A może wspaniałe lata dwudzieste?

Dziś nieco optymistycznie, puszczamy w ruch rynkową fantazję.

Czytelnikom naszych blogów znany jest zapewne termin Złotych Lat Dwudziestych. Określa się tym terminem złotą dekadę z początku XX wieku, która zakończyła pewien etap w historii świata i przyniosła masę zmian, które dotarły nawet na Wall Street. W pewnym ujęciu w latach 20-tych skończył się dopiero XIX wiek, który został domknięty I Wojną Światową grzebiącą mocarstwa w Europie i dającą USA początek władzy na kolejne 100 lat.

Rewolucje technologiczna i przemysłowa połączyły się wówczas z optymizmem konsumentów i przestawieniem gospodarek z trybu wojennego na pokojowy, co zaowocowało bumem gospodarczym i hossą na giełdzie. Oczywiście, hossa lat 20-tych skończyła się Wielkim Krachem, a złota dekada dekadą Wielkiego Kryzysu, który położył fundament pod II Wojnę Światową. Niemniej, efekty ówczesnej rewolucji są obecne w życiu do dziś i pewne osiągnięcia nigdy nie zostały cofnięte. Na polu medycyny do dziś mamy antybiotyki, a w polityce prawa wyborcze kobiet.

Dla inwestorów złotą dekadą były też lata 80-te XX wieku, które zakończyły fazę walki z inflacją z lat 70-tych i pozwoliły amerykańskiej Rezerwie Federalnej na obniżanie cen kredytu przez dekadę. Poniższy wykres (za: fred.stlouisfed.org) pokazuje efektywną stopę procentową i rentowność amerykańskiego długu spadające solidarnie właściwie przez przeszło 10 lat. W tym czasie indeks S&P500 zanotował serię 9 lat bez spadków – od 1982 roku do 1989 roku – i zyskał blisko 200 procent. Analogicznie zachował się niemiecki DAX. Niestety, nie wiemy jak zachował się WIG20, bo w Polsce nie mieliśmy giełdy tylko degenerację PRL.

Spójrzmy na pewne podobieństwa lat 20-tych i 80-tych na rynkach amerykańskich z obecną sytuacją. Po I WŚ świat był uderzony pandemią hiszpanki, dziś jest po pandemii covid. Odpowiednikiem antybiotyków są nowe szczepionki. Wojna ciągle toczy się w Europie, ale może za jakiś czas dojdzie do jej zakończenia. W latach 80-tych zaczęły być widoczne pierwsze efekty rewolucji komputerowej, jak za chwilę mogą pojawić się pierwsze efekty kolejnej rewolucji, tym razem pod flagą sztucznej inteligencji. W latach 80-tych skończyły się szoki paliwowe, gdy za chwilę możemy dojść do punktu przesilenia (peak-oil a rebours) w konsumpcji ropy na świecie.

Analogii można znaleźć więcej i każda będzie jakoś naciągana, jak – przyznaję – powyższe. Trudno jednak dyskutować z faktem, iż naprawdę za chwilę Fed wejdzie w nowy cykl obniżania stóp procentowych, który może potrwać dłużej niż myślimy. Wówczas marzenie o tym, żeby XXI wiek miał swoje Wspaniałe Lata 20-te nie wydaje się wcale takie naiwne. Dalibyście wiarę, że w końcówce obecnej dekady WIG mógłby mieć wartość 240 tys., WIG20 7,5 tys., S&P500 15 tys., a DAX blisko 50 tys.? Na początku lat 80-tych też zapewne nikt nie wierzył, a jednak smuta lat 70-tych skończyła się Złotymi Latami Osiemdziesiątymi. Obyśmy byli po pierwszym roku historycznego zaskoczenia!

Niech stopa zwrotu będzie z Wam (niezależnie, jak szybko wyparuje optymizm kończącego się roku, który był sponsorem dzisiejszej notki).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *