A.T. w krzywym zwierciadle II

Ten blog chyba nie sprosta oczekiwaniom tych, którzy w przeciwieństwie do mnie wiedzą już wszystko. Wolę więc uprzedzić, że ciąg dalszy przeznaczony jest raczej dla tych, którzy próbują się uczyć metodycznego inwestowania i to z myślą o nich ten blog został stworzony.

Wracam do poprzedniego wpisu i wykresu wrzuconego dla zabawy, która miała mieć podtekst edukacyjny. Pochodził on z książki Jacka Schwagera ?Analiza techniczna rynków terminowych” Tak oto ja go rozrysowałem w oparciu o znaną mi klasyczną wiedzę z zakresu A.T.

schwager1.jpg

W pierwszej chwili widziałem tam trójkąt ograniczony dwiema czerwonymi liniami a więc wybicie ponad jedną z nich implikowałoby otwarcie pozycji długiej. Staram się jednak omijać wszystkie formacje, gdzie linie należy prowadzić pod kątem, z racji ich małej precyzji. Dlatego wolę inny scenariusz, w którym minima 1 i 3 są wierzchołkami formacji podwójnego dna (albo formacji 123) a pozycję długą zająłbym dopiero po przebiciu niebieskiej linii szyi prowadzonej przez punkt 2. Nigdy nie zająłbym na podstawie A.T. pozycji krótkiej, którą otworzył Schwager. Oto jego wersja:

schwager2.jpg

On zobaczył tam flagę czyli formację kontynuacji trendu spadkowego. Nie wpadłbym na to nigdy. Klasyczna A.T. nakazuje zresztą otwarcie pozycji PO WYBICIU z formacji flagi. Schwager robi to ZANIM wybicie nastąpi. Nie wiem dlaczego, on tego również nie tłumaczy.

Pokazuje i opisuje natomiast ciąg dalszy:

schwager3.jpg

Wybicie w górę zanegowało jego sygnał więc zamknął pozycję.

Przedstawiłem ten przykład z 2 powodów wartych bardzo dokładnego rozważenia:

1/ Kompletnie nie ma znaczenia czy Schwager się rzeczywiście pomylił w opisanej sytuacji. Nawet jeśli tak to włączył ten przykład po to by pokazać dlaczego ważne są stopy, jak ich używać w połączeniu z AT i po to by pokazać, że analiza wykresów nie jest na 100% perfekcyjna. Gdyby wrzucił do książki tylko idealnie otwarte pozycje wyglądałoby to mało wiarygodnie. Ja dodam od siebie – rysowanie formacji po czasie, gdy wiemy już co się stało dalej, jest niewiele warte a na pewno obciążone sporym skrzywieniem zwanym ?hindsight bias’ (wrócę do tego szerzej wkrótce)

2/ Każda z interpretacji przedstawionych tutaj była inna. To potwierdza jak bardzo subiektywna jest sama A.T. nie poddana weryfikacji. Ten sam wykres powoduje otwarcie przeciwstawnych pozycji lub ich brak w ogóle, chociaż wszyscy poznali i stosują podobne zasady. Książki uczą rozróżniać formacje, rysować po wykresach ale NIE UCZĄ ZARABIANIA! Nie oznacza to, że ktoś pomylił się w interpretacji albo, że niemożliwe jest zarabianie w oparciu wyłącznie o ceny. Po prostu od rysowania do zarabiania jest ogromnie długa droga, której nie da się załatwić dwoma wpisami. To proces w praktyce dużo bardziej skomplikowany niż przedstawiają go podręczniki.

Jutro wybieram się  na kilka dni do londyńskiego City. Tam nie rysują tego typu rzeczy na wykresach. Ale potrafią pogrążyć na dno rynek wszystkimi innymi sposobami…

–*Kathay*–

[Głosów:0    Średnia:0/5]

31 Komentarzy

  1. gzalewski

    schwager czesto pisze o otwieraniu pozycji przed wybiciem. wiec ten przyklad pasuje do Jego metody.

  2. kathay

    Problem w tym, że “często” nie oznacza “zawsze”. Kolejny problem polega na tym, że mamy A.T. Schwagera, Murphy’ego, Magee, DeMarka i całej procesji następców. Żadna nie jest obiektywna i taka sama choć podobna. Z tego rodzi się A.T. Nowaka i Kowalskiego, równie skuteczne jeśli stosowane z zachowaniem zasad kontroli ryzyka…………………….

  3. gzalewski

    ależ zgadzam sie w 100 proc 🙂

  4. GiełduGiełdu

    @KatHay
    Trafne uwagi "…Książki uczą rozróżniać formacje, rysować po wykresach ale NIE UCZĄ ZARABIANIA!…" lub "…Problem w tym, że ?często? nie oznacza ?zawsze?….". Znacznie lepsze niż myśli w stylu Psyche jest twoją barierą w zarabianiu.."

    Nie podpuszczam, ale gdybyś popełnił kiedyś książeczkę, to na pewno ją będę miał w bliblioteczce obok pozycji typu Tharpa "Wolność, gielda i pieniądze…" czy Connorsa "How market really works" czy GZalewskiego "Kontrakty terminowe…" (osadzona w polskich realiach).

    Pozdrowienia,
    GiełduGiełdu

  5. Lucek

    "Nie podpuszczam, ale gdybyś popełnił kiedyś książeczkę, to na pewno ją będę miał w bliblioteczce obok pozycji typu Tharpa "Wolność, gielda i pieniądze?" czy Connorsa "How market really works" czy GZalewskiego "Kontrakty terminowe?" (osadzona w polskich realiach)."

    Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam. To śpiewałem ja – GiełduGiełdu.

    "schwager czesto pisze o otwieraniu pozycji przed wybiciem. wiec ten przyklad pasuje do Jego metody."

    Święty Metody, módl się za Nami, a tego lucka olewaj!

  6. karlkir

    niech mi ktoś powie co się stanie jak kghm uderzy o ziemię czy powstanie wielki grzyb atomowy bo czegoś takiego w wig 20 nie widziałem przedtem i chyba kupię spółkę na dłuższy termin ale nie wiem kiedy i za ile 🙂 bo sam biznes wydaje się sensowny mimo dużych kosztów itp chodzi mi o at

  7. kruz

    Jesli AT jest subiektywna (a jest jak pokazuje ten i poprzedni wpis), oznacza to ze do tego zarabiania czegos jeszcze brakuje.
    Czyli de facto cala zabawa polega na znalezieniu modelu risk management stosownego do naszej metody otwierania/zamykania tranzakcji…
    (i oczywisice trzymania sie go)
    Nie myle sie?

    Moznaby poprosic o kilka wpisow na temat owego risk managementu?

  8. Thom

    "mamy A.T. Schwagera, Murphy?ego, Magee, DeMarka"

    Murphy…..mimo wszystko;)

    "Wolność, gielda i pieniądze?" Tharpa………….tego samego, który ośmieszył się, kiedy wyszło na jaw, że nie zainwestował nigdy ani centa:)))))))))) Ale za to "kultową" książkę napisał był…….:)

  9. GiełduGiełdu

    @Lucek
    Słowo daję, że chętnie bym Cię też umieścił w biblioteczce, tylko musiałbyś najpierw zacząć pisać coś sensownego.
    Proszę Cię jednak, nie bierz zbyt mocno tego do siebie i nie odpowiadaj na ten komentarz:-).

    KatyHay proponuje styl tradingu oparty na badaniach statystycznych i to odpowiada mojemu punktkowi widzenia. Nic więcej.

    Pozdrowienia,
    GiełduGiełdu

    Pozdrowienia,
    GiełduGiełdu

  10. Kricek

    AT GiełduGiełdu

    Weryfikowalna A T ?!
    Chcesz w to wierzyć mój internetowy kolego to sobie wierz.
    Możesz to sobie nawet nazywać tradingiem opartym na badaniach statystycznych.
    Przygoda polegająca na poszukiwaniu dobrej teorii giełdowej zawsze kończy się tak samo.
    Genialnymi wnioskami: W badanym okresie historycznym stosując patent A można było zarobić, ewentualnie : w badanym okresie historycznym stosując patent A można było stracić. Tylko to nie ma żadnego przełożenia na przyszłość. Przyszłości nie zweryfikujesz.
    Spójrz na panów od Strategii Globalnej. Zweryfikowali sobie 9 lat wstecz. W każdym badanym roku zanotowali 2-cyfrowy zysk. I co się stało w roku w których uruchomili swój pomysł. Zanotowali 2-cyfrową stratę. Na giełdzie nie ma dobrej teorii, jest tylko dobra praktyka.
    Prawda jest taka że kasa na giełdzie bierze się tylko i wyłącznie z dobrego zarządzania kapitałem. Patenty na otwieranie i zamykanie to są sprawy drugorzędne. (Mogą być one fundamentalne, techniczne, wyobrażeniowe ? nie ma znaczenia) Dlatego Szwarcenburger mógł sobie zagrać króciznę w tym miejscu na wykresie. Mój metabolizm nie pozwoliłby mi otworzyć pozycji w tym miejscu (ani do dołu, ani do góry). Nie ma to znaczenia. W tym przykładzie nie chodzi o to jak otworzył pozycję, tylko jak ją zamknął. A zamknął ją koncertowo. Żadnych uwag. Już bardziej wąsko się nie dało. Dlatego brawo Szwarceneger.
    Bez względu na rodzaj stosowanej diety, aby schudnąć trzeba mieć ujemny bilans energetyczny. Na giełdzie żeby przytyć trzeba ciąć straty (trudne) i wytrzymywać zyski (bardzo trudne). Aby znieść ten wysiłek psychiczny, oprócz wiedzy i doświadczenia trzeba mieć poukładane w głowie. I jest to konkretny problem psychiczny do rozwiązania mój internetowy kolego GiełduGiełdu. Nawet książka którą napisze KatHay, książka Van Dama o wolności (ani żadna inna książka ) Ci nie pomoże. Gdyż proces dojrzewania odbywa się w trakcie otwierania, zamykania, tracenia , zarabiania WŁASNYMI PIENIĘDZMI . I tak coś po ok 10-12 latach (bardzo drogich , indywidualnych studiów) może dojrzejesz. Inaczej nawet gram tłuszczu Ci nie przyrośnie z tego giełdowego zajęcia.
    I uwierz, że psyche jest pierwszorzędną barierą w zarządzaniu (zarabianiu).
    Wiesz o co chodzi.
    Jest 23, przechodzisz obok swojej lodówki i wiesz, że w środku jest Twoja ulubiona kiełbasa. I co tu zrobić, żeby nie otworzyć lodówki i jej nie zeżreć. Powiedzmy że dzisiaj, jutro i po jutrze uda Ci się. Ale to wcale nie oznacza, że za dwa miesiące nie nażresz się tą kiełbasą tak, że się q…..a ze…sz, raz a dobrze, bo do końca.

  11. GiełduGiełdu

    @Kricek
    Zdziwisz się, ale się z Tobą zgadzam prawie w 100%.

    Również uważam, że dobre zarządzanie kapitałem to podstawowy czynnik decydujący o sukcesie, a przede wszystkim o przetrwaniu:-).

    Jakąś trzeba mieć zasadę otwierania pozycji. Jedni to robią ponieważ tak powiedział Szwarceneger, a ja po prostu wolę otwierać na podstawie danych statystycznych. Nie wiem czy tak jest w książce Szwarcenegera, ale być może opisuje, że należy wybrać maklera, który będzie telefonicznie informował o otwarciu pozycji (pewnie tak kiedyś było), informuje, że komputer z oprogramowaniem kosztuje kilka tysięcy dolarów, itp. To było dobre ale w jego czasach.
    Dane statystyczne można również stosować do zamykania pozycji, no chyba że ktoś znowu wierzy w Szwarcenegra i jego historyczne doświadczenia.

    Cięcie strat też jest pojęciem względnym. Jeżeli otworzysz małą pozycję to możesz sobie pozwolić na całkiem szeroki stop. Przykładowo, jeżeli stosujesz stop czasowy (nie jest głupi), to w ogóle nie wyznaczasz strat lub dopuszczasz bardzo duże wielkości. Sprawdź sobie w sofcie do backtestingu jak to działa. Ale tu również zgadzam się z Tobą. Trzeba pamiętać o stratach: stawiając wąski stop lub ograniczając wielkość pozycji.

    Uczyć się zawsze trzeba, jeżeli uważasz, że potrzeba na to 10-12 lat, to jestem pocieszony:-).

    To co nazywasz psyche, ja nazywam samodyscypliną. Zresztą pewnie też wiesz z doświadczenia jak to jest: wszyscy mówią, że będzie dobrze, rynek rośnie, a system wygenerował sprzedaż. Sprzedajesz, chodziaż jesteś w 100% przekonany, że wtopisz. Co się okazuje? Rynek poszedł w dół. Mnie osobiście samodyscyplina zwalnia z emocji. Inaczej się by nie dało. Wydaje mi się, że większość ludzi spaliłaby się z nerwów podejmując decyzje na bieżącą i w oparciu o intuicję. Znam takich. Zrezygnowali z giełdy.

    Pozdrowienia,
    GiełduGiełdu

  12. Jacek

    >kasa na giełdzie bierze się tylko i wyłącznie z dobrego zarządzania kapitałem.
    >dobre zarządzanie kapitałem to podstawowy czynnik decydujący o sukcesie..

    Ciekawe dlaczego banki inwestycyjne w USA nie przestrzegały tej zasady ?

    @GG @Kricek –
    jaki stosujecie lewar ?

  13. GiełduGiełdu

    @Jacek

    Jeżeli idzie o kontrakty FW20, to kupuję 1 kontrakt na każde posiadane 10 000 zł. Jest to strategia z dosyć częstymi sygnałami kupna/sprzedaży. Dla tej strategii i przyjmowanych stopów takie zarządzanie kapitałem powinno mi pozwolić co najmniej 10 strat z rzędu, jak również takie sytuacje jak 8 przegranych, 2 wygrane i znowu 8 przegranych. Na pewno takie podejście nie jest dobre dla wszsytkich strategii, konkretne wartości trzeba dobrać w zależnosci od charakteru strategii (maks. obsunięcia, wielkość stopów, częstotliwość wygranych, itp.)

    Pozdrowienia,
    GiełduGiełdu

  14. Jacek

    Czyli lewar 1/2.3.
    Za pomocą 10 000 zł otwierasz pozycję o wartości 23 770 zł wg piątkowego zamknięcia.
    Wielu graczy o tym zapomina.
    Myślę, że 1 kontrakt Fw20 na 10 000 zł to bezpieczny poziom – pozwoli utrzymać się na rynku
    nawet przy dużym obsunięciu kapitału.

    Ja też nie schodzę poniżej tej wartości.

    Pozdrawiam
    Jacek

  15. tomfid

    @ GG i Jacek

    "kupuję 1 kontrakt na każde posiadane 10 000 zł", "takie zarządzanie kapitałem powinno mi pozwolić co najmniej 10 strat z rzędu", "Myślę, że 1 kontrakt Fw20 na 10 000 zł to bezpieczny poziom"

    Ryzykancie z was – moim zdaniem taki lewar to bardzo wysoko. Nie wiem jakie macie stopy, ale przy obecnej zmienności (interwał godzinny) można w 1h stracić 300 zł/kontrakt. Ja nigdy nie przekraczam 2%-owego poziomu ryzyka w realcji do kapitału, co w praktyce oznacza, że obecnie mogę grać 1 kontraktem na W20…ale na 30000zł.

  16. adam

    DO karlkir , poszperaj w starociach , ale rok temu prezes kghm zapowiadał cenę 2700 za tonę , jeszcze troche brakuje do niej , ja czekam .

  17. Jacek

    >obecnie mogę grać 1 kontraktem na W20?ale na 30000zł.

    to znaczy, że wcale nie stosujesz lewarowania ? za 30 000 zł otwierasz pozycję wartą j.w.
    Grając w ten sposób zarabiasz na L mniej niż na koszyku akcji z w20
    a ryzyko mierzone zmiennością jest większe.

    Poza tym strata 300 zl na kontrakt to byłoby tylko 1% ryzyka…
    OK, jest to bezpieczne, można spać spokojnie tylko jaki wtedy jest % zwrot na portfelu ?

  18. gzalewski

    @Thom

    mozesz mi powiedziec, przed kim sie osmieszyl?
    Bo w branzy byl od ZAWSZE znany jako psycholog, wspolpracujacy z traderami.
    Bo moze sie osmieszyl tylko przed tymi, ktorzy nie wiedzieli tego?

  19. Maciek

    1 kontrakt na każde 3000 zł . Ryzyko jednej transakcji ograniczam do maksyalnie 5% kapitału. Stopy ustawiam od 20 do 30 pkt. od ceny wejścia. Następną otwieram jak rynek wykona ruch zgodnie z moim zalożeniami o określoną liczbe pkt. i jednocześnie podnoszę poprzednie stopy tak aby zabezpieczyć wcześniejszy zysk. Jeśli jest silny trend to często w ten sposób wchodze za 100 % kapitału. Jak dla mnie największym zagrożeniem tej metody są znaczne luki czyli takie powyżej 30 pkt. Kiedyś miałem około 14 transakcji z rzędu zamkniętych ze stratą i po ponad miesiącu znowu byłem i to nieźle na plusie. Później miałem ponad 18 z rzędu i tym razem już sie nie udało i chwilowo musiałem zrobić sobie przerwę do mojej ulubionej rozrywki.

  20. Jacek

    >1 kontrakt na każde 3000 zł . Ryzyko jednej transakcji ograniczam do maksyalnie 5% kapitału. Stopy ustawiam od 20 do 30 pkt. od ceny wejścia.

    Maciek – 5% od 3000 zł to 150 zł, czyli tylko 15 pkt…
    A 14 *20 do 30 = 280 do 420, czyli wcześniej tel z BM.

  21. tomfid

    @ Jacek

    Obecnie faktycznie nie stosuje lewaru, ale jeszcze 3-4 tyg. temu owszem. Zależy co wskaże system, którego podstwawowym elementem jest zmienność.

    "OK, jest to bezpieczne, można spać spokojnie tylko jaki wtedy jest % zwrot na portfelu ?"

    Oczywiście, że zwrot na portfelu nie powala na kolana, z tym że ja akurat cenie sobie b. niskie ryzyko (i niskie DD) i jestem w stanie darować sobie walkę o bajeczene stopy zwrotu. Jeśli ktoś ma inne podejście – większe ryzyko i większe zyski – dla mnie OK, w końcu to wasz pieniądze.

  22. Maciek

    Inaczej. Załóżmy że kapitał to 12000 zł. Jedna transakcja to 2 x FW20. Stopy 30 pkt. czyli teoretyczne ryzyko to 600 zł. Jezeli rynek porusza sie w zalożonym kierunku podnosze stopy nad poziom wejscia i otwieram kolejna pozycje przy podobnych parametrach czyli stopy 30 pkt i teoretycznym ryzyku 600 zł czyli na jedną transakcję nie więcej niż 5% w stosunku do kapitalu. No i w tym momencie również ryzyku na całym kapitale bo w tym momencie po podniesieniu pierwszych stopów wyżej na pierwszej transakcji teoretycznie już nie ryzykuje. Cały czas zaznaczam teoretycznie bo oczywiście jestem świadomy że zagrożeniem są luki. No i mogą być jeszcze bardzo szybko zmieniające sie ceny powodujące że pozycje mogą być zamknięte po dużo gorszych cenach, dlategoteż zazwyczaj stawiam sotpy 20 pkt.
    A co do tych 14 wtop to poprostu kolejne transakcje musiałem zawierać już mniejszą liczbą kontraktów. Pozatym tam dochodził jeszcze coś co nazwe sobie "syndromem małego gracza" który chce szybko i dużo i dlatego podejmuje nadmierne ryzyko :).

  23. Kricek

    @ Jacek

    "Ciekawe dlaczego banki inwestycyjne w USA nie przestrzegały tej zasady ? "

    Ktoś może zbagatelizował barierę psychologiczną.(Trzymał się, trzymał się ale w końcu otworzył lodówkę i się ……… ze….ał )
    No ale jak tu okiełznać chciwość jak jest się otoczonym wywierającym presję tłumem chciwulców i pazerot. Zwłaszcza gdy nie dostrzega się tego problemu i do tego nie gra się za swoje.
    NIEWYKONALNE

  24. Jacek

    @tomfid No tak, to wiele wyjaśnia. Sam jestem bliższy takiemu podejściu.
    Większe ryzyko i większe zyski to też i większe straty niestety.
    Ja aktualnie mam lewar 1/1.54 czyli wartość otwartych pozycji
    jest większa o 54% od kapitału na rach.
    @Maciek
    Jeśli jesteś dobry w umiejętnym (szybkim) otwieraniu pozycji, np. przy wybiciu z formacji,
    przebiciu oporu-wsparcia, gdy takiego stopa można postawić dość blisko to ma to sens.
    Ja przy takim lewarze i grze 100% mechanicznej mam pewne bankructwo.
    @kricek
    faktycznie, w gazetach piszą o tym że chciwość pokonała rozsądek, tylko dziwi mnie, że aż do tego stopnia –
    każdy z nas, kto trochę gra na kontraktach musi przestrzegać podstawowych zasad, żeby się utrzymać w grze
    a tacy profesjonaliści zarządzający miliardami dolarów uważali, że ich to nie dotyczy:
    "Domom inwestycyjnym bardzo opłacało się zwiększać lewarowanie.
    Póki trwał boom, rząd się nie wtrącał. Kongres opierał się przed zaostrzeniem
    przepisów dla Fannie Mae i Freddie Mac i pozwolił im na lewarowanie na poziomie,
    który według wiarygodnych wyliczeń przekraczało nawet 60 do 1."

  25. kunta-kinte

    Och,faktycznie Wy tu robicie bloga o długości tasiemca.

  26. antek1

    @Kricek
    "I tak coś po ok 10-12 latach (bardzo drogich , indywidualnych studiów)" – dokładnie. Czy lekarz, adwokat, inzynier, architekt itd nie chce zarabiać pieniędzy? 5, 6 lat studiów, lata staży, praktyk, wyrobnictwa, srednio po 30-stce zaczyna sie odbijać zainwestowany czas i pieniądzę. Dlaczego ktoś kto kupi nawet wszystkie ksiązki z AT wydane o polsku,( chyba się zmieści w 2tys), nawet zrobi kilka kursów z AT, ma zarabiać więcej niż wymienieni w powyższych zawodach?

  27. jaro

    @Kricek
    "Prawda jest taka że kasa na giełdzie bierze się tylko i wyłącznie z dobrego zarządzania kapitałem."
    "I uwierz, że psyche jest pierwszorzędną barierą w zarządzaniu (zarabianiu)."

    I mamy Świętego Graala. Wystarczy automat z dobrze napisanym algorytmem do zarządzania kapitałem 😉

    P.S. Przepraszam Kricek ale trochę Cię poniosło. Nie wystarczą te dwa elementy o których piszesz.
    Wyobraź sobie, że ja jestem psychoterapeutą milionerem, gram niewielkimi kwotami. Zarabianie i tracenie tych niewielkich kwot zupełnie mnie nie interesuję.
    Robię to dla eksperymentu. Kupiłem soft do zarzadzania kapitałem. Stosuje wszystkie mądre zasady.
    I nic. Ani gram mi nie przyrósł.
    No offence. Piszę to, nie żeby Cię zdenerwować. Raczej ku przestrodze nowych graczy.
    Psyche jest ważna. Zarządzanie kapitałem jest ważne. Zamknięcie pozycji jest ważne. Otwarcie pozycji jest również ważne.
    Bez któregoś z tych elementów masz samochód jeżdżący na 2 kołach.
    Przez chwilę da się pojeździć.

  28. Kricek

    @jaro

    Widocznie nie mam daru precyzyjnego wyrażania swoich myśli.
    Słowo ?wyłącznie? było nadużyciem.
    Co nie zmienia faktu, że kasa na giełdzie pochodzi z ?cięcia? a zwłaszcza z ?wytrzymywania?.
    Jestem ostatnim człowiekiem, który powiedziałby, że otwieranie, zamykanie to są sprawy nieistotne. Można by o nich powiedzieć, że są drugorzędne ale tylko w kontekście zarządzania.
    Sam kiedyś stworzyłem termin ?trzy główne grzechy giełdowe?
    1.nie cięcie strat – pielęgnacja strat, szerokie stopy
    2.nie precyzyjne otwieranie pozycji ? wyprzedzanie, gonienie
    3.cięcie zysków ? niepielęgnowanie zysków.

    Grzech nr 1 i 3 jest o zamykaniu , grzech nr 2 jest o otwieraniu.

    Nie zwalczenie grzechu nr 1 spowoduje że na rynku będziemy chwilę;
    Nie zwalczenie grzechu nr 2 spowoduje że będziemy na rynku trochę dłużej
    Nie zwalczenie grzechu nr 3 spowoduje że że będziemy się wykrwawiać bardzo długo.

    Dopiero wyeliminowanie wszystkich trzech grzechów daje jakąś szansę.

    Jeżeli ktoś z mojego wcześniejszego postu wyciągnął wniosek, że Kricek pięknoduch stwierdził , że tylko super zarządzanie jest ważne ,a reszta jest nie istotna. To sorry

  29. Jacek

    Ciekawa książka jest na ten temat co piszesz – J.Kaeppel – 4 mistakes:
    http://www.amazon.co.uk/Four-Biggest-Mistakes-Futures-Trading/dp/1883272084/ref=sr_1_3?ie=UTF8&s=books&qid=1223374153&sr=1-3

  30. viper

    @Kricek

    ja wiem, że to głupie… ja wiem, że to nieprofesjonalne… ale moja filozofia inwestowania opiera się na dwóch podstawowych dogmatach…
    1. dobre wejście to jest prawie wszystko, a potem dłuuugo nie ma nic…
    2. nie pozwól sobie odebrac zysków i nie bądź pazerny… niestety to wiąże się z cięciem zysków…
    nie wiem czy długo z tymi zasadami wytrwam… ale na tradingiem zajmuję się od 1994 roku, jest to moje główne zajęcie… i w miarę upływu czasu, coraz bardziej jestem do tych dogmatów przekonany…

  31. Kricek

    "1. dobre wejście to jest prawie wszystko, a potem dłuuugo nie ma nic?"

    Jest to również moje oczko w głowie.
    Bez dobrego wejścia nie ma mowy o grze wąskim stopem,
    A wąski stop to również moje oczko w głowie
    Mam też i trzecie oczko w głowie
    Także reasumując wyglądam tak jak wyglądam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *