Ratingi, czy ktoś jeszcze się przejmuje

Parafrazując słowa Maxa z kreskówki Pixara – Iniemamocni „jak wszyscy są super, to nikt nie jest”, można by skutki obecnych działań agencji ratingowych podsumować zdaniem „jak wszyscy są do kitu, to nikt nie jest”.

Trwa festiwal gróźb, komu by tu jeszcze obniżyć rating wiarygodności kredytowej – Grecja, Hiszpania, Portugalia, Niemcy, Francja, kolejne banki. Wygląda jednak na to, że na nikim nie robi to już wrażenia.

Nie mogę się pozbyć myśli, że w tym wszystkim chodzi tylko o rozmycie znaczenia sierpniowej decyzji agencji Standard & Poor’s o obniżeniu ratingu USA. Ale nawet jeśli moja spiskowa teoria jest tylko wytworem niezdrowego umysłu i agencje faktycznie rzetelnie obniżają ratingi, to można by się zastanowić, czy w świecie, w którym wielcy gracze są „nie-tak-doskonali-jakbyśmy-chcieli” to takie oceny będą i tak miały znaczenie. No bo w zasadzie co to będzie oznaczało? Mniejsze inwestycje w tych krajach? Problemy z pożyczaniem pieniędzy? Niewiarą w kraje jeśli chodzi o ich zdolność do spłacania tych pożyczek?

Jakoś sobie nie wyobrażam. W tej chwili i tak świat (nie tylko) inwestycyjny czeka na ostateczne rozwiązanie, aż ktoś zacznie padać i problemy faktycznie zaczną się rozwiązywać. Na razie sytuacja wygląda tak, że jeden bankrut pożycza drugiemu bankrutowi trochę pieniędzy, żeby ten mógł oddać dług trzeciemu bankrutowi, który winien jest jeszcze więcej pierwszemu.

 

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

4 odpowiedzi na “Ratingi, czy ktoś jeszcze się przejmuje”

  1. Awatar Szutnik
    Szutnik

    A to ktoś się na serio produkcjami ratingowców w ogole przejmował? 😉
    Żartowałem oczywiście. Ja skończyłem się przejmować po pierwszych doświadczeniach z tym „towarem” na polskim rynku. Potem był artykuł (chyba w 1995?) w Parkiecie „Kupuj czyli kupuj. Kupuj czyli Sprzedaj”, który mnie utwierdził w tym przekonaniu, by nie zauważać tego rodzaju wypocin analitycznych.
    Wiem, że są Ci, co muszą się przejmować (np fundusze, których statuty precyzują ile papierów AAA muszą mieć na ogólny portfel), ale reszta chyba wcale nie powinna.
    Co pewien czas ktoś wpada na pomysł niezłego wpisu blogerskiego, prostego a efektownego – porównuje wykres indeksu, spółki czy obligacji z datami rekomendacji analityków i ZAWSZE okazuje się, że wysyp rekomendacji kupna, podnoszenia ratingów itd ma miejsce w pobliżu szczytów cen instrumentu, zaś rekomendacji sprzedaży (jeśli w ogóle są wydawane!)obniżania ratingów itp. w pobliżu dna.
    Potem „spiskowy” bloger pisze wniosek końcowy typu: „naganiają na towar Jelenia, a sami pewnie grają przeciwnie”, a niespiskowy pisze coś o nastrojach tłumu.

    Osobiście zaliczam się do tej 2 kategorii i postrzegam wysyp tego typu rekomendacji jako przejaw nastroju zbiorowości, któremu poddają się także analitycy. Przyznam się, że taka interpretacja wysypu jest całkiem pomocna przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, choć najczęściej nie w kierunku, w jakim sugerowaliby analitycy w swoich produkcjach.

  2. Awatar lesserwisser
    lesserwisser

    Ten kreskówkowy greps – „jak wszyscy są super, to nikt nie jest” jest całkiem mądry.

    Również wersja „jak wszyscy są do kitu, to nikt nie jest” niewiele mu ustępuje.

    Ale logika takiego załamuje się chyba przy następującym stwierdzeniu –
    „jak wszyscy są przeciętni to nikt nie jest”!!

    A może to tylko taki sofizmatyczny chwyt retoryczny?

  3. Awatar trojan
    trojan

    Poniekąd pytanie związane z ratingiem. Czy istnieje portal, na którym można znaleźć krzywą dochodowości dla polskich papierów skarbowych? Dziękuję za pomoc!

  4. Awatar Alicja
    Alicja

    Spróbuj tutaj:

    http://blogobligacje.blogspot.com/
    Jak nie znajdziesz, podpytaj autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *