Gdy miałem sześć lat i byłem w pierwszej klasie szkoły podstawowej napisałem opowiadanie. Prościutką historyjkę, która miała może ze trzy strony. Nikt komu wówczas je pokazywałem, nie wierzył w to, że to moje własne dokonanie.Wśród licznych zawodów, którymi fascynują się mali chłopcy, w rodzaju operatora śmieciarki, to właśnie profesja pisarza pojawiała się w moich marzeniach najczęściej i najdłużej. Książki pełniły w moim życiu ogromną rolę, kształtując moje poglądy i postrzeganie świata.
Tym bardziej jestem dumny, że mogę właśnie zaprezentować drugą moją książkę, napisaną tym razem wspólnie z profesorem Tomaszem Zaleśkiewiczem „Droga inwestora. Chciwość i strach na rynkach finansowych”. Choć (przynajmniej na razie) obie napisane przeze mnie pozycje nie są tym typem literatury, o którym marzyłem w dzieciństwie, a później jako nastolatek, mam nadzieję że spełni swoje zadanie dostarczając Czytelnikom inspiracji, spostrzeżeń, choćby (a może zwłaszcza) jeśli z poruszonymi zagadnieniami i przemyśleniami nie będą się zgadzać.
Zanim książka ukaże się w sprzedaży detalicznej, otrzyma ją każdy kto przystąpi do konkursu bossafx – gra z zasadami.
Giełda w moim życiu pojawiła się przypadkiem. Na pewno o działaniu na rynkach finansowych nie marzyłem jako sześciu, dwunasto, a nawet osiemnastolatek. A jednak pojawiła się i wciągnęła na dobre. Już pod koniec studiów, gdy zdawałem egzamin z teorii systemów i osiągnąłem jeden z najlepszych wyników na roku, moja przewaga nad pozostałymi studentami polegała na tym, że na zagadnienia związane z wyjaśnianiem zasad funkcjonowania systemów, społeczeństw patrzyłem właśnie poprzez pryzmat złożonego systemu jakim jest rynek giełdowy. Dla reszty była to jakaś niezrozumiała teoria, dla mnie początek fascynacji mechanizmem, jakim jest giełda, w jaki sposób działają na nim ludzie. Jaką rolę każdy z nas – pojedynczy spekulant, inwestor, gracz – pełni rolę w tym złożonym systemie.
Później to zainteresowanie zaczęło obejmować historię rynków, ludzkie motywy działań, emocje. A w trakcie okazało się, że zaczynam pisać – najpierw dla gazet, magazynów, później zaś powstała książka. Tym samym giełda pozwoliła na realizację mojego dziecięcego marzenia. I wciąż fascynuje. Nadal intrygujące są zachowania ludzi podczas krachów, wiara w to, że „tym razem będzie inaczej”, mimo ewidentnych przykładów z historii rynków, że ludzie są powtarzalni.
Częściowo tym zagadnieniem zajmujemy się wraz z Tomkiem Zaleśkiewiczem w książce – dlaczego wchodząc na rynek giełdowy, niemal każdy przechodzi podobną ścieżkę – od radości, poprzez euforię, stany załamań i nadzieję. Rozwiązanie każdy musi znaleźć sam. My dostarczmy jedynie opisu na bazie naszych doświadczeń i spostrzeżeń.
Zachęcam wszystkich do lektury i życzę również realizacji marzeń.



Dodaj komentarz