Wykres dnia: hossa ma trwać

Mamy nowe rekordy na indeksie S&P 500, a analitycy zapowiadają, że przed nami kolejny rok hossy.

Oparciem dla niej są przede wszystkim prognozy zysków giełdowych spółek, które w swej ekspansji po-covidowej nie mają powodów do zwolnienia, nawet jeśli stopy procentowe czy inflacja wzrosną.

Jeszcze podczas ostatniej korekty serwis FACTSET zebrał owe prognozy i przekonwertował je na wykres indeksu S&P 500 na najbliższy rok. Tak wygląda to w pełnej krasie:

   Źródło: factset.com

Wykres powstał w wyniku zagregowanych, uśrednionych prognoz analityków pokrywających wszystkie spółki z indeksu S&P 500. Z analiz dla każdej spółki wyciągnięto przy tym medianę. Jak widać mediana prognoz wartości indeksu za rok wynosi 5051,7. W piątek zamknięcie wyniosło 4544,90.

Jest więc szansa na kontynuację hossy zdaniem najlepszych specjalistów. Któż lepiej jak nie oni zna spółki od podszewki? Z tych analiz korzystają przecież wszystkie instytucje na Wall Street.

Co ciekawe, na wykresie widać, że analitycy gromadnie zaprojektowali porządną korektę na listopad. Oczywiście indeks nie będzie się poruszał w takt tak idealnie narysowanej linii, to po prostu krzywa łącząca kropki stanowiące wyceny robiony na każdy kolejny miesiąc.

Uwzględniono już w nich zapewne i tapering i ewentualne projekcje dla stóp procentowych. Co nie znaczy, że jakieś nieoczekiwane wydarzenia nie mogą tych wycen zmienić w przyszłości.

Wg analityków największe wzrosty zanotuje sektor telekomunikacyjny. Ale zaskoczeniem jest projekcja dla sektora, który ma wzrosnąć najmniej, gdyż jest to sektor… finansowy. Co jest pewnym zdziwieniem w sytuacji gdy to właśnie on ma być beneficjentem wyższych stóp. Może jednak już te pierwsze podwyżki są w cenach, a przy tym trzeba brać pod uwagę, że nadchodzi ogromna bessa obligacyjna, co też wpłynie na stopy zwrotu.

Jak dokładne są te przewidywania? Za ostatnie 5 lat tej ‘zabawy na serio’ analitycy średnio NIE docenili skali wzrostów o średnio 1,7%. Natomiast za ostatnie 20 lat przestrzelili z wycenami o średnio 9,6%. Z kolei rok temu w tej prognozie prognozowano poziom indeksu średnio o 12% niżej niż indeks osiągnął w październiku 2021.

Posiadaczom akcji wypada więc życzyć aby i tym razem wycena była zbyt niska niż poziom za rok. W każdym bądź razie o bańce nic nie wspomniano…

—kat—

2 Komentarzy

  1. vaeta

    Ciekawe czy rozkład pomyłek ma cechy rozkładu normalnego 🙂

    Żeby nie było tak różowo:
    * jak odłożymy ~7 lat od początku 2016 zamiast ~3.5 roku od marca 2020 (wróżenie okolic dołka następnej bessy)
    * przyjmiemy normalną (czasowo) długość bessy: 1x miesięcy
    * to wyjdzie nam, że w 2022 może spx cały czas spadać

  2. Tomasz Symonowicz (Post autora)

    Obstawiam, że nie jest to rozkład normalny. Podczas spadków prognozują zbyt optymistycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *