SKUTECZNOŚĆ ANALIZY TECHNICZNEJ część 7

Szczęście w grach i miłość nie idą ponoć w parze. Kiedy oczekiwanie szczęścia w inwestycjach giełdowych zastępuje, często nieświadomie, rzeczywistą przewagę wynikającą z Analizy Technicznej, można się spodziewać kłopotów w dłuższym terminie.

W zasadzie nie chodzi tylko o samą frazę „mieć szczęście” gdyż pełen opis tego zjawiska wyraża się tu również takimi określeniami jak: udane trafienia, dobra passa, przypadkiem udać się, fart, zrządzenie losu. W życiu jak najbardziej przydaje się wpływ, i to jak najczęstszy, tego rodzaju zdarzeń, to samo dotyczy inwestycji. Istnieje jednak pewien paradoks, który powoduje, że to AT ma pomagać szczęściu a nie odwrotnie. To dlatego, że AT stworzono po to by uzyskać statystyczną przewagę nad rynkiem, bez względu na potencjalny wpływ okresowego powodzenia w działaniu. Wielu inwestorów ma problem z uświadomieniem sobie tej zależności, postaram się przybliżyć ją jak najprościej poniżej.

Ktoś wspominał w komentarzach o przypadkach dobrej passy początkujących inwestorów. To nie jest aż tak istotne. Jeśli uda się na początku to delikwent oczywiście łapie wiatr w żagle i zostaje wciągnięty w tę machinę z uśmiechem na ustach. Ale pamiętajmy, że przegrany również często zostaje – po to by się odegrać. W przypadku akcji istnieje takie powiedzenie o tym by nie mylić umiejętności z rynkiem byka. To jest związane po części ze szczęściem – jeśli inwestor wejdzie do gry w czasie hossy istnieje duża szansa, że zarobi bez względu na poziom wiedzy. Podczas bessy zrzuca winę na pecha, jako że naturalnie szanse zarobku są dużo mniejsze. To tylko marginalia, w przypadku AT sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i wiąże się z zarabianiem w długich terminach – tam gdzie zdarzeń (transakcji) jest więcej rola szczęścia zostaje ograniczona w dużym zakresie.

I tutaj wchodzimy na teren już wcześniej przeze mnie nieco eksplorowany. Chodzi o wybiórcze, choć często nieświadomie, stosowanie zasad AT:

1. Gdy technikę, którą wybraliśmy dla naszych celów, aplikujemy nieregularnie.

Jeśli na przykład trafność określonej formacji czy wskaźnika równa jest 60% to by ją osiągnąć w przyszłości musimy brać udział w KAŻDEJ transakcji, do której dochodzi gdy pojawia się sygnał zajęcia lub likwidacji pozycji, wynikający ze specyfiki wybranego przez nas narzędzia. Jeśli część tych sygnałów pomijamy – wystawiamy się elegancko na działanie przypadku! Jeśli mamy szczęście – łapiemy te transakcje, które zakończą się zyskiem, jeśli dotknie nas niefart- zbieramy w większości same stratne sygnały. Przewagę statystyczną zamieniamy w przypadkowość. Oczywiście możemy nadal mówić „stosuję AT”, tyle że na własne życzenie pozbywamy się przewagi nad rynkiem. Zwykle kończy się to stratami w długim terminie. Jeśli dana technika działała w przeszłości i była weryfikowana rzetelnie na wszystkich dostępnych przypadkach  w historii to najprostsza logika podpowiada, że trudno oczekiwać iż w przyszłości zadziała stabilnie jedynie w wyrwanych z całości sytuacjach.

2. Gdy stosujemy wiele narzędzi jednocześnie bez zachowania konsekwencji.

Dziś jakaś formacja, jutro wskaźnik, innego dnia linie wsparcia/oporu, jeszcze kiedyś Fibbonacci. Często są to narzędzia o niezweryfikowanej skuteczności co jeszcze bardziej przybliża nas do statystycznego chaosu. Zresztą przy takim ich stosowaniu weryfikacja jakakolwiek przestaje mieć znaczenie gdyż perfekcyjnie poddajemy się maszynie szczęścia i przypadków, z równie podobną skutecznością możemy rzucać monetą. Na to również mówi się AT. Ja nazwę to raczej inwestowaniem na chybił-trafił z elementami rysowania po wykresie.

Proponuję każdemu stosującemu AT uczciwy rachunek sumienia- niech będzie to odpowiedź na zasadnicze pytanie: ile w moich działaniach zdaję się na tego rodzaju przypadkowość a na ile moja AT naśladuje logikę i statystykę, które się w niej kryją ?

Jest jeszcze coś. Spora część narzędzi technicznych albo nie daje przewagi nad rynkiem albo umożliwia ją ale w określonych warunkach. Znalezienie ich to po części również kwestia szczęścia. I o tym będzie w kolejnym wpisie.

CDN

—* Kat *—

I kolejne zadanie konkursowe:

Wstaw brakujące 2 słowa zastąpione przez nawiasy, kolejność jest ważna:

Strategię podążania za trendem (trend following) można opisać następującym powiedzeniem

“Tnij (…pierwsze słowo…) , pozwól (…drugie słowo…) rosnąć”

Na odpowiedzi czekamy pod adresem makler@bossa.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 Komentarzy

  1. gzalewski

    “Ktoś wspominał w komentarzach o przypadkach dobrej passy początkujących inwestorów. To nie jest aż tak istotne. Jeśli uda się na początku to delikwent oczywiście łapie wiatr w żagle i zostaje wciągnięty w tę machinę z uśmiechem na ustach.”

    To wiąże się raczej z tym, ze spora część początkujących wchodzi na rynek (dotyczy to rynku akcji) podczas hossy.

  2. PiotrB

    gzalewski: o tym samym pomyślałem. Może jakieś statystyki nowo otwieranych kont maklerskich?

  3. exnergy

    Uwaga do webmastera – Mam w porządku wzrok, ale ta captcha przypomina mi test u okulisty na daltonizm. Skąd wiecie, że nie macie klientów daltonistów i przez trudności z captchą nie piszą na blogu? A dzwiekowo nie dziala poprawnie po odswiezeniu ;).

    @Kathay

    1.Co ty na to, że są podejścia, które nie promują tak jak ty ciągłej obecności na rynku, ale mówią, żeby właśnie wybierać odpowiednie momenty do tradingu?
    2. Chyba numeracja wpisów Ci się posypała (2x cz.5)

  4. bobasek

    W zasadzie to chodzi tylko o samą frazę „mieć szczęście” … pełen opis tego zjawiska wyrazić można tu również takimi określeniami jak: udane trafienia, dobra passa, przypadkiem udać się, fart, zrządzenie losu.

    Czym jest szczęście, skąd się bierze czy mamy jakiś wpływ na jego powstanie, przebieg i tu wchodzimy w strefę zakazaną, strefę ducha, u niektórych sama myśl na ten temat wywołuje strach oburzenie wszak to strefa w której porusza się religia, sam Najwyższy Stwórca. ( tu miejsce na strach, który niewątpliwie wielu poczuje )
    Można przyjąć dwa punkty widzenia
    Pierwszy iż stanie się to co ma się stać i nie mamy żadnego na to wpływu, wszystko jest już “tam” na górze zapisane.
    Druga że jednak mamy jakiś wpływ na naszą przyszłość i co za tym idzie na nasze szczęście
    Pomijam tu całkowicie techniki inwestowania jako nieistotne skupiając się tylko na szczęściu jako praprzyczynie a nie skutkowi czy efektowi ubocznemu zastosowanych technik w naszym inwestowaniu. Przyjmijmy drugi punkt widzenie iż jednak mamy jakiś wpływ na naszą przyszłość i co za tym idzie, i nasze szczęście.
    Idąc dalej tym tokiem myślenia należy postawić pytania czym jest szczęście, skąd się bierze, co powoduje czyli jakie są jego konsekwencje. I tu najbardziej bym się skupił na konsekwencjach naszego szczęścia bo to one jakby warunkowały dwa pierwsze pytania
    Wszak już Pan Miller Leszek powiedział iż nie ważne jak mężczyzna zaczyna , ważne jak kończy. Przekładając to na analizę techniczną powiedziałbym iż ważniejszy jest moment zamknięcia pozycji niż otwarcia
    Ale wróćmy do naszego szczęścia, wszystko pięknie ale jeżeli będziemy dalej zgłębiać w absurdalny temat konsekwencji szczęścia to możemy dojść do absurdów iż tak naprawdę wcale go nie chcemy, ale czy chcemy zagłębiać się w takie absurdy, czy lepiej zwalić to na kark grubego że znowu nas wyru… I sprawa załatwiona.
    Jesteśmy czyści
    I po co sobie głowę bzdurami zawracać?

  5. osoamoroso

    @exnergy

    “Co ty na to, że są podejścia, które nie promują tak jak ty ciągłej obecności na rynku, ale mówią, żeby właśnie wybierać odpowiednie momenty do tradingu?”

    Co prawda nie jestem kathay ale pozwolę się wtrącić.
    Mam wrażenie że nie do końca zrozumiałeś przesłanie. To o czym pisze kathay nie ma nic wspólnego z obecnością lub nieobecnośćią na rynku a konsekwentnym lub wybiórczym stosowaniem zasad AT.
    Gdy wybiórczo stosujemy zasady AT, ze spekulanta stajemy się hazardzistą.

  6. exnergy

    @osoa… “Gdy wybiórczo stosujemy zasady AT, ze spekulanta stajemy się hazardzistą.”

    Wiem, ale także w ktorymś jego tekście pojawił się zapis, że nie można opuszczać transakcji,bo akurat mogą to być te z tych zyskownych.

    @bobasek
    Przyjmij, że nie mamy pełnej wiedzy o wszystkim i stąd heurystyki szczęścia i nieszczęścia. A materia boska może np. wypełniać calosć wszechświata więc nie ma potrzeby pisać – “tam na górze”, bo akurat dla Australijczyków będzie to “tam na dole”.

  7. PiotrB

    @exenergy: “Wiem, ale także w ktorymś jego tekście pojawił się zapis, że nie można opuszczać transakcji,bo akurat mogą to być te z tych zyskownych.”
    Ale to dalej nie zmienia postaci rzeczy, możesz mieć system który Ci daje raz na miesiąc sygnał do zawarcia transakcji kupna i po 15 minutach sprzedaży. I na rynku będziesz <1/100 czasu. Ale żądnego z tych sygnałów nie wolno Ci pominąć. Proste.

  8. exnergy

    No tak, ja akurat myślałem o innym systemie (może coś w rodzaju stop and reverse) i stąd zasugerowanie.

    A teraz dla odmiany weźmy taką sytuację- mamy system, który zainstalowany gdzieś na serwerze blisko brokera OTC chodzi 24/7 i nagle pojawiają sie problemy z przyczyn losowych (jakas awaria techniczna serwera, “albo za częste requoty/awarie systemu”) do tego akurat trafia sie to wtedy gdy mielismy np. 3-4 z 10 sygnałów jakie generuje system. Może coś się takiego stać, wartałoby mieć to na uwadze.
    Przy systemie mechanicznym ale np. wykonywanym recznie – choroba, wakacje, wyjazdy itp moga nas oderwać.
    Porozmawiać o życiowych sytuacjach nie zaszkodzi 😉

    PS. Coś mi się wydaje, że już kiedyś ten temat na blogu Kathay poruszał.

  9. kathay (Post autora)

    @ex
    oczywiście, że można sobie wybierać, większość stosujących AT to robi a 90% odpadających nie bierze się znikąd… wszystkie statystyki AT biorą się z warunku, że bierzemy udział w każdym sygnale żeby nie wpaść w losowość rozkładów

    Szczęście to tylko słowo powszechnie rozumiane i używane, losowość opisuje to lepiej ale może nie być dobrze kojarzone… każdy może nazwać to zjawisko jak mu pasuje 🙂

  10. Pingback: HERMAN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *