju i prowadzenia rentownej działalności w zakresie produkcji i dystrybucji biopaliw, w lipcu 2009 r. Walne Zgromadzenie spółki zadecydowało o zmianie strategii spółki i odstąpieniu od realizacji celów spółki w zakresie biopaliw I generacji.”
Informacja z Pulsu Biznesu z 29.01.2012
“Firma z portfela Romana Karkosika chce pozyskać energię z fal morskich. Dostanie na to 29 mln zł dotacji.
[…]
— Wiele firm na świecie pracuje właśnie nad wykorzystaniem energii fal morskich. Działają już platformy pilotażowe, ale wdrożeń jeszcze nie ma. Żadne ze znanych nam rozwiązań nie łączy jednak produkcji energii z ochroną wybrzeża — mówi Marek Pawełczak, prezes Skotanu.”
W 2000 roku na NASDAQ była notowana spółka J-WEB.  Spółka wcześniej miała inną nazwę i zajmowała się czymś zupełnie innym. Tuż przed szczytem po raz kolejny zmieniono statut, w którym jako cel działalności wpisano “poszukiwanie własnej niszy rynkowej”.
Przypomniało mi się oczywiście bez związku. Bo oczywiście, wszystko się uda i Skotan będzie liderem. Nie w tym, to w czymś innym.
[Głosów:0    Średnia:0/5]

9 Komentarzy

  1. inżynier Mrównica

    Trzeba przyznać Skotanowi duży plus za nowatorskie myślenie i niekonwencjonalne podejście do tematu!
    Skotan liczy chyba na to, że cofki wody bałtyckiej Wisłą będą docierać aż do budynku Garbarni w Skoczowie. Teoretycy tej wizji chyba nie zauważyli, że z tego może nic nie wyniknąć, gdyż aby dotrzeć aż do Skoczowa z jakim takim efektem, cofka na Wiśle musiałaby po drodze całkowicie zatopić Gdańsk, Toruń i Warszawę i solidnie podtopić Kraków.
    Ale nic to! Firmy z GPW nie takie rzeczy potrafią!
    Można np. zapowiadać wysyłanie satelitów w kosmos z tabliczkami od ofiarodawców, pozwalając im dzięki temu “ad Infinitum” oznajmiać całemu Wszechświatu, że byli, żyli i coś zrobili, nie wysyłając żadnego satelity.

    Wierzę w Karkosika. Już On znajdzie jakąś niszę. Może produkcja wody z wody?

  2. kajet

    „Firma z portfela Romana Karkosika chce pozyskać energię z fal morskich. Dostanie na to 29 mln zł dotacji.”

    Bez komentarza. Podpisano, podatnik.

  3. Lucek

    Ktoś, kto był magazynierem GS “Samopomoc Chłopska” w czasach PRL’u, ma łeb “6×9”, nie dziwią więc jego pomysły biznesowe.Ostatecznie, w tamtych czasach, “nie takie rzeczy ze szwagrem się robiło”.
    Ale jego wymiar “sześć na dziewięć”, został już dawno zauważony:
    http://ifutures.pl/post3781.html#p3781

  4. lesserwisser

    Przy tak wszechstronnych zainteresowaniach Skotanu nie problem chyba go przebranżowić i przy okazji umiędzynarodowić.

    Ja proponuje wejście w branżę hodowlaną (bydło i świnie) na eksport do Rosji.

    Czemu tak spytacie? Ano temu, że po russki “skot” eto rogacizna (rogatyj skot) i nierogacizna czyli trzoda chlewna (miełkij skot).

    Jeśli ktoś ma wątpliwości czy pracownicy Skotanu poradzą sobie z tym profilem działalności to wyjaśniam, że są już odpowiednio przygotowani: gdyż mają już doświadczenie w dojeniu państwowej kasy i wiedzą jak się skutecznie dorwać do wspólnego koryta.

    Ahoj a nawet a ……, bo kuglarz Roman K. potrafi.

  5. pit65

    @lesser

    A wszystkiemu winne nauczanie ekonomii stosowanej w GS- ach one juz tak maja i to nie tylko dawna Samopomoc Chłopska 🙂

  6. lesserwisser

    Zresztą po staropolsku słowo “skot” to też znaczyło bydło, bydle, bydlak i miało ciekawe konotacje z kasą, bo znaczyło również pieniądz, a nawet skarb (za słownikiem etymologicznym języka polskiego).

    1. skot, ‘bydło’; skotak, skotarz, skotnik, ‘pastuch’; skotnica, ‘wygon’; w XIV i XV wieku ogólne (po rotach, nie pokradł skota«, ciągle; w psałterzu i biblji), ale już Leopolita zastąpił skot, skocki, przez »dobytek«, »bydło«, »bydlęcy «; tskotopas albo wołowiec«, skotopaśca, więc Kochanowski ‘bukolika’ skotopaskami obzywał; »od człowieka aż do skocięcia«, w obu psałterzach. w cerkiewnym i starorus. skot nietylko ‘bydło’, ale i ‘pieniądz’.

    Jest to prasłowiańska pożyczka z niemieckiego, gockie skatts, ‘pieniążek, pieniądz’, niem. scaz, dzisięjsze Schatz ; tylko w narzeczu fryzyjskiem również ‘bydło’ znaczy, zresztą zawsze tylko ‘skarb’; Słowianom niemal wyłącznie ‘bydło’, ale to niczego przeciw pożyczce nie stanowi. Gorzej wadzi, że pochodzenie słowa niemieckiego niejasne; przypuszczają, że znaczyło ‘przypłodek, czynsz’, ‘co odrzucone’ (?). My jedyni z Słowian słowo zapomnieli, zastąpili je nowszemi (bydło, i t. d.).

    2. skot, to samo słowo co poprzednie, ale zostało nazwą ‘monety’; w rotach XIV i XV wieku co raz się powtarza, z dawnym drugim przypadkiem liczby mnogiej: »ośm skot«, » przez sześci skot« ; zdrobniałe skociec:// »połczwartanaćcie skoćca« ; p. skojec.

    http://www.etymologia.org/wiki/S%C5%82ownik+etymologiczny/skot

    Jak widać konotacje ta działa i dzisiaj bo w Skotanie wiedzą jak zdobyć kasę i skarb, choć jest to zwykle Skarb Państwa.

    Mnie najbardziej podoba się stare przysłowie “po rotach, nie pokradł skota”, czyli po modlitwie nie wypada parać się kradzieżą. No a patrzcie do czego doprowadził aktualny kryzys wiary, zawiodły stare hamulce a ABS się nie włączył (a może go nie było). 🙂

    PS

    Dziś pan magazynier jest chyba “9×6”?

  7. _dorota

    “kuglarz Roman K. potrafi”
    Oj tam, od razu kuglarz 🙂 Trzeba zresztą odróżnić kuglarstwo skierowane na oszukanie drobnicy od tego skierowanego na zwiększanie wartości (a nawet tylko wyceny) spółki.
    Na papierach Romana K. kilka razy dobrze zarobiłam, więc złego słowa nie powiem… No, akurat nie na Skotanie, przyznaję.

  8. _dorota

    PS. poza tym, teraz to nie nazywa się “kuglarstwo”, tylko “inżynieria finansowa”.

  9. lesserwisser

    “poza tym, teraz to nie nazywa się „kuglarstwo”, tylko „inżynieria finansowa”.

    OK, musze se zrobić update słownictwa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *