Wykres dnia: Nasdaq w korekcie

W środku zakończonego tygodnia amerykański indeks Nasdaq Composite znalazł się w technicznej korekcie, granicą której jest cofnięcie o 10 procent od szczytu. Do końca tygodnia korekta pogłębiła się do 11 procent i można mówić o potwierdzeniu środowego wskazania. Wraz z korektą spadają jednak wyceny, które wzbudzały tak wiele emocji. Efektem jest uatrakcyjnienie akcji liderów tegorocznej hossy, co raczej wcześniej niż później powinno zaowocować kolejną falą wzrostową.

Jednym z najpopularniejszych pytań fruwającym dziś po rynku jest: czy amerykański sektor technologiczny jest w bańce spekulacyjnej? Odpowiedź coraz mnie zależy jednak od punktu widzenia. Technicy będą widzieli hiperboliczne wzrosty spółek, co właściwie zawsze jest ostrzeżeniem przed bańką spekulacyjną. Fundamentaliści będą odpowiadali na pytanie przez pryzmat rozciągniętych wycen na tle historii. Niezależnie od różnic w punktach widzenia, wszyscy zgodzą się, że bańki spekulacyjne mogą trwać znacznie dłużej niż podpowiada zdrowy rozsądek. W istocie korekty takie, jak obserwowana ostatnio na Nasdaqu stają się idealnym paliwem do kontynuacji, a nie powodem do ich przekłuwania.  Dlatego postawiłbym nie tak odważną tezę, iż bańka w amerykańskim sektorze technologicznym ma jeszcze wiele do ugrania.

Wszyscy wiemy, iż poprzednie bańki spekulacyjne – dotcom’owa, nieruchomościowa i surowcowa – nie pękały same. Zostały zakończone przez podwyżki ceny kredytu przez amerykański bank centralny, który ostatnio właściwie porzucił walkę z inflacją. Fed pogodził się z tym, iż w perspektywie kolejnych lat inflacja może być wyższa i – uwzględniając poprzednie doświadczenia – zmaterializuje się głównie na rynkach, a nie w gospodarce. Dlatego ostatnie cofnięcia warto traktować jako zdrowe korekty, które leją fundament pod kolejną falę umocnienia. Mieszanka schłodzenia emocji i wycen dobrze zrobi zwłaszcza liderom. Dlatego właśnie technicy patrzący na spadającego o 11 procent Nasdaqa Composite powinni widzieć w przecenie również uatrakcyjnienie wycen. Im bardziej głęboka będzie korekta, tym większa atrakcyjność spółek typu Facebook, Alphabet, Microsoft czy Apple i tym większy potencjał do dalszych zwyżek.

Dla techników: spadek Nasdaq Composite do 10000. pkt. dałby korektę o 17 procent. Do wejścia w bessę potrzeba cofnięcia w okolice 9600 pkt. Lutowy szczyt – maksimum poprzedniej hossy – wypadł w rejonie 9838 pkt.

źródło: stooq.pl

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *