W materiałach edukacyjnych, dotyczących systemów transakcyjnych, czasem pada sugestia: skonstruuj najbardziej nietrafną i stratną strategię jak tylko się da, po czym graj przeciwko niej, odwracając zasady wejścia na rynek, leżące u jej podstaw.
Sam dałem się uwieść temu wydawałoby się na pozór logicznemu założeniu. Oprócz niezłej zabawy nie było jednak szczęśliwego finału, który był celem tych testów. Owszem, udało mi się wygenerować systemy, które czyściły kapitał do zera ale powodem tego były najczęściej koszty transakcyjne i poślizgi. Jeśli udało się jednak spreparować system, który po odjęciu kosztów regularnie tracił to odwrócenie jego reguł wcale nie było takie proste jak mogłoby się to wydawać, o znalezieniu owej super zyskowności nie wspomnę. Ten etap mam już za sobą ale dostrzegam pewną ukrytą logikę w takim postawieniu sprawy na głowie i z obserwacji oraz doświadczeń wiem, że pewne elementy myślenia kontrariańskiego można jednak wykorzystać zarówno w tradingu systemowym jak i dyskrecjonalnym/intuicyjnym (discretionary trading). Z tego zrodziła się właśnie strategia ?Zupy z żółwia” (Turtle soup), o której obiecałem na prośbę jednego z czytelników szerzej napisać. Zanim jednak ugrzęźniemy w szczegółach, mały wpis tytułem wstępu i wyjaśnień.
Nie będę od podstaw wykładał systemu wybicia z kanału, używanego przez Richa Dennisa i jego grupę The Turtles – przeszukując bloga wg tagów 'systemy’ czy 'Turtles’ można sporo znaleźć w tym temacie. System ten, w dużym skrócie, wchodzi na rynek gdy kurs instrumentu przebija maksimum lub minimum cenowe, ustanowione określoną ilości okresów wcześniej. Tenże stał się ofiarą swojego sukcesu i doczekał się najsłynniejszych jak dotąd kontr-strategii.
Poniżej dwa wykresy, obrazujące zagrania z kontry przeciwne do wybicia stosowanego przez Turtles. Oba rozrysowane na wykresie notowań pary walutowej USD/PLN, na której, jak niedawno pokazywałem, klasyczne wybicie z kanału cenowego działa całkiem stabilnie i zyskownie.
Kropkowane ciągi to linie kanału cenowego 20-sto dniowego. W momencie wyraźnie zaznaczonym następuje wybicie ponad dotychczasowe maksimum cen a zielona strzałka wskazuje kierunek i moment wejścia na rynek przez system Żółwi (TURTLE na wykresie). Strategia umownie nazwana jako ZUPA zajmuje w tym samym momencie przeciwną pozycję czyli krótką. Trend sprzyja wybiciu w górę i pozycja krótka traci.
Ten wykres powyżej wskazuje momenty idealne dla gry z kontry w stosunku do wybić z kanału, które okazały się fałszywe. Oznaczenia jak na wykresie wcześniejszym.
De facto to nie jest jeszcze sama ?Zupa żółwiowa” lecz dopiero przymiarki do jej ugotowania, podstawa konceptu na którym się opiera i przygotowanie składników do jej upichcenia.
Dla pełniejszego zrozumienia tego pomysłu gry przeciw wybiciom trzeba dodać dwie zasadnicze przyczyny, które wykreowały takie właśnie podejście:
1/ Stosunkowo niewielka trafność metody klasycznej czyli wybicia z kanału w trend,-jak pokazuje praktyka i testy – transakcje zakończone zyskiem mieszczą się w obszarze 35-45% (rzadko wyżej) wszystkich transakcji. Daje to pole do popisu dla zagospodarowania owej reszty, która przekracza 50% a więć teoretycznie niezły handicap
2/ Tzw. stop loss hunting czyli polowanie na stopy obronne- market makerzy czy pit traderzy uwielbiają podciągać kursy do granic wielodniowego maksimum czy minimum i odpalić wszystkie stopy, które tam bardzo często leżą. Dochodzi do wybicia, która ma krótki żywot i kurs wraca wówczas do zakresu sprzed wybicia lub często wręcz się cofa całkiem daleko pod wpływem nowych zleceń, które widzą, że test był nieudany a więc pompowanie ceny sztuczne.
Zupę ugotujemy w kolejnych wpisach , tymczasem
Jajcarskich Świąt wszystkim życzę!
—*Kat*—




Dodaj komentarz