W ubiegłym tygodniu anglojęzyczne media biznesowe poinformowały o wniesieniu przez SEC (Komisję Giełd i Papierów Wartościowych) formalnego oskarżenia w sprawie „najbardziej lukratywnego” (276 mln USD w zyskach i unikniętych stratach) procederu insider tradingu w historii.
Oskarżonym został Mathew Martoma, który w czasie procederu pracował dla CR Intrinsic Investors, spółki zależnej od SAC Capital. To właśnie przez SAC Capital sprawa wzbudza olbrzymie zainteresowanie – założona i zarządzana przez Stevena Cohena spółka zarządza ponad 14 mld USD aktywów a Cohen uważany jest za jednego z najwybitniejszych zarządzających w sektorze funduszy hedge. Dwa dni temu SAC Capital poinformował inwestorów, że otrzymała od SEC tzw. Wells notice – zawiadomienie, że SEC rozważa podjęcie przeciwko firmie formalnych kroków prawnych.
Schemat działania Martomy był prosty do bólu. Martoma zwerbował profesora neurologii Sidney’a Gilmana, który był przewodniczącym Komitetu Monitorowania Bezpieczeństwa w istotnym badaniu klinicznych (II fazy) leku na chorobę Alzheimera. Dwie spółki, pracujące nad lekiem, Elan Corporation i Wyeth zdecydowały, że to prof. Gilman przedstawi końcowe wyniki testów klinicznych na konferencji medycznej 29 lipca 2008 roku. Tego dnia wieczorem firmy opublikowały także oficjalne komunikaty giełdowe z pełnymi wynikami testów.
Dwa tygodnie wcześniej, 17 lipca, Elan i Wyeth ogłosiły wstępne wyniki testów klinicznych, na które rynek zareagował pozytywnie. Dzień później, w piątek 18 lipca, cena akcji Elan i Wyeth wzrosła o odpowiednio 10% i 4%. Inwestorzy z niecierpliwością czekali na pełne rezultaty testów klinicznych.
Jak łatwo się domyśleć, Martoma, dzięki prof. Gilmanowi poznał końcowe wyniki testów klinicznych wcześniej niż rynek. SEC uważa, że Gilman przekazał Martomie informacje o pełnych wynikach testów klinicznych pomiędzy 17 a 20 lipca 2008 roku. 20 lipca Martoma przekonał głównego zarządzającego portfelem (Stevena Cohena) by zlikwidował całą pozycję na akcjach Elan i Wyeth zbudowaną w latach 2007-2008. Główny makler (trader) funduszu rozpoczął likwidację pozycji w poniedziałek 21 lipca 2008 roku.
Przed rozpoczęciem sesji w dniu 21 lipca 2008 roku w portfelach zarządzanych przez Martomę i Cohena znajdowało się około 10,5 mln akcji Elan wartych około 365 mln USD i 7,1 mln akcji Wyeth wartych około 335 mln USD.
Na zakończenie sesji w dniu 29 lipca 2008 (a więc tuż przed oficjalnym komunikatem spółek) fundusz miał już krótką pozycję na Elan wielkości 4,5 mln akcji i Wyeth wielkości 3,3 mln akcji.
Chciałbym zwrócić uwagę na to co działo się na spółce Elan. Obraz średnioterminowy pokazuje poniższy wykres, na którym zaznaczono okres akumulowania pozycji i miejsce odwrócenia pozycji. Jak widać, inwestorzy fatalnie przyjęli ogłoszone 29 lipca 2008 pełne rezultaty testów klinicznych.

W siedem sesji giełdowych fundusz sprzedał netto 15 mln akcji Elan (zamknął długą pozycję na 10,5 mln akcji i otworzył krótką na 4,5 mln akcji). To około 3% wszystkich akcji Elan w tym okresie. Podaż generowana przez fundusz stanowiła ponad 20% całkowitego obrotu na akcjach Elan od 21 do 29 lipca 2008 roku (około 67 mln akcji). W tym czasie cena akcji Elan znajdowała się trendzie bocznym.

Nie zgadzam się w pełni z interpretacją Felixa Salmona, który twierdzi, że ta sytuacja (wyjście z dużej pozycji na akcjach bez powodowania istotnego spadku kursu) musi dowodzić wyjątkowych umiejętności głównego maklera. Akcje Elan znajdowały się w silnym trendzie wzrostowym, rynek oczekiwał na korzystne, pełne wyniki testów klinicznych – równie dobrze można założyć, że bez podaży „lepiej poinformowanych” akcje Elan zamiast znajdować się w trendzie bocznym ustanawiałyby nowe maksima.
Przypadek ten jednak pokazuje, że w specyficznych okolicznościach (przy silnym pozytywnym sentymencie rynku lub wyjątkowo zdolnym maklerze) zupełnie nie musi być na wykresie widać wychodzenia z dużej pozycji czy odwracania pozycji przez dużego inwestora. Dla ciekawości stworzyłem wykres Elan z dwoma popularnymi wskaźnikami Akumulacji/Dystrybucji (tradycyjny i Williamsa):
Oczywiście, cała opisana sytuacja pokazuje także, że istnieją inwestorzy dysponujący realną przewagą na rynku. Akurat w tym przypadku przewaga osiągnięta została poprzez działania uznane za nielegalne.



Dodaj komentarz