Hossa czy bessa, 5 obrazków

zamiast 5000 słów

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

27 odpowiedzi na “Hossa czy bessa, 5 obrazków”

  1. Awatar lesserwisser
    lesserwisser

    It’s elementary my dear Watson! Aunt Bessie is about to arrive. 🙂

  2. Awatar reptile
    reptile

    trzeba było Nokie wrzucic 😀

  3. Awatar _dorota
    _dorota

    To jest żart, prawda? – orzekanie o trendzie na podstawie wybranych spółek?

  4. Awatar GZalewski
    GZalewski

    @ dorota
    A czym sie to różni od orzekania w mediach ze jest bessa czy hossa, przez wielu roznych komentatorów, ktorzy nie zadaja sobie trudu, zeby spojrzec poza indeks?
    to nie zart, to do refleksji 😉

  5. Awatar _dorota
    _dorota

    Ja zakładam dużo głębszą refleksję na temat rynku tutaj niż u „różnych komentatorów”.

    Od kwietnia, kiedy W20 odbił się spektakularnie od jednego z poziomów Fibonacciego (wyznaczonych na ruchu 2007-2009) zastanawiam się, na ile indeksy rezprezentują rynek (i myślałam, że właśnie ten temat nie wprost chcesz wywołać).

  6. Awatar Darkh

    @ dorota
    wskaznikami wyprzedzajacymi moga byc rowniez kursy akcji

    dodac mozna ze wielu z tych komentatorow zmienia zdanie co 3 dni, w zaleznosci od tego co tlum chce slyszec 😉

  7. Awatar GZalewski
    GZalewski

    konstrukcja indeksów (szczegolnie wig20) powoduje, ze bardzo nie reprezentują rynkow. CO wiecej czesto wlasnie to, ze na indeksie „jeszcze nie widać” pewnych zjawisk, ale w przypadku sporej czesci spolek juz tak, powoduje ze po pierwsze mozna podejmowac konkretne ryzyka, a po drugie widac, czy dany komentator wychodzi poza „obraz indeksu” czy nie.

  8. Awatar _dorota
    _dorota

    Tak, macie rację obaj Panowie, że kursy niektórych spółek mogą być wskaźnikami wyprzedzającymi. Tylko „wyprzedzającymi” w stosunku do czego? Spontaniczna odpowiedź brzmi: rynku.

    Właśnie to jest kluczowe: czy mamy coś, co nam syntetycznie pokaże obecny stan (i perspektywy) całego rynku? Czy akcje Amazona precyzyjniej pokazują gospodarkę niż S&P500? A może po prostu nie zawracać sobie głowy „rynkiem” tylko handlować poszczególnymi akcjami? 🙂

  9. Awatar GZalewski
    GZalewski

    Jeśli ktoś handluje indeksem – musi znać jego konstrukcje. Musi wiedziec, czemu nie rosnie, choć np. jedna z pierwszych spolek w jego skladzie dynamicznie rośnie.
    Jesli ktos handluje akcjami to dobrze, zeby patrzyl na indeks, ale o wiele ważniejsze jest zeby patrzył na wykresy spolek i dopiero nana indeks.
    Tak mi sie wydaje

    Wezmy sytuacje z przełomu 2008-2009. Zanim pojawilo sie dno na WIG20 i
    wzrost taki, ze mozna bylo uznac, ze jest szansa na utrwalenie wzrostów, byla spora grupa spolek, ktore juz mialy dno za sobą i wzrosty nawet 30-50%
    Mozna oczywiscie uznac, ze spolki sie nie liczą. bo wazniejszy jest „sentyment” rynku. Ale mozna tez bylo zaryzykowac (majac w swiadomosci, ze to spolki zdrowe, nie uwiklane w opcje i tak nudne, ze nikt na nie nie patrzyl), ze to spolki są awangardą tego co nastapi.

  10. Awatar lesserwisser
    lesserwisser

    No ale czy wiecie czemu napisałem, że te wykresy wieszczą bessę?

    Może ktoś postara się odpowiedzieć!

    „To jest żart, prawda? – orzekanie o trendzie na podstawie wybranych spółek?”

    Żarty się skończyły, bo zaczynają się schody! A orzekanie na podstawie zachowania akcji raczej czołowych spółek, z rożnych branż, i to raczej takich które dosyć szybko reagują na zmianę nastrojów gospodarczych, a więc mogą być niezłym wskaźnikiem wyprzedzającym koniunkturę, nie jest wcale wróżeniem z fusów.

    Pierdyknął bym zapewne w tym miejscu konkretny elaborat na ten temat, ale jestem zazwyczaj nieco leniwy więc ograniczę się tylko do do paru słów TWM (trend widzę mdły). 🙂

  11. Awatar gzalewski
    gzalewski

    „No ale czy wiecie czemu napisałem, że te wykresy wieszczą bessę?

    Może ktoś postara się odpowiedzieć!”

    Tak – Zalewski je dał, więc pewnie to szczyt 🙂

  12. Awatar lesserwisser
    lesserwisser

    Czyżby Zalewski zalewał rynek zleceniami sprzedaży? 🙂

    Czemu te wykresy wieszczą bessę według mnie?

    Bo są istotne przesłanki by przypuszczać, że mamy do czynienia z tzw technicznie słabym rynkiem, na co wskazują stosunkowo niewielkie obroty.

    TWM – to znaczy technically weak market – to rynek nie wykazujący siły wewnętrznej niezbędnej do kontynuowania dotychczasowego trendu cenowego.

    Z rynkiem technicznie słabym mamy do czynienia, gdy ceny rosną mimo mikrego wolumenu lub gdy ceny spadają mimo sporego wolumenu.

    Wielkość obrotu fizycznego uważa się, tu za ważną wskazówkę co do siły trendu i przyszłego kierunku ruchu cen.

    W podanych przypadkach rosnące ceny przy niewielkich obrotach mogą wynikać z działania impetu (momentum) – czyli idą jeszcze w górę niejako z rozpędu ale wkrótce powinny zacząć spadać na zasadzie bezwładności bo nie widać wystarczającej siły wewnętrznej (zakupy) by je pociągnęła wyżej a nawet podtrzymała.

    No to tylko tyle z lenistwa. 🙁

  13. Awatar _dorota
    _dorota

    „TWM (trend widzę mdły)”
    „Mdły” to ładne słowo (młodopolsko kojarzy się z „bedłką”) ale tutaj w powietrzu wisi pytanie: na czym widać ten trend.

    Przywołane przez GZ odwrócenie bessy na przełomie 2008/9 najpierw na niektórych spółkach (raczej większych) rzeczywiście miało miejsce. Jednak bez indeksu – tworu syntetycznie pokazującego rynek – w końcu się nie obejdzie.

    Już pomijam kwiestię, co to jest „czołowa” spółka i dlaczego jest czołowa (wysoka wycena może wynikać również z płynności wymaganej przez większych inwestorów).

  14. Awatar lesserwisser
    lesserwisser

    @ dorota

    „„TWM (trend widzę mdły)”
    „Mdły” to ładne słowo (młodopolsko kojarzy się z „bedłką”) ale tutaj w powietrzu wisi pytanie: na czym widać ten trend.”

    Czytaj powyżej wyjaśnienie działania TWM – bo nam się skrosowały komentarze.

    TWM to nie znaczy – Tajny Współpracownik Milicji. 🙂

  15. Awatar Oracle of Ostrava
    Oracle of Ostrava

    Kiedys ktos powiedzial czy napisal mnieje więcej tyle ze analiza fundamentalna is dead. W sumie patrząc na te wykresy myślę, że raczej trudno się z tym zgodzić.

  16. Awatar pit65

    Jak na moje oko geeka to ludzie jeść i palic muszą a i troche taniej kultury z amazona kupić też.
    Szto eto za ptica.
    Defensywne spółki na cięższe czasy.

  17. Awatar deli deli
    deli deli

    @Dorota
    Czytasz uważnie, krytycznie, piszesz składnie, rzeczowo, zwięźle tak, że we mnie pękają bariery; pięknie piszesz Dorotko!
    Deminutivo ma Tobie skompensować ten dziwny zwrot frazeologiczny
    „Dorota napisał:”

  18. Awatar _dorota
    _dorota

    Dziękuję. Komplement zresztą ryzykowny, bo teraz moge czuć się zachęcona, żeby na niego zasłużyć 🙂

    Co do formy „napisał” – nieistotny znak przebywania w męskim świecie.

  19. Awatar deli deli
    deli deli

    Jeśli to tak, pójdźmy jeszcze dalej, ot tak przed siebie. Wiemy już, że słyszysz swój głos we wrzawie jaka rozpętała się wokół rynku w czas recesji. Czy śmiało rąbiesz dukt w ciemnym lesie, czy boisz się może wilków? Czy znaczysz wstążką lub rąbkiem szaty ścieżkę nieznaną inwestora, aby wracać na czas do mamy i ulubionych domowników? Czy który wpada jak wariat i brudnymi łapami przetrząsa kartki z codziennych giełdowych notowań?

  20. Awatar _dorota
    _dorota

    Niestety, archetyp Czerwonego Kapturka nie ma tu zastosowania. Ścieżki przez las już wydeptałam*, z wilkami jestem na Ty, decyzje podejmuję samodzielnie.

    *chociaż ostatnio czytam właśnie archiwalne wpisy dotyczące sysytemów inwestycyjnych (szczeg. T. Symonowicza), pewne rzeczy trzeba od czasu do czasu ponownie przemyśleć.

  21. Awatar lesserwisser
    lesserwisser

    „z wilkami jestem na Ty”

    A jak się układają Twoje stosunki z dzielnym gajowym Maruchą i co na to Babcia? 🙂

  22. Awatar _dorota
    _dorota

    Z tego co pamiętam, gajowy Marucha jest właściwie nieobecny i pojawia się (znienacka) dopiero w finale. Jeszcze za wcześnie 😉

  23. Awatar deli deli
    deli deli

    @Dorota
    Przepraszam, oddaliłem się nadto od Bossablo.
    Torując sobie samodzielnie drogę w medialnym szumie nabawiłem się odruchów deszyfrowania, demaskowania, dobierania się do słodkiego miąższu ziarna prawdy. Czasem na horyzoncie pojawia się obiekt tajemniczy a zarazem uroczy, żywy, szczery, naturalny i skończony. Zachodzę mu wtedy drogę, gonię za nim i przeżywam jakby to był dojrzały owoc moich żmudnych zajęć na polu rozbierania niejasności.

  24. Awatar _dorota
    _dorota

    Nie całkiem rozumiem, ale podoba mi się, to co piszesz 😉
    A nieco bardziej serio: ładnie i smakowicie operujesz słowem. Pozdrowienia.

  25. Awatar deli deli
    deli deli

    Skoro Dorota bierze mnie za kucharza, niech się Jej czubki i dołeczki smaku pogubią w domysłach, co podam na kolację.
    Po roztopionych niby romantycznie świecach, przed ekrany
    i na lichtarze, w pajęczyny kąty, gdzie starzy k r z y ż o w a l i
    koncerze i szable zasieję jasne słowa i prognozy. Pomyślne proroctwa dla kraju lnu, niezapominajki i Bożego Chleba. Powieszę amora nad stołem dyszącym od jadła okupującym białości obrusa, czerwoną strugę hojnie rozlanego wina. Specjalność szefa kuchni – otwieram oczy
    na Warszawę. Z napiętych łuków, z różowych piąstek kupidyna rozdzwonią się strzały trafione na nasze dzielne spolki. Niech się cofają chytrze, a spokojne w marszu otworzą Marszałkowską – czy Dorota
    słucha? Na wysokości Hożej nasi biją w tarabany online. To kochankowie Giełdy, Pani Kapryśnej, Nieprzewidywalnej.
    Gdy pozdrawiam Dorotę, palą się patelnie, palą się kotlety, morze pożera owoce morza i wypluwa.
    Na obrazku już ostatnim dokazuje Ziemia, dokazuje Woda a tam Ogień
    milczący stoi, gorący kawaler – zakazany temat.

  26. Awatar _dorota
    _dorota

    Nie podzielam Twojego optymizmu, oniryczny Kawalerze. Przewiduje kulminację kryzysu eurozony w krótkim (i może średnim) terminie, w dłuższym inflacyjna „hossa” jest dla mnie scenariuszem bazowym.

  27. Awatar deli deli
    deli deli

    Generalnie z optymizmem pożegnałem się we wrześniu: zobacz proszę mój komentarz pod wpisem pana Adama „Wytłumaczyć każdą zmarszczkę” z wrzutą na facebooka. To co możesz mi zarzucić to plemienna nadzieja. W tym przypadku posługuję się mapą, gdzie jest zaznaczona granica między euro zone a Vistula Zone.
    Wybierając sobie natomiast zagadnienia do prognozy, nie kieruję się medialnym forte ale intuicyjnie penetruję ciszę. Tam wielcy gracze, gdy coś istotnego podejmują, z zasady milczą. Odnosząc się do zwyczaju psychologizowania nt. rynku, który to kierunek cieszy się w naszym blogu niesłabnącym powodzeniem, nagłaśnianie kryzysu pozwoli Ci się poczuć współtwórcą tego procesu i łatwiej weźmiesz na głowę czy na plecy swoją część. Postrzeganie małego, że duży sobie nie radzi to oblegany przystanek w godzinie szczytu, gdzie można złapać oddech i rozwinąć kanapkę. Ile mnie to będzie kosztować zdrowia, zanim Cię w tym tłumie rozpoznam! Póki co, serdecznie pozdrawiam.