Giełdowe konfrontacje wiary z logiką

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie, pozostajemy jeszcze chwilę w nurcie psychologicznych zagadek związanych z inwestowaniem.

Ogromna część inwestycyjnych porażek sięga źródłami do behawioralnych błędów, efektów i zwodniczych inklinacji. Wykrzywiają one proces decyzyjny inwestora nawet wówczas, gdy jest on o nich uprzedzony. Jednym z rzadziej omawianych błędów jest tzw. “Efekt przekonań” (lub też czasem używa się miana “Efekt treści przekonań”). Powoduje on między innymi, że nieświadomie uznajemy logiczne wywiedzione wnioski za nieprawdziwe jeśli nie korespondują z naszymi przekonaniami, wartościami, wiarą czy też nasze wnioski stawiamy wyżej od logiki nawet jeśli jej przeczą.

Przykład działania tego efektu  to uznanie za prawdziwą następującą konkluzję:

Jestem nikim. Nikt nie jest perfekcyjny. Jestem więc perfekcyjny.

(I’m nobody. Nobody is perfect. So I’m perfect)

Przykładów dostarcza nam szczególnie życie polityczne. Jak choćby wówczas, gdy pewien światły Minister Sprawiedliwości pokazywał na konferencji prasowej, że skoro nie istnieją dowody na “szkodliwe” działanie partii opozycyjnej to znaczy, że przeszły one już przez niszczarkę.

Trafiła w moje ręce kolejna ciekawa lektura w tym temacie:

“The Illogicality of Stock-Brokers: Psychological Experiments on the Effects of Prior Knowledge and Belief Biases on Logical Reasoning in Stock Trading” (na polski tłumacząc: „Nielogiczność brokerów giełdowych: psychologiczne eksperymenty badające wpływ wcześniejszej wiedzy i efektów przekonań na logiczne wnioskowanie w handlu na giełdzie”). Stanowi ona krótkie podsumowanie dociekań niemieckich naukowców w temacie przyczyn ostatniego kryzysu więc pozwolę sobie w krótkich słowach podzielić się jej wnioskami.

Przebadano otóż pod kątem logicznego wnioskowania, dotyczącego transakcji i cen akcji,  2 grupy: 19 doświadczonych brokerów z Frankfurtu (z uprawnieniami do doradzania i tradowania) oraz taką samą ilościowo grupę kontrolną, którą stanowili  (pewnie nieprzypadkowo) meteorologowie, amatorzy jeśli chodzi o giełdę.

Okazało się, że profesjonaliści popełnili  w teście błędy w 51% odpowiedzi ! Wyszło na jaw, że silniejsze okazały się ich wcześniejsze przekonania i przyswojona wiedza niż logika i racjonalność podejmowania decyzji. Okazało się, że nader często wywodzili w eksperymencie nielogiczne wnioski o ile tylko korespondowały one z ich wierzeniami i przekonaniami albo z nielogicznych przesłanek wyciągali wnioski, które wspierały ich przeświadczenia i wcześniejsze poglądy a następnie podejmowali na ich podstawie niewłaściwe decyzje. Swoją wysoką kompetencję wykazywali jedynie w pytaniach gdzie logika i wnioski były podane poprawnie a do tego pasowały do ich przekonań.

Istnieje kilka powodów tej ludzkiej ułomności. Jak choćby używanie skrótów myślowych (heurystyk) tam gdzie świadomość ma ograniczenia w zderzeniu z kompleksowo złożonymi systemami. Lub też z powodu istnienia w nas konfliktu 2 różnych systemów, odwołujących się do świadomości: „logicznego” czyli powolnego i wymagającego wielowymiarowej analizy oraz „nie-logicznego”, opartego na szybkości i odwołującego się do intuicji, doświadczeń ale generującego częste błędy wnioskowania. Ten drugi dominuje w procesie odwołującym się właśnie do przekonań i wierzeń. Jeszcze inne źródło błędów – poszukiwanie rozwiązań tylko wśród alternatyw wymagających najmniejszego wysiłku umysłowego, niebezpieczne wśród ekspertów jeśli raz znalezione rozwiązanie kiedyś się sprawdziło przez przypadek i utrwaliło, a pozostaje bez związku z logiką w każdej kolejnej sytuacji.

Kilka wniosków autorów:

– Brokerzy, ale i analitycy oraz inwestorzy, mają tendencję  raczej do wyciągania wniosków nieuzasadnionych logicznie ( i błędnych decyzji) niż porzucania przeświadczeń w tym temacie; specjaliści w jakiejś dziedzinie,  przekonani, że coś jest prawdziwe, mają często poważny problem ze zmianą poglądu w sytuacji gdy coś, co myślą, że jest prawdziwe, w rzeczywistości jest błędne (ego ma tutaj również spore znaczenie ale nie najważniejsze); ciężko im w takiej sytuacji  znaleźć nieścisłości w  poprzednich doświadczeniach i wiedzy, jak również zrewidować  przekonania na rzecz nowych faktów/informacji

– To powyżej może mieć spore znaczenie przy powstawaniu kolejnych kryzysów finansowych; naiwnością jest więc posądzanie rynku o zdolności samoregulacyjne i dlatego z psychologicznego punktu widzenia potrzeba mechanizów kontrolnych nad finansistami, wykazującymi tak dużą skłonność do irracjonalności

– Okazuje się, że tego rodzaju błędy są trudne do wykorzenienia nawet gdy popełniający je są świadomi ich istnienia.

– Na pocieszenie – nie są one najważniejszym składnikiem kompetencji gdyż objawiają się najczęściej tylko w nienormalnych warunkach jak właśnie kryzysy. W normalnej sytuacji wiedza i doświadczenie dają przewagę nad amatorami

—*Kat*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 Komentarzy

  1. Gonzo

    “Jestem nikim. Nikt nie jest perfekcyjny.”
    Wiec nie jestem perfekcyjny 😉

  2. lesserwisser

    @Gonzo

    “Jestem nikim. Nikt nie jest perfekcyjny. Wiec nie jestem perfekcyjny.”

    Gonzo, w takim razie wnioskuje, że musisz być tłumaczem, bo tu ewidentnie tłumacz nie jest perfekcyjny. 😉

    Jednak pozostają wciąż wątpliwości:

    Czy w końcu jesteś Gonzo czy nik (Nick)?

    No i kim może być ten tajemniczy nikim?

  3. Rafal

    A wydaje się, że to właśnie w czasie kryzysu wiedza i doświadczenie dają przewagę nad amatorami.
    Dodatkowo można się nauczyć negowania własnych przekonań, albo patrzenia na rynek z kilku perspektyw – nawet można zastosować do tego kilka technik z NLP.
    Chodzi tu też pewnie o to że ludzie nie lubią się przyznawać, że ich przekonania są błędne (zwłaszcza analitycy, czy ktoś widział kiedyś analityka który by się przyznawał, że nie miał racji?)
    Ale to chyba wszystko kolejny etap rozwoju inwestora.

  4. dorisl23

    §„Zapraszamy do wzięcia udziału w Konkursie na Najlepszy Blog Firmowy Roku 2010 w Polsce.
    To już trzecia edycja konkursu. Minione cieszyły się dużym zainteresowaniem blogujących firm , oraz mediów i branży. W Konkursie na Blog Firmowy Roku 2009 wzięło udział ponad 100 blogów.
    Organizatorem jest Dominik Kaznowski – wieloletni praktyk marketingu interaktywnego, autor znanego bloga kaznowski.blox.pl i wielu publikacji, m.in. książki „Nowy marketing w Internecie.”
    Celem konkursu jest wyłonienie wyróżniających się blogów korporacyjnych, integracja skupionego wokół nich środowiska oraz popularyzacja bloga jako efektywnego narzędzia PR.
    Blogi będą oceniane w następujących kategoriach: blog młody (3-6 miesięcy), blog dojrzały (6-12 miesięcy), blog profesjonalny (powyżej 1 roku), blog instytucji (istniejący minimum od 3 miesięcy).
    Zgłoszenia/przyjęcia będą przyjmowane do 30 dnia listopada do godziny 23:59.
    Swojego bloga do konkursu najlepiej zgłaszać wpisując jego adres + nazwę firmy w komentarzu pod http://blogifirmowe.wordpress.com/2010/09/14/to-jedziemy-blogi-firmowe-anno-domini-2010/
    Szczegóły: blogifirmowe.wordpress.com”

  5. Lucek

    A jakieś nagrody w tym konkursie?

  6. deli deli

    Przywołując Eldera (“Zawód inwestor’) zwrócę uwagę,że koncentrujemy się na maleńkiej “sekundowej” ramce. To dobre, gdy rynek stabilny w miarę, przyjazny a tło go toleruje. Niewtajemniczony Czytelnik nuż pomyśli sobie, że degustujecie wielką tajemnicę inwestora. To jest ważne a najważniejsze, że wyczerpujące i obarczone błędem miniramki.

  7. Ryszard

    czyli przewaga nosa nad głową? przed kryzysem wszyscy się dziwili dlaczego ja z pośpiechem wyciągam gotówkę z Giełdy?.Ja tego nie wiem dlaczego? Wyciągnąłem, ja zarobiłem a mędrcy przegrali i to WIELKIE FIRMY padły.Być lub nie być oto jest pytanie?/Szekspir/.Nie tylko mędrca szkiełko i oko?.Bo moc to duch!./A. Mickiewicz/.A relacje między podświadomością a nadświadomością/ /Osowiecki/ ????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *