Mechaniczny trading – czułe punkty 12

Dlaczego inwestorzy usilnie poszukują powodów wszystkich ruchów na giełdzie czy w walutach? Przyczyny tkwią jak zwykle w psychice…

Tak objawia się potrzeba rozumienia wszystkiego tego co ma wpływ na: losy posiadanego portfela instrumentów i zajętej pozycji, korekty analiz, podjęcie dalszych decyzji. Cóż z tego, że zwykle wyjaśnienia jakie można znaleźć w mediach wszelkiego rodzaju są często przeciwstawne, kuriozalne, nieprecyzyjne, niepełne? Ważne jest to, że zaspokajamy, choćby tylko na pozór, nasze ukryte w pod- i świadomości pragnienia poznania przyczyn tego co dzieje się wokół naszych inwestycji. Prozaiczne „popyt przewyższył podaż” to za mało by uspokoić rzeki hormonów odpowiedzialnych za stres i przyjemność 😉

 

A jak to wygląda w przypadku Analizy Technicznej i systemów mechanicznych? Oczywiście powody tego co, jak i dlaczego się stało są kompletnie nieistotne. Ważne jest jedynie to jak zareagował na to rynek, co wyrysował, jakie nowe szeregi cenowe doszły i jak wygląda to wszystko na tle naszej pozycji. Dalsze decyzje nie mają również nic wspólnego z powodami ruchów a jedynie ich efektami.

A mimo to cytowany od kilkunastu wpisów Art. Collins przestrzega:

12. Nigdy nie działaj w oparciu o coś czego dokładnie nie rozumiesz. Najpierw zrozum każdy krok i każdy aspekt swojego badania/poszukiwania.

I od razu wiadomo, że nie chodzi o zmiany na rynku i zakodowane w nich przyczyny giełdowych ruchów a o podbudowę, składowe i ich współdziałanie w ramach używanej metody/strategii.

// Choć gdyby przyłożyć ową obserwację bez kontekstu do dowolnej metody inwestycyjnej, również tej opartej na fundamentach, to jej prawdziwości trudno zaprzeczyć. No może poza tradingiem intuicyjnym gdzie rozumienie ustępuje czuciu – coś jak w czasach romantyzmu 😉 //

Przypomina mi się, choć jak przez mgłę, pewna ankieta, w której odpytywano inwestorów technicznych z czego i jak są zbudowane wskaźniki, których używają. Większość niestety nie miała pojęcia na jakiej zasadzie działają te, które wykorzystują w swoich strategiach i mam wrażenie, że to zjawisko powszechne a nie wyjątek 🙂 Przypuszczam, że jeszcze gorzej wyglądałoby badanie na temat wiedzy o zaletach i wadach poszczególnych narzędzi. W tym kontekście działania na samych, czystych cenach pozbawione jest przynajmniej tych obciążeń.

Czy wiedza ta jest w tworzeniu strategii rzeczywiście potrzebna ? I tak i nie. Zrozumienie reguł konstrukcji i funkcjonowania użytych narzędzi jest zawsze podstawą profesjonalnego podejścia i poszerzeniem horyzontów, jak również bazą do własnych modyfikacji, ulepszeń i nowych pomysłów a także, a może przede wszystkim, tworzywem dla budowania efektywnych i jak najstabilniejszych ich kombinacji.

Z drugiej strony większość wskaźników i oscylatorów powiela się nawzajem więc niuanse w ich budowie nie są tak istotne. Ważne jest to jak praktycznie działają, jakie tworzą efekty, jak wykorzystać ich funkcjonowanie, jak wpinać je w mechaniczne konstrukcje, jak budować na nich taktykę. Ale i tak są one jedynie tylko ułamkiem owej taktyki, podobnie zresztą jak i gołe ceny. Kluczem do zrozumienia są natomiast takie zjawiska jak: przewaga na rynku, wartość oczekiwana, działanie w oparciu o prawdopodobieństwa, reagowanie a nie prognozowanie, poszukiwanie nieefektywności i powtórzeń, kontrola ryzyka za pomocą sieci stopów i wielkości pozycji, niestacjonarność procesów finansowych czy wreszcie sama mechanika rynku.

 

Zrozumienie ma znaczenie w jeszcze jednym kontekście – emocjonalnym. Zawsze przecież niewiedza o czymś co wpływa na nasze życie generuje szereg stresogennych objawów: strach i lęk, bezradność w kluczowych momentach, obawy o przyszłość, paraliż decyzyjny czy po prostu brak rozwoju.

 

 

—Kat—

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *