Dipizok…ach.jwiecodziesięć

„Tato, ty nic nie rozumiesz. Czasy się zmieniły. To już nie jest jak w XX wieku” mówił do mnie mój nastolatek, gdy zżymałem się na jakość tego, co oglądał na youtubie i w innych mediach. Fascynacja Snapchatem i TikTokiem przeszła mu szybko, choć dzięki temu drugiemu wkręcił się w montowanie filmów i sprawia mu to dużą frajdę.

„Teraz wszystko robi się dla beki. A wy jesteście sztywniakami”. To kolejny z argumentów. Gdy rozmawialiśmy o tym, co robi Ekipa, jak i wielu innych – nie tak medialnych – przekonywał mnie z ogromną pewnością siebie, charakterystyczną dla nastolatków, że oni mają rację. „Przecież wyjaśnili wszystko”. Dla niego niuanse tych wyjaśnień, są bez znaczenia. Bliżej mu pokoleniowo do Friza, Wersow i innych, niż do własnych rodziców. A że bunt wpisany jest w rozwój nastolatków, pozostawało mi tylko czekać.

No i doczekałem się. Pisałem o tym już w poprzedniej notce Ja, boomer, że w chwili, gdy Ekipa Holding postanowiła zmonetyzować swój sukces już nie tylko wciskając badziewne treści nastolatom, ale wchodząc na rynek giełdowy, zabawa i beka się skończyła.

Teraz trzeba będzie konfrontować się z analizami, pytaniami, wątpliwościami i nie będzie można wytłumaczyć się ze wszystkiego „oni nas hejtują” albo „nasze słowa zostały wyrwane z kontekstu”. Choć to byłoby jednak dość zabawne usłyszeć: „Ostatnia rekomendacja sprzedaży wydana przez dom maklerski XYZ to ogromny hejt na nas”.

Gdy mój syn namawiał mnie do oglądania, któregoś z filmików Ekipy i spółki, nie byłem w stanie wytrzymać dłużej niż trzy minuty. No niestety, nie jestem grupą docelową. Zresztą to nigdy nie był mój typ humoru, choć również byłem głupawym nastolatkiem.

Teraz jednak nastąpiła istotna zmiana. Mamy przecież do czynienia z potencjalną firmą notowaną na giełdzie, więc warto się przyglądać jej dokonaniom, jak i spijać nektar z ust ich przedstawicieli.

Zachęcam więc ogromnie do poświęcenia całej godziny i czterdziestu pięciu minut, na obejrzenie filmu nagranego przez Ekipę. Proszę potraktować to jako konferencję dla analityków, road show, prezentację albo coś jeszcze poważniejszego.

Tym, którzy nie wiedzą o co chodzi, a nie chce się sięgać do wcześniejszej historii. Ekipa zmaga się z „hejtem”. Ten hejt to tak naprawdę powiedzenie „sprawdzam”, w reakcji na pewne zachowania i działania. Film, do którego obejrzenia zachęcam w zasadzie wyjaśnia wszystko, choć to nie jest materiał, w którym dziennikarze lub analitycy zadają trudne pytania. Tutaj członkowie Ekipa Holding zadają pytania sami sobie. Ale starają się być szczerzy i na nie odpowiadają.

Byłemu prezesowi IBM Thomasowi J. Watsonowi Jr. przypisuje się zdanie – im wyżej małpa wejdzie na drzewo tym, bardziej widać jej tyłek. Polecam więc pooglądać tyłek Ekipy. Zabawa jest naprawdę przednia.

Tytuł tej notki, pochodzi z wypowiedzi Karola Wiśniewskiego, czyli Friza w tym materiale. Być może jest zbyt wulgarny, jak na miejsce jakim są blogi szanowanego domu maklerskiego, ale wiecie… staramy się nie być boomerami. Wszak nowe pokolenie młodych inwestorów nadchodzi i trzeba ich rozumieć.

Nie chcę się za bardzo pastwić publicystycznie nad tym filmem, ale jednak na co bardziej tłuściutkie kawałki zwrócę czytelnikom uwagę. Bo warto. A cały film ma szansę naprawdę być szeroko analizowany w przyszłości, pod hasłem „jak nie wchodzić na giełdę” (a może, będzie sukces i wtedy „jak wchodzić na giełdę”, kto wie, kto wie?)

Utwór i jego rzekoma kradzież

Jeśli chodzi o muzykę psytrance’ową” tam wszystko brzmi tak samo – Wujek Łuki

Generalnie cała ta ponad dziesięciominutowa rozmowa jest o tym, że muzyka jest taka sama i ma ten sam szkielet. No i wszyscy to robią. Brakuje tylko stwierdzenia, że przecież wszyscy kradną.

Udostępnienie kawałków deluxe

Gdy mówiłem o tej płycie to mogłem użyć złych słów i powiedzieć, że te kawałki będą tylko na tej płycie. Nie pamiętam wszystkich swoich wypowiedzi, ale wydaje mi się, że ktoś mógł tak pomyśleć – Friz

No, a całość rozmowy jest w gruncie rzeczy o tym, że robimy wersję deluxe, ale tak naprawdę się nie da zrobić, czegoś unikalnego, bo te utwory by latały po całym internecie. Hmmm. XXI wiek. Ja boomer, wiem to od czasów SoulSeek, eMule i innych. Choć nie wiem, czy młodzi wiedzą, co to jest.

Wysadzenie auta

Samą akcję z autem można by rozdzielić na dwie części. Prawną i moralną. Jeśli chodzi o tę prawną, to zadnbaliśmy o wszystko, żeby to zostało zrobione zgodne z prawem […] Tam nie był trotyl. Ja powiedziałem, że tam jest trotyl, bo jest łatwiej wymówić, bo każdy wie, co to jest trotyl. […]

Pod względem prawnym było OK […]

Teraz dochodzi jeszcze ta kwestia moralna. Pytanie czy, dla ciebie jako człowieka, wysadzenie i spalenie tego auta jest Ok. Robią to filmy, robi to Hollywood, robą to filmy polskie nawet, robią to pod content na filmie i dokładnie tak było u nas. […] Był tam nawet jakiś element edukacyjny, bo zobaczyć wybuch w takim spowolnieniu na taką skalę, myślę, że tego nie było.

No kwestie moralne zostawiam już ludziom do własnej oceny.

Mi by zależało na tym, żeby młodzi widzowie wiedzieli, że za tym leży ciężka praca. […] Żeby dzieci nie myślały sobie, że mogą wziąć sobie z portfela rodziców kasę. I potargać stówkę, no bo tak się robi prawda?

Jeśli ogląda mój film, jakieś dziecko, tak naprawdę rodzic powinien zadbać o to, czy on w ogóle powinien oglądać. W moim odczuciu to nie powinien. Ja moje filmy, jak myślę o odbiorcy, to wyobrażam sobie chociaż szesnastolatka.

Tak, tak. I dlatego dla szesnastolatków robimy lody z logo, zeszyty do szkoły, plecaki oraz podpisujemy umowę z parkiem rozrywki.

No cóż. Panowie z Ekipy trzeba się poważnie zastanawiać nad odpowiedzialnością. Pominę już fakt najnowszego pomysłu, czyli „napoje energetyczne”. Jest ogromny problem z tym, że dzieciaki żłopią tę kofeinę z cukrem i że poniosą w przyszłości konsekwencje zdrowotne. Ale rozumiem, że wystarczy przekonanie Friza „dla mnie moralnie jest OK”, żeby było Ok.

Logo sowy używane przez Wersow

źle się zorientowałam, tak naprawdę w ogóle nie zorientowała się w tym temacie

nie czułam odpowiedzialności do tego…

Co już zrobiłam? […] Chciałabym mu się  w jakiś sposób zrekompensować i czy to logo jest naprawdę jego i tak naprawdę nie wiem, co z tym dalej mam zrobić.

Nie chcę za bardzo pastwić się nad Weroniką Sową, studentką prawa, ale no cóż. Powtórzę za Thomasem J. Watsonem Jr., jak się wchodzi wysoko, to trzeba się liczyć z tym, że inni zobaczą nasz tyłek. Gdy kanał na Youtubie przestaje być młodzieńczym wygłupem i zabawą, kończy się era „o fajny obrazek, wezmę go do siebie i będę sprzedawać biżuterię z takim wzorem”.

Prawa do logo Ekipa oraz kaktus kupiony przez Nowcia

Pyt: Ekipa nie zastrzegła prawa do znaku towarowego, czy to prawda?

Odp: Trochę prawda, trochę nie prawda.(Prezes Zarządu Krzysztof Misiałkiewicz)

[…]

– Jesteśmy pierwszym i jedynym podmiotem, który zgłosił ten znak towarowy

– No, nie jedynym, bo zgłosił go też ktoś w Polsce

– Nie, w Polsce go nikt nie zgłosił

– Zgłosił

– Nie zgłosił

– Zgłosił

[…]

Nie do końca wiem, czy można powiedzieć znak towarowy, czy on nie nabiera osobowości znaku towarowego, po wydaniu tej decyzji. (Prezes Zarządu Krzysztof Misiałkiewicz)

Czekam na konnferencję na żywo. Z pytaniami od dziennikarzy i akcjonariuszy. Szykuje się dobra zabawa.

Ekipatonosi vs przedmioty w box premium

Nie będę wybierał cytatów. Po prostu posłuchajcie.

Spółka Ekipa Holding SA, a pęknięcie bańki

To zależy na jakiej płaszczyźnie rozumiemy pękanie bańki. (Prezes Zarządu Krzysztof Misiałkiewicz)

To jest k…a giełda, tu się dzieją rzeczy. (Karol Wiśniewski, Friz)

Ostatnie piętnaście minut filmu dla kogoś, kto ma pojęcie o tym, jak funkcjonuje rynek, to jest prawdziwa perełka. Rozświetli Wasz dzień. Naprawdę. Ja rozumiem, że wyjaśnienia, które tam padają mogą trafić i imponować 8-14 latkom. Ba, może nawet przekonują tych, o których mówił wcześniej Friz, czyli szesnastolatków, ale cóż…. Prawda jest brutalna. Panowie, nie bardzo wiedzą o czym mówią.

Największą przyjemność mam ze słuchania prezesa Krzysztofa Misiałkiewicza oraz Wujka Łuki (Łukasz Wojtyca). Według informacji medialnych Wujek Łuki, jako najstarszy z Ekipy zajmuje się stroną biznesową projektu oraz jest odpowiedzialny za wprowadzenie Ekipy na giełdę.

Słucham więc tego, co ma do powiedzenia, i mam wrażenie, że Wujek Łuki, brał udział w przynajmniej kilku spotkaniach, dotyczących wprowadzania spółek na giełdę. Przyswoił sobie sporo pojęć i je wykorzystuje. Skleja, miesza, nie zawsze ma to sens, ale na osobach, które nie mają pojęcia może robić wrażenie kompetentnego i elokwentnego.

 

Czytałem ostatnio po latach Greka Zorbę, ze słynnym filmowym tekstem (nie ma tej sceny w książce) „Jaka piękna katastrofa”. Mam wrażenie, że ludzie z Ekipy, nie mają takiej świadomości, jak Zorba. Że oto właśnie następuje piękna katastrofa. Próbują ratować swój wizerunek, choć właśnie wyszli ze swojego youtubowego ekosystemu do zupełnie innego świata. I tu heheszki, beczki i tłumaczenia na poziomie nastolatków, nie bardzo będą działać.

A ja, niczym Zorba, sięgam po wino i jagnięcinę i patrzę co będzie dalej. Ba, dodatkowo cieszę się, że mam wreszcie wspólny temat z moim nastolatkiem. A o to, wcale nie jest tak łatwo w okresie, gdy hormony zalewają mózg.

Film do obejrzenia. Miłej zabawy.

PS. właśnie sobie uświadomiłem, że boomer ze mnie nie wyjdzie. W dzisiejszych czasach powinienem napisać tekst “Obejrzałem za Was film, żebyście Wy nie musieli”.

link na YT

[Foto: Kadr z filmu: Grek Zorba, reż. M. Kakogiannis, 1964]

12 Komentarzy

  1. Czytelnik

    "Być może jest zbyt wulgarny, jak na miejsce jakim są blogi szanowanego domu maklerskiego, ale wiecie… staramy się nie być boomerami."

    Nie.
    Tak jakby bycie boomerem było złe. Czy millenialsem, pokoleniem X, Y, Z czy dowolnym innym.

    Albo ciągniemy kolejne pokolenie w górę, albo siebie równamy w dół. A równaniu w dół mówię stanowcze NIE.

    I dlatego nie podoba mi się zniżanie blogów BOSSA do poziomu rynsztoka, a taki język jest tym właśnie poziomem.

    1. Grzegorz Zalewski (Post autora)

      Takie prawo felietonistyki, że można nieco więcej. Generalnie w pisaniu nie nadużywam wulgaryzmów, ale ten zwrot jest tak pięknie opisujący, to co zdają się rozumieć Friz i reszta, że nawet gdybym w papierowych mediach publikował, walczyłbym z redaktorem, żeby został zachowany.

    2. Tu de mun

      W pełni popieram poprzednika. W innych zakamarkach internetu nie przebieram w ostrych słowach, ale tutaj naprawdę bardzo bardzo się hamuję ze względu na szacunek do tego miejsca.

      Proszę trzymać poziom.

  2. Paweł Cymcyk

    Grzegorz,
    świetnie opisane. Byłem ciekaw czy ten wątek giełdowy wywoła gdzieś reakcję. Nie zawiodłem się 🙂 Jedynie dodam, że zepsułeś trochę zabawę "giełdowym sztywniakom" wybierając z tego fragmentu ten najlepszy cytat Friza 😀

    1. Grzegorz Zalewski (Post autora)

      Fakt, jest najlepszy. Pewnie będzie żył przez lata 🙂

  3. Tu de mun

    To nie jest film dla starych ludzi. Obejrzałem część giełdową, ale do reszty nie mam siły, zwłaszcza do Wersow.

    Mam nadzieję, że nie popełniam tu błędu jak inni konserwatywni ludzie, którzy wyśmiewali gaming albo kryptowaluty i zbyt późno zrozumieli swój błąd.

    1. Paweł Cymcyk

      Ten YouTubowy rynek też ma swoich sygnalistów-audytorów 😉
      Przy czym tylko dla fragmentu Wersow – dla przygody giełdowej chętnych na taką pracę analityczno-resercherską nie będzie chętnych.
      https://www.youtube.com/watch?v=snPfjHNuCyQ

      1. GZalewski

        powiedziałbym, że to jest bardziej niż piękne.
        Jeszcze się okaże, że właścicielem licencji jest Wardęga, bo się dogadał z tym twórcą 🙂

  4. Rado

    Grzegorzu, daj znać czy przekonałeś syna 🙂

    1. GZalewski

      on już od jakiegoś czasu nnabbierał sceptycyzmu, ale… przewrotnie sobie pomyślałem, że jednak byłaby dobra szkoła, żeby te dzieciaki dały się namówić na inwestowanie. Część już się ocknęła wydają kilka stów na edycję premium płyty, która okazała się tym czym się okazała.
      W końcu jak mają się nauczyć.

  5. Simon

    Newconect to piaskownica i poważni inwestorzy nawet tam nie zaglądają dziwię się Panu że za przeproszeniem zawraca pan sobie czymś takim głowę. Tak jakby to miał być debiut na miarę lpp Dino czy pepco.

    1. GZalewski

      to co się dzieje, to niezmiernie ciekawe zjawisko. Dotyczy rzeczywistości dookoła. Po prostu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.