Zabawa ze średnimi ? akcje

Wcześniej już postawiałem pytanie – jak odwzorować indeks WIG by wykorzystać dotychczasową nieefektywność techniczną naszego rynku, wyrażoną choćby strategią przecięcia 2 średnich tygodniowych lub dziennych, bądź też każdą inną metodą z zakresu A.T. wyłapującą trendy, której zyskowność i stopień ryzyka mogą być zweryfikowane.

W poprzednich testach przecięcia średnich na danych dziennych wskazywałem już, że niekoniecznie muszą to być te o okresach odpowiednio 13 i 34 gdyż dowolna ich para była zyskowna bardziej niż zwykłe ?buy and hold”, szczególnie po wyrównaniu ryzyka (sprowadzenie obsunięć do jednakowego poziomu). Ponieważ wychodziły średnio 3 transakcje rocznie, co może być problemem w wymianie portfela 310 spółek, dlatego teraz przetestowałem dodatkowo przecięcia dowolnych 2 średnich ale na danych tygodniowych by transakcje wychodziły z mniejszą częstotliwością. Rezultat jest taki, że i w tym przypadku niemal wszystkie układy 2 średnich są zyskowne na poziomie tym samym lub wyższym niż buy and hold, obsunięcia o ok. 20% niższe, jednak ilość transakcji od 8 do 16 a więc nie dająca wiarygodności statystycznej. Wybranie okresów 13 i 34 jest w miarę reprezentatywne dla tej techniki, nie ma specjalnie znaczenia ich zmiana na bardziej efektywne.

Nadal pozostaje problem praktycznego wykorzystania tych wniosków, portfel zbudowany z 310 różnych akcji i jego ciągłe dopasowywanie do zmieniającego się składu WIG jest niezwykle uciążliwe. Trzeba by poszukać rozwiązań zastępczych. Jedno z nich to wybór tylko największych spółek, które decydują o składzie WIG w największym stopniu, np. 20 z nich, które jednocześnie tworzą indeks WIG20. Zbadałem więc zachowanie tego ostatniego w strategii przecięcia 2 średnich tygodniowych 13 i 34. Wynik:

Zysk roczny składany: 6,52%
Transakcji: 8 (zyskownych 3)
Maksymalne obsunięcie: 50,70%

Co oznacza, że najcięższe spółki zachowują się dużo gorzej w stosunku do szerokiego rynku co potwierdza wnioski z wielu statystyk o większej dynamice zyskowności kursów małych spółek (tzw. small caps) a także powiela zachowanie zaobserwowane na rynku amerykańskim (indeks wąski DJIA zachowuje się dużo gorzej niż szeroki S&P500).

W takim razie może trzeba by poszukać tylko spółek o dużej dynamice wzrostów, dla których wskaźnik beta przekracza 1? Poszukałem kilka z nich zupełnie losowo i przetestowałem strategię średnich tygodniowych 13 i 34. Oto kilka wyników przy zachowaniu ustawień z poprzednich testów (kapitał 100 000 zł, 90% inwestujemy za każdym razem, nie uwzględniamy prowizji i dywidend) w porównaniu do techniki pasywnej buy and hold na tych samych akcjach:

PEO
Beta: 2,216
Zysk roczny składany: 6,73% (buy and hold: 3,8%)
Transakcji: 9 (zyskownych 4)
Maksymalne obsunięcie: 34,40% (buy and hold: 70,00%)

BRE
Beta: 1,96
Zysk roczny składany: 7,6% (buy and hold: 22,3%)
Transakcji: 10 (zyskownych 4)
Maksymalne obsunięcie: 58,0% (buy and hold: 82,3%)

OPTIMUS
Beta: 1,5
Zysk roczny składany: 6,23% (buy and hold: minus 3,8%)
Transakcji: 9 (zyskownych 2)
Maksymalne obsunięcie: 77,0% (buy and hold: 99,0%)

PAGED
Beta: 1,225
Zysk roczny składany: 21,3% (buy and hold: minus 13,5%)
Transakcji: 8 (zyskownych 3)
Maksymalne obsunięcie: 55,0% (buy and hold: 97,0%)

Rezultaty są jak widać bardzo mieszane ale jakieś najprostsze wnioski widać:
Beta powyżej 1 nie daje gwarancji, że papier zyskuje szybciej przy zastosowaniu strategii 2 średnich niż wzrost samego indeksu WIG (a czasem wolniej niż buy and hold), obsunięcia maksymalne są niższe niż obsunięcia w pasywnym ich trzymaniu buy and hold, ilość transakcji zbyt mała by uznać je za wiarygodne.

Podsumuję więc swoją opinię na koniec tego cyklu zabawy ze średnimi:

Nieefektywność naszego rynku powodowała, że strategia przecięcia dowolnych 2 średnich zastosowana dla indeksu WIG przynosiła zyski proporcjonalnie wyższe (przy uwzględnieniu ryzyka) niż zwykłe, pasywne kupno i trzymanie w tym samym okresie. Nie da się jej jednak w prosty sposób odwzorować inaczej jak tylko przez kupno wszystkich akcji wchodzących w skład WIG. Można jednak pokusić się, ale z pewną rezerwą, o użycie tej strategii jako pomocnej w wyborze momentu budowania lub zamknięcia naszego własnego portfela akcji, wybranych w oparciu o własne kryteria. Przy czym momenty kupna/sprzedaży portfela powinny być generowane przez przecięcia średnich na indeksie WIG a nie na samych akcjach. Indeks jako wypadkowa kursów wielu papierów jest mniej zmienny i bardziej trendowy. Szczególnie przecięcie średnich oznaczające wyjście z rynku powinno być bacznie obserwowane gdyż do tej pory ratowało to krzywą kapitału od ogromnych obsunięć. Trzeba jednak pamiętać , że:

A/ zyskowność dowolnego portfela akcji innego niż reprezentującego skład WIG może być dużo większa albo dużo mniejsza niż wynikająca ze zmian samego indeksu
B/ ilość obserwacji dla danych tygodniowych jest zbyt mała by mówić o wiarygodności w sensie statystycznym (dla danych dziennych jest wystarczająca)
C/ Nie ma gwarancji, że owa nieefektywność i zyskowność kiedyś nie zaniknie choć, patrząc po indeksie S&P, można mieć nadzieję, że rynek owej nieefektywności nie będzie potrafił w prosty sposób zniwelować.

—*Kat*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Komentarzy

  1. exnergy

    Tak jeszcze co do tematu risk management pod katem “naukowym”..
    Ostatnio wpadlem na strone , na ktorej pewien metematyk amerykanski wskazuje na ryzyka zwiazane z algo-tradingiem.

  2. lepszy cwaniak

    czuję, że podpuszczasz Kathay, ale ok. łykam haczyk;)

    zamiast bawić się w budowanie i przebudowywanie portfela odp. WIG wystarczy “użyć” któregoś z akcyjnych fio opartych o możliwie dużą liczbę zróżncowanych spółek. koszt zabawy można zredukować DO ZERA (tylko z czego byś chłopie żył…). Kiedyś istniały fundusze indeksowe – genialne do takich harców, ale niewielu wiedziało co zrobić z tym darem…więc je zlikwidowano. SZKODA:(.

  3. Pingback: VICTOR

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *