Ponieważ sam akurat liczę podatki więc pomyślałem, że przyda się mała ściąga dla wszystkich.

W zasadzie problemu rozliczeń nie ma w przypadku działania u polskiego brokera jak bossafx. Dostajemy rozliczenie i wystarczy tylko obliczyć 19%, zadeklarować i ewentualnie wpłacić ile się należy o ile był zysk.

Sprawa się komplikuje w przypadku brokerów zagranicznych, albo działających w Polsce za pośrednictwem agentów. Poniżej linkuję interpretacje w tej sprawie wydane przez różne polskie urzędy skarbowe. Instrukcje powtarzają się tam, ale być może ktoś poszukuje bliższych szczegółów, szczególnie odnośnie tego co można rozliczyć w kosztach.

Zasadniczo:

1. Dla udokumentowania zysków/strat wystarczy własnoręcznie zrobiony wyciąg z rachunku, obejmujący transakcje za cały rok, o ile nie dostajemy PIT8C oczywiście.

2. Rozlicza się każdą transakcję z osobna! Zysk/stratę po transakcji przelicza się na PLN po kursie średnim z NBP minus koszty czyli prowizje, opłaty za przelewy itp

3. Rozlicza się tylko wynik transakcji czyli sam zysk/stratę, nadmieniam to osobno bo ta kwestia tam jasno nie pada. Nie wpisuje się jako przychód wartość środków po transakcji, a jako koszt wartość środków przed transakcją (a kiedyś polski broker tak mi to rozliczył na przychodach z kontraktów).

4. Osobno rozlicza się punkty swapowe.

5. Nie jest prawdą, że podatek oblicza się dopiero po wypłaceniu całości kapitału z rachunku i przesłaniu go do Polski.

Zdaję sobie sprawę, że przy setkach czy tysiącach transakcji rocznie (sam mam ten problem) powstaje ogrom roboty do przerobienia, w której pomocny będzie arkusz kalkulacyjny. Takie rozliczenie powinno być w jakiś sposób uproszczone, inaczej zniechęca do liczenia podatków w ogóle. Tym bardziej jeśli ktoś operuje amatorskimi sumami, albo uczestniczy jedynie w konkursach. Ale do tego trzeba by zmiany prawa. To chyba pochłonęłoby więcej prądu, czasu i energii niż samo wyliczenie podatku z 365 dni, bo przecież swapy liczy się w weekend również.

Ewentualnie przydałby się jakiś programik, który pobiera z arkusza dane i sam wszystko przelicza…

Wszelkie tips & tricks mile widziane!

I jeszcze uwaga dopisana chwilę po wrzucie wpisu:

Wyliczenie zbiorczo zysku za cały rok (stan środków na koniec roku minus stan na początku) i przeliczenie tego na PLN nie jest w świetle prawa prawidłowe. Choć byłoby adekwatne do tego co robi się z dochodami kapitałowymi uzyskanymi w Polsce.  No chyba, że … itd 🙂

–Kat—

INTERPRETACJA 1

INTERPRETACJA 2

INTERPRETACJA 3

INTERPRETACJA 4

INTERPRETACJA 5

INTERPRETACJA 6

 —-

Dopisek z 19 stycznia 2013:

Pokażę na przykładzie dlaczego podatek liczony tak jak wymaga prawo wydaje się mało sensowny i niesprawiedliwy.

Załóżmy, że w 2 transakcjach w roku osiągnęliśmy zysk 10 tys $ i 20 tys $, które zostały rozliczone wirtualnie po 3 PLN/$, a gdy wypłaciliśmy zysk na koniec roku i przeliczyliśmy go w banku na PLN po innym, wyższym kursie 3,3 PLN/$ powstaje znaczna różnica:

10 000 USD x 3 PLN/USD  = 30 000 PLN
20 000 USD x 3 PLN/USD = 60 000 PLN
————————————————-
razem = 90 000 PLN
podatek 19% = 17 100 PLN

Rzeczywisty zysk po wypłacie i przeliczeniu wyniósłby jednak:

30 000 USD x 3,3 PLN/USD = 99 000 PLN
19% podatek = 18 810 PLN

Różnica = 1 710 PLN

Mam więc ekstra zysk, realny a nie wirtualny = 9 000 PLN, który nie został opodatkowany. To samo w drugą stronę gdyby kurs początkowo byłby wyższy a potem spadł przy przeliczeniu na PLN – zapłacilibyśmy więcej podatku niż wychodzi z naszego rzeczywistego a nie wirtualnego zysku.

Czytelnik “MZ” słusznie zwrócił mi uwagę, że opodatkowanie dotyczy nie tylko zysków z inwestycji, ale również zmiany wartości naszego rachunku w walucie, nawet gdy żadnych transakcji nie robimy. W zasadzie więc powstają różnice jak wyżej na korzyść lub niekorzyść, nie znajduję jednak żadnych interpretacji w tym zakresie. Tym bardziej powinien to być asumpt do zmiany opodatkowania , choćby właśnie do jednorazowego ustalenia zysku za cały okres a nie dziergania setek czy tysięcy pojedynczych transakcji.

[Głosów:17    Średnia:4.5/5]

17 Komentarzy

  1. pit65

    Murwa kać.
    Skoro nie gramy w Polsce to sie tu też nie rozliczamy.
    Może w Luksemburgu???

    Chytry dwa razy traci , a pazerny i głupi dwa do drugiej.

  2. astanczak

    Problem jest naprawdę w czymś innym – kolejny raz okazuje się, że podatek staje się narzędziem odcinającym część osób od rynku. Duże podmioty mogą pozwolić sobie na zatrudnianie księgowych i doradców podatkowych. To kolejny przyczynek do tego, żeby wróciła dyskusja o zniesieniu podatku od zysków kapitałowych dla konsumentów.

  3. Ekonom polityczny

    Brawo Kat.

    Taki poradnik survivalowy pt. “Jak chciałem być uczciwy wobec Państwa pokazując osiągnięte dochody na rynkach, a nie dałem się zahukać Urzędom Skarbowym” jest pilnie potrzebny.
    To będzie rzecz z gatunku “Bear Gryls” ,albo “Jacek Pałkiewicz wśród dzikich”, ale może dzięki temu nie zostaniemy ugotowani żywcem w kotle przez plemię Skarbowych ludożerców 🙂

  4. Pink Floyd

    Jesli forex nie jest jedynym zrodlem utrzymania, to olanie tematu podatkow w przypadku brokera za granica wydaje sie kuszace. Nie zajmuje sie forexem, wiec chetnie poznam opinie w tej kwestii od praktykow 🙂

  5. Lucky

    Trejdowac jako spolka zarejestrowana w BVI, a sobie w PL tylko wyplacac dywidende i tylko ile trzeba.

  6. antylucek

    na szczęście te zeznania prawie nikogo tu nie dotyczą wiec cały wpis szanownego prelegenta jest moze dla 1 -2 osób które akurat miały w 2012 roku szczescie 🙂

  7. kathay (Post autora)

    Zrobiłem dodatek do wpisu zasadniczego, z wyliczeniami tego jak idiotycznie nalicza nam się zyski.

  8. MZ

    @kathay
    zmiany kursów podlegają podatkom, nawet w odniesieniu do osób fizycznych… a że mało, kto je płaci, bo trudno to udowodnić, to już inna sprawa 😉

    a co do wyliczania podatku, to znam przypadek, że pośrednik zakładający rachunek klientom w FXCM, zdobył interpretacje podatkowe i przygotował arkusz excell importujący raport transkacji i wyliczający podatek

  9. Jow

    @Pit65
    Już nie w Luksemburgu, od tego roku wszedł aneks do umowy o podwójnym opodatkowaniu z luksemburgiem. Dywidendy są już opodatkowane.
    Wszystkie fundusze które miały znaczek (L) już niestety podlegają belkowemu.
    Może ktoś ma pomysł, gdzie jest dywidenda jeszcze nie opodatkowana a nie jest uznana za kraj szkodliwy podatkowo?

  10. kathay (Post autora)

    @MZ
    Istotna uwaga! Bardzo dziękuję, sprawdziłem, że masz rację i muszę dopasować do tego końcówkę wpisu. Samo trzymanie walut nie wymaga deklaracji, ale już ich sprzedaż przez osoby indywidualne powoduje konieczność zapłaty haraczu 🙁

  11. Piętaszek

    “Problem jest naprawdę w czymś innym – kolejny raz okazuje się, że podatek staje się narzędziem odcinającym część osób od rynku. Duże podmioty mogą pozwolić sobie na zatrudnianie księgowych i doradców podatkowych. To kolejny przyczynek do tego, żeby wróciła dyskusja o zniesieniu podatku od zysków kapitałowych dla konsumentów.”

    No cienko musi być z dochodami konsumentów, skoro nie stać ich na wydatek kilkuset złotych rocznie, dla załatwienia dość pracochłonnych rozliczeń podatkowych na walutach. Koszt wystąpienia o indywidualną interpretację to 40 złotych, reszta to zarobek księgowego. Nawet tyłka nie trzeba ruszać bo wyciągi można przesłać w PDF, a dla wygodnych jest kurier, który przyjedzie po podpisane pełnomocnictwo.

    Rozliczenie PIT 8C to koszt 20-50 pln…

    1. astanczak

      @ Piętaszek

      Mam inne doświadczenia, ale o tym w innym odcinku.

  12. Sebsn122

    a co w sytuacji gdy mamy 2 transakcje
    1. -10 tyś
    2. 20 tyś
    jak liczymy podatek

  13. Boid

    nie doczytałem wszystkich przytoczonych interpretacji, ale … co jeśli prowadzimy u brokera zagranicznego konto w PLN? Wówczas wyniki wszystkich transakcji są automatycznie przeliczane na PLN. Czy wówczas działamy analogicznie jak u polskiego brokera?
    Wydawałoby się, że tak, jednak tutaj zaczynają się pewne schody. Może sam sobie utrudniam, ale ciekaw jestem odpowiedzi. Na mój rozum problemu nie ma jeżeli korzystamy z brokera MM. Wówczas tak naprawdę żadna fizyczna wymiana walutowa nie zachodzi w momencie zawierania transakcji. Co w przypadku brokerów ECN? U tych “prawdziwych” pozycja jest faktycznie otwierana w walucie bazowej jeżeli się nie mylę. Przeliczenie następuje zatem dwukrotnie:w momencie otwarcia pozycji (z pln na eur np) i w momencie zamknięcia pozycji (z eur na pln). I nie jest to raczej przeliczenie po kursie określonym przez ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych lub od osób prawnych, czyli według kursu średniego NBP “z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień uzyskania przychodu”. Przeliczenie następuje raczej po kursie aktualnie wyświetlanym na platformie, czy tam z zamknięcia dnia – trzeba by już doczytać.
    Czy wtedy, mimo wszystko, że wyniki są w PLN, trzeba przeliczać każdą transakcję na PLN? 🙂 Dobrze zamotałem 🙂

  14. mona_lu

    Temat wraca jak bumerang, węc pozwalam sobie wywlec. 🙂 Mam takie dwie pchły za uchem:
    1.”własnoręcznie zrobiony wyciąg z rachunku, obejmujący transakcje za cały rok”, czyli do 31 grudnia? Na foreksie nie ma zasady D+x?

    2. “Rozlicza się tylko wynik transakcji czyli sam zysk/stratę”, ale pomniejszone/powiększone o punkty swapowe i prowizję?

    A potem sumuję zyskowne i wpisuję jako przychód, a zsumowane stratne jako koszt?

    “opodatkowanie dotyczy nie tylko zysków z inwestycji, ale również zmiany wartości naszego rachunku w walucie, nawet gdy żadnych transakcji nie robimy.” Ale to chyba w momencie wycofania środków? Bo inaczej to wychodziłoby tak, jakby rozliczać posiadane akcje po kursie na koniec roku… 🙂

  15. neris

    Panowie, czy jesteście pewni co do tekstu? Mam zastrzeżenia co do tego czym jest waszym zdaniem przychód, a czym koszt.

    Człowiek z Deloitte wyjaśnił mi, że koszt w inwestycjach, to ilość*cena kupna danego instrumentu, a przychód to ilość*cena sprzedaży. Niezależnie, czy to otwarcie czy zamknięcie pozycji.

    Z tego wynika, że jeżeli ktoś zajął pozycje długą – kupił 1lot USDPLN za 3,50 to jego koszt = 350000zł. Przychód powstaje w momencie sprzedaży np. 3,80 = 380000zł. Wówczas dochód od którego należy zapłacić podatek to 30000zł. Jeżeli transakcje są kwotowane w innej walucie niż PLN, np. w USD dla EURUSD, JPY dla USDJPY, to należy i koszt i przychód z osobna przeliczyć po średnim kursie NPB z dnia poprzedniego.

    Oznacza, to że koszt może być liczony po innym kursie i przychód po innym kursie, ponieważ pozycja została zamknięta w innym dniu. Jest to podejście dalekie od tego które prezentujecie na stronie.

    Kto tu ma racje, pracownik Deloitte, czy wy? Jak można mówić o wyniku transakcji, że to jest przychód lub jest to koszt?

    1. Tomasz Symonowicz (Post autora)

      Nieco więcej było w komentarzu i w nowszym wpisie o podatkach:
      https://blogi.bossa.pl/2016/02/23/rozliczamy-podatki-z-forexu/

      Rację może rozstrzygnąć tylko skarbówka, nie my i nie Deloitte.

      Z mojej wiedzy co najwyżej wynika, że ten sposób podany przez Deloitte dotyczy zasadniczo akcji. W przypadku kontraktów na forexie nie ma rzeczywistego wydatku jak w akcjach, pieniądze są jedynie blokowane na rachunku. W akcjach natomiast pieniądze równe wartości zakupu zmieniają właściciela. Ta subtelna różnica zmienia interpretację. Potwierdził mi to znajomy pracownik IS. Nie jest to jednak ani źródłem prawa, ani ostateczną instancją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *