WIG dopiero co pokonał szczyt poprzedniej hossy, a zarazem szczyt wszech czasów (ATH), więc proponuje przyjrzeć się jak to wyglądało w historii.

Pytanie jest oczywiste: na jak długie wzrosty, przynajmniej statystycznie, możemy liczyć teraz?

Kiedy bowiem indeks pokonuje poprzedni szczyt, ma za sobą mozolną drogę w górę, która potrafi wyczerpać kapitały i nastroje. Po takim wysiłku może nie mieć już na tyle impetu, by odpalić wyżej na znaczącą odległość.

Tak wyglądało to graficznie w historii (dane tygodniowe):

Czerwone linie pokazują poziomy szczytu poprzedniej hossy.

Procenty na zielono wskazują o ile WIG wzrósł ponad poziom szczytu poprzedzającej hossy do momentu zrobienia nowego szczytu. W literaturze czasem samą hossę definiuje się dopiero od momentu pokonania szczytu poprzedniej.

Jak widać te dokonania nie są jakoś szokująco wielkie. No poza wyjątkowym rokiem bańki dot.comowej w 2001 roku i wzrostem o 120% ponad szczyt poprzedni. Ale kto wie, czy i tym razem w bańkę AI nie wpadniemy ?

Po tragicznych spadkach 2007-2009 WIG nie miał sił by dojechać do poprzedniego szczytu, co zaznaczyłem znakami zapytania na wykresie. Ten szczyt został pokonany dopiero w 2021 roku i powstało nowe ATH. Ale tym razem nie liczymy ATH tylko szczyty poprzedniej hossy.

W 1998 mieliśmy jedną bessę za drugą. WIG wszedł dosłownie na chwilę powyżej szczytu poprzedniej (+13,3%) i znów runął (zawirowania w Azji i Rosji).

Nie wziąłem pod uwagi pierwszej bessy w historii zakończonej w 1995. To dlatego, że kurs hossy po jej zakończeniu nie pokonał ostatniego szczytu, a już weszła kolejna bessa.

Dziś przewyższenie wynosi 3,8%. Nawet jeśli przyjąć, że statystycznie dochodziło ono do przedziału 10-20%, to zostało nam 10%+. Trzymam kciuki.

 

—kat—

6 Komentarzy

  1. Niko

    Dobre i to 🙂 lepszy rydz niż nic

  2. paaulinka

    Zawsze gdy ktoś aby potwierdzić swoją narrację posługuje się indeksem WIG, to zastanawiam się czemu to robi? Czy dlatego, że inne indeksy nie pasują? I pokazują coś innego? Kiedyś zadałam tu na forum pytanie z okazji jakiegoś kolejnego szczytu WIG, który miał pokazywać, że z naszą GPW, nie jest wcale tak źle, skoro od lat 90" ów indeks urósł wielokrotnie, czy są w Polsce fundusze akcji istniejące 20 i więcej lat w niezmienionej formie i czy ich jednostki też porównywalnie wzrosły? Przecież w tym bezliku istniejących na rynku Jakieś rodzynki powinny się znaleźć. Jacyś zarządzający powinni wykorzystywać swój sukces i reklamować się osiągniętymi rezultatami biją konkurencje. Ale nie uzyskałam żadnej odpowiedzi.

    1. vaeta

      > Zawsze gdy ktoś aby potwierdzić swoją narrację posługuje się indeksem WIG, to zastanawiam się czemu to robi?

      Bo przy analizie wieloletniej WIG jako reprezentant polskiej giełdy jest najlepszy?
      Jest lepszy:
      * od WIG20TR bo ma dłuższą historię
      * od WIG20 bo jest dochodowy a nie cenowy. Cenowe indeksy są kiepskie w takiej analizie, bo dywidenda jest mocno zmienna w czasie, różne indeksy cenowe (np WIG20 i SPX) mają różny ich poziom i też różnica jest zmienna. Te różnice działają jak procent składany w czasie.

      Fundusze akcji mają spore koszty utrzymania (wypłacają sobie analog "dywidend" a nie Tobie). Stąd benchmarki TFI to zwykle indeks cenowy, zaś "normalnego" EFT dochodowy.

      Jeśli chciałabyś zmieniać ten wykres to proponowałbym poszukać w takich obszarach:
      * zmiana wykresu liniowego na logarytmiczny
      * urealnić (jakiekolwiek: inflacją, bonami, itp) bo nawet indeks dochodowy jest splotem wartości "spółek" i wartości waluty. Waluta w czasie traci na wartości, więc zwykle powinniśmy być zainteresowani ATH realnym a nie ATH nominalnym
      * a jeżeli porównać do innych krajów to sprowadzić do wspólnej waluty (np WIG USD vs BUX USD a potem opcjonalnie USD urealnić)

    2. Tomasz Symonowicz (Post autora)

      Nie ma tu jakiegoś ukrytego albo niecnego celu. Po prostu WIG ma najdłuższą historię i reprezentuje całość rynku. Nic nie stoi na przeszkodzie by analizować w podobny sposób dowolny inny benchmark

  3. paaulinka

    Mnie w posługiwanie się indeksem wszystkich spółek, razi to, że nie uwzględnia on podmiotów które zbankrutowały. Spółek, które weszły na giełdę, zebrały kasę, i splajtowały.

    1. vaeta

      Mi z kolei zgrzyta czas naliczanie dywidend na tym i innych dochodowych. Niestety zawsze mamy z lepszym lub gorszym przybliżeniem 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *