Strzeżcie się ‘pułapki wartości’ (value trap)

Producent telefonów Blackberry, spółka Research in Motion może stanowić cenną przestrogę dla wszystkich inwestorów posługujących się analizą fundamentalną. Zachowanie cen akcji RIM jest przykładem ‘pułapki wartości’ (pułapki atrakcyjnej wyceny – value trap).

Obraz warto jest tysiące słów – mechanizm ‘pułapki wartości’ wyraźnie pokazuje poniższy wykres przedstawiający cenę akcję RIM i wskaźnik cena do zysku (P/E ratio):

Za Ycharts

Od początku 2010 cena akcji RIM spadła z 75 USD do 16 USD a wskaźnik P/E spadł z 16 co 3. Oznacza to, że obecnie RIM notowane są na poziomie trzykrotności rocznych zysków. W tym samym okresie poprawiły się inne wskaźniki fundamentalne – cena/ sprzedaż czy cena/wartość księgowa.

‘Pułapka wartości’ zastawiana jest na inwestorów gdy cena akcji spółki spada mimo atrakcyjnych wskaźników fundamentalnych, które wydają się sugerować, że spółka notowana jest poniżej swojej fundamentalnej wartości.

Zdaniem analityków i komentatorów akcje RIM spisują się tak słabo ponieważ spółka traci udziały na dynamicznie rosnącym rynku smartphonów. (RIM sprzedał w III kw. o 5% mniej Blackberry przy rynku rosnącym w 42% tempie). Warto jednak zauważyć, że RIM jest rentowny i zdaniem analityków będzie rentowny w najbliższym czasie (sprzedaje kwartalnie 12-13 mln telefonów przy progu rentowności na poziomie 4-7 mln sztuk).

Warto sobie uświadomić, że cena akcji spółki może z wielu powodów spadać mimo bardzo atrakcyjnych wskaźników fundamentalnych. Wiąże się to oczywiście z dyskontowaniem przyszłości, przekonaniem inwestorów, że w przyszłości spółka nie będzie w stanie generować tak dobrych wyników finansowych.

Inwestorzy mogą na przykład uwzględniać w swoich decyzjach zmianę otoczenia makroekonomicznego spółki. Klasycznym przykładem może być zachowanie cen akcji firm deweloperskich w Polsce, w latach 2008-2009. W dołku bessy część z nich była notowana przy wskaźniku cena/zysk na poziome 2-3. Widać to na poniższym wykresie (baza Stooq), który pokazuje cenę akcji Ganta i wskaźnik P/E (niebieska linia, skala po lewej stronie):

W przypadku firm surowcowych ‘pułapkę wartości’ mogą tworzyć spadające ceny surowców, które dopiero w następnych kwartał ‘zmiażdżą rentowność’ tych spółek. W sektorze technologicznym ‘pułapka wartości’ może być efektem utraty przez spółkę przewagi konkurencyjnej (co ma miejsce w przypadku RIM).

W każdym razie warto pamiętać, że inwestowanie tylko na podstawie suchych wskaźników fundamentalnych może narażać inwestorów na ‘pułapkę wartości’. Myślę zresztą, że odwrócony efekt występuje w przypadku szybko rosnących (operacyjnie) spółek notowanych przy wysokich wskaźnikach fundamentalnych.

[Głosów:5    Średnia:4.4/5]

32 Komentarzy

  1. blackswan

    Trystero: zastanawiales sie kiedys nad kwestia ‘fair value’ w kontekscie ‘greater fool theory’? Baaaardzo ciekawe…

    1. trystero (Post autora)

      @ blackswan

      Myślisz, że inwestowanie w oparciu o ‘greater fool theory’ jest powszechne? Jeśli tak, to kwestia fair value jest jeszcze mniej ostra niż wydaje mi się, że jest. Spróbuj osiągnąć jakiś sensowny kompromis w dyskusji o fair value złota.

  2. blackswan

    @ trystero

    pozwolisz, ze odpowiem cytatem

    “The school of the greater fool theory suggests a trading attitude more accommodative to the marketplace. It reflects the belief that traders are conduits. Value resides as much in the discounting of the final payoff (a net payoff of the trade minus the cost of hedging a book) as in the possibility that someone may “pay up” for the option. A trader would not mind holding an expensive option provided that a greater fool could come to relieve him from it. Playing greater fool is often indispensible with market makers of liquid products owing to their large volume and frequency of trades. Because market makers hardly ever carry trades for a significant period, they find it interesting to value options in terms of their extrinsic rather than their intrinsic value

    koniec cytatu

    kiedys zapytalem Cie, czy naprawde postrzegasz gre na instrumentach pochodnych jako gre o sumie zerowej, pominawszy prowizje. Niestety nie udalo mi sie wowczas dobrze wyartykulowac mojego przekazu.

    Po krotce, w dwoch slowach.

    Sposrod wielu uczestnikow rynku, dwie grupy wydaja mi sie byc bardzo dychotomiczne. Inwestujacy w wartosc (value investors), handlujacy wartoscia (value traders) oraz wlasnie cala szkola teorii wiekszego glupca.

    Ironicznie, operatorzy ktorzy w tym samym instrumencie maja przeciwne pozycje (short option vs long option) i postepujacy zgodnie ze swoimi diametralnie roznymi planami, jednoczesnie demonstrujac zupelnie inne podejscie do handlu i zarzadzania pozycja, moga niezaleznie od siebie generowac zyski.

    Jesli Cie to interesuje, moge podac przykladowa transakcje, w przypadku ktorej obie strony odnotuja profit, dzialajac w oparciu o zgola odmienne heurystyki. To jest w gruncie rzeczy cos fenomenalnego, obok czego, zareczam, nie mozna przejsc obojetnym.

    1. trystero (Post autora)

      @ blackswan

      W tym roku zrobilem z kolega pewien manewr, tj przehandlowalismy miedzy soba opcje na pewien instrument bazowy i obaj „prowadzilismy” je na oddzielnej ksiazce. Mialem dluga pozycje (to byl otm call), on mial krotka. Obaj zarobilismy, gdyz inaczej je hedgowalismy. Ciekawe?

      Posługując się brzytwą Ockhama zasugerowałbym (zakładając, że mieliście podobny horyzont czasowy, w przeciwnym wypadku nie ma czego tłumaczyć), że ktoś z Was szczęśliwie nie miał idealnego hedga i skorzystał na tym błędzie.

      Przyznaję jednak, że nie jestem mocny na rynku opcyjnym więc zwyczajnie mogę wielu rzeczy nie rozumieć.

  3. blackswan

    Co do fair value zlota – niezly zbieg okolicznosci, bo ciekawila mnie Twoja opinia na jeden temat, bo sam z rynkami towarowymi mam tylko posredni kontakt. Otoz zastanawialem sie nad spreadem cenowym miedzy fizycznym kruszcem, a ETFami i innymi pochodnymi. Dokladniej, ciekawi mnie crash scenario dla tego spreadu.

    1. trystero (Post autora)

      @ blackswan

      Dokladniej, ciekawi mnie crash scenario dla tego spreadu.

      Nie spotkałem się z jakąś sensowną analizą tego zagadnienia. Nie możesz sprawdzić co się działo w latach 2008-2009? Moim zdaniem to co się stanie ze spreadem będzie wynikiem faktu, że w ETFach są trochę głupsze pieniądze niż na fizycznym rynku. Tak to widzę.

  4. maksiu

    blackswan
    “Jesli Cie to interesuje, moge podac przykladowa transakcje, w przypadku ktorej obie strony odnotuja profit, dzialajac w oparciu o zgola odmienne heurystyki.”

    Mnie interesuje, bo tak jak Trystero postrzegam gre na pochodnych jako gre o sumie zerowej. Choć oczywiście poszerzając model (o inne rynki) da się udowodnić, że ten który stracił to zarobił 😉 Mam nadzieję, że nie chodzi CI tylko o taką sztuczkę metodologiczną.

  5. blackswan

    wlasnie sie obudzilem, szum w glowie i susza w ustach, wiec zanim nie dojde do jakiegos rozsadnego poziomu odpowiem tylko w dwoch slowach. Kazdy, kto patrzy na nieliniowe instrumenty pochodne w liniowy sposob popelnia blad przeoczenia. Nie pisalem o poszerzeniu modelu o inne rynku. Pisalem o czyms takim jak dynamic hedging w oparciu o inne heurystyki. Osobiscie jestem wyznawca greater fool theory, zwlaszcza dla bardo plynnych rynkow.

    W tym roku zrobilem z kolega pewien manewr, tj przehandlowalismy miedzy soba opcje na pewien instrument bazowy i obaj “prowadzilismy” je na oddzielnej ksiazce. Mialem dluga pozycje (to byl otm call), on mial krotka. Obaj zarobilismy, gdyz inaczej je hedgowalismy. Ciekawe?

  6. gzalewski

    Blackswan, ale to chyba jest zwykla logika rynkowa. Upraszczajac, albo splycajac zagadnienie – gracz a zajmuje dluga poyzcje, gracz b w tym samym momencie krotka. Jeden zarabia utrzymujac pozycje 10 minut (zgodnie z wlasnymi zasadami), drugi zarabia utrzymujac pozycje 10 dni (tez zgodnie z wlasnymi regulami)

  7. blackswan

    @ gzalewski

    horyzont inwestycyjny jest taki sam i obie strony transakcji trzymaja pozycje do wygasniecia, natomiast na inne sposoby je hedguja jedynie z wykorzystaniem instrumentu bazowego.

    @ trystero

    Idealny hedge jest pojeciem, ktore nalezy jasno i precyzyjnie zdefiniowac.

    Instrumenty pochodne w nazwie maja zawarta ich istote – nie moga byc rozpatrywane w oderwaniu od instrumentu bazowego. Zwiezlej wytlumaczenie dlaczego gra na instrumentach pochodnych nie moze byc traktowana jako gra o sumie zerowej jest juz niemozliwe.

    ps. wlasnie z tesknoty za liniowoscia bardzo lubie dobry turniej pokerowy od czasu do czasu i dzisiejszy wieczor bedzie stal pod takim wlasnie znakiem 🙂

  8. lesserwisser

    Właśnie się obudziłem ( z poobiedniej drzemki), szum w głowie (żona zaczęła odkurzać – chyba muszę kupić Philipsa Silencera), susza w ustach (ach te kaloryfery), więc zanim nie dojdę do jakiegoś rozsądnego poziomu (nie doprowadzę tę niedojdę do siebie) zapytam tylko tylko w dwóch słowach – Będzie odpowiedź? (na pytanie maksia).

    PS

    “Obaj zarobilismy, gdyz inaczej je hedgowalismy.”

    A może obaj zarobiliście gdyż inaczej spekulowaliście?

    “Idealny hedge jest pojeciem, ktore nalezy jasno i precyzyjnie zdefiniowac.”

    Właśnie, w tej sytuacji nie tylko należy ale wręcz wypada! No to do dzieła kowboju, do dzieła. 🙂

    “Instrumenty pochodne …nie moga być rozpatrywane w oderwaniu od instrumentu bazowego.”

    Mogą, ale nie powinny?

    “Zwięzlej wytlumaczenie dlaczego gra na instrumentach pochodnych nie moze byc traktowana jako gra o sumie zerowej jest juz niemozliwe.”

    Jaka szkoda, jaka wielka szkoda! 🙁

    Jak drzemałem to mój kot spał na mnie, jakże wtedy marzyłem o liniowości, bo to ja byłem zwinięty w kłębuszek. Ale jemu wolno więcej, gdyż w przeliczeniu na ludzką miarę, ma aż 78 lat, staruszek.

    Ale jeszcze poswawoli, choć nie pija Coca Coli!

  9. lesserwisser

    Strzeżcie się pułapki tradycyjnych wartości! Strzeżcie się, ale róbta swoje.

    @ Trystero

    Myślisz, że w opisanym, jakże ciekawym przypadku, mamy do czynienia z klasyczną value trap?

    1. trystero (Post autora)

      @ lesserwisser

      To oczywiście zależy od definicji. Z reguły podkreśla się dwie kwestie w value trap: niskie wskaźniki wyceny fundamentalnej (P/E, P/BV, etc), które nie oddają rzeczywistej wartości spółki oraz duży spadek cen akcji, który jest jednym z przyczyn niskich wskaźników. Akurat obydwa te kryteria RIM spełnia.

  10. blackswan

    @less

    Jestes w stanie zadac normalne pytanie bez podpierania sie drwina?

  11. lesserwisser

    @ blackswan

    “Jestes w stanie zadac normalne pytanie bez podpierania sie drwina?”

    Wybacz, myślałem iż tak będzie na luzie, zabawnie, tak lekko ale bez intencji szyderstwa czy drwiny.

    Ale pytania są jak najbardziej poważne, więc je powtarzam, bez luzackiego sztafażu.

    A może obaj zarobiliście gdyż inaczej spekulowaliście?

    „Idealny hedge jest pojeciem, ktore nalezy jasno i precyzyjnie zdefiniowac.”

    Właśnie, w tej sytuacji nie tylko należy ale wręcz wypada!

    „Zwięzlej wytlumaczenie dlaczego gra na instrumentach pochodnych nie moze byc traktowana jako gra o sumie zerowej jest juz niemozliwe.”

    Jaka szkoda, jaka wielka szkoda! – tu dopiszę “Czy jestes tego absolutnie pewien?”

  12. blackswan

    @less

    Zacznijmy od tego, ze pytania ktore postawiles sa istotne dla lepszego zrozumienia kontekstu mojego wczesniejszej proby przekazu.

    Pytania te sprowadzaja sie do prosby o precyzyjne rozroznienie pomiedzy slowami “hedge” i “spekulacja”. To jest problem w duzej mierze jezykowy, wystepujacy dla bardzo szerokiego spektrum pojec. Wezmy na przyklad takie slowo jak “heurystyka”. Polecam przyjrzec sie dokladniej definicji, chociazby w wykonaniu polskiej wersji wikipedii, potem przeczytac angielska wikipedia, a na samym koncu zobaczyc jak to pojecie jest wykorzystywane przy zagadnieniach zwiazanych ze sztuczna inteligencja i w jakim kontekscie jest przedstawiane przez takich ludzi jak chociazby Gerd Gigerenzer. Znaczenie tego slowa bardzo mocno ewoluuje. Podobnie sprawa ma sie ze slowem “hedge” i zaleznoscia pomiedzy zabezpieczaniem ryzyk a bezposrednia spekulacja oraz wszystkim po srodku.

    Linia podzialu miedzy nimi jest bardzo arbitralna, stad zawsze bedzie istnialo pole do stosunkowo swobodnej interpretacji.

    O ile w przypadku strategii typu outright (czyli otwartych, bezposrednich, kompletnych, jednoznacznie ukierunkowanych etc.) sprawa jest oczywista, o tyle w przypadku roznego rodzaju strategii mieszanych jest to juz znacznie utrudnione. Podajac swoj przyklad odnosilem sie wlasnie do powiedzmy takiej strategii mieszanej.

    W ogole to jest wielkie pole do popisu przy probie precyzyjnego zdefiniowania pewnych warunkow brzegowych zanim przypiszemy jakiejs strategii nazwe zabezpieczajacej badz spekulacyjnej.

    Przyklad z wykorzystaniem oslawionych “toksycznych” (sic-k!) opcji walutowych w Polsce kilka lat temu, kiedy ratio spready 10:1 okreslane byly jako hedge w odniesieniu do ekspozycji bazowej omawianych firm jest doskonalym przykladem na powszechne niezrozumienie subtelnosci znaczeniowej tych dwoch pojec.

    Dlatego tez wszystko co napisze ponizej jest moja arbitralna interpretacja tych sformulowan. Interpretacja ta opiera sie z kolei na pewnych przeslankach wynikajacych nie tylko z jakiegos doswiadczenia, przemyslenia, ale rowniez z literatury. W pierwszej kolejnosci wymienie “Dynamic Hedging” – ksiazke, ktorej przeczytanie i zrozumienie jest niezbedne dla kogokolwiek zainteresowanego tematem nieliniowych instrumentow pochodnych.

    Zacznijmy od slowa hedge dotyczacego strategii zabezpieczajacej portfel przed pewnymi ryzykami. Idealny hedge, o ktorego definicje zapytales, jest moim zdaniem czyms absolutnym. W rzeczywistosci kwintesencja znaczenia tego zwrotu jest rownoznaczna z arbitrazem. Jezeli jestesmy w stanie zajac pozycje w instrumencie pochodnym i jednoczesnie pozbyc sie wszystkich mozliwych ryzyk z wykorzystaniem transakcji czy tez szeregu transakcji w innych instrumentach, to wykonujemy nic innego niz idealny arbitraz.

    Chyba nie trzeba mowic jak niewiele sytuacji moze byc w ten sposob wykorzystana. Poza tym, wypadaloby zajac obie pozycje, tj. startowa outright w pochodnym i hedgingowa w pochodnym i/lub bazowym dokladnie w tym samym momencie. W przeciwnym przypadku hedge bedzie niczym innym jak zabezpieczeniem (wzieciem) zyskow/strat wygenerowanych po zajeciu poczatkowej pozycji w pochodnym poprzez zajecie przeciwnej pozycji wykorzystujac wlasnie strategie hedgingowa.

    Ok, wiec jest juz wyjasnienie co to jest idealny hedge.

    Wypadaloby wobec tego wskazac na roznice miedze hedge’m a abitrazem, ktore to slowo roniez interpretowane jest na rozne sposoby. Jesli ktos jest zainteresowany, to polecam przewertowac dostepny zrodla, zarowno internetowe jak i te tradycyjne, i zobaczyc jak znaczenie slowa arbitraz mutowalo na przestrzeni ostatnich lat.

    Wobec powyzszego, to co napisalem we wczesniejszym komentarzu na temat zajecia przeciwnych pozycji w opcji i zarzadzaniu ich ryzykami w inny sposob nie miesci sie w kategoriach idealnego hedgu. Nie jest rowniez arbitrazem. Skoro nie jest ani idealnym hedgem, ani arbitrazem, to moznaby szybko stwierdzic ze jest to strategia spekulacyjna. Otoz nie. Jest to strategia oparta na dynamicznym zarzadzaniu charakterem wyplaty z danego instrumentu pochodnego z wykorzystaniem instrumentu bazowego.

    Strategia, ktorej dynamiczny i nieliniowy charakter najlepiej obrazuje fakt, ze caly uklad transakcji poczatkowej wraz z transakcjami zabezpieczajacymi jest zmienny w czasie.

    Jesli do tego zmierzales swoim pytaniem czy to oby nie jest spekulacja, to mam nadzieje ze udalo mi sie wzglednie satysfakcjonujaco odpowiedziec.

    Istotnie tez, w swoim wczesniejszym zdaniu

    „Zwięzlej wytlumaczenie dlaczego gra na instrumentach pochodnych nie moze byc traktowana jako gra o sumie zerowej jest juz niemozliwe.”

    zwrot “nie moga byc traktowane” nalezaloby zastapic “nie powinny byc traktowane”.

    Postaram sie to wytlumaczyc intuicyjnie. Jesli istotnie byloby tak, ze zawierajac transakcje w instrumencie pochodnym nie mamy do czynienia z zadnym sprzezeniem zwrotnym na linii instrument pochodny – instrument bazowy, wowczas mowienie o grze na instrumentach pochodnych jako grze o sumie zerowej byloby bez wyjatku prawdziwe. Sek w tym, ze takie sprzezenie zwrotne ma miejsce i mozna je eksploatowac, okazjonalnie majac mozliwosc na zrobienie idealnego hedge’a czyli czystej formy arbitrazu.

  13. blackswan

    http://www.riskglossary.com/link/dynamic_hedging.htm

    tutaj jest to calkiem fajnie i prostu wytlumaczone – czytajac ten zlinkowany tekst polecam caly czas myslec jak prezentuja sie te informacje w kontekscie gry o sumie zerowej

  14. GZalewski

    “The only perfect hedge is found in a Japanese garden”

  15. blackswan

    @ GZalewski

    slyszales moze o czyms takim jak “Rio hedge”? 🙂

  16. GZalewski

    już znalazłem. Zgrabne.
    DO tej pory znałem “texas hedge”, który u nas ma zwolennika:
    https://blogi.bossa.pl/2009/01/16/akcje-i-rynek-zlota/

  17. blackswan

    dobre, zwrotu “texas hedge” nie znalem – od razu pomyslalem o Mr MF Global (MF to akronim, ale mam zle skojarzenia teraz jesli chodzi o jego znaczenie) Johnie Corzine.

    Warto w takim razie miec “texas hedge” zabezpieczony przez “Rio hedge” 🙂

    1. trystero (Post autora)

      @ blackswan

      W jakiejś książce (Grisham?) albo filmie zetknąłem się z Acapulco Trade. Otwierasz zlewarowaną pozycję, lecisz na dwa tygodnie do Acapulco i wracasz jako bohater albo zostajesz. Coś jak Rio hedge.

  18. lesserwisser

    @ blackswan

    “Pytania te sprowadzaja sie do prosby o precyzyjne rozroznienie pomiedzy slowami „hedge” i „spekulacja”. To jest problem w duzej mierze jezykowy, wystepujacy dla bardzo szerokiego spektrum pojec. Wezmy na przyklad takie slowo jak „heurystyka”.”

    Zostawmy na boku heurystykę, bo nie ma tu ona nic do rzeczy.

    Jeśli zaś chodzi o róznicę między hedgingiem a spekulacją to nie jest to wcale problem językowy, tylko kwestii stosunku do ryzyka i jeszcze czegoś, co określa cała istotę tych operacji. transakcji. Chwilowo o tym nie wspomnę, bo nie ma letko.

    Natomiast problem precyzyjnego rozróżnienia to istnieje pomiędzy terminami arbitraż i spread, ale jak się ma szczęście natrafić na dobrą literaturę, to się można tego dowiedzieć.

    “Interpretacja ta opiera sie z kolei na pewnych przeslankach wynikajacych nie tylko z jakiegos doswiadczenia, przemyslenia, ale rowniez z literatury. W pierwszej kolejnosci wymienie „Dynamic Hedging” – ksiazke, ktorej przeczytanie i zrozumienie jest niezbedne dla kogokolwiek zainteresowanego tematem nieliniowych instrumentow pochodnych. ”

    Ty znowu z tą nieliniowością, nie odpuszczasz? Jeśli zaś idzie o “Dynamic hedging” Taaleba, to poza tytułem nie ma w niej praktycznie nic o hedgingu, co by przybliżało nas do zrozumienia istoty problemu.

    Z zaciekawieniem przeczytałem twój dosyć zawiły wywód i powiem, że jest w nim jakiś sens, ale jak dla mnie nie jest to w pełni przekonywujące. Myślę, że się trochę zapętlasz ale chwilowo nie mogę się z tym zmagać bo mi córka swojego notebooka wyrywa z moich rąk.

    Na odchodne powiem tak, perfect hedge mamy wtedy gdy układ pozycja zabezpieczająca (futers lub opcja) i instrument bazowy ma deltę równą 1, czyli jedno i drugie reaguje dokładnie tak samo jeśli idzie o skalę/stopień zmian cenowych ale z przeciwnym znakiem, gdyż są one idealnie skorelowane negatywnie.

    Patrz jak mi to łatwo przychodzi, ot tak, bez zbędnej filozofii.

  19. blackswan

    “Ty znowu z tą nieliniowością, nie odpuszczasz? Jeśli zaś idzie o „Dynamic hedging” Taaleba, to poza tytułem nie ma w niej praktycznie nic o hedgingu, co by przybliżało nas do zrozumienia istoty problemu.”

    End of Topic! Tym zdaniem zdyskredytowales sie kompletnie.

  20. lesserwisser

    “End of Topic! Tym zdaniem zdyskredytowales sie kompletnie.”

    Tak jest najłatwiej, zamknąć temat, w ten sposób.

    No nie, tym zdaniem to ty zdyskredytowałeś się kompletnie!

    Ja jednak nie zamykam tematu, gdyż jestem gotów podjąć z każdym merytoryczną dyskusję na temat hedgingu, bo chyba mam to w małym paluszku. 🙂

  21. blackswan

    lesserwisser :„Ty znowu z tą nieliniowością, nie odpuszczasz? Jeśli zaś idzie o „Dynamic hedging” Taaleba, to poza tytułem nie ma w niej praktycznie nic o hedgingu, co by przybliżało nas do zrozumienia istoty problemu.”

    caly swiat praktykow oraz teoretykow tego tematu:

    http://www.amazon.com/Dynamic-Hedging-Managing-Vanilla-Options/dp/0471152803

    (jedyne nazwisko, ktore zapewne zabrzmi znajomo to Niederhoffer. Nie oczekuje, zeby nazwiska takie jak Mandelbrot, Gigerenzer mowi ci juz cokolwiek)

    co napisal pewien krytyk (osoba, ktora dala tej ksiazce 3 gwiazdki na 5, podczas gdy zdecydowanej wiekszosci czytelnikow posiadajacych wiedze w tej dziedzinie 5 gwiazdek to o kilka za malo)

    “So if you need a book on the practicalities of hedging a portfolio of vanilla/exotic options, then get this book. On the other hand, if you want some basic options theory, or want to focus more in pricing, or need a basic introduction, look elsewhere (perhaps to Hull’s or Wilmott’s books).”

    Na tej ksiazce oparty jest caly biznes. Caly przemysl. Jezeli spytasz jakiegokolwiek tradera opcji i derywatow pracujacego dla hedge fundu, banku czy prop house’u i zajmujacego sie tematem 24h na dobe z przerwa na kilka godzin snu, to odpowie jak szalenie przelomowa byla to ksiazka i jak wiele wniosla.

    To jest KWINTESENCJA hedgingu. Cos, czego kompletnie nie rozumiesz. Dlatego napiaslem, ze twoje idiotyczne zdanie

    “Jeśli zaś idzie o „Dynamic hedging” Taaleba, to poza tytułem nie ma w niej praktycznie nic o hedgingu, co by przybliżało nas do zrozumienia istoty problemu.

    kompletnie dyskredytuje twoja znajomosc tego zagadnienia. Dlatego do Ciebie, i tylko do Ciebie, mowie EOT i kazde moje kolejne blogosferowe spotkanie z Twoja osoba analogicznie do AStanczaka w odpowiedzi na slabe teksty Wolnego Sluchacza: “Touche”.

  22. blackswan

    @ trystero

    W tych powiedzeniach jest zawarte bardzo wiele madrosci na temat co poniektorych wspolczesnych praktyk.

    Wiele modelow inwestycyjnych roznych funduszy hedge oparte bylo i wciaz jest na akumulowaniu duzych krotkich pozycji w opcjach i innych nieliniowych instrumentach, wobec czego ich gra polega na odpowiednim zarzadzaniu tzw. short gamma. Short gamma to jest tylko wierzcholek gory lodowej, gdyz sama gamma bardzo nieadekwatnie okresla ryzyka portfela, wobec czego hedgowanie tylko w oparciu o gamme jest bledne (patrz takie uwarunkowania jak zmiennosc, skew, liquidity holes itd.).

    Dlatego tak wiele osob potrzebuje miec Rio hedge. Ich model biznesowy oparty jest na siedzeniu na tykajacej bombie z nadzieja na tymczasowe generowanie zyskow.

    Animatorzy na przyklad, maja zbudowane portfele na zasadzie adverse selection (bardzo polecam sobie o tym poczytac, stosunkowo dobrze omowione w teorii dziedziny i jest to rowniez cos co mozna skutecznie wykorzystywac w handlu). Wobec czego ich metodologia zarzadzania ryzykami i hedgowania tych ryzyk opiera sie przez wiekszosc czasu o odpowiednie manewrowanie “short gamma”. Mimo, ze z uwagi na rynkowe okolicznosci czesto nie chca byc w tych pozycjach, jednak zostaja im one przez rynek narzucone. Nie sa to spekulatywne pozycje, to sa pozycje powstale na skutek dzialania sil popytu i podazy na instrumentach, ktore animuja. Cala branza hedgingu, zwlaszcza w Polsce, powinna uczyc sie od skutecznych animatorow – bo oni czegos takiego jak Rio Hedge nie potrzebuja.

    Acapulco trade robia idioci, hazardzisci i degeneraci i tylko oni potrzebuja biletu do Rio na wszelki wypadek.

  23. lesserwisser

    blackswan:

    “Nie oczekuje, zeby nazwiska takie jak Mandelbrot, Gigerenzer mowi ci już cokolwiek)”

    To czego oczekujesz mnie zupełnie nie interesuje, ale ciebie może zainteresuje to, że ja już czytałem Mandelbrota i o nim, kiedy balckswana jeszcze nie było na świecie!

    “To jest KWINTESENCJA hedgingu. Cos, czego kompletnie nie rozumiesz. Dlatego napiaslem, ze twoje idiotyczne zdanie ”’kompletnie dyskredytuje twoja znajomosc tego zagadnienia.”

    Mam zupełnie odmienne zdanie, a po twoim popisie z 2011.12.10 21:57 myślę podobnie – to kompletnie dyskredytuje twoja znajomość zagadnienia hedgingu.

    Dlatego do ciebie, i tylko do ciebie, mówie, że nie mam ochoty więcej z tobą dyskutować w ten sposób, bo nie warto.

    PS

    A mnie się podobają wypowiedzi Wolnego Słuchacza, może dlatego że podobnie postrzegam naszą rzeczywistość, tyle że brak mi jego kultury polemiki, bo u mnie co w sercu to i na języku. Może i bym potrafił, ale więcej taki nerwowy jestem. 🙂

  24. blackswan

    Touche

  25. Adam_S

    co do pulapki wartosci, to w ostatnim equity, polecany tu czasem “Longterm” napisal jak nasze akcje sa atrakcyjne, bo tak niskich wskaznikow to dawno nie bylo.
    tyle ze te wskazniki sie najprawdopodobniej pogorsza, zyski nie beda tak wspaniale i twedy bedzie musial zrewidowac swoja strategie…

  26. Bebok

    Wszystkie obrazy zniknęły 🙁

    1. trystero (Post autora)

      @ Bebok

      Z tego co widzę to wszystkie wszystkie. Pewnie za jakiś czas admin odda 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *