Bilans pierwszej połowy roku na rynkach akcji wygląda imponująco. Kilkunastoprocentowe wzrosty indeksów są raczej standardem niż wyjątkiem, a na radarze miga już końcówka roku, tradycyjnie dobry okres dla akcji. Hossa jawi się równie aktualna, jak na początku roku, choć nie brakuje oczywiście ryzyk.


Na dzień 30 czerwca trzeba było naprawdę dużego wysiłku, żeby znaleźć indeks, który po dwóch kwartałach tracił na wartości. Wiele z koszyków flirtuje z lub kreśli historyczne maksima. Z ważnych na półmetku roku wszystkie rosną raczej niestandardowo niż standardowo. Jeśli za standard przyjąć wzrost indeksu w skali roku od 10 procent do 15 procent, to najważniejsze rynki wykonały plan na półmetku. Średni wzrost z wybranego poniżej koszyka indeksów ze świata plus dwa polskie wynosi blisko 13 procent. Jeśli nawet do końca roku Europa i USA nie dodadzą procenta, to i tak inwestorzy uznają całość za dobrą dla ich portfeli.

W takim kontekście zakład o dobrą drugą końcówkę roku jest zakładem o kolejny niestandardowy rok, który przyniesie właściwie bezbolesne powiększenie części akcyjnej portfeli już nie o kilkanaście procent, ale może 20 i więcej procent. Realnie zwyżki po 20 i więcej procent są trudne do wykluczenia, gdy uwzględni się scenariusz gospodarczy w postaci kontynuacji wzrostu i braku recesji. Oczywiście obserwujący rynki nie będą klaskać przy dodaniu przez DAX-a czy S&P500 kilku procent, a wręcz uznają wzrosty za dość nudne. Na dziś jednak giełdy stają przed perspektywą, który każdy brałby w ciemno na starcie roku, nawet jeśli miałby nadzieję na więcej.

Kolejny raz odnotujmy, iż tym razem GPW uczestniczy w tym układzie wzrostowym. WIG wykreślił historyczne maksima. Koszyk spółek średnich zameldował się nad 5000 pkt., a WIG20 złamał klątwę indeksu wysyconego nieperformującymi narodowymi czebo… czempionami. Mieścimy się z naszymi największymi indeksami w środku globalnej stawki. Nie jedziemy jako liderzy, ale – dla lubiących analogie sportowe – w głównym peletonie. Tęskniliśmy za tym właściwie od dekady, więc nie psujcie sobie zabawy marudzeniem, że mogło być lepiej. Naprawdę postawę polskiego rynku na tle świata można uznać jednak za niespodziankę. Niemniej, na tej niespodziance można budować scenariusze, które mówią, iż to będzie dobry rok dla Warszawy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.