Trading intuicyjny a TAPE READING

Spotkałem w wakacje człowieka, który fenomenalnie potrafi rozpoznawać  tylko po aktualnych zmianach cen kontraktów, jakie nastroje panują na rynku i w którą stronę się ustawić (lub zejść z parkietu) by systematycznie osiągać zyskowność. Myślę, że większość inwestorów byłaby zdziwiona znając jego tożsamość, ale obiecałem ją chronić.

Trudno nazwać to strategią sensu stricte, ale z pewnością to jedna z najstarszych metod poruszania się po parkiecie. I w tym przypadku jest najczęstszą drogą wybieraną przez początkujących, ale tylko wytrawni myśliwi, polujący siłą rzeczy na tych pierwszych, mają szansę przetrwać, stosując ją. Mowa oczywiście o TAPE READING czyli w dosłownym tłumaczeniu ?Czytanie taśmy“.

Najczystsza forma TAPE READING (TR) polega na obserwowaniu wyłącznie zmieniających się cen (tzw. price action) oraz obrotów instrumentu, na którym dokonujemy transakcje. Celem jest wyłapanie powtarzalnych, krótkoterminowych regularności, które formują krótkoterminowe ruchy cen, bądź też eksploatacja pojawiających się nieregularności w wycenie, jak również rozpoznanie punktów krytycznych notowań, czy kierunków dominującego popytu poprzez porównywanie wahań wolumenu, a wszystko w celu znalezienia dogodnych poziomów kupna-sprzedaży. Zaleta obserwacji i analizy samych cen zawiera się przede wszystkim w tym, że surowe kursy szybciej pokazują co aktualnie dzieje się w grze sił rynkowych, szybciej niż wszelkie wskaźniki oparte na danych cenowych. To również gołe ceny są lepiej przyswajalne i bardziej zrozumiałe w świadomości człowieka.

Wyznacznik, który upodabnia tę taktykę do Analizy Technicznej, zawiera się w mechanizmie użycia jedynie samych informacji płynących z tablicy notowań bez oglądania się na sygnały fundamentalne czy z otoczenia okołogiełdowego. Również obie te metody opierają się na procesie REAKCJI na zmiany bieżącej sytuacji a nie stawianiu prognoz jak w Analizie Fundamentalnej. TAPE READING nie jest jednak w swej konserwatywnej formie analizą wykresów i pochodnych cen (wskaźników) ! Choć trzeba przyznać, że w obecnych czasach coraz częściej wykres staje się jednak dla TR wsparciem, głównie manualnym – ze względu na swoją czytelność i skondensowany sposób przekazu.
Subtelność TR w warstwie decyzyjnej polega na każdorazowym rozpoznaniu sił, kryjących się pod powierzchnią zmagań między obiema stronami notowań i identyfikacja na tej podstawie kierunku dalszego ruchu, podczas gdy A.T. opiera się na z góry określonych zasadach, przypisanych poszczególnym narzędziom. TR wymaga dużego stopnia koncentracji, nieustannej obserwacji, sporego doświadczenia oraz nieangażowania się w znaczenie pojawiających się informacji z otoczenia a jedynie w wahania przez nie wywołane. Wykorzystuje się tutaj bądź to krótkoterminowy efekt impetu, wypływającego z ruchu wybiciowego cen bądź też naturalny powrót do średniej przez kurs, który zawędrował zbyt daleko. Choć pojawiają się również mniej ?techniczne” interpretacje – TR jako ?wyczucie’ rytmu rynkowego, które pozwala postawić krótkoterminową ?prognozę” ciągu dalszego tego ruchu, co osadza się na założeniu, że ?przewidzieć” zmiany w najbliższej, mającej za chwilę nastąpić przyszłości, jest dużo łatwiej niż wahania w przeciągu kolejnych dni czy tygodni.

Jedną z najszybszych form TR jest tzw. skalpowanie czyli wychwytywanie kilkusekundowego (czy kilkuminutowego) impetu kursów. Oczywiście mam na myśli ten rodzaj skalpingu, który nie polega na wchodzeniu w widełki kursowe czy front runningu (uprzedzanie dużych zleceń klientów). Nie włącza się również do TR działań, polegających na monitoringu samych zleceń wpływających do karnetu. Wyznacznikiem TR jest zasadniczo sama cena i jej zmiany.

Korzenie TR to ponad 100 lat tradycji. Każdy z czytelników fabularyzowanej biografii Jessie Livermoora ?Wspomnienia gracza giełdowego”, spisanej przez Edvina Lefevre’a, zapewne dobrze pamięta opisy pierwszych domów brokerskich, w których wychowywał się główny bohater. Nauka szybkiego czytania i analizowania notowań, płynących z telegraficznej taśmy (ticker tape), była w zasadzie jedną z nielicznych alternatyw ówczesnej spekulacji. Taśma była najszybszym sposobem przekazu informacji, więc obróbka suchej informacji tak przekazywanej, stała się jedną z technik uzyskania przewagi na rynku. Wiele z opisanych w książce oczami Livermoora metod analizy potoku pojawiających się cen, do dziś nie straciła na znaczeniu. Nota bene, jeśli ktoś chciałby poczytać więcej tego typu opowieści to polecam w oryginale kolejne pasjonujące dzieło tego samego autora p.t. ?Wall Street Stories”

Cdn

—*Kat*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

2 Komentarzy

  1. exnergy

    Now you’re talking.. ;). Tak jak wspomniałeś ta metoda ma parę wad w tym : wymóg niezmiernej koncentracji, niesłychanego doświadczenia, bycia up to date i związane z tym zmęczenie. Przy takim tradingu trzeba mieć z 3 miesiące wakacji w roku i co 2 tydzień pare dni przerwy.

  2. Pingback: blog.gieldowe-emocje.pl » Zestawienie ciekawych linków - 7 września

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *