Innowacyjny model biznesowy

Grzegorz Zalewski a wcześniej Parkiet zainspirowali mnie do zbadania innowacyjnego modelu biznesowego, który wprowadziła i doskonali spółka Skotan. Grzegorz Zalewski zwrócił uwagę, że Skotan relatywnie często zmienia kierunki rozwoju i strategiczne cele, co z historycznego punktu widzenia nie musi być najlepszą wiadomością dla akcjonariuszy.

Moim zdaniem, od 2009 roku Skotan konsekwentnie realizuje innowacyjny model biznesowy polegający na otrzymywaniu publicznych dotacji na innowacyjne projekty technologiczne. Zwróćcie uwagę na tabelę, którą przygotowałem:

Projekt Kwota dotacji w mln Odsetek kosztów kwalifikowanych Rok
Białko w płynie 2,5 74% 2012
Absorbery falowe 28,7 74,5% 2012
Suplementy diety 13,6 55% 2011
Odpadowy wodór 29,6 74% 2011
Drożdże paszowe 13,4 43% 2009
Razem 87,8

W ostatnich czterech latach Skotan otrzymał lub został zakwalifikowany do otrzymania dotacji publicznych na innowacyjne projekty technologiczne w kwocie niemal 88 mln złotych. Proszę zwrócić uwagę, że obecna kapitalizacja Skotanu to 160 mln złotych. Otrzymane lub potencjalne dotacje publiczne stanowią więc 60% obecnej rynkowej wartości spółki.

Co więcej, w ostatnich latach Skotan praktycznie nie prowadził działalności operacyjnej. Skonsolidowane przychody w 2009 roku wyniosły 1,5 mln złotych, w 2010 roku 1 mln złotych w I-III 2011 roku 0,05 mln złotych. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że pozyskiwanie dotacji stanowi najważniejszą działalność Skotanu.

Oczywiście, pozyskiwane dotacje mają umożliwić Skotanowi funkcjonowanie jako butik innowacji technologicznych. Nazwijcie mnie naiwniakiem ale naprawdę podoba się mi model biznesowy ‘butiku technologicznego’. Po pierwsze taki model biznesowy wiąże się z planowaniem w długim horyzoncie czasowym i wymaga wyzwolenia się z krótkowzrocznej tyranii kwartalnych wyników finansowych. Po drugie, model biznesowy wymaga wysokich nakładów na badania naukowe, których beneficjentem może być cała gospodarka.

Sądzę, że kluczowy w ‘butiku technologicznym’ jest komitet inwestycyjny – oceniający nowe projekty badawcze zarówno od strony naukowej jak i biznesowej (możliwość komercjalizacji). Nie mam żadnych informacji na temat procedur stosowanych przez Skotan, ani zaangażowanych w ocenę projektów ekspertów – nie mam więc najmniejszych szans na ocenę efektywności modelu biznesowego Skotanu.

Jedyna wątpliwość, która się mi nasuwa dotyczy faktu, że przeciętnie 64% kosztów kwalifikowanych w projektach Skotanu finansowane jest lub będzie finansowane z pieniędzy publicznych, czyli pieniędzy każdego z nas. Nazwijcie mnie naiwniakiem po raz drugi, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego sektor publiczny nie zapewnia sobie żadnej ekspozycji na sukces projektów, na które wykłada miliony złotych! Dlaczego umowa o dofinansowanie nie może wiązać się z emisją warrantów dla instytucji publicznej przekazującej publiczne pieniądze do spółki giełdowej? Całą ekspozycję na sukces tych projektów posiadają prywatni akcjonariusze.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

16 Komentarzy

  1. Poszi

    @Trystero,

    To się nazywa w niektórych kręgach “trickle down economy”. Jak Skotan osiagnie sukces, to się zarząd i akcjonariusze się wzbogacą, zaczną wydawać, płacić podatki i ogólnie rozruszają gospodarkę i wszyscy będa szcześliwi. Jak nie, to i tak wydają dotacje i “rozruszowywuja” gospodarkę. Win-win 🙂

  2. asmoeth

    “zupełnie nie rozumiem dlaczego sektor publiczny nie zapewnia sobie żadnej ekspozycji na sukces projektów, na które wykłada miliony złotych”

    Bo to trudne. Łatwiej jest po prostu dać kasę, rozliczyć i zapomnieć.

  3. mic

    dla mnie te wszystkie (no może większość dotacji to bzdura).. żeby było tragiczniej, sami dostaliśmy w firmie, dotację paro milionową na projekt, który bez tego jest OK, a innowacja śmiechu warta – a właściwie jej brak…jeden mały komponent o wartości 1/13 dotacji o tym decydował. Dawali to wzieliśmy, ale sami się śmiejemy z tego i dziwimy temu systemowi dotacji. Żenada jednym słowem.

  4. gzalewski

    ja nieustająco jak widze na stronkach www, ktore nie wymagaly zbyt wielkiego wysilku ani koncepcyjnego ani wykonawczego znaczek UE, mysle sobie o tym, ze to ze UE sie jeszcze trzyma to naprawde cud

  5. Pink Floyd

    http://fajnewesele.pl/

  6. Pink Floyd

    Z tego co pamietam, blisko 0.5 mln PLN dotacji UE. Ale dzieki temu nasza gospodarka jest bardziej innowacyjna wedlug urzednikow…

    1. trystero (Post autora)

      @ Pink Floyd, GZ

      Mnie po prostu brakuje słów by wyrazić totalną zbyteczność dotowania przedsięwzięć internetowych. Na rynku aż roi się od VC, aniołów biznesu, firm inwestycyjnych (duża w tym zasługa GPW – typowym manewrem spółki z NewConnect, która odkrywa, że jej model biznesowy nie ma żadnego sensu jest przeobrażenie się w wehikuł inwestycyjny), bariery wejścia, także finansowe, są niskie, często śmieszne niskie (wystarczy kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy by wystartować z serwisem), na rynku panuje duża konkurencja. To mi naprawdę przypomina wożenie piasku na Saharę.

      1. trystero (Post autora)

        @ wszyscy

        A co myślicie o portfolio technologicznym Skotanu i jego modelu biznesowym?

  7. Ezechiel

    Sprawdziłem partnerów inwestycji w absorbery falowe (miałem podstawowy przegląd różnych energetyk na studiach, więc mnie interesowało). Współpracują ze średnią stocznią i biurem projektowym Odys. Odys zaprojektował i zbudował już elektrownię tego typu, więc jakiś punkt wyjścia istnieje.
    http://www.odys-yard.com/g20_pl.php

    Łączenie energetyki z ochroną wybrzeża wydaje się trochę odważne (zwłaszcza, że celują w “rozwiązania niskokosztowe”), zwłaszcza, że tego typu instalacji nikt na Bałtyku nie robił. Przydałby się ktoś mądrzejszy nautologicznie ode mnie, ale falowanie na Bałtyku to trochę co innego niż szelf atlantycki, na którym zlokalizowane są wszystkie dotychczasowe projekty elektrowni falowych.

    @ Model biznesowy
    Ciężko mi ocenić na czym, pominąwszy wyciąganie grantów z PARP i rozpisywaniu przetargów dalej, polega wkład Skotanu do konsorcjów. Nie widać żadnego portfolio, raporty są niezbyt dokładne. W przypadku drożdży paszowych Skotan oddał pałeczkę AWBUD. W przypadku Absorberów Odysowi. Sam Skotan w strategii sygnalizuje raczej CCS.

    Ale skoro spółka istnieje od kilku lat, to chyba taki model ma rację bytu.

    @ Trystero
    Dzięki za zwrócenie uwagi na Skotan. Ponieważ waham się właśnie między chemią (wodór, biopaliwa) a hydrodynamiką (Odys) dobrze było poczytać coś z mojej działki.

    1. trystero (Post autora)

      @ Ezechiel

      Jesteś pewien, że oddał drożdże Awbudowi? Bo dla mnie to Awbud został jedynie wykonawcą zakładu, co jest zupełnie normalne – w końcu Skotan nie ma kompetencji w budownictwie przemysłowym.

  8. Ezechiel

    Pewien nie jestem, ale innych działań w związku z drożdżami w Skotanie nie widzę. Czy ktoś się orientuje czy Skotan ma jakieś zaplecze badawcze u siebie?

  9. lesserwisser

    A co to jest “bucik technologiczny”? 🙂

    1. trystero (Post autora)

      @ lesserwisser

      Obawiam się, że pomyliłeś ‘c’ z ‘t’.

  10. Dapi

    Moje osobiste zdanie na temat tego co robi Skotan w tej chwili jest pozytywne.
    Karkosik to człowiek, który osiągnął niesamowity sukces biznesowy. Zakładając, że jego działalność – Skotanu – opiera się na pozyskiwaniu pomysłów, ich ocenie oraz pozyskiwaniu w zgodzie z prawem dotacji w celu współfinansowania inwestycji jest to dopełnienie działalności.
    U niektórych ludzi, którzy osiągnęli sukces mamy do czynienia z “biznesową stagnacją” – u niektórych chęć do podejmowania się działań inwestycyjnych o bardzo dużym ryzyku biznesowym – ale być może nieprzeciętnej stopie zwrotu. Facet to fajnie rozgrywa rozkładając to ryzyko poprzez dotacje.
    Z czymś podobnym mieliśmy do czynienia przy R. Krauze, też człowiekiem sukcesu – patrz najpierw Bioton – przeciętna firma ale z rejestrem insulinowym, później Petrolinvest – wiadomo z czym. Wszystko o wysokim ryzyku.

  11. MZ

    skoro prosisz, to powiem: naiwniak! 😉
    a strategia Skotanu doskonała… znaczy się, doskonały pasożyt. takie rzeczy tylko w… UE 😉
    bo jeżeli cały wkład Skotanu w te przedsięwzięcia to “know-how”, wyimaginowane i wycenione kosmicznie wartości niematerialne i prawne, itp. a nie gotówka, to jest to doskonały model na wyciąganie publicznych pieniedzy… i jak już ktoś powyżej napisał, jeśli przypadkiem odniosą sukces, to będą bogatymi bohaterami biznesu 😉 a jak nie, to czym się martwić? publiczna kasa, łatwo przyszło, łatwo poszło 😉

  12. e_djur

    Mój znajomy kolejarz, co za fryko zjechał już całą Europe, powiada “kto ma wgłowie olej ten idzie na kolej”. My się irytujemy, wrze, szlag ludzi trafia, a oni tam na kolei wiedzą swoje i od czasu do czasu dla rozrywki coś tam po hałasuja, zamącą, zrobi sie wrzawa, ujawni sie problem, niemoc i znowu kolejarze spokojnie sobie zaliczają stacje na całym kontynencie. Za fryko. Kto ma w głowie olej. Na Karkosiku już sobie wielu używało, a on magazynier z GE-u robi swoje. Chyba nie taki głupi jak go malują

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *