W kwietniu sprzedaż detaliczna w Hiszpanii spadła o 9,8% – to największy spadek w historii (przynajmniej odkąd istnieją dane). Kwiecień był dwudziestym drugim spadkowym miesiącem z rzędu.
Merijn Knibbe zwrócił uwagę na trend hiszpańskiej sprzedaży detalicznej i podał dwa interesujące szczegóły:
- sprzedaż detaliczna znajduje się na poziomie z 1999 roku
- sprzedaż detaliczna per capita jest 8% poniżej poziomu z 1995 roku
Knibbe pyta więc: jak długo i jak mocno Hiszpanie mają zaciskać pasa, jeśli zdaniem wielu prominentnych ekonomistów, tylko zaciskanie pasa może uzdrowić sytuację w państwach peryferyjnych UE?
Otóż, sytuacja w Hiszpanii nie jest wyjątkowa. Od szczytu, sprzedaż detaliczna (bez samochodów i motocykli) spadła w tym państwie o 18%. W Grecji spadek ten wyniósł 32%. Na Łotwie spadek sprzedaży detalicznej od szczytu do minimum wyniósł 39%. Wskaźnik zdołał się jednak podnieść od ‘dołka’ o 16%. W Irlandii, Grecji i Hiszpanii trwa trend spadkowy.
Popatrzcie na poniższy wykres, który za danymi Eurostatu pokazuje trend sprzedaży detalicznej w Niemczech, Irlandii, Grecji, Hiszpanii, Polsce i Łotwie w okresie IQ2000 – IQ2012 (poziom 100 to wartość sprzedaży detalicznej z 2005 roku).

Oglądając ten wykres odczuwacie dumę z polskiego konsumenta czy silny niepokój spowodowany obawami o dotarcie do Polski europejskiego trendu sprzedaży detalicznej?
Warto obejrzeć jeszcze jeden wykres. Z danych Eurostatu o liczbie bezrobotnych w poszczególnych kategoriach czasu trwania bezrobocia obliczyłem wskaźnik długoterminowego (powyżej 1 roku) bezrobocia. Określa on jaki procent wszystkich bezrobotnych stanowią osoby nieposiadające pracy przynajmniej przez rok. Niestety, nie mogłem uwzględnić Łotwy. Dane dla Niemiec sprzed 2005 pochodziły z jednego kwartału w każdym roku (w celu stworzenia wykresu ‘przeciągnąłem’ je na pozostałe kwartały).

Zwróćcie uwagę na sytuację w Hiszpanii i Irlandii. Czy wzrost długoterminowego bezrobocia jest konsekwencją przekłucia baniek na rynku nieruchomości i ma charakter strukturalny? Taka interpretacja wydaje się sensowna. Niestety, oznacza to, że w przypadku tych państw spora część populacji (w przypadku Hiszpanii 9% – 0,36 z 25% bezrobotnych)w najbliższej przyszłości nie ma szans na aktywność zawodową.


Dodaj komentarz