Żółte złoto nam staniało, a analitycy natychmiast krzyczą, że kupno teraz jest inwestycyjną okazją.
A co z czarnym złotem, czyli ropą?
Potencjalny scenariusz techniczny wyrysowałem na poniższym wykresie ropy WTI:
Znana i często pojawiająca się formacja techniczna – odwrócona RGR – opowiada historię sukcesywnego przejmowania kontroli przez popyt, co zapowiada możliwe wzrosty, o ile nastąpi przełamanie w górę niebieskiej linii oporu, i spory potencjalnie zasięg, bo aż do 75$ lub wyżej.
Czy istnieje wiarygodna narracja, która mogłaby wesprzeć ten scenariusz? Rynek ropy silnie kształtuje konfliktowo racjonowana podaż surowca oraz zwykła, ale pełna mocy sprawczej spekulacja.
Podaż to coraz bliższe sfinalizowania ograniczenie wydobycia przez OPEC do współpracy z Rosją, ale przy kontrze Iranu. Ta gra, póki co, działa popytowo na rynek.
Spekulacja również wygrywa po stronie popytu od miesięcy. Wszelkie złe informacje dla ropy działają spadkowo na krótką metę, raczej wykorzystywane są do dalszego kupna. Przy wyrysowanym wybiciu do gry włączą się technicy oraz systemy mechaniczne podążające za trendami (głównie CTA). To wszystko może zachęcać do zagrania po stronie kupna, choćby na krótki termin. Nawet gdyby to wywołało impuls inflacyjny, wiele banków centralnych z zadowoleniem przyjęłoby taki scenariusz.
—** Kat **—


