Potrzebuję wsparcia, czyli co autor miał na myśli

W najnowszym Newsweeku pojawił się materiał “Spekulanci szykują atak na GPW”. Autorem jest Bertold Kittel, jeden z najbardziej znanych dziennikarzy śledczych. Do tej pory zajmował się głównie polityką, gdzie poziom niedookreślenia jest często tak duży, że być może ma sens. W przypadku tekstów finansowych – przynajmniej ja oczekuję nieco większych konkretów.

Przeanalizujmy po kolei stwierdzenia, jakie padają w tym materiale.

“Tuż przed świętami warszawska giełda przeżyje atak międzynarodowych spekulantów – podejrzewa Komisja Nadzoru Finansowego.”Nadchodzi czarny dzień warszawskiej giełdy”, “grozi nam chaos” – takie słowa powtarzają ostatnio najbardziej prominentni gracze warszawskiego parkietu.”

Lead czyli początek tekstu musi być chwytliwy. Jako były dziennikarz (i wciąż aktywnie piszący uczestnik rynku) doceniam to. W tym przypadku spełniona została zasada, której mnie nauczył Kazik Krupa (obecny naczelny Forbes) – lead ma zawierać trzy kwestie “kto, kiedy i gdzie”. Niestety nie bardzo wiem, kto to jest “najbardziej prominentny gracz warszawskiego parkietu”. Czy chodzi o mnie? Czuję się dziś wyjątkowo prominenetnie.

“Co takiego się stało? Kilkanaście dni temu inwestorzy i analitycy giełdowi odnotowali serię dziwnych zleceń, które zostały złożone za pośrednictwem wiedeńskiego biura maklerskiego austriackiego banku inwestycyjnego. Według naszych ustaleń nieznany oficjalnie zleceniodawca otworzył 40 tys. tzw. krótkich pozycji na kontraktach na indeks WIG20.Oznacza to, że inwestor założył się, iż wartość tego wskaźnika w najbliższym czasie wyraźnie spadnie. Wartość zleceń szacowana jest na 700 mln zł. Wykonanie kontraktów ma nastąpić 19 grudnia w ostatniej godzinie sesji – wtedy pozycje zostaną zamknięte, a po ich rozliczeniu inwestor liczy na pokaźne zyski.”

Pytania do autora tekstu:

– na czym polega dziwność zleceń?

– Oficjalnie nieznany, czyli nieoficjalnie znany?

– tenże inwestor nie założył się że wyraźnie spadnie. On chciałby zarobić dzięki temu, że spadnie. Jednak po drugiej stronie ma setki, a może tysiące również nieoficjalnie znanych czy też oficjalnie nieznanych inwestorów, którzy liczą na to, że zarobią dzięki temu, że wzrośnie.

– mam nadzieje, że autor tekstu wie, że 19 grudnia ma nastąpić rozliczenie kontraktów i że ten czas na giełdach światowych zwykle jest traktowany jako czas dużej niepewności, co do zmienności.

“- To wygląda jak początek jakiejś większej akcji, która ma wywołać chaos na giełdzie. Być może to wstęp do spekulacyjnego ataku na polską gospodarkę – mówi w rozmowie z “Newsweekiem” szef dużej instytucji inwestującej na giełdzie. “

Gdy czytam teksty w rodzaju “szef dużej instytucji inwestującej na giełdzie” to przypominają mi się czasem anegdoty o pisaniu “Listów do redakcji”, w które angażowało się redakcyjne sekretarki. Poza tym z tym początkiem akcji to chyba przesada. Raczej dokończenie – wszak mieliśmy cudofixing, i raporty JP Morgan o złotym  😉

“Wielkość operacji wzbudza obawy Komisji Nadzoru Finansowego. Przypuszcza ona, że za wszystkim stoi austriacki bank inwestycyjny. W Komisji pojawił się pomysł, by na kilka dni przed 19 grudnia jej przedstawiciele oficjalnie ustosunkowali się do sprawy. – Uczulamy inwestorów, że to może być trudny moment – mówi Łukasz Dajnowicz z KNF”

Panie Łukaszu (to pytanie do rzecznika KNF) – Pan zawsze reprezentując KNF wstrzemieźliwie się wypowiada. A tu wiadomo że jednak chodzi o bank, a nie oficjalnie nieznanego inwestora.

” Wiele banków zagranicznych będzie próbowało poprawić swoje wyniki, grając na spadki – uważa niezależny ekonomista Ryszard Petru. – Jeśli informacje “Newsweeka” się potwierdzą, to może być bardzo niebezpieczne dla naszej giełdy – dodaje.”

Tym razem pytanie do Ryszarda Petru. Właściwie propozycja. Panie Ryszardzie – przed każdym wygasaniem kontraktów na każdej giełdzie, to zdanie będzie prawdziwe. Żeby było różnorodnie, możemy równocześnie dawać opinie do mediów. Ja będę mówił:  “Wiele banków zagranicznych będzie próbowało poprawić swoje wyniki, grając na zwyżki” . Też będę miał rację.

Link do materiału

[Głosów:0    Średnia:0/5]

21 Komentarzy

  1. siedemnastka

    @ gzalewski
    “19 grudnia ma nastąpić rozliczenie kontraktów i że ten czas na giełdach światowych zwykle jest traktowany jako czas dużej niepewności, co do zmienności.”

    “przed każdym wygasaniem kontraktów na każdej giełdzie, to zdanie będzie prawdziwe”

    Wygasanie kontraktów swoją drogą, ale czy nie panuje powszechne przekonanie, że koniec roku potęguje jeszcze tą niepewność? A zmienność nie wzrasta jeszcze bardziej niż przy “normlanym” wygaśnięciu?

  2. Maciek

    Kurcza bladź. A ja powiedziałem bratu coby zaczął kupować akcyje, bo jak nie będzie końca świata i giełdy przetrwają to za pare lat zarobi i to nawet nieźle, a jakby wrazie indeksy spadły do zera giełdy przestały istnieć i nastąpiłby koniec świata, to żeby się nie przejmował bo wtedy i tak będzie miał to wszytko gdzieś.
    I w sumie nadal uważam że moja logika była słuszna, tylko nie wiedziałem, że ten koniec to może być już, tak to bym mu powiedział żebyśmy poszli na dziewczyny i wódke. 🙁

  3. r2b

    Maciek:D

  4. Miras

    ” – tenże inwestor nie założył się że wyraźnie spadnie. On chciałby zarobić dzięki temu, że spadnie. Jednak po drugiej stronie ma setki, a może tysiące również nieoficjalnie znanych czy też oficjalnie nieznanych inwestorów, którzy liczą na to, że zarobią dzięki temu, że wzrośnie. ”

    Różnica jest taka,że te tysiące mogą tylko liczyć że wzrośnie a tenże inwestor ma akcje kupione ,aby sypać ( np. na samym cudofixie kupił za 100 mln ). Duży może wiecej.

  5. nessie

    “Pytania do autora tekstu:

    – na czym polega dziwność zleceń?”

    Ironicznie napisze – moze skala?
    500 szt pare zlecen i zamkniete ale 40 tys to juz nie takie proste. KNF jest od przeswietlania rynku i nic w tym dziwnego , ze alarmuje o takich pozycjach. A moze maja tego nie robic ? Moze ustalmy np. ze jezeli jedna instytucja bedzie miala 75% jednej strony rynku to sie tym zainteresujemy? KNF wreszcie dostal przyzwolenie z gory i przestal sie bac podawac takie rzeczy. Pamietajmy, ze nasz rynek jest bardzo plytki a w czasach strachu mozna zrobic naprawde brzydkie rzeczy. A moze wlasnie dzieki nadzorcy nic takiego nie bedzie a by bylo. A jak by bylo to ciekawe jak wtedy wygladalby wpis Pana GZ.

  6. gzalewski

    @ nessie

    Jako niegdys dziennikarz napisałbym (jesli to bylaby prawda i mialbym dowody) – “jedna z instytucji składała ogromne zlecenia, w związku z tym posiada 40 000 otwartych pozycji, czyli połowę całości otwartych pozycji. należy się zastanowić, czy to jest bezpieczne dla obrotu rynkowego, że JEDNA firma posiada aż tak ogromny udział w rynku.”
    Niestety dopoki nie bede widzial dowodów to trudno mi w to uwierzyc.
    Swoja droga na GPW dzialaja tylko dwa biura austriackie, wiec moze smialo mozna nazwy podac

    Dziwne zlecenia to były 4 lutego 2004.
    A swoja droga jak analitycy i inwestorzy są w stanie rozpoznac nie dosc ze dziwne zlecenia, to jeszcze fakt, ze wyszly z jednego biura

    A co do KNF – kibicuje im ostatnio za wiele działań, choc w przeszlosci bardzo często krytykowalem. Niemniej jednak – konkrety, konkrety, konkrety

  7. anonim

    A czy na pewno byl cudofixing? Wydaje mi sie ze na DAXie i innych indeksach byl wtedy podobny wzrost?

  8. Łukasz D. z KNF

    Wywołany do tablicy, spróbuję w kilku zdaniach pokazać, o co nam chodzi. Byłoby fajnie gdyby inwestorzy wzięli pod uwagę fakt, że na sesji w dniu 19 grudnia br. wygasa kolejna seria kontraktów terminowych na WIG20. Obecnie mamy do czynienia z rekordową liczbą otwartych pozycji, a po stronie któtkich pozycji obserwujemy dużą koncentrację. Może to np. generować ryzyko pojawienia się dużej podaży akcji z WIG20 w ostatniej godzinie notowań, która jest podstawą do wzynaczenia ostatecznego kursu rozliczniowego kontraktów terminowych. A mówiąc wprost: trzeba uważać, żeby na sesji 19 grudnia na WIG20 nie “włożyć ręki w imadło”. Co do pisania, to nigdy ne byłem dziennikarzem i trudno mi się mądrzyć. Co do zakresu informacji, to niestety mamy tajemnicę zawodową i dla inwestorów zawsze pozostaje niedosyt. Wydaje mi się jednak, że dodatkowo informacja zawsze się przyda.

  9. gzalewski

    Panie Łukaszu dziekuje za odpowiedz. To obecne wyjasnienie brzmi nieco mniej “sensacyjnie” niz wypowiedzi dla Newsweeka 🙂
    Inna sprawa, ze ciekawy moze byc udzial inwestorow zaranicznych na kontraktach, ktory poda za ten kwartal GPW.
    Skonczyla sie zabawa, do “gry” weszli duzi chlopcy

  10. kunta-kinte

    — Naruszenie regulaminu blogi.bossa.pl — zdanie usunięte — pozdrawiam mdlubak —

    W tej chwili w pozycjach FW20Z08 jest 38% pieniedzy liczac od rekordowej wartosci dla FW20 w lipcu zeszlego roku co w modelach zabezpieczen ma wartosc pierwsza.Przeciez gracze nie ubezpieczaja sie liczba LOP a kwotowo(wlasciwie procentowo w stosunku do pozycji przeciwnej).
    Co do spadkow to dziwi mnie ze sie tym zajmujecie.jest bessa gra sie krotko a long jest korekcyjny.A przepraszam zapomnialem ze mistrzowie,guru i astrolodzy znalezli dolek.
    My gramy intra i mamy te zjawiska w nosie,jest sygnal wchodzimy jest kasa to spadamy,zaskakuje mnie Pan ,Panie Grzegorzu,stary lis znajacy sile psychotechniki i manipulacji informacja…
    Czy Pan obserwujac wstecz wykresy np na buszlu pszenicy czy mrozonej pultuszy zastanawia sie nad tym ze Kunta wtedy pisal long,Kizi short a Zulus Chaka stal z boku?

  11. Thom

    Trafne obserwacje, Panie Grzegorzu:)

    Swego czasu w Tygodniku Powszechnym (za jego złotych lat:) Ś.P. Kisiel pisał doskonałe felietony (w zasadzie “podsumowania intelektualno-moralne”;) pod tytułem: “Moje Typy”.

    Wymowa jest znana, więc……..

    Moje typy: Bertold Kittel, Ryszard Petru, ZNANI OFICJALNIE GRAJĄCY NA ZWYŻKĘ ZARZĄDZAJĄCY Z OFE I TFI, Łukasz Dajnowicz, KNF oraz “szef dużej instytucji inwestującej na giełdzie”.

    W dziedzinie słowotwórstwa wygrywa Redakcja (szalenie rzetelnego tygodnika opinii popularnej) “Newsweek” za pojęcie: “seria dziwnych zleceń”.

  12. kunta-kinte

    Rozwazania przedpoludniowe dotycza rzekomej checi przejecia przez PKO polskiego oddzialu AIG.Jesli tak sie stanie to nasz bank bedzie mial rekordowy udzial w rynku kredytow ogolem,bo w hipotecznych od dawna wiedzie prym.Szacuje sie ze do 80% jest w walutach.
    Teza
    Jesli frank wyjdzie gora z trojkata popytu na zlotym mamy po banku PKO BP,NIE WSPOMINAJAC O FIRMACH UWIKLANYCH W OPCJE(bo jak cwierkaja wrobelki nie wszystkie zamknely pozycje,niektore perly uzupelnily depozyty oczywiscie za kredyty).Szkoda ze LOT-u nie ma na gieldzie,ten ma spokojnie dlugie na ropie brane w szczycie przy USD po 2,05 .Ach,spokojnie zabezpieczyl sobie cene paliwa na biezace 9 miesiecy….

  13. Tomo

    wydaje mi sie ze wiecej rzeczy jest tu niedopowiedzianych … i te ostrzezenie ze jedna strona ma wiekszosc rynku… jakas manipulacja w której wygrani beda ci sami co zwykle…wygra ktos kto ma plan…rozwiazanie bedzie inne niz te, którego wiekszosc oczekuje. Jesli juz cos bedzie to atak na zabezpieczajacych pozycje, arbitrazystów bo tych jest najwiecej… a w tym czasie najwiecej zarabiali, tak wg mnie wyglada przygotowanie i marketing zdarzenia, które rzekomo ma nadejsc, a jakie info da ku temu fundamenty to sie okarze…Ta cala otoczka o inwestorze x, artykuł i komentarze to nakrecanie machiny….czy knf kiedykolwiek podawala kto ma i jakie pozycje? nie, a podanie takiej informacji to podpowiadanie graczom jak postapic …juz nie wnikam w jaki sposób info wyszło z knf

  14. deli deli

    Nie sądzę, by wiedeński w a l e c zajechał drogę Warszawie. Argumenty przedstawię za parę dni. Dzisiaj dumam jeszcze nad LOTOSEM i CIECHEM. Pozytywnie w sumie.

  15. veritas

    Uważam że coś na rzeczy jest. Mieliśmy ostatnio przykład działania (zakupu za) 150mln w końcówce na W20. Jak akcje kupione wtedy zostaną sprzedane w końcówce 19-tego to spowodują podobny skutek tylko w drugą stronę. Moim zdaniem giełdę powinni zamknąć około południa 19-tego i po tym kursie rozliczyć kontrakty tak żeby uniknąć ewidentnej i bardzo prawdopodobnej manipulacji kursem W20.

  16. deli deli

    1. 19 grudnia,miejsce w kalendarzu zbyt dobrze oznakowane, aby doszło do poważniejszej kolizji. 2. Nadawca sygnału potwierdza zagrożenie a zarazem oswaja nas z nim. Znajduje szlachetną proporcję pomiędzy powagą nadzoru społecznego a temperamentem osobistym zaglądając do naszego blogu. 3. 12 i 19 grudnia to pogłosy wichury, która uderzyła w końcu pażdziernika, poprawiła miękko w połowie i pod koniec listopada. To wynika z metody opartej na teorii cyklu planetarnego. Ale uwaga przed efektem strząśnięcia. Silne pięści kupujących walą po cenach. 4. Kto przeżył koniec wieku i witał wiek nowy 11 września, temu najbliższy piątek jako psychologiczny efekt końca wyda się blady. 5. Komu mama lub narzeczona przydzieli konkretne zadanie przed Wigilią, tego strach nie obleci i nie narobi głupstw w arkuszu zleceń. Serio. Czy zauważyłeś, ze okolica 24 grudnia w ceremonii Twojej Kochanej Babci re3zerwowana jest w naszej kulturze od tysiąca lat na zaczyn życia w ogóle a giełdowy efekt stycznia w szczególe? Jutro doniosę jeszcze coś na deser.

  17. Adam

    Poswiecilem 15 minut cennego czasu na przeczytanie wpisu i komentarzy i….chyba to czas stracony. Czuje sie jakbym obserwowal duzy wolumen obrotu i brak zmiany ceny. Zaoszczedzone pieniadze na niewydaniu ich na wspomniana gazete wydam na pobudzenie gospodarki 🙂

  18. deli deli

    Jeśli kojarzycie zapowiedż deseru z wystrzałem indeksów za oceanem,który Was wcześnie rano poderwał na równe nogi to będę protestował. Burzycie mi konwencję. Mój deser składa się z podniebnych fantazji wywodzi się z tradycji greckiej. Twarde argumenty w procesie przetwarzania przeszły słodką metamorfozę.
    Los 19 grudnia spoczywa w rękach Wenus. Widziano ją ostatnio na Srebrnym Szlaku w towarzystwie dzielnego Dragona. Ona nie bardzo ma ochotę na sesję, nie jest zainteresowana autorem wielkiego zlecenia. Jeśli w ogóle ma ochotę coś oglądać, widzi słonia w składzie porcelany. Ponieważ Wenus jest odpowiedzialna za wymianę, może być, że gość ze swymi bagażami przeczeka w kącie aż do zamknięcia sesji.
    Fantazja nr.2. “ill faut risk” jak mawiał Henryk Wieniawski. Bitwa w otwartym polu. Dragona wzywa macierzysty pułk, Wenus staje na czele ludu. Zastępy inwestorów indywidualnych i TFI pozostające dotąd daleko na tyłach i długo liżące rany, wychodzą przed front spragnione walki. Wielkie zlecenie wielkim obrotem zrównoważone.
    Wybieram scenariusz drugi.
    Obrazek trzeci. Właściciel shortów zlokalizowany na linii Mikołaja Adama Sylwestra może jeszcze odwołać swą decyzję i zmienić strój na bardziej odpowiedni.
    Nie było le Rouge et le Noir dla Ameryki jak przepowiadałem w innym miejscu blogu. To mnie upewnia, że indeksy amerykańskie nabierają rozpędu. Dzielny będzie Nasdaq. Zobaczymy to wyrażnie w drugiej połowie stycznia”09. Do tego czasu będzie kluczył, zwodził konsolidował. 19 grudnia na przykład będzie się zachowywał jakby stanął mu w gardle dinozaur z prawej strony carnetu. Czy aż za ocean diabli porwą to co ciąży na duszy i spędza sen z powiek?

  19. delideli

    Adam i Ewa zbierają akcje Ciechu. Trzech Mędrców podniesie akcję Lotosu. Odszukajcie zapomnianą stajnię Techwig. Konie na Wasz widok zarżą radośnie. Polotna duma Gospodarza z Gliwic. Uderzajmy śmielej w struny Nowego Wiązania!

    Twórcom Bossy Opiekunom
    Sympatykom Koneserom akcji Warszawy, Wiednia, Paryża
    Wesołych Swiąt i Szczęśliwego Nowego Roku

  20. Pingback: Grzegorz Zalewski - Blogbank.pl » Archiwum » Gdy dziennikarz nie ma nic do powiedzenia

  21. Pingback: Blogi bossa.pl » Blog Archive » Jak się bawi duży chłopiec, czyli pytania, pytania, pytania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *