Spekulacja bywa mylona bardzo często z hazardem. Pisze o tym w swoim historycznym eseju „Spekulacja jako sztuka” Dickinson G. Watts. Autor zauważa, że choć różnica między jedną i drugą aktywnością jest bardzo subtelna to jednak spekulacja opiera się na pewnych kalkulacjach. Przede wszystkim dotyczących ryzyka.
O eseju Wattsa wspominałem już nieco wcześniej i zasadach przez niego podanych.
Król AI https://blogi.bossa.pl/2026/01/19/krol-ai/
Być przeciw wszystkim https://blogi.bossa.pl/2026/01/26/byc-przeciw-wszystkim/
Dziś zajmę się tymi najważniejszymi regułami, które Watts nazwał prawami bezwzględnymi. Oto cztery zasady nienaruszalnych praw spekulacji.
PRAWA BEZWZGLĘDNE
- Nigdy nie spekuluj ponad swoje możliwości
Zajmowanie pozycji większej, niż pozwala na to kapitał, jest zaproszeniem do katastrofy. Przy zbyt dużej pozycji nawet niewielkie wahania rynku dezorganizują spekulanta, a jego osąd staje się bezwartościowy.
- Nigdy nie „podwajaj” pozycji
To znaczy: nigdy nie odwracaj całkowicie i natychmiast swojej pozycji. Jeśli jesteś „na długiej pozycji”, nie sprzedawaj wszystkiego, by od razu przejść w takiej samej skali „na krótko”. Może się to czasem udać, ale jest skrajnie ryzykowne. Jeśli rynek ponownie zacznie rosnąć, umysł wraca do pierwotnego poglądu, spekulant zamyka krótką pozycję i znów przechodzi na długą. Jeśli ta ostatnia decyzja okaże się błędna, następuje całkowita demoralizacja. Zmiana pierwotnej pozycji powinna była zostać przeprowadzona umiarkowanie i ostrożnie, aby zachować jasność osądu i równowagę umysłu.
- „Uciekaj szybko” albo wcale
Działaj natychmiast przy pierwszych oznakach zagrożenia. Jeśli jednak przegapisz ten moment i niebezpieczeństwo stanie się widoczne dla wszystkich, lepiej trzymać pozycję lub zamknąć jedynie jej część.
- Gdy masz wątpliwości – zmniejsz pozycję
Albo umysł nie jest przekonany co do zajętej pozycji, albo pozycja jest zbyt duża, by była bezpieczna. Pewien człowiek zwierzył się przyjacielowi, że nie może spać z powodu swojej pozycji rynkowej. Przyjaciel odpowiedział krótko i trafnie:
„Sprzedaj do poziomu, przy którym da się spać.”
Nie mam wątpliwości, jeśli chodzi o pierwszą i czwartą. One w ogóle nie powinny podlegać dyskusji. Ale dwie pozostałe są kontrowersyjne. Pamiętajmy, że autor tych zasad handlował na rynkach towarowych – głównie na bawełnie – w II połowie XIX wieku. Nie było wówczas jeszcze automatycznych systemów transakcyjnych, testów i analiz historycznych. Stąd zasada druga może się wydawać nieco archaiczna, choć w pewnym stopniu jest uzasadniona. Emocjonalnie – przeskakiwanie z pozycji długiej na krótką i odwrotnie – może prowadzić nie tylko do wyczerpania, ale również do zamętu z oglądem rynku i chaosu w działaniach. Zwłaszcza na gwałtownie poruszającym się rynku możemy gonić za nim i za każdym razem być po złej stronie. Ale wiele systemów automatycznych polega na odwracaniu pozycji. Najprostsze sygnały – w stylu przecięcia średniej – wręcz są zbudowane na tym założeniu i stałej obecności rynku.
Ale tak naprawdę, moje największe wątpliwości budzi zasada 3. Jest ona zaprzeczeniem reguły „ucinaj straty jak najszybciej”. W formie podanej przez Wattsa brzmi nieco jak jej przewrotne rozwinięcie „ucinaj straty, jak najszybciej, ale jeśli nie zdążysz to patrz i licz na szczęście”. To jest bardzo ciekawe o co mogło autorowi chodzić w takim podejściu. O ile jeszcze można zrozumieć jego zalecenie, żeby zredukować część stratnej pozycji, o tyle przekonanie o tym, że jeśli nie zdążyłeś zrealizować małej straty, to poczekaj i zobacz co się wydarzy, jest intrygujące. Zwłaszcza jeśli wcześniej w tekście pada to rozróżnienie między hazardem i spekulacją, gdzie ta druga ma być oparta na kalkulacjach ryzyka, a nie na szczęściu i zawierzeniu przypadkowi.
Być może Watts nie zachęcał do liczenia na szczęście, lecz do czegoś znacznie trudniejszego – do świadomości własnego błędu. „Uciekaj szybko” oznacza działaj, gdy jeszcze kontrolujesz sytuację. Gdy przegapisz moment, twoje działanie przestaje być kalkulacją, a staje się reakcją stadną. Wtedy każda decyzja jest już droższa.
Hazard zaczyna się nie wtedy, gdy rynek idzie przeciwko nam, lecz wtedy, gdy tracimy kontrolę nad własnym osądem. Ale nie jestem przekonany, do tej interpretacji.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.