Pod koniec 2007 roku The Economist opublikował na swoich łamach tekst pod tytułem Markets in 2008, w którym padła sugestia, iż spadająca cena kredytu wykreuje nową bańkę spekulacyjną. Jej beneficjantami – lub jak ktoś woli ofiarami – mogą być rynki wschodzące lub akcje firm zajmujących się energią odnawialną. Niewątpliwie pewne symptomy bańki spekulacyjnej już widać na rynkach towarowych a szczególnie na rynku ropy, której cena maszeruje w górę niemal hiperbolicznie i nikt do końca nie jest wstanie wyjaśnić przyczyn podwojenia cen surowca na przestrzeni roku.

Jak zwykle na rynkach bywa dynamiczne zwyżki na jednym rynku stają się źródłem poszukiwania alternatywy. W przypadku rynku energii taką alternatywą zdają się być tzw. źródła odnawialne. W ostatnim czasie trafiłem przez depesze (chyba) agencji Reutera na ciekawy raport badawczy firmy konsultingowej KPMG napisany do spółki z Economist Intelligence Unit pod doskonałym tytułem Turning Up The Heat. Na jego potrzeby zapytano przeszło 200 największych graczy ? wysoko postawionych pracowników firm – rynku energii, jak postrzegają przyszłość branży.

Okazało się, iż ponad połowa przewiduje postępującą konsolidację firm zajmujących się biopaliwami oraz energią wytwarzaną z wiatru i słońca. Co ciekawsze, przeszło 30 procent menedżerów spodziewa się, iż w najbliższych 3 latach ich firmy dokonają przejęcia firmy z tej branży. Jednocześnie przeszło 50 procent respondentów dostrzega ryzyko wystąpienia bańki spekulacyjnej spowodowanej mieszanką mody na energię odnawialną oraz obawami związanymi z ociepleniem klimatu.

Przeszło połowa respondentów spodziewa się, iż wartość przejęć i połączeń będzie rosła między innym dlatego, iż coraz większą rolę zaczną odgrywać w nich inwestorzy finansowi a nie tylko branżowi. Mówiąc inaczej ludzie z branży spodziewają się napływu środków ze strony różnego rodzaju instytucji finansowych od venture capital poczynając na funduszach inwestycyjnych kończąc.

Ciekawie też wyglądają przyczyny, które zdaniem respondentów są i będą dominującym czynnikiem postępującej konsolidacji sektora. Kluczowym czynnikiem jest oczywiście rosnąca cena ropy, ale też rosnące zainteresowanie inwestorów finansowych inwestowaniem w źródła odnawialne. Ten ostatni czynnik jest zdaniem badanych ważniejszy niż oczekiwania końcowych odbiorców produktów dostarczanych przez firmy energetyczne na rynek.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na zdanie, które wypowiada jeden z prezesów. W jego opinii inwestorzy finansowi w największym stopniu zainteresowani są inwestowaniem w energię wiatrową, gdyż ta wydaje im się najbardziej zrozumiała i w prosty sposób przekładalna na towar oferowany na rynku. Niewątpliwie równie łatwo będzie sprzedać ?energię wiatru? w różnego rodzaju funduszach inwestujących w nowe źródła energii. Wymyślanie przyszłych reklam tego typu funduszy zostawię wyobraźni czytelników.

Podsumowując wysoka cena ropy i rosnąca moda wśród inwestorów finansowych zdaje się przygotowywać nową falę na rynku, w której mieszanka nadziei i ?oczywistej-oczywistości? spowoduje, iż wiatr, słońce i biopaliwa będą jedną z mód sprzedającą się doskonale. Jak zwykle bywa wygrają w niej tylko ci, którzy nie stracą głowy i sprzedadzą za wcześnie, bez karmienia się złudzeniami o niewyczerpanym zapotrzebowaniu na energię ze strony Chin.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

15 Komentarzy

  1. dario

    Ja bym pozwolił sobie na mały off-topic.

    W jednym z poprzednich wpisów napisał Pan, że ma duży dystans do książki Murphy’ego dotyczącej analizy międzyrynkowej. Czy można tak w paru punktach rozwinąć to stwierdzenie? Jestem dopiero co po lekturze i chętnie bym usłyszał Pana opinię.

  2. astanczak

    Jeśli z książki wyciągnąć taką esencję, to jest nią teza, że zamiast analizować jeden wykres trzeba analizować kilka wykresów i dodać współczynnik korelacji plus przesunięcia na osi czasu. Tylko to nie zmienia problemu narzędzia – to ciągle analiza techniczna tyle, że międzywykresowa. Ja nawet uważam, że to powinno się nazywać po polsku właśnie Międzywykresowa Analiza Techniczna – lepiej oddawałoby treść.

    Mam wrażenie, że popularność tej książki wynika z lenistwa – nikt nie mówi o niej Międzyrynkowa Analiza Techniczna tylko skrótem Analiza Międzyrynkowa, co jest niebezpiecznym poznawczo poszerzeniem idei tej książki. W efekcie zaczyna się przekładać tezy z tej książki na prawa niemal ekonomiczne. W istocie cyklom, które mieszczą się jeszcze w granicach ekonomii, poświęcone jest tam ledwie 15 stron – to mniej od porządnego podręcznika do makroekonomii nie mówiąc już o jakimś tekście z pisma naukowego.

    Muszę jednak zrobić pewne zastrzeżenie – ja znam tą książkę z tłumaczenia w WIG-Pressie, które było oparte o wersję z roku 1991. Wyszło nowe wydanie tej książki w 2004 roku, którego ciągle nie kupiłem. Prawdopodobnie Murphy poszedł w nim dalej – po spisie treści widzę, że tak – ale chyba główna idea się nie zmieniła – to ciągle tylko analiza międzywykresowa.

    http://eu.wiley.com/WileyCDA/WileyTitle/productCd-0471023299.html

  3. kunta-kinte

    Można jeszcze dodać że oprócz korelacji międzywykresowych trzeba zbadać kilka interwałow czasowych w co najmniej paru układach figur,ale do rzeczy…Gdy miałem 15 lat otrzymałem zegarek z kalkulatorem i ładowaniem słonecznym.Dzisiaj mój syn ma 16 lat i w technice pozyskiwania energii słonecznej nic nie uległo zmianie.Ropa się kończy a świat z rozwojem silnika spalinowego od stu lat drepcze w miejscu,myślę że mamy już gotowe żródła energii zastępczej przygotowane -czekamy tylko aby sprzedać ropę i wtedy nastąpi ogłoszenie "cudownego"wynalazku.Oczywiście że teraz ropa to wykres i spekulacje(hiperbola i gwałtowne korekty) ale trend jest L.

  4. astanczak

    >w technice pozyskiwania energii słonecznej nic nie uległo zmianie

    zmienia się – kalkulator pobiera energię tylko w jedną stronę a są na świecie miejsca, gdzie panel słoneczny na dachu połączony jest siecią odbiorczą (upraszczając, jak w domu nie ma akurat odbioru energii, to energia z panela idzie do sieci, nie jest tracona) a klasyczny licznik mierzący odbiór energii kręci się w dwie strony. Dzięki temu każdy odbiorca energii jest zarazem jej producentem.

  5. gzalewski

    dodam do miedzyrynkowej, ze tłumaczenie jej było udręką. Bo wlasciwie całosc ksiazki jest na duży jeden rozdzial. W kolko powtarzane sa te same tezy. A juz merytorycznie najwieksza slaboscia koncepcji Murphyego jest ciągle robione zastrzezenie, ktore mozna w jednym zdaniu podsumowac – ” rynki są ze soba powiazane, niestety istnieja przesuniecia w cyklach, które nie pozwalaja jednoznacznie wychwycic, kiedy szczyt na jednym rynku przelozy sie na zachowania innych”

  6. Trapero

    padła sugestia czy podła sugestia ? 😉

  7. astanczak

    podła literówka 😉 – już poprawiona, dziękuję za wychwycenie.

  8. kunta-kinte

    Dotyczy energii solarnej:
    Proszę z ciekawości wyliczyć czy opłaca się na dachu instalować ogniwa fotoelektryczne jeśli wiadomo że energię odsprzedajemy za 20% ceny elektryczności kupowanej.Nie ma sensu na słowne dywagacje.Mam dach,którego południowa strona ma 320m.kw. powierzchni i nie opłaca mi się angażować w takową inwestycję.

  9. astanczak

    @kunta-kinte

    nie opłaca się, bo wygląda tak a nie inaczej koszt instalacji i możliwość odsprzedawania energii, ale wzrost kosztów energii zapewne wymusi i zmiany w prawie polskim.

  10. kunta-kinte

    Och,Panie Adamie!Wróciłem właśnie z neurologii gdzie leżałem dwa tygodnie i tam lekarz po studiach będący na stażu do specjalizacji trwającej pięć lat zarabiał 1200 netto a kapelan miał w tym samym miejscu ustawowo 2500 netto.O jakim prawie polskim i o jakiej Polsce Pan mówi?Tacy jak Gomułka widząc to od środka odchodzą….

  11. kunta-kinte

    Inna beczka.
    Dlaczego wszyscy widzą spadki i testowanie styczniowych dołków?Tutaj jest miejsce na gwałtowne wyjście górą z tego trójkąta popytu budowanego od 17.03,przynajmniej tak mówią oscylatory oparte o wolumen na FW?
    Pragnę zaznaczyć iż gram tylko intra i jest mi to bez znaczenia.

  12. eleven

    chcąc zamontować kolektory słoneczne zapytałem znajomego o korzyści (znajomy zajmuje się tym zawodowo). odpowiedział że obecnie koszty zwrócą się po w czasie w którym sprzęt się fizycznie zużyje i trzeba bedzie wymieniać na nowy, "szkoda fatygi, chyba że chcesz się pochwalić przed sąsiadami". podobno sony wypuszca coś tańszego i efektywniejszego, wiec może c/z sie zmieni…

  13. astanczak

    @eleven

    Tak samo jest z pompami ciepła, które zrobiły się popularne. Tu potrzeba zachęt podatkowych, kredytów preferencyjnych dla inwestorów i całego tego otoczenia, które źródła odnawialne czyni opłacalnymi dla końcowego odbiorcy. Nie ma się co oszukiwać, że każdy będzie miał wiatrak na dachu – chociaż czytałem, że kandydat na premiera z ramienia torysów – David Cameron – w Wielkiej Brytanii zamontował sobie wiatrak na dachu. Obecny premier Gordon Brown ma na dachu panele słoneczne. Nie wiem, jakie korzyści odnoszą z tego dwaj dżentelmeni, ale moda i popularność czyni technologie tańszymi. W Polsce nikt z polityków nie chwali się wiatrakiem w ogrodzie ani panelami słonecznymi na dachu, ale wszyscy mówią o uzależnieniu energetycznym od Rosji.

  14. kunta-kinte

    Nosimy też garnitury w prążki bo taki jest trend…

  15. astanczak

    >Nosimy też garnitury w prążki

    Z tymi trendami w Polsce trzeba uważać. Swego czasu LPP poinformowała, że wynik kwartalny był gorszy, bo kolekcja, którą spółka przygotował dla marki Reserved okazała się – cytat z pamięci – zbyt modna. Polscy klienci są zbyt konserwatywni na nowinki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *